Jump to content
Dogomania

bonika

Members
  • Posts

    1088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonika

  1. Zaglądamy :-) A jak poszła akcja ? - Bo to chyba dzisiaj było - tak ? :oops: Jutro tekścik napiszę.
  2. Ja bym chciała tylko wiedzieć czy doszło :oops: A zebrana kwota BOSKA :loveu: :multi: Są jednak KOCHANI LUDZIE na tym świecie :loveu:
  3. [quote name='Ulka18']Boniko, wplaty 1% beda oddzielnie. [/quote] A to dopse bo jus się psestrasyłam :krolik: Choć pomyślałam potem, że to może na maj zaliczą, ale jak oddzielnie to oddzielnie - tys piknie :-)
  4. A mojej Mamy na liście nie ma :oops: - wysłała 29 kwietnia - jeju sprawdźcie proszę :oops:
  5. Szkoda z tą "wilczurką" :-( - ja mam nosa do psów ;) - to jest chyba naprawdę WSPANIAŁY pies - i PIĘKNY i MĄDRY :-) Ale co tu zrobić.. - ona to już naprawdę jest duża.. Choć mógłby być kojec u kogoś, ..i suchej karmy można by dużo dawać.. A z "daleka" ;) to tak sobie pomyślałam, że w dużym mieście - Was tyle wolontariuszek - że ktoś np. przypomni sobie nagle, że tam jacyś starsi sąsiedzi mieli kiedyś psa, może mówili, że już nie chcą, a zapytam czy by zechcieli zaopiekować się otrzymując wsparcie itd. Bo z daleka to tylko można podpowiadać jakieś pomysły i troszkę wesprzeć finansowo i niestety tyle :-( A dla Gabi i może dla innych piesków się przyda wyskrobie w weekend tekścik. I ja bym jej rzeczywiście zmieniła to imię - dałam jej tak Gabi bo miałam tylko to jej smutne zdjęcie i prawdę mówiąc patrząc na nią myślałam sobie, że taki "gapcio" :oops: - nie pasowało mi wtedy do niej nic innego. A potem zobaczyłam te ładniejsze zdjątka, ale było już na Allegro - ale jak zaczniemy nową "kampanię" to możemy z nowym imieniem - a tutaj do niej pasuje coś takiego "wdzięcznie" brzmiącego - bo wiecie w domu to ja moje nazywam patusie/nusie ale ten pies musi dopiero walczyć o dom. Proponuję ją "przemianować" na Tinę - jak ktoś zna jeszcze jakieś fajne imiona to piszcie proszę. Dla ułatwienia zdjątko kochanej ślicznej suni :-) A to zdjątko naszej suni zostawmy, że tak powiem w naszym Dogomaniackim domu ;) - bo my ją kochamy, ale inni to dopiero muszą ją pokochać :-( Jak w sobotę nie znajdzie domku to z nowym tygodniem zaczniemy od nowa szukać aktywniej :-) Całuski misiu :kiss_2:
  6. Oj to trzymam kciuki ..choć się prawdę mówiąc boję, ale w schronisku tyle razy przenoszono pieski, próbowano je "dogadać", że pewnie w razie czego szybko zareagują, albo nawet będą od razu widzieli czy ..Panie ;) się pogodzą :-) Oby się udało :-) A to "Małe-carne" co wychodzi z budki cio to jest ? - ŚLICZNA niunia :-)
  7. Nie wiem, czytam na bieżąco, ale nie wiem czy to z Gabi był problem z wyprowadzeniem ? Jakby się tylko zgodzili na zabranie jej na "akcję" to zróbcie wszystko by wyszła :oops: Może na szelki ? Albo nawet na ręce - tylko wtedy wcześniej jakiś kaganiec by ze strachu może nie ugryzła. Choć jeśli ona jest w takim stanie, że nie chce wychodzić to aby ją uratować konieczny jest domek tymczasowy.. aby ją doprowdzić do normalności.. Piszcie jak z nią jest ? I czy nie można jej umieścić u jakichś miłych, starszych ludzi a my się złożymy na jej utrzymanie hym ? Acha i może jej imię zmienić na Nuka ? - jakoś tak ładniej brzmi, ale jak uważacie :oops: - a może jeszcze jakieś ładniejsze ? Może Tina - tak ma na imię moja sunia :-) Widzę, że jakimś takim marketingiem trzeba się dla tej suni zająć ;) A do tych piesków o które jeszcze proszę to opisy tu dodaję aby bardziej zachęcić ;) Przekabaćcie jakoś tam tych decydentów :cool3: ;) Swoją drogą jakie oni mają argumenty aby jakiegoś psa nie brać - "nie bo nie" ? :shake: A tu psineczki i Gabusia : Te psineczki są niezwykłe - 0904 za wszelką cenę chce przykuć wzrokiem, 0046 ma spojrzenie ...po prostu człowieka - niesamowite, a 0900 jest ..prześliczny :-) No i Gabusia - BARDZO zrezygnowana - spojrzenie takiego porzuconego, nigdy niekochanego dziecka... nr 0904 Opis: Suczka w wieku ok 1,5 roku Przyjęta 02-12-2005r. nr 0046 Opis: Piesek w wieku ok. 3 lat. jemu bardzo potrzebny jest domek, gdyż w schronisku mieszka już prawie dwa lata.Pryjety 12-05-2004r. nr 0900 Gabi I ja bym jeszcze tą sunię chciała ratować :oops: Jeśli ona tak wygląda jak na tym zdjęciu ..PRZEPIĘKNIE :-) i jak piszą jest łagodna i spokojna to może też ją zabrać na tą akcję ? A nóż widelec by się komuś spodobała :-) nr 2950 Opis: Suczka w wieku ok 8 lat, owczarek niemiecki. Sunia jest bardzo łagodna i bardzo spokojna. Pozdrawiam i BARDZO mocno trzymam kciuki za powodzenie akcji adopcyjnej :thumbs: :-)
  8. Szkoda, że ta "moja" biedna Kremowa sunia z boksu 90 nie dostała takiej budki...
  9. A na tą "akcję" w sobotę możecie też zabrać te pieski poniżej ? - One są BARDZO ładne i nieduże ;) nr 0904 nr 0046 nr 0900
  10. A co z Allegro Gabi ? Mam w głowie taki tekst - z wątku Łódzkiego podpatrzyłam, ale jeszcze nie napisałam :oops: - coś o tym jak dobrze wpływa na człowieka posiadanie psa i jak to też wychowuje dzieci - w weekend się postaram to napisać i może by to dołączać do opisów na Allegro ? Szkoda tej biszkoptowej ŚLICZNEJ suni :-(
  11. Modliszko nie dało się nic zrobić - też się tu pytałam i pies na pewno cierpiał - nie było ratunku :-( Szkoda, do tego ŚLICZNY ten Dziadziuś był :-( , szkoda, że nie pożył troszkę poza schroniskiem - żal go strasznie to zdjęcie to normalnie serce łamie :-( Dla Misiunia :-(
  12. A to dobrze :oops: - ja tu źle odczytałam a to były zastrzyki dożylne. Szkoda Dziadziusia, ale trzeba się jak widać liczyć z takimi strasznymi przeżyciami gdy zabiera się ze schronu takiego chorego staruszka - to też jest ratowanie. Chciałabym dołożyć się do kosztów pomocy dla Dziadziusia - Modliszko napisz proszę ile mniej więcej wszystko kosztowało i proszę podaj nr konta na PW. Pozdrawiam Cię serdecznie :iloveyou:
  13. A ja chciałam zapytać dlaczego Dziadziuś miał podłączaną kroplówkę skoro jadł ? To znaczy skoro jadł to leki nie mogły być podane z jedzeniem lub w zastrzykach ? Nie wiem, ale jakoś nie wydaje mi się dobrym podawanie takiemu zabiedzonemu psu, który sam je, kroplówek - to chyba może być niebezpieczne ?
  14. Oj a ja pisałam, odrywałam się na chwilę od pisania, zatwierdziłam a w tym czasie taka wiadomość :-( STRASZNIE SZKODA :-( Dziaduniu to dla Ciebie Misiu (*) :kiss_2: Dobrze, że dzięki Modliszce zaznałeś przynajmniej na koniec domu i ciepła.
  15. Oj przebrnęłam :-) Napiszę tak bo muszę zaraz wracać do mojego kotka. Modliszko - DOBRZE, że go wziełaś :Rose: . DOBRZE, że go nie uśpili :shake: . Piesek wydany bez "papierków" bo pewnie inaczej nie wydaliby go - dlatego się cieszmy :multi: ZBIERAJMY PIENIĄDZE. Modliszko podaj konto na PW :-) I Modliszko i Dziewczyny z Łodzi - Łódź jest ogromnym miastem - czy nie znalazłybyście jakiejś emerytki, rencistki, małżeństwa emerytów itd. ale takich jeszcze "przy siłach", że się tak wyrażę, którzy by zechcieli zaopiekować się Dziadkiem ? Pieniądze na Dziadka będziemy wysyłać - jak trzeba będzie więcej to będziemy więcej - znaleźć trzeba takich ludzi i pogadać :-) Co do jego zdrówka to wszystko może się jeszcze zmienić - trzeba mu dać czasu. Ale rzeczywiście po lekach może być poprawa a potem np. kryzysik. Tak się dzieje z jedną z moich kotek ze schronu. Ma rok - u mnie od 5 miesięcy. W schronisku się bardzo przeziębiła - dokładnie nie wiem jakie jeszcze choroby - wetka mówi, że wszystko - kotka przez choroby nie jadła w schronisku - mogła jeść np. co trzy dni jakąś odrobinkę i niewiadomo co - bo u mnie na początku potrafiła podejść do kuwety i jeść żwirek. Piszę to bo stan mojej kici jest chyba taki jak Dziadka tyle, że ona jest młoda, ale nie rozwinęła się dobrze przez choroby i niedożywienie. I tak - kilka razy miała kuracje antybiotykowe - na początku nawet Encorton bo umierała. Były poprawy i kryzysy. Gdy była leczona karmiłam ją na siłę bo nie jadła, ale jak tylko poczuła się dobrze i zaczynała jeść sama to już jej nie karmiłam na siłę. Teraz po kolejnym gorszym kryzysie widzę, że muszę ją dokarmiać "na siłę" aż nabierze ciałka takiego jak powinna mieć w swoim wieku. Dostaje antybiotyk - Renicin 150mg - sama jej to "leczenie" wymyśliłam, bo wyleczyło drugą moją kotkę z kataru na który nie pomagały antybiotyki od weta. Podaję jej też ..sok malinowy z kwiatem lipy (pół łyżeczki 4 porcjach), sok z cytryny lub pomarańczy ( wyciśnięty z owoców nie z kartonu) też pół łyżeczki, dawałam też rumianek i dżem z borówek. A jedzonko to Gerberki - kurczak lub indyk i mleko lekko podgrzane. Zawsze daję zwierzakom mleko - jedna z moich kotek wyjątkowo lubi mleko choć przez pierwsze dwa miesiące po schronie miała po nim sraczkę, ale uparcie piła - ja obserwowałam czy nie chudnie, ale miała się świetnie i sraczki ustały. Jak chcecie to coś z tego mojego leczenia wybierzcie dla Dziadka - moja sunia np. sama chętnie pije sok malinowy - może Dziadek też zechce - i niech je dużo gotowanego kurczaczka i pije mleko i może jeszcze do ryżu z kurczakiem dawać mu łyżkę masła bo to dobre na płuca. Pomożemy Dziaduniowi - musi się udać jak tyle osób jest ;)
  16. Jesuuu byłoby 130 zł. na Dziadka :multi: - Tak nawet myślałam że trzeba by było więcej niż 60 zł. Zaraz piszę do Julii.zuzanny może pomoże domek znaleźć :oops: - może w lecznicach dać plakaty - jeden wydrukować i zrobić ksero czy jak. Dobrzy - jako właściciele - byliby starsi ludzie - jacyś emerytowani nauczyciele, lekarze - no po prostu jacyś porządni i aby kontakt z nimi był i co jakiś czas zdjątko Dziadusia wysłali/przekazali i wieści :oops: Ktokolwiek ma jakieś pomysły szukania domku dla niego - niech szuka, a o informacje to trzeba pytać dziewczyny z Łodzi. Przepraszam, że nie pisałam, ale jeden z moich kotków ma znowu kryzys - choreńka taka bidulka - od soboty ją ratuję - zobaczymy - mam nadzieję, że niunia wyzdrowieje.
  17. Mam jedyny jak na razie pomysł dla tego psiaka aby mu rzeczywiście jakoś możliwie szybko pomóc : Otóż może by się udało znaleźć mu dom - w Łodzi lub w pobliżu - gdyby kilka osób zobowiązało się do wysyłania co miesiąc pieniążków na utrzymanie tego staruszka - ja mogę wysyłać 10 zł. Myślę, że na utrzymanie psiaka potrzeba conajmniej 60 zł. - tak więc conajmniej pięć osób jakby się jeszcze zadeklarowało. No i czy ktoś z Łodzi, Warszawy, okolic nie znalazłby gdzieś domku ? Może u starszych ludzi ? Informując o tym, że na utrzymanie pieska będą wysyłane pieniążki. Piszcie wszyscy zainteresowani pomocą dla tego psa.
  18. Link jest pod nim. Nie wiem co tu zrobić :-( Czy on ma w ogóle szanse czy na Allegro czy co ? (Gdybym mieszkała sama to bym go zaraz wzięła do domu tak jak kiedyś robiłam i mam nadzieję, że niedługo będę mogła tak robić). Może może go ktoś wziąć.. Taki śliczny dziadziuś
  19. http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/s/index.php?co=psy&nr=19
  20. Sunia jest w galerii - tylko ta galeria nie jest chyba często uaktualniana - zapytam jeszcze kogoś z Łodzi o nią, ale wstawić pewnie trzeba :-( Jak będę miała chwilkę to może coś jeszcze dopiszę zachęcającego do jej tekstu ;)
  21. Właśnie muszę sprawdzić czy ona jeszcze jest w schronisku, bo nie pamiętam czy ją widziałam ostatnio przeglądając galerię.. :hmmmm:
  22. A to może te zestawienia robić ? Ja sobie tu zawsze zaglądałam i sprawdzałam czy doszło :oops: i może też tak inni robili, no i można było być spokojnym. A Kierownikowi głowy nie chcę zawracać bo On ma tyle spraw.
  23. Ulka18 czy doszły pieniążki od mojej Mamy (wysłane - koniec kwietnia) i ode mnie (wysłane 10 maja ) ? :oops: Pozdrowionka :-) P.S. A "składane" kojce ..SUPER :multi:
  24. Tak - no wyobrażasz sobie.. Ja się już tak cieszyłam bo myślałam, że coś ruszy - że psinkom ktoś pomoże.. a wczoraj taka wiadomość :-( Żal mi tej Misi - ona imienia nie miała, ale taka Misia z niej była :-( Jak patrzę na jej zdjęcia to mi się zdaje, że ona w jakiejś depresji chyba była.. Może wszystkim psiakom, a szczególnie takim wyjątkowo smutnym nadawć imiona i może pracownicy staraliby się na przykład przy karmieniu mówić troszkę do nich, wymawiać ich imię, przynajmniej w przypadku takich wyraźnie zrezygnowanych psiaków. Tekst poprawiłam [LEFT][SIZE=2]Piękny pies - mieszaniec Border Colli i Setera przebywa w schronisku w Mielcu. [/SIZE][/LEFT] [SIZE=2] [/SIZE] [LEFT][SIZE=2][COLOR=#ff1616][U]Piesek[/U][/COLOR] jest dość śmiały i odważny, bardzo energiczny - może będzie wymagał bardziej odpowiedzialnego opiekuna. Pięknie się prezentuje, choć może mieć ok. 8 lat.[/SIZE][/LEFT] [SIZE=2] [LEFT]Poszukiwani są stali właściciele, [B]ale również wirtualni[/B] - piesek przebywa już długo w schronisku jakby trochę już niestety zapomniany a BARDZO szkoda bo to naprawdę PIĘKNY pies. Potrzebuje tylko troszkę miłości, własnej miseczki, własnego kochanego i tego jedynego Pana. Może akurat Ty jesteś w stanie mu to zapewnić?? [/LEFT] [/SIZE] [FONT=Tahoma][SIZE=2]W miare możliwosci wolontariuszki pomogą w transporcie do docelowego domu!![/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][B]I jeszcze tu poprawić[/B] [B]:[/B][/FONT] [FONT=Tahoma]Informacje o piesku również na : [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21211"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21211[/URL][/FONT] [FONT=Tahoma][B]A to zdanie poniżej to można chyba wyciąć ? [/B][/FONT] Bardzo proszę o nieobserwowanie piseków jesli ktoś nie ma najmniejszego zamiaru przygarnięcia ich, wzbudza to tylko niepotrzebna nadzieje :( No i dwa ostatnie zdecia z Misią wyciąć i dodać może któreś Pieska z pierwszej strony - Piesek to ten o bardziej "szczupłym" pyszczku czyli takim bardziej collie.
  25. Limonko jak zaglądniesz to Misię trzeba będzie ściągnąć z aukcji :-( Ale mi jej żal :-( (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*)
×
×
  • Create New...