Jump to content
Dogomania

bonika

Members
  • Posts

    1088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonika

  1. Ulka18 czy ona do Mielca by mogła trafić ? W pierwszej chwili pomyślałam, że ona na schronisko nie bo taka maleńka i delikatna, ale Ambo był też w takim stanie i pięknie go w Mielcu odkarmili :-) Może jak u tego Pana nie może być długo to może lepiej w Mielcu by bezpiecznie czekała na domek - a my tu będziemy działać ;) Ja na sunię wyślę 50 zł.
  2. Do góry suniu :-( ten wystający kręgosłupek :-( Przecież ona jest wielkości kurczaka :-( Kto pokocha niunie ? [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/9022/6bl9.jpg[/IMG]
  3. [quote name='jotpeg']przepadłam. Mizerotka zagłodzona, ciezkie miala od dluzszego czasu zycie, ale wygląda na łagodną ciape :loveu:[/quote] Jotpeg co znaczy "przepadłam" :-) tzn. czy to coś znaczy ? ;) A ty maleńka suniu do góry - Jesu jakie biedactwo i ta podusia taka.. - żal, że nie mogę jej zabrać :-(
  4. Takie koszmarne historie były i mają prawdopodobnie miejsce.. Ja teraz wpisując dwa słowa do wyszukiwarki "zgwałcił psa" znalazłam zaraz dwie : [B]Bestialsko skrzywdzony pies[/B] [COLOR=#777][I][B][SIZE=3](21 Grudnia 2005)[/SIZE][/B][/I][/COLOR] W Gdyni została zgwałcona suczka i to bynajmniej nie przez psa, ale przez człowieka. Prokuratura po zbadaniu sprawy uznała, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Gwałciciel (lub gwałciciele) póki co nie są znani. [I]- To pierwszy taki przypadek zarejestrowany w naszej prokuraturze[/I] - mówi [B]Mariusz Koszła[/B] z Prokuratury Rejonowej w Gdyni. [I]- Na razie policjanci nie zatrzymali sprawcy, ale mamy nadzieję, że tak się stanie.[/I] Zdarzenie miało miejsce na gdyńskich Karwinach. Lekarz weterynarii jak co dzień przyjechała do pracy z psem. 6-letnia suczka rasy seter irlandzki miała zwyczaj (czekając, aż pani skończy pracę) wylegiwać się na parkingu, przed wejściem do gabinetu. Ze zwierzakiem nigdy nie było kłopotu, bo nigdy samowolnie się nie oddalał. O godz. 16.30 seter jeszcze był, ale pół godziny później, gdy lekarka wyszła z gabinetu, psa już nie było. Właścicielka natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Pomagała jej znajoma. Minęła godzina, dwie i nic. Przed godz. 20 lekarka po raz kolejny próbowała gwizdaniem przywołać psa. W tym momencie zobaczyła swoją suczkę. Pies był przerażony i cały się trząsł. Dziwnie szedł - na sztywnych tylnych łapach. Z tyłu był czymś oblepiony. Kiedy właścielka uniosła ogon, okazało się, że zwierzę ma uszkodzony odbyt. Wyciekała z niego sperma. Kobieta zeznała, że jest przekonana, iż pies został zgwałcony przez człowieka. I to wielokrotnie lub przez kilka osób. Na podstawie swojej wiedzy wykluczyła też, by był to skutek spotkania z psem - suczka jest wysterylizowana, więc nie jest seksualnie atrakcyjna dla innych psów. Opinię właścicielki psa potwierdził biegły. Stwierdził: "Suczka znajdowała się w stanie szoku pourazowego. Powyższe obrażenia sugerują gwałt osób trzecich na zwierzęciu". To trudna sprawa, bo nie udało się odnaleźć świadków zdarzenia. Wobec niewykrycia sprawców dochodzenie umorzono. [I]- To znaczy, że uważamy, że sam czyn był, ale nie ujęto sprawcy[/I] - precyzuje prokurator Mariusz Koszła. [B][SIZE=3]piątek, 03 listopada 2006 [/SIZE][/B] Polskie kobiety... Dlaczego tak niewiele znaczymy? [SIZE=3][FONT=georgia,times new roman,times,serif][I]"...Wreszcie trafiła do nas. Z nikłą świadomością swoich praw i tego, jak mocno została przez męża skrzywdzona - wspomina psycholog i feministka Beata Zadumińska, szefowa krakowskiego oddziału Centrum Kobiet. - Przez długie miesiące próbowałyśmy pomóc tej kobiecie, pisałyśmy skargi na bezczynność policji, która z założenia nie przyjeżdżała na jej wezwania. Nie przyjeżdżała nawet wtedy, gdy ojciec zaczął gwałcić również własną córkę.[/I][/FONT] [FONT=georgia,times new roman,times,serif][I]Janinie Wójcik przyszli z pomocą dopiero inspektorzy z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Feministki zawiadomiły towarzystwo po tym, jak mąż i ojciec zgwałcił swojego psa Miśka. [SIZE=4][COLOR=red][B]Trafił na dwa lata do więzienia za złamanie ustawy o ochronie zwierząt. ..." [/B][/COLOR][/SIZE][/I][/FONT][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][FONT=georgia,times new roman,times,serif][I][/I][/FONT][/COLOR][/SIZE] [FONT=Verdana][SIZE=4][COLOR=black][FONT=georgia,times new roman,times,serif][I]Czyli jednak można takiego drania do więzienia wsadzić. Trzeba by było się skontaktować z TOZ w Bielsku Podlaskim czy jakikmś tam najbliższym.[/I][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT][SIZE=3] [/SIZE]
  5. [quote name='ewatr']no ;) czyli warto czasem pewne sprawy przekonsultować na dogo i dojść do jedynie słusznego wniosku , że jak inni kąpią raz na 4 lub 2 lata to jak sie wykąpie raz na rok to to będzie nawet często :evil_lol: a nie jakieś fanaberie i kąpanko co miesiąc :eviltong: ;)[/quote] Ja chce kąpać psa :placz: :evil_lol: A konsultacje to rzeczywiście potrzebne np. - no w sprawie np. kota :evil_lol: - np. ja na serio nie wiedziałam, że kota można nigdy nie wypuszczać tak samopas. Kiedyś wypuszczałam moje koty i się codziennie "modliłam" aby wróciły całe i zdrowe - a teraz - dzięki akurat miau - nie wypuszczam moich kocinek samych i tylko wspominam niechętnie ile to się kiedyś nadenerwowałam :p I wielu innych rzeczy się można dowiedzieć - ostatnio z Dogo dowiedziałam się o spraiu do ząbków o :-) "Ja mam dobrze, bo kapiemy stworka razem z moja corka Ulka. Ja myje tył, a Ulka przod :evil_lol:" Ulka18 - mowa jakby o słoniu conajmniej :evil_lol: ;) A ja wczoraj Happcia wziełam znowu na wycieczkę i się ...ulatałam :evil_lol: Ale się pocieszam, że też tak na początku moja sunia prowadziła na smyczy - jeśli to wleczenie po trawie można tak nazwać :evil_lol: Patuni przez to w sumie nie wziełam bo stwierdziłam ...że co za dużo to niezdrowo :evil_lol: :evil_lol: Ale jutro jak nadal będzie słoneczko to wezmę dwójkę bo Patunia była wczoraj trochę smutnawa, że nie pojechała. Wczoraj byłam też pierwszy raz nie sama od dłuższego czasu "w odwiedzinkach" u mojej kiciuni dzikuski - Missi na poddaszu - ale słodka była - trochę się bała obcych, ale po chwili pozwoliła się głaskać, po dłuższej chwili poszła sobie na kanapkę gdzie zaczęła się myć, a potem zwinęła się w kłębek, zamknęła oczka - a goście dalej stoją i nie opuszczają jej "terenu" :evil_lol: - otworzyła więc zdziwiona jedno oko, "powiedziała" - "arł arł" - coś jakby skrzeczenie żaby :evil_lol: - wyglądało to i brzmiało jakby - ..było miło, ale idźcie już sobie :diabloti: ..no to żeśmy poszli :oops: :evil_lol: Oj mam nadzieję, że ten zupełnie dziki kot, urodzony w lesie i zachowujący się jak dzikie zwierzątko kiedyś jednak da się zupełnie oswoić - no warunki mam jej zamiar zmienić na bardziej domowe na nowym domku to na pewno pomoże. A przy okazji to dzięki tej kotce poznałam jak w ogromnym, ciągłym i panicznym lęku żyją dzikie zwierzęta :-( Kiedyś myślałam, że są płochliwe, ale od kiedy mam tą dziką kotkę z lasu i mogę ją obserwować to widzę jakie to khymmm nie jest takie jakbym powiedziała "ładne" - tylko takie ..smutne - jakby główną cechą dzikich zwierząt był strach - ona do dzisiaj boi się np. własnego cienia :p ..mała misia - no bardzo byłam tym zdziwina i taka przyznam niemile rozczarowana - mimo oglądania tysięcy przyrodniczych filmów i czasami też z drastycznymi scenami, których oczywiście nie lubię, to nie wiedziałam, że życie dzikich zwierząt jest tak trudne :p I myślę, że bym nadal nie wiedziała gdyby to nie było zwierzę domowe które wychowało się jak dzikie bo tu dopiero widać różnice porównując z takim samym zwierzakiem, ale od urodzenia chowanym w domu.
  6. No i właśnie dlatego Aniu ja się STRASZNIE zmartwiłam jak mnie dopadło :p tj. mój kręgosłup :cool3: Teraz jest już prawie zupełnie OK - ale sobie myślę, że może to i dobrze, że miałam taki "mały" atak - będę jeszcze bardziej ostrożna i psa ..nie będę podnosiła jak kota :evil_lol: Tylko jak ja go będę podnosiła :p - podobno powinno się trochę przykucać przy podnoszeniu ciężarów - mnie ostatnio kręgosłup nie dolegał i zaczęłam sobie tak lekceważyć :oops: A w przyszłości pewnie też będę kąpała raz na rok, albo będę prosiła kogoś do pomocy przy kąpieli "stwora" :evil_lol: [quote name='ania14p']To i ja się wtrącę na Białaskowym wątku, o kąpieli rzecz, Beza była kąpana ostatnio cztery lata temu, czesana też, ja po prostu już nie mam siły - ona jest [B][U]niereformowalnym brudasem[/U][/B], dawniej jeszcze dawaliśmy radę, ale teraz Paweł po leczeniu przez konowałów złamanej nogi niestety kuleje i słabu kuca, ja z walniętym kręgosłupem i Beza walcząca o życie "I nie ma mocnych":diabloti: ![/quote]
  7. I jeszcze tu Kiciunię podnoszę :multi: [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=K&str=5&sort=imie&pid=943"][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/trikolorsia.jpg[/IMG][/URL] Schronisko w Mielcu tel. [B](017) 583 15 32[/B]
  8. No to OK - ja sobie wydrukuję - tak mi się zdaje, że przy tym zdjęciu nie trzeba wiele coś robić ...jest takie PIĘKNE :loveu: Jak będzie gotowe i oprawione to zrobię zdjęcie i tu przedstawię :p - postaram się aby było szybko i m.in. kupię najkrótszy filmik do aparatu. A czy wyjdzie i czy znajdą się chętni - hymm - ja mam m.in. kilkanaście zdjęć różnych słynnych obrazów ładnie oprawionych i ...ludzie sprawdzają czy "to malowane czy co ?" :diabloti: Jakkolwiek - jak wyjdzie to ...zajmę się produkcją :diabloti: - dla siebie na pewno chcę - więc zrobię i tak jeden :-) i się zobaczy :-) Dziękuję Ewa za pozwolenie ;)
  9. Ale PIĘKNE zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu: i to "w locie" bardzo śmieszne :evil_lol: A tu jak siedzę i słucham wykładu :evil_lol: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img224.imageshack.us/img224/9192/panitumaczyjk2.jpg[/IMG][/URL] I to bardzo ładne - jakby gdzieś w Australii czy coś ;) i niebo nieprawdopodobne :loveu: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/3334/zebyniebyozesiewodybojetj5.jpg[/IMG][/URL] A na to poniżej Ewa mam pomysł :loveu: Poobcinałam troszkę to zdjęcie u siebie na kompie - tak aby było jakby w ogrodzie gdzieś na wsi - mogę Ci przesłać jak podasz adres na PW ;) - i jeśli byś chciała to może je umieścić na bazarku (?) albo Allegro (?) i można by było zdobyć trochę kaski na zwierzaki :-) Ja już jeden "obrazek" zamawiam dla siebie :-) - będzie pasował idealnie do chaty (akwarela) jaką sobie przywiozłam z Krynicy Górskiej - też cała w kwiatach :loveu: Czy masz możliwość wydrukować kolorowe na zwykłym papierze A4 ? - jak tak to wydrukuj, zrób zdjątko wydrukowanego i pokaż nam tu jak wyszło ;) a jak nie to ja wydrukuję gdzieś tutaj w jakiejś firmie (bo mnie się tusz kolorowy skończył) - jakby wyszło to ja jedno kupuję dla siebie i na razie jedno oprawię na próbę i - wystawimy :multi: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4237/fajniebyovt4.jpg[/IMG][/URL] A no jeszcze sobie przypomniałam, że na szczęście każdego zwierzaka jakiego miałam mam ..choćby jedno zdjęcie :multi: - pierwsze jeszcze czarno-białe jednej kochanej suni odrobinkę ...jamnikopodobnej :-) - którą opiekowałam się jako dziecko - także nie jest tak źle ;) Z aparatem cyfrowym będę musiała na razie troszkę poczekać :oops: Ewa - i napisz co myślisz o moim ..genialnym :diabloti: pomyśle ;)
  10. I Kiciunia się przypomina :multi: [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=K&str=5&sort=imie&pid=943"][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/trikolorsia.jpg[/IMG][/URL] Schronisko w Mielcu tel. [B](017) 583 15 32[/B]
  11. E jaki fajny :loveu: jak z jedwabiu :loveu: prosimy więcej :loveu: :loveu: :loveu: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img244.imageshack.us/img244/4950/dsc01638ju5.jpg[/IMG][/URL] A wiecie, że u mnie w domu nie było tak zwyczaju robienia zdjęć, zwierzętom to już w ogóle - zdjęcia to tak od różnych świąt do różnych świąt i tam jakieś ja wiem ..koło pomnika :evil_lol: Ja dopiero teraz od kilku lat zaledwie robię zdjęcia moim zwierzakom. Ale też ze zwykłym aparatem to problem - inna kompletnie bajka jak z cyfrowym - trzeba kupować film, do dyspozycji tam jakieś 24 klatki max i to nie zawsze taki długi dostanę, no i potem wywoływać - za wakacyjne 150 szt. zapłaciłam 150 zł. Miałam sobie kupić cyfrówkę "na wakacje" ...a wydałam właśnie na wakacje :evil_lol: Ale wiem, że to trzeba kupić bo jak mi znajomi objaśnili wszystkie różnice to mi szczęka opadła :p A z tą kąpielą.. 2-3 razy do roku też może wystarczyć - to tak chyba zależy - jak pies wygląda - moja sunia po kąpieli młodniała o 5 lat conajmniej - był niesamowity efekt jak była już starsza - szczególnie pyszczek - miała taki jak sznaucerki i mimo wycierania po jedzeniu - i tak się brudził i tak rudział jej - no i sierść szczególnie właśnie na pyszczku robiła się taka tłusta i ulizana :p No a Happciu to włazi na kanapy, "każe" się całować po główce :evil_lol: - chce być koniecznie taką kanapową przytulanką w wersi XXL ;) Także myślę, że to zależy od rodzaju sierści i jak widać czy psu kąpiel służy, choć przyznam, że się spytam wetki jeszcze :-)
  12. Twój Ewa piechol to duży jest :loveu: - to kąpiel takiej psinki to kawał roboty :p - ja takiego piecholka to bym kąpała raz na rok choć oczywiście lepiej by było częściej - gdzieś słyszałam kiedyś, że psa powinno się kąpać co 2-3 miesiące (?). A takie większe psiątko to w ogóle bym szorowała w ogrodzie i chyba bym sobie musiała wąż ogrodowy podłączyć :evil_lol: do kranu z ciepłą i zimną wodą - no - byłoby to na pewno duże przedsięwzięcie :evil_lol: - po którym musiałabym sobie wziąć urlop wypoczynkowy :evil_lol: Kiedyś piesa kąpałam w ogrodzie nosząc wodę ciepłą w miednicy khym ...nie polecam ...tzn. "fajnie" było :evil_lol: A z jedzeniem jak zwierze marudzi to przyznam, że ulegam i gotuje i kupuje i próbuje tak długo aż trafię w gust "kruszynki" :p - tzn. aby gdy nałoże na miskę to wszystko zostało zjedzone ...i przyznam, że Happy jest trudną pod tym względem "kruszynką" :p - tzn. potrafi nie zjeść nawet to co lubi :evil_lol:
  13. Z kręgosłupkiem jest już na szczęście lepiej :-) No a Happencjusza :lol: to tak właśnie doszłam, że trzeba kąpać co miesiąc - wydaje mi się to nie tak często :lol: - moją sunię (*) kąpałam co dwa miesiące, ale z nią "efekt pachnący" trwał tylko 3-5 dni - miała coś z piesków myśliwskich, lubiła wodę i jej sierść szybko się natłuszczała - pięknie lśniła, ale zapach ..mniej piękny :lol: A Happciu tak po miesiącu wydaje mi się, że potrzebuje kąpieli :-) [quote name='Ulka18'] Moja kotka Sissi tez sobie lubi pogadac. Zawsze wiem, czy jest zadowolona czy nie i w jakim jest nastroju. Inaczej miauczy w zaleznosci co chce przekazac. [/quote] No koty są pod tym względem cudowne ;) Patunia to jeszcze tak "zawodzi" :lol: - szczególnie jak ją pytam, czy coś by zjadła - to jej "maaaa" jest takie jak tej kózki co niby jeść nie dostawała :lol: [quote name='Ulka18'] Jesli chodzi o karme, to polecam Ci Boniko karme Hills tunczyk i ryby morskie, badz Royal dla wybrednych kotow. Moje kociska wcinaja te karmy z apetytem, przy okazji pozbywaja sie kul wlosowych. Z innymi suchymi karmami sa problemy z apetytem, koty przestaja byc glodne :evil_lol: Karmy sa drogie, ale bardzo energetyczne, koty jedza male porcje i sa najedzone. Na to zawsze wysuplam kase ;)[/quote] Patusia właśnie dostawała jako przystawkę Royala dla wybrednych - ale traktowała jak plastik :p Kupię tego Hillsa - może z tym się uda :oops: - głównie mi chodzi o ząbki bo z tym, że je wyłącznie piersi kurze gotowane, czasami surowe i czasami surowy schab w sporej całkiem ilości to się pogodziłam :lol: :lol: :lol: Sucha karma ma też dużo wartościowych składników, oprócz tego, że czyści zęby - także człek bardziej spokojny, że kot wszystko dostaje - wolałabym to też bardziej od tego spreya na ząbki bo nie wiem czy on nie jest trochę szkodliwy na żołądek i w ogóle (?) - nie jest podobno dobrze łykać tak sobie fluor. Zobaczę z tym Hillsem ;) Ale pogoda wstrętna - ani się na wycieczkę wybrać ani nic :p - ale podobno ma być lepiej - czekamy więc na słoneczko i spacerek po górkach :loveu: Szczególnie Happcio by "konkretnie" pobiegał :lol: A - muszę sobie jeszcze zrobić takie fajne zdjęcie ze zwierzakami jak siedzimy na kanapie i oglądamy coś w TV wieczorkiem - tzn. ..ja oglądam a one siedzą na mnie :lol: ..choć nie nie - je też coś czasami zainteresuje - szczególnie jak coś szybko biega po ekranie ..jakiś np. polityk :lol:
  14. Ale wzruszajace zdjęcia.. Całusy dla Szanusi i pozdrowienia dla Pani Joanny - widać, że bardzo sobie z Panią Joanną przypadły do gustu - jakby zawsze były razem :iloveyou: Szanulko jesteś PIĘKNA :loveu: [URL="http://imageshack.us/"][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/953/aszana2uf0.jpg[/IMG][/URL]
  15. Happcia znowu wykąpałam - także jest piękny i pachnący :loveu: ale niestety przy wkładaniu go do wanny wysunął mi się dysk :roll: - czym jestem troszkę zmartwiona bo pracy dużo i jeszcze więcej :p i piesy jeszcze chcę adoptować w przyszłości, ale to się stało już parę dni temu i dzisiaj czuję się wreszcie lepiej :-) A Happcia jak kąpałam to na siedząco przy wannie :evil_lol: - no i mogłam się przekonać już na 100 %, że to bardzo łagodny, ale i mądry pies - nie wykazuje cienia agresji, nie "wariuje" i rozumie co się do niego mówi - jest BARDZO KOCHANY :-) Z jedzonkiem jest nadal oryginalny - jak jakiś hrabia :lol: - codziennie ma gotowane leniwe pierogi które kocha zaraz po świeżym chlebku z masłem, no i dostaje kawałek mięska surowego lub gotowanego, ale bez kaszy czy makaronu bo nie lubi. Muszę jednak zacząć znowu tej kaszy mu trochę gotować bo jest bardzo zdrowa i dobra m.in. na sierść. No i obu "białaskiom" codziennie spryskuję ząbki spreyem - trudne "zadanie" :diabloti: - szczególnie jeśli chodzi o Patunie - jest jak mały piskorz :evil_lol: , ale robi jej się kamień - nie je w ogóle suchej karmy niestety. No i u Patusi bez zmian - jak zwykle ...dużo gada :loveu: Na przykład rano ją wołam "Patunia" a ona mi odpowiada "ma?" z intonacją jakby "słucham" Więc ją pytam dalej "Zjadłabyś coś ?" a ona wtedy "ma" z takim żalem jakby już dawno nic nie jadła :lol: - no i tak sobie gadamy o różnych sprawach :lol: gdy szykuję wszystkim zwierzakom jedzenie. A przy okazji podnoszę małą [COLOR=blue][B]PRZEPIĘKNĄ[/B][/COLOR] kicię z Mielca która szuka domku :multi: [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=K&str=5&sort=imie&pid=943"][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/trikolorsia.jpg[/IMG][/URL] tel. do Schroniska : [B](017) 583 15 32[/B]
  16. Z tymi posłaniami to problem - zwierzęta je szybko brudzą - ja mam trzy zwierzaki i mam "trochę" tych posłań do prania - można sobie wyobrazić jak to mogłoby wyglądać w schronisku - gdyby stosowano tam posłania - gdzie piesy są na dworze, a zwierzaki w budynku też brudzą posłania dużo szybciej jak te trzymane w domu - zdarza im się też przecież tam i nasiusiać czy "coś". Szczególnie z większymi posłaniami, materacami byłby kłopot z czyszczeniem, a nawet z samym wyrzuceniem. Najlepsza byłaby słoma, ale tą z kolei trzeba by było "tonami" pewnie dostarczać i też "tonami" wyrzucać. Tak więc chyba dlatego Pan Kierownik wybrał deski i ocieplenie od spodu styropianem :-) Oj dużo piesów w Schronisku.. [COLOR=red]Ulka18 - czy można by było gdzieś zamieszczać aktualny stan piesków i kotków ?[/COLOR]
  17. To ja wyślę w takim razie to moje 20 - może jeszcze Ktoś się dołoży :oops: - a to na karmę dla piesków z fabryki albo na hotelik - gdzie bardziej trzeba. A z pieskami z fabryki - to co dla nich zrobiłyście - to nie ma słów uznania :Rose: - BARDZO, BARDZO się cieszę :cunao: :lol: No a z ich bezpieczeństwem może nie jest tak źle - zginął chyba jeden ze szczeniaczków (*) (?) - te starsze są bardziej ostrożne to już więcej nieszczęść mam nadzieję nie będzie. Trzymam kciuki za ich nowe teraz, dobre życie :happy1: :happy1: I [COLOR=red]KOCHANI[/COLOR] są i Pani Ania i ten Pracownik, że nie opuścili tych piesków - :Rose: :Rose: :Rose:
  18. Ja się miałam dołożyć na koniec października grosikiem a się nie dołożyłam:oops: , ale jak trzeba to wyślę bo co jeszcze z budkami dla piesów ? [COLOR=red]No i akcja szczepienia i sterylizacji...-[/COLOR] [SIZE=3][B][COLOR=red]S[/COLOR] [COLOR=blue]U[/COLOR] [COLOR=yellow]P[/COLOR] [COLOR=lime]E[/COLOR] [COLOR=magenta]R[/COLOR][/B][/SIZE] :Rose: [COLOR=red]-[/COLOR] :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Martwią mnie te samochody - tym bardziej, że już, jak tu wyczytałam, jedna sunia zginęła (*).. Nie wiem jak to tam wygląda, ale nie ma tam jakiejś części zamkniętej ? - nawet przynależącej gdzieś tam - może by chcieli mieć za darmo ochronę przez grupkę piesków - wysterylizowanych, z własnymi budkami i dokarmianych ?
  19. A czy nie dałoby się Baronka umieścić w jakimś boksie ? Tzn. aby na łańcuchu nie był :oops: On już trochę starszy, no i te bardziej rasowe pieski są bardziej delikatne. Może by się dogadał z jakąś wysterylizowaną sunią/ami albo jego się wykastruje ? I jaką on ma budę na zimę ? Te najnowsze jego zdjęcia to chyba najbardziej smutne zdjęcia w galerii..:-( [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=P&str=10&sort=imie&pid=1032"][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/niby%20border.jpg[/IMG][/URL]
  20. Podnoszę [B][COLOR=blue]NAJPIĘKNIEJSZĄ[/COLOR][/B] kicię na świecie :multi: (oprócz mojej Patuni of course ;) )
  21. [quote name='gallegro']>bonika, Szana żre za cztery suki tej wielkości :lol:. Wiem, że w domu są koty i pewnie wiedziałbym coś o tym, gdyby któregoś pożarła ;). Jeśli chodzi o wchodzenie do domu, nie mam nowych informacji. Mam nadzieje, że jutro będę mógł coś więcej napisać...[/quote] A to dobrze, że tak je :lol: Myślałam, że może mimo wychudzenia tak przeżywa rozstanie z Panem Orzechowskim i "dzieciakami", że nie ma dobrego apetytu ..a tutaj takie wieści :evil_lol: Oj to się rzeczywiście nie ma co martwić ;) A inne pieski - to coś czytałam, tylko nie pamiętam czy Pani Joanna ma już jakieś czy zamierza jeszcze adoptować. Wszystko chętnie poczytamy :-)
  22. To ja tu może wkleję Kicie-Cudo - BARDZO podobna do mojej Patuni :loveu: Ma dopiero 5 miesięcy - może Ktoś chciałby taką PRZESŁODKĄ, ŚLICZNĄ KOTKĘ - ona jest maleńka i taka smutna :-( [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/trirozw%20(1).JPG[/IMG] Kicia jest w Schronisku w Mielcu. tel. [SIZE=2][B](017) 583 15 32[/B] A tu ikonka do jej strony w galerii :[/SIZE] [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=K&str=5&sort=imie&pid=943"][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/trikolorsia.jpg[/IMG][/URL]
  23. A bo my nie wiemy co się dzieje to tak piszemy :oops: ..no i zależy nam :-) Ale dobrze, że Szana nie przejawia agresji - to teraz to tylko czas. Tylko jeszcze zapytam : Ile Szana ma psich towarzyszy w nowym domu i jak się z nimi dogaduje ? No i może jeszcze jak z jej apetytem ? I teraz jak już i w dzień jest zimno to udaje się ją zachęcić do wejścia do domu ? :oops:
  24. No szczęśliwym jak tu nie być :lol: Również przesyłam całusy dla Twojej Ewa "panny" plażowej :loveu: ;) A Patunia wczoraj obięła łapkami za szyję Happcia - tak się uwiesiła :lol: - śmiesznie to wyglądało - ale podleciałam żeby się nic nie stało - kotek wiadomo ma pazurki - ale one już widać się nie tylko akceptują, ale też lubią - no i Happy nigdy nie reaguje agresją - zawsze zachowuje stoicki spokój :lol: - mogą więc zwierzaki biegać po całym domu za wyjątkiem pokoju gdzie jest papuga - przy mojej suni musiałam je trzymać trochę oddzielnie bo moja sunia atakowała Patunię gdy ta zbliżała się do jej miski - Happiemu natomiast nic nie przeszkadza :lol: Pozdrówka :multi:
  25. Ja też mysłałam o czymś podobnym tzn. o podawaniu kilku smakołyków dziennie - kawałeczek surowego mięsa (jeśli dostaje jako główne jedzenie mięso to ten kawałeczek wcześniej i właśnie z ręki), plasterek szynki i jakieś gotowe smakołyki "psie" - tak 1-2 dziennie. Jeden to jak średnia kość ze skórki a 2 to jak coś mniejszego - patyczki do gryzienia, psie ciasteczka itp. Bardzo bym chciała aby się udało i aby niedługo można było zdjątka szczęśliwej Szany zobaczyć :-) :oops: Myślę o tej kochanej suni i trzymam kciuki :kciuki: :kciuki:
×
×
  • Create New...