bonika
Members-
Posts
1088 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonika
-
"Jogi, jak Ty to widzisz bez RTG i szycia?" Też właśnie jestem ciekawa :oops: I Ula18 ..przyznam, że tak liczę, że będziesz się tam dopytywać w tej sprawie.. Co tu dużo gadać tylko Ty, Jogi i ja (200km od schroniska i bez samochodu). Bardzo by się przydał jeden choć dorosły wolontariusz na miejscu w Mielcu :oops: - może pomyśleć o szukaniu takiego ? Może np. któraś z dziewczynek ze szkoły ma np. mamę która kocha zwierzęta ?
-
Boże jakie to wszystko straszne.. Są w Polsce widać zakątki gdzie jak "na końcu" świata.. prymitywizm jak jeszcze w latach 50-60 - są takie wioski gdzie czas się zatrzymał w miejscu.. Emir - na pewno robisz WSZYSTKO - [B][COLOR=red]sunia dzięki temu żyje[/COLOR][/B] - pamiętać trzeba, że ona jeszcze staruszka i przeszła takie koszmary - musimy się cieszyć każdym jej dniem i aby ona jak najdłużej była z nami. Czy ona się troszkę porusza, troszkę siedzi ? Dobrze, że troszeczkę je - czy jak widzi jedzenie to reaguje w ogóle zainteresowaniem - ożywia się troszkę ? - to by wskazywało, że trochę chęci jednak przejawia :oops: I jeszcze - jak ona reaguje na obecność ludzi - czy trochę już rozpoznaje ?
-
Nie rozumien weta, ale nie wiemy jak to wygląda. A co do schronu to mnie się wydaje, że oni zaczynają działać jak są środki - schronisko jest biedne, pracy OGROM - oni nauczyli się być BARDZO realni ...no mam nadzieję, że to jest powodem. A czy pieniążki ze szkoły już są dla suni :oops: Moje będą może szczęśliwie jutro :oops: Napisałam "..na RTG" - mogłam dodać też leczenie, ale to nieważne chyba. Miejmy nadzieję, że z łapką się nic nie stało i że trzeba będzie zrobić tylko kontrolnie RTG lub najwyżej jak trzeba będzie to operacyjnie poprawić. A ja akurat natrafiłam na weta jak odbierałam psa.. - wyglądał na fajnego, poważnego człowieka - była to 22 w nocy - po nocy przyjechał do schroniska - nie wiem czy był wezwany do jakiegoś zwierzaka czy jakiś dyżur (?) ale to dobrze o nim świadczy.
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
[quote name='Morgan:-)']a ja musiałam patrzeć na drogę znad jego łba - pomiędzy uszami.[/quote] Bardzo mi się to podoba :lol: ;) To z wożeniem piesów wprawę masz :-) ;) Trzymam kciuki mocno za udane przewiezienie sunieczki :-) Sugarr mnie to zdjęcie strasznie łamie serce.. :-( Gdybym mogła to bym zaraz pędziła i tuliła :oops: :oops: Dziewczyny może ją jakoś nazwać ? - ja wymyśliłam Dina albo Asta - zdrobniale można Dinka, Astusia itd. Może Pan Adam by już zaczął ją jakoś wołać będzie łatwiej nią "kierować" ;) -
[quote name='ARKA']To, to ja wiem, ze sie nie podaje normalnie jako posilek dla psa ale...wtedy, kiedy zwierzak odmawia jedzienia, intensywny zapach, smak, pobudza zmysl jedzenia, wogole. Kiedy mialam sunie ciezko chora na nerki i kota, tylko pozniej parowki, najgorsza karma puszkowa, byly im podawane jako zacheta do pobudzienia jedzenia. Nie jedzenie to samozabijanie sie, niestety..:-( Nie wiem co dzieje sie z malutka Emi, cos napewno powaznego sie dzieje z jej organizmem.[/quote] A to o takim "działaniu" parówek nie wiedziałam - wypróbuję na moim wybrednym Happciu ;) A Emi mam nadzieje, że pomalutku wydobrzeje :oops: - czekamy na wszelkie wieści o niej ..oby najlepsze :oops: Co lekarz o jej szczęce mówi ? - złamana, zwichnięta - nic nie może określić ? Ciekawe jak postępowanie w sprawie dziada - dobrze żeby go "gryźli" z kilku stron i kara zamknięcia byłaby najbardziej satysfakcjonująca bo nie wiem jaka inna - pieniędzy już pewnie więcej nie będą od niego chcieli - zresztą to nic go nie będzie bolało. Czy będziemy w tej sprawie zbierać jakieś podopisy ? Jakoś rozgłaśniać na Polskę ? - Jest tyle wioch zabitych dechami - dobrze by było aby wszędzie usłyszeli, że są ludzie w całej Polsce występujący w obronie zwierząt i każdym przypadkiem znęcania nad zwierzętami się zainteresują i sprawią by sprawca został ukarany.
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
No z przodu to ja właśnie, jako pilnująca, tak trzymam psa, jak napisałaś :-) - może na posłanku by tak siedziała ? I może właśnie za szelki też ją tak przypiąć ? W końcu to troszkę drogi - na miejscu pewnie wszystko trochę trzeba będzie wypróbować i dopracować ;) Cieszę się, że ktoś przytuli kruszynkę :-) - na tym zdjęciu ma takie spojrzenie jakby nie widziała nadziei :placz: [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/9022/6bl9.jpg[/IMG] -
No to dobrze :-) Linoleum się też łatwo myje, ale będzie o wiele krócej służyło. Koszyki pod posłania nie muszą być też wlaściwie kupowane - pomieszczenie małe - rozbiegane piesy mogą się potykać - może najwyżej dwa czy coś - jak uznają pracownicy. Koce można kłaść złożone "w kostkę" pod ścianami i aby cały czas było ładnie - można co jakiś czas przekładać na inną stronę i prać dopiero jak cały kocyk będzie brudny. A jeszcze co do płytek to dobrze by było kupić matowe, nie tam aż chropowate bo się gorzej myją, ale takie matowe aby piesy się nie ślizgały :oops: No to Kori orientuj się ;) A my już tu zbieramy - konto podane na wątku "Prezentu" :x-mas: :-)
-
Dlatego ja podjęłam decyzję wczoraj, że pieniążki wysyłam w poniedziałek - 80 zł. - na razie - na oba zwierzaki z dopiskiem "Sunia i kotka z chorymi łapkami na badanie RTG" - może jak pieniądze będą już na koncie + pieniądze ze Szkoły to oni zdecydują się pojechać ;) Ja nie przestanę wiercić dziury w brzuchu ;) , ale tak delikatnie bo nie wiem/nie widziałam jak opatrzyli tą łapkę suni i nie jestem wetem. Ulka18 czy Ty widziałaś tą łapkę po opatrzeniu czy tuż po przywiezieniu suni ? Choć oni mogli potem coś jeszcze z tym robić. Czy Kierownik opisał jak to obecnie wygląda ? Kiedy ktoś tam będzie najbliżej ? :oops:
-
Tak mi się przypomniało, że może by jej parówek nie dawać :oops: - tu na Dogo często czytam, że parówki piesom dają - czy to są te nasze, przez ludzi ulubione hot-dogowe ? - bo one dla psa to chyba za słone i mają chyba jakieś konserwanty i taki tłuszcz :oops: A co wet mówi na to jej zwracanie pokarmu - może doradzi co do jedzenia dawać ? Myśle o Emci prawie cały czas ..jest ona również imienniczką dziewczynki którą się kiedyś opiekowałam Emily - też ją nazywałam Emi :-) Matka wychowywała ją bezstresowo i dziewczynka była taka rozhisteryzowana, ale udało mi się do niej dotrzeć i zaprzyjaźnić potem lubiła mnie bardziej od matki :roll: i na koniec ..trudno było się rozstać :oops: ;) No i boli mnie kość kulszowa - mnie akurat od kręgosłupa - lewa strona - nie wiem może jakaś empatia czy co ;) [B][COLOR=blue]Emilko do góry ![/COLOR][/B]
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Morgan:-) może w tym pojemniku, a może w Tarnowie dałoby się [B]pożyczyć coś większego [/B]? [B]Albo wyścielić całe tylne siedzenie.[/B] Szkoda, że będziesz jechała sama, inaczej by ta druga osoba pilnowała suni, ale może na miejscu zobaczysz - może obłaskawiona sunia będzie siedziała grzecznie z tyłu - [B]może wziąć część posłania z jej kosza[/B] i położyć na to czym wyścielisz (np. [B]prześcieradłem[/B]) tylne siedzenie ? Jak być miała [B]kawałek folii[/B] to mogłabyś pod prześcieradło dać najpierw to - na oparcie (jakoś tam zagiąć czymś zacisnąć - półeczką o ile jest ruchoma?) i na całe siedzenie. I może dać suni kostkę prasowaną do mamlania - z taką kostką mojemu piesowi najdłużej schodzi ;) Dziewczyny radźcie coś :oops: - ja zawsze jeździłam jak pilnująca psa ;) -
Ula18 dobrze, że Kierownik się odezwał i dałaś tu znać :-) - jak widać wszystko dobrze tylko był problem z komputerem. O sunie też będzie się można "za niedługo" zapytać ;) - jak to teraz wygląda i czy mogliby wygospodarować trochę czasu w jakiś dzień i pojechać ze zwierzakami. Hopaj dzielna sunieczko - beagelko !
-
No rzeczywiście Emir - ja za dużo dzisiaj przy komputerze siedzę :oops: - a operacja to w ogóle nawet gdyby była możliwa to przecież jeszcze wiek suni :oops: Sorry - ja się cały czas cieszę, że sunia żyje po prostu ...i doświadcza [B][COLOR=blue]DUŻO DOBRA[/COLOR][/B] ...pewnie po raz pierwszy w życiu :oops: Ale już przywołuję się do porządku ;) [COLOR=red][B]Całuski dla Was i piszcie i alarmujcie jak są jakieś potrzeby.[/B][/COLOR]
-
[quote name='ARKA']:lol: chudziutka Emi juz jakby torszke lepiej:lol: Wczoraj wiem od Emir ze zjadla, dzis rano tez zjadla. Potem na kroplowce bylysmy. Jeden bok jej wyczesalam jak lezala pod kroplowka, kąpanie by sie przydalo-straszne wania po tym schronie i wogole bardzo jest zaniedbana ale teraz nie czas ja upiekniac, nie o to chodzi najbardziej. Na parowke drobiowa sie rzucila:loveu: troche posiedziala w samochodzie jak jechalysmy, wygladajac przez okno, ale doslownie moze minutke. Tak jakas chyba troszenke zywsza jest,wykazuje zainteresowanie niesmialo swiatem;) Moze juz wie, ze gorzej to byc nie moze, tylko lepiej:lol: Siuuuu tez bylo i koopa normalna, wczoraj no a dzis po kroplowie tez bylo siuuu w samochodzie ale my przygotowani na to, niech leje oby do zdrowia dochodzila;) Zdjecia ktore robila Emir niestety nie mozemy wstawic, w poniedzialek bedzie Emir komputerowiec to robil ale dzis byly dziewczeta z dogo u Emir, mialy tez zdjecia robic kruszynie, wiec moze beda i dzis zdjecia. Powiem Wam ze ona jest SLICZNA!!:loveu: Taka niewinna panna Emi, aniolek chudziutki.[/quote] Oj ARKA ARKA :lol: ;) ...Widać miłość w każdym słowie :loveu:;) "..jeden bok jej wyczesałam.." :roll: :lol: ;) Co Wam powiem - czuję się szczęśliwa jak to czytam :multi: :loveu: :multi: i ...zakochałam się w ARCE :lol: ;) :lol: DZIĘKUJĘ TAK OD SIEBIE ZA CUDNĄ OPIEKĘ NAD SUNIĄ :calus: :iloveyou: :Rose: A nóżka Emi - wiem Osiolek o co chodzi ;) , pewnie jedyne co to operacja i wstawienie sztucznego stawu, ale tego pewnie u zwierzaków nie robią :oops: Mam nadzieję, że niunia będzie jak najmniej cierpiała - będziemy uważać aby nóżki nie przemęczała ;) Może lekarz jakieś leki zaleci przeciwbólowe na stałe czy coś.
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny tylko z niunią delikatnie przy odbiorze i w podróży :oops: - ona pewnie pokochała Pana Adama całym sercem - żeby nie ugryzła, nie uciekła... :oops: :oops: :oops: Nie wiem jakie macie sposoby na takie obce pieski ;) i to jeszcze przekazywane od osoby do której czują wdzięczność - może trzeba się wkupić do takiej kruszynki :lol: Sorry - ale pokochałam tego okruszka i chcę dla niej jak najlepiej :-) I BARDZO się cieszę, że niunia będzie miała opiekę na dłużej :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: [COLOR=blue][B]STRASZNIE BARDZO WAM DZIĘKUJĘ[/B][/COLOR] :Rose: :Rose: [COLOR=red][B]SERDECZNOŚCI OGROMNE[/B][/COLOR] :iloveyou: -
A gdzie jest taki komis ???? :-) Tylko by trzeba było wybrać takie aby były tańsze od nowych tanich ale przynajmniej równie ładne :razz: No i trzeba się spieszyć :oops: - ludzie bardziej hojni na święta ;) Piszcie na wątku może zbiórki bo tam zdjęcia też są :oops:
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
No ona jak jego/jej córeczka albo wnuczka ;) tylko jeszcze do tego miniaturka :loveu: Pan Adam mieszka ok. 35 km od Rzeszowa na trasie Rzeszów - Nisko. Dziewczyny "pilnujcie" tematu - tzn. nie zapominajcie :oops: - Pan Adam na pewno się odezwie choć może zaglądnąć wieczorem a nawet może jutro :oops: - pewnie się nie spodziewał takiego szybkiego efektu ;) Okruszku trzymaj się cały czas PIERWSZEJ strony ! ;) -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Jejku Morgan:-) i Sugarr jak to by się wszystko SUPER złożyło :multi: Szkoda, że Sugarr nie możesz wziąć jej na stałe :oops: ale na DT może też się obecni opiekunowie zdecydują - dopiero została wystawiona na Allegro, ale wiadomo jak z domkami, a u Ciebie jak napisałaś może być bardzo długo :-) Do szczeniorków czy zaakceptuje to Pan Adam może oceni - do ludzi jest oczywiście bardzo przyjazna - to taka maleńka sierotka :-( Podnoszę ! Dziewczyny czekajcie cierpliwie na odpowiedź obecnego opiekuna suni tj. Pana Adama, nick - Tekila ! -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Oj to wsólczuję z powodu Twojego piesia (*) :-( - moja sunia też niedawno odeszła :-( To CUDOWNIE, że chcesz przytulić kruszynkę :-) Mam nadzieję, że tu szybko ktoś zainteresowany zaglądnie :multi: -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
A Twój piesio/piesie ją zaakceptują ? I na jak długo byś mogła wziąć sunię ? Halo podnoszę ! - Panie Adamie co Pan na to ??? -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Okruszyna szuka domku ! :-( [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/9022/6bl9.jpg[/IMG] -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
bonika replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
[quote name='moana']Dziękujemy :loveu: A Rudek dziś dostał piłkę, kość i wielki wór najlepszej karmy... Aż sam nie wiedział w co łapy wsadzać :evil_lol:. Teraz jeszcze wirtualne prezenty... Ale rozpieszczany! Niech ktoś wreszcie Kruszynkę zacznie rozpieszczać!!!![/quote] Rudaskom WSZYSTKIM się należy ;) Jotpeg - aby właśnie poskutkowało :oops: i DOBRYM :oops: Na razie wejść koło setki - szkoda, że jakieś dobre, starsze panie nie mają zazwyczaj internetu, ale może ktoś wypatrzy i jak sam nie będzię zainteresowany to przekaże :-) Sunia jest słodka, wzbudza OGROMNY żal, pieski mniej urokliwe znajdowały SUPER domki - trzeba być dobrej myśli ;) I jakie DOBRE wieści od Pana Adama :multi: Panie Adamie - my również dziękujemy za pomoc ..Sucharce :-) Sucharkowy okruszku pędź na górę ! -
[quote name='ARKA']I teraz pomyslcie sobie, ze to biedne malenstwo lezalo w betonowym boksie, bez niczego. :placz: Mysle,ze dobre Anioły, mimo wszystko, nad nia czuwaja!:lol: gdyby gamon nie napisala, ze Fakt pisze o tym, to malutka umieralby by powoli w schronisku a Emir nie pojechala po Nia, to straszna smierc:-( ...Emi, czekalismy tu na Ciebie, daj nam szanse![/quote] Zwierze tak samo cierpi jak człowiek - na pewno fizycznie, ale jemu się jakby "łaskawie" pomaga, nigdy tak jak człowiekowi - to jest podłe szczególnie gdy zwierze jest skrzywdzone przez człowieka. Musi być zaraz jakaś droga klinika aby zwierzak otrzymał konieczną pomoc aby nawet po prostu żył. I to taka sprawa - tak bestialski uczynek - przynajmniej w takich sprawach powinni się bardziej starać. [quote name='emir']Robymy co w naszej mocy, by ja uratować ale... EMIR[/quote] Jeju Emir :-( Jej się tak BARDZO należy WSZYSTKO co NAJLEPSZE - ale nic, trzymam w takim razie dalej kciuki i ciepłe myśli wysyłam :kciuki: :kciuki: