-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
Czy kazdy onek nadaje sie do pilnowania posesji?
puli replied to ewa_m's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='ewa_m']Moja Lolcia jest bardzo przyjacielska, radosna i uwielbia ludzi. Na czlowieka, ktory jest za plotem szczeka ale gdy wejdzie na posesje (nawet podczas naszej nieobecnosci) nie przejawia zadnej agresji, przeciwnie bardzo sie cieszy, ze ja ktos odwiedzil.[/quote] Rozumiem że oczekujesz od psa,zeby rzucał sie na obcych i gryzł ich jak wejdą?! -
Co to znaczy "dołoży sie??!! 100% ceny nowego plus gratyfikacja to minimum co powinien zrobić.Napisałam juz w drugim watku ze pies mógł miec obrazenia od kolców,bicia,pogryzień albo zszedł na serce po obroży elektrycznej a "szkoleniowiec nie chce dopuścic do sekcji żeby to ukryć. Gdyby pies żył,to by go szukano bo do rozmnazalni go raczej nie sprzedał.Żaden interes skoro trzeba potem psa odkupić. Jak sie zjawił "szkoleniowiec z wiadomością to należało go zawlec na policje i zmusic do wydania zwłok a nie "jechać do Rzeszowa i szukać kilka dni".Anka -Ty mądra kobieta jesteś i nawet ich tak nie tłumacz Mam tylko nadzieje,ze ci ludzie juz nigdy nie będa miec psa.Za kasę wydaną na takie "szkolenie" mogli mieć lekcje z trenerem w domu
-
Włąściciel,szkoły chce się tanio wykpić bo dopłata do nowego psa plus worek żarcia podczas szkolenia w zamian za milczenie to jest śmiesznie niski koszt w porównaniu ze zszarganą opinią szkoły i utrata wiarygodności. Powinien przede wszystkim przywieżć zwłoki psa wraz z opinią weterynarza,zaproponowac pokrycie kosztów sekcji gdyby takie było życzenie właścicieli. W ramach rekompensaty (choć częściowej) powinien pokryć w 100% cene nastepnego psa z dowolnej hodowli i dorzucić dodatkowa gratyfikację (do uzgodnienia) Zachowanie jego jest skandaliczne i reakcja włascicieli powinna być natychmiastowa. [B]Nie piszesz co zrobili aby odzyskac zwłoki???[/B] Minęły juz prawie trzy tygodnie i jezeli pies faktycznie został zakopany to rozkład tkanek miękkich uniemożliwi ustalenie przyczyny zgonu. Gdyby to był wypadek to w interesie "szkoleniowca" byłoby udowodnienie tego. Krętactwo i ukrycie psa pozwalaja przypuszczać,że na jego ciele mogły być obrażenia od bicia,obroży elektrycznej czy kolczatki.Lub jak wspomniałas od pogryzienia. Każde z tych obrazeń mogły być przyczyna smierci a "szkoleniowiec" próbuje zyskać na czasie. Dla włascicieli nie mam kompletnie współczucia. Na temat oddawania psa na szkolenie obcym ludziom napisano juz tomy.[B]To co zrobili to szczyt wygodnictwa bo za te same pieniądze mogli zaprosić szkoleniowca do domu zeby im pokazywał jak sie psa wychowuje Mam nadzieje ze juz nigdy nie będa mieli psa. [/B]
-
[I]"i nasunął mi sie smutny wniosek -nie zwalczymy piractwa :-(" [/I]Podobnie jak pijanych kierowców,przemytu,handlu narkotykami,napadów rabunkowych,gwałtów,znęcania sie nad zwierzetami i wszystkich innych przestępstw. Czyli nie ma sie czym przejmować a policję mozna zwolnić?
-
[quote name='kacha_wawa']próbowałam wczoraj wysłać priva Puli, ale nie wiem czy go dostała...[/quote] Nie dostała.
-
Parazyt:tasiemiec bąblowiec Parazytoza:bąblowica [B][COLOR=white][/COLOR][/B] "[COLOR=Black]Dane ogólne.[/COLOR][B]Żywicielem pośrednim są[/B]: człowiek, owce, bydło, świnie, konie, dziki,[B] psy,[/B] sarny, jelenie, zające, króliki. [B]Żywicielem ostatecznym jest pies[/B], wilk, lis i kot. Larwy wywołują bąblowicę. Forma dorosła tasiemca pasożytuje w jelicie cienkim żywiciela ostatecznego, w nim też rozmnaża się płciowo. Inny gatunek, [I]Echinococcus multilocularis[/I] wywołuję tzw. bąblowicę wielokomorową (pęcherz echinokoka jest złożony z wielu mniejszych – wtórnych pęcherzyków, w których mieszczą się protoskoleksy). Żywicielem ostatecznymdla bąblowca wielokomorowego jest kot, a pośrednim gryzonie i człowiek [COLOR=aqua][URL]http://www.parazyt.gower.pl/parazytologia2002.htm[/URL] [/COLOR]
-
[quote name='BeataSabra']Jakies nowe propozycje co do rodowodu mojego pieknego szczęścia:oops: :oops: ??[/quote] No przecie to owczarek małopolski jak byk!
-
[quote name='puli'] Dla mnie jest jasne,ze jeżeli ktokolwiek ma możliwości "medialne" czy jakiekolwiek inne,które mogłyby pomóc w sprawie zwierzat,to powinien je wykorzystać/udostepnić. Niezaleznie od prywatnych sympatii czy animozji.Sa w życiu sprawy wazne i mniej wazne. [B]Dzis jest wazne wykorzystanie petycji jako argumentu dla prezydenckiego veta.[/B] [/quote] [quote name='Agata Balu'] Mnie osobiście wydaje się, ze wkład pracy fundacji Emir - jako fundacji - był znaczny i chyba nikt temu nie zaprzeczy. I także dla losów petycji byłoby lepiej by osoby/fundacje/stowarzyszenia, które włozyły znaczący wkład w powstanie i zrealizowanie petycji reprezentowały nas przy wręczeniu. Wystarczą do tego 3, 4 osoby. [B] Dlatego miom zdaniem powienien się tam znaleźć szeregowy członek dogomani, reprezentant fundacji EMIR i reprezentant jedynej fundacji AFN, która w całości rekrutuje się z człoonków dogomanii.[/B] I oczywiście osoby te będą miec obowiązek doprowadzic sprawę do końca - według szablonu zaproponowanego przez ARKĘ. Im wiecej przepychnek tym bardziej sprawa ulegnie opóźnieniu. Więc przestańcie wreszcie wytykać sobie niedociągnięcia i zacznijcie myślec jak tego dokonać!! Wkurzona Zośka[/quote] Amen[COLOR=LightBlue]......[/COLOR]
-
Większość to chyba 46317 osób...:hmmmm: I prosze do mnie nie zwracac sie przez "wy".Jestem jedną osoba a nie przedstawicielka jakiejś grupy czy fundacji i odpowiadam wyłącznie za siebie. Owszem,życzyłam sobie żeby mój podpis trafił do adresata a nie gdzie indziej.To chyba naturalne.Tak samo jak oczekiwanie,ze osoby które podjęły jakieś zobowiązania wywiążą sie z nich.
-
[quote name='medar']Cały wysiłek łatwo zaprzepaścić, właśnie przez brak tej "pompy medialnej" , tak w Warszawie jak i w Lubinie. To nie są wochy, ani robienie łaski, po prostu nie nadajemy się już do tego aby w obecnej sytuacji reprezentować 92633 osoby, które wg niektórych zawiedliśmy (samą niewłaściwą propozycją ).[/quote] To Wasz problem i Wasza decyzja.Mnie sie wydawało,że to przede wszystkim dla zwierzat ta akcja,a 92633 osoby oczekuja że organizatorzy/koordynatorzy nie zmarnuja ich podpisu przez krygowanie sie kto i z kim pójdzie i kto sie do tego nadaje czy nie. ps.Dla mnie jest jasne,ze jeżeli ktokolwiek ma możliwości "medialne" czy jakiekolwiek inne,które mogłyby pomóc w sprawie zwierzat,to powinien je wykorzystać/udostepnić. Niezaleznie od prywatnych sympatii czy animozji.Sa w życiu sprawy wazne i mniej wazne. [B]Dzis jest wazne wykorzystanie petycji jako argumentu dla prezydenckiego veta.[/B] Wykłócac sie możemy później.
-
[quote name='AśkaK']To wątek Karoliny, ale i ja wiele na waszych radach skorzystałam, dzięki!:p My póki co nie mamy samochodu więc nie mam jak Lusi przyzwyczajać, ale jak kupimy na pewno spróbuję ją oswoić z autem. Póki co jutro lecę do weta leki, zapisałam sobie ten Cinnarizinum.:p[/quote] A autobusem jeździ? Jak nie,to przy okazji wieczornego spaceru (przed posiłkiem) przejedź z nią czasem 1 przystanek.Późnym wieczorem nie ma tłoku,a jeżeli w pojeźdxie dostanie smakołyk a potem sie z nią pobawisz to sie bedzie psinie dobrze kojarzyć.
-
[quote name='Pluciarz']Czegoś nie rozumiem. Po co kserować czy drukować petycję elektroniczną skoro ona jest u EMIR??? wraz z listami podpisów na papierze. [/quote] Jakbyś przeczytała choć stronę wcześniej to byś zrozumiała. Dla adresata,dla prokuratora,dla mediów. Jeden egzemplarz raczej nie wystarczy.
-
[quote name='medar']Dziękuję bardzo za propozycje, posiadam odrobinę samokrytycyzmu i uważam że po tym wszystkim, moja kandydatura nie jest tą najwłaściwszą. Sądzę też że nie znajdziecie nikogo chętnego z Fundacji Emir - ale o tym rozmawiajcie z Panią Prezes. Myślę że szkoda czasu i Waszych pieniędzy na druk lub ksero petycji elektronicznej, nie marnujcie na to czasu - jeśli zajdzie taka potrzeba to sam to zrobię. ( za zgodą Pani Zofii). Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w konstruktywnym zakończeniu akcji.[/quote] Czyli wracamy do punktu wyjścia.Myślę,ze szkoda szasu na idiotyczne przepychanki. Skoro Koordynatorzy i Fundacja Patronująca mają stroić fochy i robić łaske finalizując akcję,najlepiej bedzie jak bez pompy medialnej chętne osoby (Kacha i GreenEvil) dostarcza petycję gdzie trzeba. Kacha,GreenEvil - prosze o kontakt na priv.Pokryję koszty ksero i dołoze sie do kosztów Waszych przejazdów.
-
[quote name='Agata Balu']Acha i jeszcze jedno: skopiowanie petycji elektronicznej bedzie troche kosztowało. To jest ponad 300 stron!! Oryginał jest u Emir, wraz z tekstem petycji i certyfikatem[/quote] [COLOR=PaleTurquoise]iiiiiiiiiiii[/COLOR]
-
Cóż,mnie rozwala tok myslenia porównujacy człowieka do psa. Moge tylko jeszcze raz podpisac sie pod tym co napisała [B]Delay[/B]
-
I żeby nie było że tylko dowalam: Co z kosztami druku petycji elektronicznej?? Rozumiem,że przydałoby sie pare złotych,zeby Emir nie musiała psom od pysków odejmowac i sama za to płacić....
-
[quote name='medar']A takim cudem, że Emir z racji swojego dawnego zawodu ( pewnie niewielu wie jakiego ;-) ), oraz dotychczasowej działalności, ma pewne kontakty w mediach. Nie były to pisma i dotyczyły ogólnego rozeznania co do ewentualnego zainteresowania tematem. Dlaczego jakoś mnie to nie dziwi ??? :eviltong: . Ja już to przerabiałem. Teraz czas na kolejnych :evil_lol: .Tylko jak trzeba komuś dowalić, to robi się tłok. :zly7:[/quote] Medar - była propozycja Twojego udziału w delegacji....Dowalanie było na inny temat,a Ty jestes odpowiednią osobą do przekazania petycji.
-
[quote name='mmu']potem podałam mu Happy Doga, którego teraz wcina (to za dużo powiedziane, powiedzmy, żę posiada) i nie zjadł. to dla mnie nie nowość, znowu poszedł spać głodny. Pan Wybredny :mad: [/quote] Nie jest wybredny,tylko ma silny instnkt samozachowawczy.:evil_lol: Ma racje,ze woli głodować.
-
[quote name='saJo']Bo lubi? [I]Moje psy lubia arbuza....i co, mam im go nie dawac bo beda chcialy sikac?[/I] [/quote] Nie, dlatego bo praktycznie jest to sama woda z cukrem i minimalne ilości witamin. Jak dla mnie to bez sensu. Schabowe i pączki tez pewnie lubią i dajesz im? A tam i białko i tłuszcze.... [I][QUOTE][I]Rozcienczone witaminny....to moze zamiast owocow, mleka, jajka, oleju i tym podobnych rzeczy mam podac im po prostu preparat mineralno witaminowy?[/I][/QUOTE][/I] To juz pytanie do wielbicieli i fanów suchych karm.Niektórzy uwazaja,ze tam jest wszystko co psu potrzebne w optymalnej postaci. Ja porównałam mleko z jego przetworami a nie naturalny pokarm z chemią. Wiadomo,że najlepiej przyswajane są witaminy z naturalnych zródeł. [QUOTE] [I]Daje psom duzo rzeczy do jedzenia tylko po to, aby mialy przyjemnosc, bo cos lubia.[/I] [/QUOTE] Ja też,ale staram się żeby te przyjemności były również pożyteczne."Tylko dlatego że lubią" to dla mnie za słaby powód.One lubią bardzo dużo rzeczy i nie wszystkie zachcianki spełniam. [I][QUOTE][I]Maja tak zbilansowana diete, ze nie musze kazdego skladnika pokarmowego podawac z mysla dostarczenia ich organizmom tego, co potrzeba.[/I][/QUOTE][/I] Przyznam,ze tego zdania nie rozumiem.Przeciez dieta to równiez te rzeczy,które podawane sa "dla przyjemnosci". Jezeli psu mleko słuzy,to nic sie nie stanie,jezeli czasem dostanie pół szklanki,ale naprawde potrzebne jest ono tylko szczeniętom. Po co mam dorosłego psa poić mlekiem,skoro w jogurcie sa tak cenne dla organizmu bakterie mlekowe i wiecej jest w nim wapnia,fosforu czy potasu??
-
Ja miałam przyjemnośc podróżować z czterema szczeniakami.Za kazdym razem była to ich pierwsza wycieczka w zyciu i od razu 500 km.Trzy przespały całą drogę i nawet oczu nie otwarły na postojach a po przyjeździe na miejsce były oburzone że to juz koniec wycieczki. Z czwartym szczeniorkiem było inaczej bo z wrażenia nie spał,ale postoje tez mu sie nie podobały.Picia i sikania odmawiał.Hodowca w dniu wyjazdu ich nie karmił,w Aviomarin sie na wszelki wypadek zaopatrzyłam,ale żadnych sensacji nie było.
-
[quote name='GreenEvil']Jesli emir, zgodnie ze slowami medara zaczal wysylac pisma do mediow, to moze niech skonczy, bo inaczej to bedzie wygladalo niepowaznie, tak siemi wydaje. pzdr GreenEvil[/quote] Jakim cudem sa wysyłane pisma do mediów skoro Kancelaria Prezydenta nie wyznaczyła jeszcze terminu spotania??
-
Przed świetami juz mozecie nie zdążyc,ale warto psa do samochodu przekonac. W 90% wymioty w aucie to skutek najpierw stresu a potem wydzielanie sliny staje sie już odruchem.Sesje samochodowe powinny sie odbywac najpierw "na sucho".Gdy auto stoi otwierasz wszystkie drzwi (mozesz przy okazji posprzatac;)).Pies asystuje i co chwilę dostaje smakołyk. Na drugi dzień siedzisz w aucie,wołasz psa,gdy podejdzie-smakołyk.Nie zapraszasz do srodka,chyba,ze sam chce.Nastepnym razem jak bedzie chetny,zapraszasz na kolana-głaskanki,smakołyki i do domu.Potem dajesz mu cos dobrego na tylnym siedzeniu,zapalasz silnik na moment,(wszystkie drzwi otwarte) i do domu itd.Pierwsza przejażdżka to 10 metrów ,potem smakołyk albo zabawa.itd..Jazdy króciótkie i po kazdej superprzyjemności. Jezeli auto stoi w ogródku,mozna psu kłaśc miche coraz blizej samochodu,potem jakies smakołyki w srodku,jak juz sam bedzie właził to przejażdźka 10 m itd. Jak woli zabawki od żarcia to aportowanie piłki z auta,szukanie piłki w aucie,rzucanie piłki z samochodu - pies przynosi i musi wejśc zeby ja podać. To samo przy zapalonym silniku,potem 10 metrów przejażdxki i aport w nagrode... Najdalej po miesiacu pies zamieszka dobrowolnie w samochodzie.;)
-
[quote name='miumiu']czy jest taka rasa chihuahua sredniowłosa? :mad: żartuję ale mój burek niedługo skonczy 6 mcy i włosa niemowlęcego puszku nie ma juz zrobila mu ise porządna sierść ale... za krótka na długowłosego za długa na gladkiego czy to mu porosnie wreszcie?[/quote] Masz 2 wyjścia: - daj go do budy na zime to sie ofutrzy jak kaukaz :evil_lol: - weź do fryzjera i niech go przytnie na gładkiego. :evil_lol:
-
Nie ma sie co smiac! Deviant jest facetem niezwykłej urody (naprawde niebieski) i o nieskazitelnych manierach. Trzeba go było widziec na zawodach obedience. A jak sie pieknie umie kłaniać!
-
Ja sie nie chcę czepiac,tylko chcę powiedzieć,że skoro pies może jakiegos składnika nie wykorzystac,to lepiej mu to wszystko podać w innej postaci.Tylko jakos mętnie mi todzis idzie:roll: W jogurcie czy serze jest to samo z gwarancją ze sie obejdzie bez sensacji.No i jogurt ma jeszcze bakterie. Poza tym po co mam mu podawać rozcieńczone białko,witaminy itp? Jak sie pies ożłopie mleka,to będzie chciał je za dwie godziny wysikać.Będzie żarł to mleko nie z pragnienia tylko z łakomstwa.Wody by tyle nie wypił. Dam mu ser,to śpie ile chcę.Pies tez;)