-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
[url]http://www.wataha-polnocy.pl/index.php?id=31[/url] [url]http://www.mushing.pl/index.php?show=news_wiecej&id=255&wyswietlany=lewy[/url] [url]http://www.wkrainiewilka.pl/index_pl.php?k=maszerzy[/url]
-
Jak sobie wyobrazasz wychowanie bernardyna (lub jakiegokolwiek psa!) przez osobe poruszającą sie na wózku? Pięciomiesięczny bernardyn ma juz tyle siły,ze potrafiłby ja przewlec razem z wózkiem przez trzy ulice. Dla osób niepełnosprawnych nadaja sie dorosłe psy po odpowiednim przeszkoleniu.
-
[quote name='chicken']Czyzbym slyszala Cie w radiu? :evil_lol: Przypominam sobie taka rozmowe u widomo kogo i wiadomo na jakiej stacji :evil_lol:[/quote] Nie słyszałaś mnie,ale widac,ze słuchamy tych samych audycji ;)
-
[quote name='anea'] a moze lepiej uswiadomic wlasciciela ze lepiej szkoic sie razem z psem??? a z drugiej strony dlaczego ma w to uwierzyc??!! prawdopodobnie ktos wczesniej go przekonal ze oddanie na szkolenie jest niezbedne dla dobra psiaka... smutne to...[/quote] [quote name='Han Sharn'] Co do oddania na stacjonarne szkolenie to oczywiście ja nigdy bym psa nie oddała ale nie wiadomo co ktoś tym ludziom naopowiadał. Ludzie nie mający takiego doświadczenia z psami jak np. ja wierzą czasami w takie bzdury i to wcale nie złej woli. Nasza rola to nie napadać ale wyjaśniać i tłumaczyć. Takie spokojne wyjaśnienie naprawdę więcej daje niż napadanie. [/quote] [B]Właściciel jest zalogowany na Dogo i znał argumenty przemawiające przeciwko oddaniu psa na szkolenie.Tu jest watek,gdzie to zostało spokojnie wyjaśnione i wytłumaczone przez osoby doswiadczone i kompetentne:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31830"][B]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31830[/B][/URL] [quote name='Maćka'] Tak na marginesie, mój pies został tak wyszkolony jak chcieliśmy i wierz mi, miałbys mi wówczas czego zazdrościć gdyby ta suka uratowała Ci tyłek od kilka lat starszych chłopaków rzucających w Ciebie petardami....[/quote] [B]Gdyby ta suka ugryzła któregoś z tych chłopaków zostałaby pewnie uśpiona.Sorry,ale gdy ja kiedykolwiek zobaczę dużego psa (np.ONka) pod opieką dziecka to zadzwonię po policję.Niezaleznie od tego jak cudownie będzie wyszkolony.[/B]
-
[quote name='TuathaDea']A widziałaś dotychczas barierę akustyczną w ubojniach?[/quote] A ile ubojni miałaś/eś okazję zwiedzić?
-
[quote name='Kitka20']dzięki za informację pokaże ten wątek koleżance z którą chodziłam po sklepach i do weta i moze wkońcu mi uwierzy bo ja aż tak się na kolczatkach nie znam (nie mam zamiaru jej użyć na mojej psince więc się nie dowiadywałam) dzięki dziewczyny może dzięki wam uda mi się uratować to szczenię. Piesek faktycznie ciągnie ale nie ma jeszcze siły aż takiej by nie można było go utrzymać i szkolić innymi sposobami pozatym jak chodzi z moją psiną to mniej ciągnie[/quote] Pokaz jej tez to: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30150&highlight=kolczatka+dla+ratlerka[/url]
-
Diabełek - jak napisała Behemot,wychodzeniem na razie rządzi pęcherz a nie nawyki, twoje zadanie żeby psie potrzeby dostosowac do twoich mozliwości i odwrotnie.Trochę możesz wpłynąć na szczeniorowe wydalanie i podregulować je wg potrzeb. Skoro masz go na oku non stop to juz wiesz w jakim czasie po jedzeniu (piciu) musi wyjść. Nie wiem co i ile razy dziennie Twój pies jada ale jeżeli ma zostawać sam w ciągu dnia,to tak poprzesuwaj pory karmienia,aby miał szansę wytrzymać dłużej wtedy gdy Cię nie ma. Co do częstotliwości wychodzenia to nie ma reguły,bo organizmy maluchów rozwijaja sie w różnym tempie.U nas był kiedys pekińczyk,który w wieku 2,5 m-ca wytrzymywał całą noc a w dzień bite 8 godzin.Aktualne moje Burki w tym wieku potrzebowały wyść 5 x dziennie ale już gdy miały 4 m-ce mogłam pospać do 8.00. Mam nadzieje,ze go przyzwyczajasz do zostawania w samotności? No i dlaczego nie spaceruje na smyczy? Zakładaj mu w domu obroże z przypięta smycza zeby wiedział,ze to nic strasznego.O gryzieniu jest kilka tematów i sposobów na niegryzienie nieodpowiednich rzeczy.(przede wszystkim rąk);) A najlepiej opisane "szczenięce dni" sa tu: [B][url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url][/B]
-
[quote name='Iza i Fidel']ja wyslalam do prezydenta[/quote] Prezydent- miłosnik zwierzat ustawę już podpisał.
-
[I]"Gdy miałam 5 lat tata w prezencie kupił mi owczarka niemieckiego,<..> [/I] [I]tata wiedział że psem będę umiała się zająć, "[/I] :crazyeye: :crazyeye: Wypada tylko podziwiać.W moim domu była podobna sytuacja,tylko ze moi rodzice uznali,ze będę umiała sie psem zająć dopiero gdy miałam 14 lat.Gotowałam mu,szczotkowałam,wychodziłam z nim na spacery i do weterynarza,szkoliłam, mieszkał w moim pokoju - mógł wchodzic do kuchni ale nie miał prawa wstępu do innych pokoi.Tak wyglądała w moim domu opieka dziecka nad psem. "[I]A może ja się mylę, może rodzice nie powinni dawać pod opiekę psa jakiemuś dziecku, lepiej niech dorasta i niech wyrabia w sobie wstręt do żywych stworzeń."[/I] [B]Zgadza się.Rodzice nie powinni dawać pod opiekę psa żadnemu dziecku.[/B] Pies nie słuzy do nauki wrazliwości i odpowiedzialności.Odwrotnie.Jezeli dziecko jest wrażliwe,interesuje sie zwierzętami,jest odpowiedzialne i marzy o psie,wtedy mozna rozważyc kupno czworonoga.Natomiast w domach nie nie ma zwierzat nie wyrastają hurtowo ludzie "ze wstrętem do żywych stworzeń" A tu coś o oddawaniu na szkolenie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31830[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=825&page=16[/URL]
-
[quote name='aganiechaa']podpisujmy co się da. [B]Gdyby chodziło o psy[/B] [B]to może byłby większy odzew[/B] - może jestem złośliwa ale ludzie te zwierzęta same się nie obronią!![/quote] [B][SIZE=3]Chodzi też o psy![/SIZE][/B]
-
[quote name='jaxa'] I na koniec tych moich nieskładnych myśli, tak lekko piszecie o tym ,że nikt nie powinien sprzedać mi już żadnego psa ja sama o tym wiem, myślę cały czas o tym ze nie będe miała czelności i odwagi kupić kolejnego psa, psa który był moim marzeniem od kilku lat, stanąć twarzą w twarz z hodowcą i powiedzieć popełniłam straszny błąd którego nic już nie naprawi, a jednak proszę pozwolić kupić mi właśnie bergamasco. Wcześniej nie miewałam snów teraz śni mi się Lesto i wlaśnie taka scena ja sam na sam z hodowcą, tylko nie ma w niej zakończenia. [/quote] Napisałam tak nie dlatego że oddałaś psa na szkolenie,ale dlatego,że okazałaś się tak odporna na wiedzę i głucha na opinię ludzi którzy o szkoleniu wiedza wszystko. Znają metody stosowane często w takich miejscach i skutki dla psychiki wrażliwego psa.(Oprócz zdań na temat takiego przedsięwziecia zdyskwalifikowano równiez poziom etyczny anonimowego "szkoleniowca",który mnoży i sprzedaje kundelki po 200 zł.). Pamietam z innego forum jak Lesto do Was przyjechał i jak pytałaś o przedszkole i szkołę dla niego. Czekałam na wieści o nim i doczekałam się... Moja wściekłość i żal własnie stąd sie bierze że to nie niemądra nastolatka,ale właśnie Ty....:-(. Teraz juz wiesz ze pies jest jak dziecko.Ile włożysz (wiedzy,cierpliwości,serca,pracy,wychowania) - tyle wyjmiesz.Tyle że z psem trzeba wcześniej zacząć, bo szybciej dorasta. Nie zazdroszczę Ci spotkania z Hodowcą i nie mnie decydować o następnym psie. Jeżeli przybędzie to przedstaw go tutaj żebyśmy mogli być z Wami i patrzeć jak rosnie i rozwija się. Wyrzuty sumienia niczemu dobremu nie służą,więc nie dręcz sie tylko posłuchaj p.Mrzewińskiej i zrób co można, żeby wyegzekwować zadośćuczynienie i zlikwidować tą "szkołę". Życzę Ci zdrowych,spokojnych Świat lepszych snów i lepszego następnego roku.
-
[quote name='saJo'] puli mleko do produkcji przetworow mlecznych takze jest pasteryzowane, a dodatki, ktore so dodawane w procesie technologicznym ich produkcji tez niekonienie wplywaja pozytywnie na organizm.[/QUOTE] [I]Jest poddane fermentacji[/I] [QUOTE]Wiec.....jakim cudem dzieci wychowywane na krowim mleku dozywaja okresu, kiedy nie jest juz ono podstawa ich zywienia :crazyeye:[/QUOTE] [I]Wyjaśniono to w artykule[/I]
-
[quote name='Squ']Naturalne krowie mleko zapewne ma. Jednak to co kupujemy w sklepach dalekie jest od krowiego mleka :roll:[/quote] Owszem. " ... Tomasz Nocuń, internista, ostrzega, że [B]proces pasteryzacji zamienia mleko w zupę pełną martwych, toksycznych bakterii, które zatruwają organizm. ...."[/B] A tutaj więcej: [B][url]http://integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm[/url] [/B]
-
Nie masz.Przeczytaj co napisałam na poprzedniej stronie. Moich danych tez nie masz:evil_lol:.
-
Chodziło mi o to,aby podać liczbe wolontariuszy dla lepszego efektu,ale w przyblizeniu.Około tylu a tylu....
-
Nie wiem czy jest możliwe podanie liczby wolontariuszy zbierających podpisy.Oprócz stale współpracujących z koordynatorami było mnóstwo anonimowych osób które zbierały "okazjonalnie". Jedni trzy godziny,drudzy trzy tygodnie..... Mnie przyniesiono 200 podpisów i nie wiem nawet kto je zbierał... A czy delegacja napomknie cos n/t weta do ustawy?
-
Koniecznie! I nie dośc ze wszyscy pracowali za machnięcie psiego ogona,to często ponosili znaczne nakłady finansowe. I nikt nie liczył na zwrot kosztów.
-
[B]Dla wszystkich tych,którzy się dopiero teraz obudzili. Ważne!! [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36157[/url][/B]
-
[quote name='Filemon.']..."jąderka" ? :crazyeye: haha :D racja :D a wlasnie... odnosnie tematu... to ogonek sie obcina do 3 dni po urodzeniu chyba? a jak jest z uszkami?[/quote] :mad::mad::mad:Nic sie nikomu nie obcina. Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierzat jest to nielegalne. Proponuję żebyś sam sobie zafundował operację plastyczną celem udoskonalenia wizerunku a od psa wara!:diabloti:
-
[SIZE=4][COLOR=Red]Bardzo dziękuję Emir i Medarowi za ta decyzję. [/COLOR][/SIZE][B]Cieszę się że zdecydowali sie mimo wczesniejszych obiekcji na dokończenie Akcji. Jestem przekonana że to najlepsze z mozliwych rozwiązań i przykro mi że posądzałam Ich o zlekceważenie wszystkich podpisanych pod petycją. [/B]
-
Wszystkiego Swiątecznego - szczekanego od kudłatych! :tree1::Dog_run::Dog_run::tree1:
-
"[FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Chodzi mi tylko o to, że predyspozycje rasy mają mniejszy wpływ na zachowania konkretnego psa niż wpływ środowiska i typ osobowy, który dany pies sobą reprezentuje."[/I] [B]Zbyszek[/B] - w hodowli preferowano pewien typ osobowy,więc tu pole manewru jest dość ograniczone.Co do wpływu środowiska to mam dla Ciebie świetne obiekty do badań ;).Mianowicie,moje bliźniaczki. Rasa jest rzadka,niemodna hodowana najczęściej przez pasjonatów,więc niezepsuta mnozeniem eksterierowym.Są to wciąż psy pracujące.(pasienie,stróżowanie,policja,straz graniczna). Jestem z nimi praktycznie 24h/dobę,socjalizowane od małego,gdy miały 1,5 roku były jeszcze jak cukiereczki,.teraz maja trzy lata i instynkt stróżowania u jednej jest juz na granicy zachowań,które można nazwać agresją do ludzi.Mam nadzieję,że dzięki pomocy p.Zofii poradzę sobie z jej resocjalizacją i naprawieniem tego co spaprałam.(mogłam rok temu potraktowac serio "niewinne poszczekiwanie na pana w kapeluszu/długim płaszczu/z laską" itp :shake:). U pekińczyka skończyłoby sie tylko na poszczekiwaniu a moje psy 6000 lat stróżowania i obrony maja w genach.Jezeli nie będę nad nimi pracowac,skończy sie na pogryzieniu przechodnia w publicznym miejscu. [B]Marmasza[/B] - wg mnie masz 100% racji [I]" [/I][/SIZE][/FONT][I]A czy zachowanie nie może się objawiać wraz z rozwojem (dojrzewaniem osobnika)?" [/I]Może i tak sie własnie dzieje.Mam tego "kliniczny" przypadek w domu. [I] Każdy pies w kontakcie z nowym nie znanym mu wcześniej obiektem może "wybrać" jedną z trzech możliwości: 1. Uciec (zachować dystans). 2. "Oswoić" obiekt (zapoznać się z nim). 3. Zaatakować (zniszczyć, przegonić). To, które rozwiązanie przyjmie zależy nie tylko od jego doświadczenia ale również (i chyba bardziej) od temperamentu i wrodzonych schematów zachowań (tego co niektórzy nazywają popędami czy instynktem). [/I]Wraz z dojrzewaniem ewoluowały te zachowania.Do skończenia drugiego roku zycia psy wybierały drugą opcję.Potem zaczęło sie przeganianie obiektu bez agresji,"dla zabawy".Teraz doszły do etapu: najpierw przegonic,a potem sie zastanawiac kogo i dlaczego sie przegoniło.Jeszcze nie ma:"zniszczyć,ale bez mojej ingerencji byłaby to tylko kwestia czasu.
-
I wten sposób z tematu:"Czy i kiedy obciąć ogon" zrobił się temat:"Czy i kiedy obciąć ...." :eviltong:
-
[quote name='edytasebcio']Mamy syberiana husky sunię prawie 3 letnią od 3 tygodni mamy nowego domownika owczarka niemieckiego sunię prawie 3 miesięczną.Próbujemy je do siebie przyzwyczaić.Przebywają w oddzielnych pomieszczeniach ale kilka razy dziennie się spotykają.Starsza sunia jest o nią zazdrosna , obwą****e ją co jest naturalne natomiast zdaża się jej bez przyczyny na maluszka rzucać.:shake: Mała wtedy piszczy a my krzyczymy na dużą.:placz: Jak najlepiej postępować żeby sunie się do siebie przyzwyczaiły,nie chcemy popełnić błędu i boimy się żeby starsza sunia nie zrobiła małej krzywdy.Te ataki są bez przyczyny i wyglądają grożnie.Prosimy o radę.;)[/quote] To,ze starsza suka rzuca sie na młodszą jest wyłącznie Waszą winą.Jezeli sa izolowane,spotykaja się sporadycznie,i w dodatku starszą spotykaja nieprzyjemnosci w obecności intruza,to jest jasne,że jej się szczeniak źle kojarzy.Pierwszy kontakt powinien sie odbyć poza domem na neutralnym terenie,potem suki powinny przyjść razem do domu i razem mieszkać.Dorosła pokazałby maluchowi jaki zasady panują i tyle. Teraz trzeba pokazać starszej,ze jest najwazniejsza w stadzie.Żadnego karcenia,natomiast dużo pochwał i nagród za brak agresji i obojetność w stosunku do młodszej. Zawsze pierwsza ma dostać michę czy smakołyk czy pogłaskanie.No i przede wszystkim musza być razem.Kazdy dzień izolacji utwierdza suke w przekonaniu ze w domu jest intruz przez którego ona obrywa.
-
Diabełek - ostatni spacer o 24,pierwszy o 5.00,potem możesz jeszcze ze trzy godziny pospać.U mnie w ten sposób nauka czystości trwała trzy dni.Rzecz polegała na tym,aby wstać wcześniej niż psy.No i wychodziły po kazdej drzemce i jedzeniu czyli co dwie-trzy godziny.One po prostu nie miały mozliwości załatwienia sie w domu,a ponieważ nigdy tego nie zrobiły,więc nie wpadły na to,że w ogóle można.Potem zdarzyło im sie dwa razy,ze sie posikały ale to dlatego,ze dostały za duzo pokrzywy (moczopędna) No i zrobiły to pod drzwiami w przedpokoju gdy ubierałam buty,więc biedne wiedziały że trzeba wyjść ale nie wytrzymaly. Sposób jest skuteczny i szybki,ale trzeba miec psa na oku 24h/dobę.