Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. [quote name='AM'] są opcje [B]albo oddac psa albo oduczyć szczekania[/B] - sama miałam taki przypadek --->> pies sąsiadki. Wtedy ja bym wybrała obrożę...[/quote] Ja bym wybrała oduczanie szczekania. Mam dwie suki rasy stróżującej (szczekliwej!) i nauczyłam,ze w domu sie nie hałasuje.Niezaleznie od tego czy jestem w domu z nimi czy sa same,czy to dzień czy noc, nawet gdy pies sasiadów ujada to one sa cicho. Poza tym: [B]Nie wolno zostawiac psa samego w antyszczekowej obroży elektrycznej. [/B]
  2. Są psy które lubią ocet,więc te medyczne porady moga sie przydać:evil_lol: . Gdy mi kiedyś spadły śledzie w occie (sporo),to zanim wróciłam ze szmata suka wylizywała juz dziure w podłodze a po occie i sledziach zostało tylko wspomnienie....
  3. 1.Nikt nie każe zamykac psa w puszce. Gdyby to była drewniana buda to tez byłoby straszne? A jezeli mały pies ma w domu bude z gąbki obszytej materiałem to tez jest straszne? Kilka milionów psów tak mieszka i chwalą sobie. 2.Jak [B]wybiegany[/B] pies spi na legowisku w budzie kilka godzin to jest znęcanie sie??? 3.To Twój wybór co pies ma zniszczyć.Ja wolałabym poświęcić linoleum w przedpokoju niż: " kanapę, książki, laczki, zeszyty,plecaki, telefon,meble, co sie da". Jakby nie liczyć,linoleum wychodzi taniej. 4. Jak dla mnie to straszniejszy jest pomysł pozbycia sie psa - "[B]rodzina chce ją wydać" - [/B]niz próba wychowania. polecam: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25872&highlight=kennel+klatka[/URL]
  4. Kup klatke ,przyzwyczajaj powoli,tak zeby pies traktował ja jako swoją bude-schronienie i tam psa zostawiaj. A na razie skoro wszystko niszczy to nie lepiej ja zostawiac na te trzy godziny w miejscu gdzie nie ma kanapy,pilota itp? Łazienka,przedpokój,to chyba najbezpieczniejsze miejsca..
  5. [LEFT]Mądry Polak po szkodzie...Ja przyzwyczaiłam je do tego,że mogą zostac rozdzielone,ale jednak zbyt rzadko zabierałam je pojedynczo.Efekt taki,ze gdy idę z jedna musze duzo wiecej wysiłku włozyc w to,zeby ja rozbawić i zainteresować sobą.Przez pierwsze kilkanascie minut jest smętna jak skazaniec:roll: dopiero potem udaje mi sie z niej wykrzesać chęć do zycia. Ale robimy postępy :p [/LEFT]
  6. My chcemy Kudłatego w lokówkach!
  7. puli

    Warzywa, owoce...

    [quote name='basia']A co z brukselką jest nie tak? Sama ja uwielbiam i psom nie szczędze :p[/quote] Kapustowate i strączkowate powodują wzdęcia więc nadmiar jest niewskazany. Psom ras szczególnie narazonych na skręt zołądka nie dawałabym wcale. (kiszoną kapustę owszem)
  8. [quote name='kofee'] Tak sobie myślałam, że tę starszą muszę zamknąć <...> tylko takiego czegoś nigdy nie stosowałam, że jedna wychodzi, a druga siedzi w domu, obie będą się głupio czuły.[/quote] Musisz koniecznie zacząć je do takich sytuacji przyzwyczajać.Moze na poczatek jak będa obie wybiegane i zmęczone zabierz jedną na krótki spacer - druga wtedy bedzie mniej rozpaczać.Niech sie rozstaja jak najczęściej bo gdy będzie konieczność rozdzielenia obejdzie sie bez tragedii.Nie zawsze i nie wszędzie będziesz mogła zabrać obydwie. Jedna z moich psic miała nadwyrężone ścięgno i musiała ponad trzy tygodnie zadowolić się przechadzkami na smyczy,potem druga tak przecięła łape,ze musiałam ja nosic po schodach i do przystanku - kazdy krok to był ból. Ta która była zdrowa wymagała porzadnego wybiegania -zostająca w domu zadowolona z tego nie była,ale skowytów i histerii nie uskuteczniała.
  9. [I]"Ojej, Puli.... one naprawde dadza sie nakrecic, przynajmniej ta ktorą widzialam..."[/I] Z tą którą Pani widziała jest łatwiej i sa niejakie postępy. ( Tzn ja sie pozbywam złych nawyków na tyle skutecznie,że widze juz nikłe efekty) Ona sama przychodzi po propozycje zajęć ruchowych. Druga jest cwańsza i bardziej z natury oportunistyczna. Jest łasuchem ale musi jej się [B]bardzo[/B] opłacac,zeby wykazała sie aktywnością. Jest tez większa indywidualistką i jak sie bawię i gonię z drugą to ona woli wąchać kwiatki i tylko łypie na nas. Nawet jak zwącha ze jest szansa na wątróbkę to rzadko sie zainteresuje tym co robimy..Może to tylko moje strachy,ale jest czasem tak nieruchawa ze chyba poproszę weterynarza żeby zrobił jej przegląd generalny. Jaszczurka - Czasem trzeba odwrócić uwagę psa od przechodniów,psów,rowerzystów,rolkarzy itd.Można kupić obroże elektryczna i przykopać prądem psu który np oszczekuje czy goni takie obiekty. Można przez kilkanaście lat trzymać psa na smyczy.Można też zaproponować mu bardziej atrakcyjne zajęcie.Ja staram sie przekonać moje psy że takie zajęcia w ogóle istnieją.....
  10. Chciałam nakrecic burki na zabawkę. Wyjmowalam ją z ukrycia, podrzucałam,wygłupiałam sie itd a moje psinki owszem,wykazywały spore zainteresowanie,ale tylko dwa razy. Za trzecim razem tylko patrzyły z zaciekawieniem jak pani robi z siebie głupka,bo chyba stwierdziły,ze po co sie mają wysilać,skoro i tak tej zabawki nie dostaną.Generalnie bardziej były zainteresowane moimi poczynaniami niż wysiłkami w celu zdobycia tego co trzymam. Jak im wytłumaczyc ze to jest coś fascycnującego?
  11. [quote name='Ksera']Czy coś w sprawie słychać? Zgubiłam telefon do Eli :roll: , rozmawiałam z przyjacielem sprzed lat. Przykre to, ale poszkodowanych jest więcej... Mam ich szuakć, bo jest taka możliwość?[/quote] Szukaj koniecznie!Oprócz tego co napisała p.Mrzewińska tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=825&page=16[/URL] trzeba zrobic wszystko,zeby tam nie ginęły nastepne psy. Jezeli będą konkrety,to ulotki informujące o tej "szkole" powinny wisiec w kazdym zoologu i każdej lecznicy. (same fakty,żadnych pomówień)
  12. [quote name='AnnaMordęga']ja chciałam punktowo napisać co piesek potrafi się nauczyć w danym miesiącu w 2, 3, 4 5, 6 itd. Na co w danym miesiącu właściciele muszą zwrócić uwagę. \ j jakie w danym wieku dopuszczalne są zachowania a jakie nie...[/quote] To jest niemozliwe.Nawet w obrębie tej samej rasy istnieją zbyt wielkie różnice osobnicze w rozwoju,charakterze,osobowości, inteligencji zeby można było traktowac identycznie kazdego szczeniaka. Wynika to z różnic genetycznych, warunków odchowu miotu i z doświadczeń pierwszych tygodni życia.
  13. Mozliwe,ze pies miał/ma jakieś niewielkie zmiany chorobowe i dlatego jest uporczywie wylizywany w tym miejscu przez kolegę. Psy często tak się zachowują w stosunku do siebie nawzajem,jak też do ludzi.
  14. puli

    Warzywa, owoce...

    Buraki doskonale regulują trawienie i można je podawać razem z innymi warzywami.(Nie "zamiast",bo inne warzywa tez sa potrzebne)
  15. To cytacik z innego tematu - o zwyczajach z dalekiego kraju..... "znajomy z Kanady na zyczenie hodowcy wysterylizowal swojego psa, poniewaz u jednego z miotowego rodzenstwa tego psa wystapila padaczka. Wszyscy inni wlasciciele szczeniakow z tego miotu wysterylizowali je rowniez, mimo ze u innych padaczka nie wystapila. Hodowca wysterylizowal i suke i psa - rodzicow tych szczeniakow - i zawiadomil organizacje kynologiczna oraz podal informacje na swojej stronie dlaczego te psy nie beda wiecej rozmnazane. Dlatego, ze mozna bylo podejrzewac, ze ktores z nich jest nosicielem jednego z genow odpowiedzialnych za wystepowanie podaczki. Bylo to podejrzenie, nie pewnosc, ale hodowca byl naprawde odpowiedzialnym czlowiekiem i nie rozmnazal zwierzat dla zysku. Zofia"
  16. [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url]
  17. Czytam bardzo uwaznie i wiem kto co napisał. Dlatego zdecydowanie optuję za psem juz wyszkolonym w odpowiednim kierunku a nie za "schroniskową czy szczeniakową loterią.
  18. [quote name='szaraduszka']Płot i owszem byłby idealny ale... ile by to kosztowało? jak by to wyglądało? (mieszkam na wsi wszędzie niskie płotki... i tu nagle wyrasta płot 2,5m)[/quote] Psy uczą sie wspinać po siatce jak koty. Jak im się "łapa powinie" moze sie to skończyć powieszeniem za szyję lub łapę na szczycie ogrodzenia.Dlatego istotniejsze niz wysokość jest "zagięcie " ogrodzenia do wewnątrz.Dla podkopujących sie wystarczy zamiast podmurówki rozłożyć siatkę wzdłuż ogrodzenia i przysypac ja płytko ziemią. Jak pazury natrafią w kilku miejscach na siatkę to burkom sie odniechciewa kopania.
  19. [quote name='larysa']:Dog_run: Noworoczny toast wypity,więc mogę się podzielić swoimi przemyślaniami; podkteślam SWOIMI; znam osobiście psy serwisowe, do do dogoterapii, oszczegające przed atakiem padaczki... i to są psio-ludzkie miłości nie do opisania. odnoszę smutne wrażenie, że niektórzy na dogo po prostu dyskryminują niepełnosprawnych, a tym samym nie bardzo rozumieją psio-ludzkie zwiazki. Ten toast chyba zbyt obfity był,ze takie rzeczy piszesz ;):eviltong:. Pies dla niepełnosprawnej osoby powinien spełniac szczególne warunki i być umiejetnie wyszkolony.To ma byc własnie "psio-ludzka miłość nie do opisania" i na całe zycie a nie loteria typu: "jak sie nie uda to sie mu poszuka dobrego domu" "Jeżeli zainteresowany sam wybierze psa i okaże sie,że nie nadaje się on do takiego szkolenia (okaże się np.lękliwy,agresywny,chorowity itp) to co sie z nim stanie?? a jesli już by sie okazało że z jakiś przyczyn nie może sie nim zajmowac to na pewno nie pozbędzie sie go jak rzeczy tylko zatroszczy sie o to aby psiak znalazł nowy kochający dom..." Jest spore prawdopodobieństwo,ze przypadkowo wybrany zwierzak moze stać sie źródłem problemów zamiast bezkonfliktowym pomocnym przyjacielem.Jest sporo osób,które zajmują sie wyszukiwaniem i szkoleniem psów-towarzyszy i sądze,ze nalezałoby zacząć od konsultacji z nimi.Gdyby to miał być pies dla mnie,lub dla mojego znajomego,starałabym sie ,zeby przyjecie nowego domownika odbyło sie w przemyślany sposób. Liczenie na łut szczęścia przy adopcji lub nabyciu psiaka dla niepełnosprawnego jest wg mnie zbyt ryzykowne i lekkomyślne. I nie wynika to absolutnie z dyskryminacji a wręcz ze szczególnej troski o obie strony takiego związku. To ma być strzał w dziesiątkę a nie pomyłka życiowa.... P.S. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=1551 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=3841 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11618
  20. puli

    "marley I Ja"

    [quote name='Flaire']Dla mnie po prostu różnice kulturowe... :niewiem:[/quote] [quote name='Flaire'] Tak że ja to kwalifikuję jako kolejną różnicę kulturową. [/quote] [quote name='Flaire']Wiesz co, nie chce mi się specjalnie szukać... Ale choćby tutaj[/quote] "Ale cóż,taka kultura.." Użyte celowo ironicznie, jako ze widac bardzo lubisz to okreslenie.Porównywac nie zamierzałam,ale nawet świętego umiesz sprowokować a co dopiero mnie:eviltong:
  21. puli

    "marley I Ja"

    [quote name='Flaire'][I]Nie porównujesz, tylko jedną z nich krytykujesz[/I] - Gdzie? [I] ROZWOJOWI jest tu kluczowym Twoim słowem. Rozwój znaczy zmianę. Ja, jak już napisałam, nie widzę w żadnej rasie potrzeby utrzymywania popędów - czy wyglądu - które tej rasie już nie służą. Ideą hodowli nie jest dla mnie trzymanie się oryginalnego przeznaczenia czy oryginalnego wzorca - te, u wielu, wielu ras, zmieniają się z rozwojem rasy. Mało która rasa ma dzisiaj ten sam wzorzec, co miała, gdy została stworzona i mało które psy są używane wedle oryginalnego przeznaczenia. Rozwój rasy polega własnie na zmianie zgodnej z tym, jak zmienia się jej rola. W przypadku mojej rasy - z psów myśliwskich, na psy pracujące w wojsku i w policji, na - obecnie i już od wielu lat - głównie psy rodzinne. [/I] Słowa: rozwój, hodowla,ewolucja nie maja nic wspólnego z produkcja psów różniacych sie wyłącznie wyglądem a posiadajacych identyczne cechy "psa rodzinnego".Rasa to nie tylko eksterier,równiez zdolności,predyspozycje i charakter. Nie musze kupować stada owiec i wilka zeby zapewnic moim psom zajęcia dające im i mnie satysfakcję i jednocześnie wykorzystujace ich zdolności. Mam nadzieje ze nie dożyję czasów gdy Europe zapsią same osobniki ras myśliwskich,zaprzęgowych,pasterskich hodowane wyłącznie na kanape czyli "pekińczyki mentalne"
  22. puli

    "marley I Ja"

    Nie wiem która kultura jest bardziej superowska i nie próbuję ich porównywac,co Ty z podziwu godnym uporem wciąż robisz. Jednemu i drugiemu społeczeństwu jak widac przydałoby sie sporo edukacji kynologicznej. Jednak od trzymania psów uzytkowych w polskich "rodzinnych blokowiskach" bardziej chore jest moim zdaniem produkowanie np.aporterów które maja charaktery i pasje do pracy niczym pekińczyki. Jest to zaprzeczenie idei hodowli która ma słuzyc podtrzymaniu i rozwojowi ras,marnowanie dziesiątek a czasem setek) lat pracy hodowców. Czym innym jest selekcja pod wzgledem agresji a czym innym likwidacja popędów, pasji i zdolności do pracy dla zadowolenia wygodnickich klientów. Na szczęście puli nie zdążyli jeszcze całkowicie przerobić na plastykowe pieski.
  23. [quote name='lidiya'][I]Sorry, ale nie zgodze sie z ta teoria.[/I] To nie jest teoria.To fakt. [I] jak cos zniszczy lub zroi nie przychodzi sie do mnie przywitac tylko siedzi na swoim poslaniu ze spuszczonymi uszami. po tym wiem , ze cos zrobila i jesli od razu tego nie widze to wysytarczy ze poszukam. Natomiast jak nic nie zniszczy to merda ogonkiem , uszka ma u gory i sie cieszy. [/I]Jezeli jest w stresie to stara sie rozładowac napiecie gryzieniem.Skoro jest w stresie to i powodów do radości raczej nie ma.Jezeli nie jest sfrustrowana to jest zadowolona,merda i sie cieszy.Gdzie tu miejsce na swiadomość zła i dobra?
  24. puli

    "marley I Ja"

    [quote name='Flaire'][I]To jest z grubsza trafne: psy z mocnymi popędami nie są uważane w USA za idealne psy "rodzinne" - raczej są jako takie psy źródłami problemów. [/I] Jest kilkaset ras,z których całkiem sporo posiada typowe cechy psów rodzinnych i mozna wybrac sposród nich psa na kanapę,zamiast produkowac kukiełki z psów ras użytkowych.Ale cóż,taka kultura.... [I] NB, [B]częściowo[/B] odnośnie tej różnicy, już kilku Polaków, które miały okazję przebywać jakiś czas w USA, a wiedzą, że ja interesuję się psami, pytało mnie, dlaczego w USA psy są generalnie o wiele mniej agresywne... [/I]Takie sa równiez w Skandynawii i Anglii mimo,ze rasy uzytkowe maja sie tam całkiem nieźle
  25. Mnie sie zdarzyło przemycić (w obie strony) na Słowacje 2 psy bez paszportów i papierków o szczepieniach. Czesi na granicy tez nie sprawdzali,ale za to dokładnie sprawdzali przy wejściu na wystawy. Przed zawodami tez mogą tak robic.
×
×
  • Create New...