-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
1.Suszara super.Burkom by sie spodobała. 2.Moje pastuchy bardziej cywilizowane niz biedny Tysiek. Narobiły mi wstydu w Poznaniu,bo w srodku nocy stwierdziły,ze skoro nie mają swoich miękkich posłań ani foteli,to skorzystają z łóżek bo na twardym całą noc nie będa spac.W pokoju były trzy łóżka i rano zobaczyłam ze każda kudła zajęła inne.Pogoda jaka była to wiadomo,a jak wyglądała pościel po puliszonach to mozna sobie wyobrazić..... 3.Nie było mnie bo nie miałam głosników do kompa i nie wiedziałam kiedy sie ktos na GG ujawnia. (Kompa nie mam przed nosem,podchodze,jak słysze ze coś sie dzieje). Głosniki Mikołaj własnie przyniósł to się poprawię
-
[quote name='Asiaczek'][B]Miumiu[/B] - skąd ja mogę znać określenie "wróżka zębuszka"? Skądś znam, ale skąd?!?!?!?!:crazyeye: Pzdr.[/quote] Mama ci mówiła jak zabki zmieniałaś,ze każdego zgubionego/usunietego mleczaka wróżka zebuszka wymienia na prezent który znajdowałaś pod poduszką:evil_lol: Miumiu Twój pies już wie,że zębami sie nie bzyka,więc musisz pomyśleć nad innym argumentem.Czy przeciaganie szmaty nie sprawi,że zęby będą krzywo rosły??
-
[quote name='SuperGosia']Tyskowi suszarke jonizujaca o mocy 2100 (nawet nie pytajcie za ile :diabloti: ).[/quote] [B]Za ile??[/B] Ile razy tu zajrzę to kudłaty jest dyskryminowany.:mad:Teraz tez widze jak robi za wycieraczke podczas gdy jamnoir okupuje pańci legowisko...:mad:
-
[quote name='yewcia1']Wet mówił, zeby prać sunię mydłem siarkowym.[/quote] Przeciez mydło siarkowe jest bardzo silnym,agresywnym dla skóry środkiem.Nie mówiąc o tym,ze nie jest to kosmetyk dla psa!
-
Miumiu - sweterek jest do bani bo przewiewa.Założyłabyś sobie samą dzianinkę na gołe cielsko? :mad: Zafunduj dobkowi ciuchy z polaru. No i koniecznie pelerynke z polarowym podbiciem. To bardzo twarzowy strój dla dobermana.:evil_lol::eviltong:
-
8 lat to juz stara baba i moze doskonale sama szkolić psa.Tylko najpierw trza wyszkolić ją. Przez internet to sobie mozna radzić... Jak pies dostawał smaczki od dzieci za wykonanie jakiegoś polecenia (siad,lezec ),to o.k.,ale jak dostawał tylko po to to żeby sie przestał awanturować to sie tylko rozbestwił. Tu masz co nieco o dziecku i psie [URL]http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2[/URL]
-
No,ja bym tu nikogo nie posądziła o wywalenie zwierzaka :eviltong: (chyba ze kleszcza;)). Ale faktycznie kotka dziwna jakaś.Jak moje burki chciały przyjrzeć sie malutkiemu kotu u znajomych to malec sie zjeżył a psy wmurowało w podłogę.I trzymiesieczny kociak pokazał trzyletnim psom gdzie jest ich miejsce. A u Ciebie dorosła kotka zachowuje sie jak psie szczenię.....
-
[quote name='Zbyszek'] Tak jak wspominałem wcześniej, walka psów na ringu nie ma nic wspólnego z agresją. Po pierwsze, nie towarzyszą jej emocje typowe dla agresji, a po drugie sama walka dzieje się bez powodu. Nie jest też to zachowanie wrodzone, ale wyuczone. Pitbula trzeba nauczyć walczyć poprzez odpowiednie ukierunkowanie jego gameness, które równie dobrze można ukierunkować na zawody agility, weight pulling, czy jakiś inny sport. To, że te psy były wyhodowane do walk, nie ma żadnego znaczenia dla ich zachowań wobec innych psów. Wśród bullowatych są zarówno psy agresywne jak i łagodne, tak jak i wśród wszystkich innych ras. A jeśli chodzi o agresję, to badania przeprowadzone między innymi przez Zakład Fizjologii Zwierząt Uniwersytetu Marii Skłodowskiej – Curie, dowodzą, że w przypadku zachowań agresywnych psów, najważniejszym czynnikiem jest… człowiek. To hodowca, a później właściciel, poprzez swoje zachowanie wobec psa, warunki hodowli, socjalizacji, opieki i szkolenia, może stworzyć psa agresywnego. Czynnik ludzki jest tu ważniejszy niż cechy wrodzone. Wszystkim, którzy twierdzą, że w przypadku agresji, rasa psa ma znaczenie większe niż wychowanie i socjalizacja, polecam książkę J. van Lawick-Goodall: „Zabójcy bez winy”.[/quote] Książki nie czytałam wiec polemizowac nie będę,natomiast w związku z Twoja wypowiedzia mam pytanie: skoro rasa nie ma znaczenia,dlaczego "czynnik ludzki " nie wymyślił walk np.nowofunlandów,bernardynów,czy pekińczyków? Dlaczego one niezwykle rzadko rzucają sie na ulicy na wszystko co ma 4 nogi? Przecież trudno zakładac,ze wynika to z jakiejś niezwykłej wiedzy i troskliwości wsród hodowców i włascicieli tych psów.
-
[quote name='AnnaMordęga']nie wyrzuciłam tylko na pewien czas poprosiłam przyjaciółkę o przechowanie. a dlatego bo pies gryzł bardzo kota i za każdym razem jak ten tylko przechodził to tajga łapała za kark. CZY GDZIEKOLWIEK NAPISAŁAM ŻE WYRZUCIŁAM KOTA!!!!!?????. NIGDZIE KOTECZKA MOJEGO NIE WYWALIŁAM, TYLKO TERAZ MUSZĘ PRZECZEKAĆ TEN OKRES ABY PIES NIE POGRYZŁ KOTA, A NA TO BY SIE ZANOSIŁO!!!!![/quote] Nie napisałas,ze wyrzuciłas na ulice,ale tak czy siak,kot został wyeksmitowany. Nie jestem pewna czy to dobry pomysł.Pies uzna ze jest jedynym i najwazniejszym rezydentem i po powrocie kota,potraktuje go jak intruza.Jatki dopiero się zaczną.Poszukaj,był niedawno temat o psach i kotach. Jednogłosnie wszyscy stwierdzili ze:1. jak sie kotu znudzi psie molestowanie,to mu to wyraźnie powie 2. Kot ma mozliwości ucieczki i nie pozwoli sobie zrobic krzywdy 3.w kazdym domu predzej czy później to jednak kot rządzi psem
-
Gratulacje dla Francuzicy! Nugatka,masz biotynę?
-
Ale dlaczego wyrzuciłas kota???
-
Ludzie,co z wami?! Nawet wam się chwilę nie chce poklikać?!
-
[quote name='anika*']a jaka jest rada na agresje psiaka wobec dzieci? mam podobny 8miesięczny przypadek w domu, nikt juz nas nie odwiedza bo pies czszeka na dzieci a czasm nawet próbuje ugryźć. zawsze gdy wchodziły do nas dzieci dostawały smaczki dla psa uspokajał sie ale na chwile. Ostatnio całą wizyte gości spedził na smyczy :( nie chce aby tak było ale juz od kilku miesięcy oswajamy go z dziećmi i efekty marne... czy jest jakis inny sposób, bo przecież nie będe kazdemu dziecku dawał ciasteczka, na ulicy zachowuje sie tak samo czyli szczeka i rwie w strone dzieci[/quote] Mnie wychodzi,ze go sama tego nauczyłaś.Skoro dostawał od dzieci ciasteczka,to sie teraz awanturuje bo sie ich od dzieci dopomina.No i wkurza sie jak nie dostaje. [B]To Ty masz[/B] [B]mu dawać smakołyki w obecności dzieci[/B],tak,zeby sie nauczył je olewac i zwracać uwage na Ciebie.Przychodzi dziecko - pies ma siad -smakołyk a dzieciak ma sie trzymac z daleka.Tyle na poczatek. Magda i Dex - jak napisałas,tak Cie zrozumieli...Tu nie widzimy ani siebie ani swoich psów no i czasem bywaja niedokładności w przekazie
-
[quote name='Artur Dobrzynski'][B][FONT=Times New Roman][SIZE=5]W swojej książce " Aby mój pies był zdrowy" piszę o tym problemie na stronie 57. "Potomstwo po ukochanej suczce dostarcza ogromnej radości, tym nie mniej[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=5]decyzja o pokryciu suki powinna być poważnie przemyślana i przedyskutowana wśród domowników. O ile suka nie jest wybitnie utytułowaną „ ringową gwiazdą” to trzeba liczyć się z tym, że całe przedsięwzięcie pochłonie nieco środków finansowych. Trzeba przecież suce i szczeniętom zapewnić odpowiednie warunki, jedzenie i opiekę lekarską. [COLOR=red]Decydując się na szczenięta, musimy mieć pewność, że nie będziemy mieć kłopotów z ich sprzedaniem, czy też oddaniem w „dobre ręce”. Bowiem tylko nieodpowiedzialni hodowcy i tacy sami właściciele suk decydują się na hodowlę ze słabego materiału genetycznego. Takie postępowanie nie przynosi nic dobrego, gdyż prowadzi jedynie do wzrostu ilości niechcianych psów, które później zapełniają schroniska dla zwierząt."[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Panie Doktorze! Wciąż niestety zdarzaja sie lekarze,którzy namawiaja do tego aby suczka "raz w zyciu..itd". Wszak mozna zarabiać na opiece nad suka,szczeniakami (odrobaczania, szczepienia), na ciążach urojonych,na ewentualnym ropomaciczu itd...a kastracja/sterylizacja to zysk jednorazowy.Niektórzy uzytkownicy Dogomanii też mieli kontakty z takimi lekarzami.:shake: Polska ma rekord swiata w ilości psów na ilość mieszkańców,a ogrom psich nieszczęść w naszym kraju jest niewyobrażalny. Dobrze że porusza Pan temat ograniczania psiej populacji,niemniej moim zdaniem,w sposób zbyt mało zdecydowany.Nierozmnażanie psów bezpapierowych jest złem i uświadomienie tego ludziom to zadanie na lata.[B]Nie powinno być tu furtek typu "oddanie szczeniąt w dobre rece".Jezeli ktoś nie chce psa z rodowodem to niech idzie do schroniska![/B] Na tym forum staramy sie odwodzić właścicieli od rozmnażania "bezpapierowców" nawet gdy maja dla nich domy, bo kazdy taki szczeniak,moze oddalić szanse na dom swojemu koledze ze schroniska. Jako,ze jest Pan autorytetem również medialnym,siła oddziaływania Pańskich słów ma zasięg nieporównanie większy niż lekarza,który ma kontakt wyłącznie z włascicielami swych pacjentów. Dlatego bardzo proszę, wyraźnie przy każdej okazji uczyć czytelników i słuchaczy ze [B]rozmnażamy wyłącznie psy hodowlane[/B] w celu poprawienia zdrowia,psychiki i cech rasy. A kundelków mimo to i tak nigdy nie zabraknie. Jasne,zdecydowane zdanie w tej kwestii jest ważne równiez dlatego,że "Aby mój pies był zdrowy" będzie podręcznikiem dla kolejnych pokoleń właścicieli i opiekunów psów,którzy jak wspomniałam,nie zawsze mają obok kompetentnego lekarza weterynarii.
-
Powysyłane.Na razie mam tylko 1 potwierdzenie.
-
[quote name='Pinczerek'][B]Moja dejzi strasznie szczeka gdy kots przychodzi a[SIZE=3] jak to domownik to popuszcza.[/SIZE][/B]Czy to normalne?[/quote] Nie jest normalne.Napisała Ci p.Mrzewińska,ze to jest śmiertelnie przerażony pies. Ona [COLOR=Red][B]sika ze strachu przed człowiekiem!![/B][/COLOR]. A ten temat[B] przeczytaj od[/B] [B]początku[/B] a nie od końca i [COLOR=Black]najpierw [/COLOR]naucz psa gdzie ma sie załatwiać bo na razie to on nic o tym nie wie.
-
Tu nie wystarczy ściąga,tylko dokładne przeczytanie ([B]i[/B] [B]stosowanie!) [/B]podanych w linkach metod wychowawaczych. [I] "Kiedy sie jej np. daje lekkiego klapsa za cos zlego to sika na dywan.Osatnio zesikała mi kołdre.Jak jej pokaże np. miejsce gdzie sie załątwiła spuszcza uszy biegnie na gore a jak ktos wchodzi to kładzie sie na plecy(ma to po mamie)."[/I] Pies ewidentnie boi się ludzi.Wykładanie sie na plecy to oznaka lęku i poddańczości a posikiwanie oznacza kompletne przerazenie. Nikt nie zajął sie dotychczas wychowaniem,natomiast jak widac sporo było chetnych do karania. Odzyskanie zaufania do człowieka potrwa długo a naprawianie psiej psychiki zacząć trzeba natychmiast.
-
Nie bardzo rozumiem o co chodzi.Skoro pies zna tyle komend,to dlaczego nie ich nie stosujesz? Pies skacze mimo,że zna "siad",gryzie mimo ze zna "zostaw" itd.. Pies się sam nakreca tak,ze Was gryzie? Czy jest prowokowany? Moze poczytaj tu: [B][url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url][/B]
-
[quote name='Delay']Ale generalnie trzeba przyznać że mleko w czystej postaci nie jest wcale dorosłęmu psu potrzebne, w naturze również nie widziałam, żeby dziki pies czy wilk doił krowę :p.Różnie to bywa z trawieniem laktozy i oczywiste jest, że jeśli pies będzie miał po mleku problemy żołądkowe to mleko powinno się wykluczyć. Jeśli jest ok, to przynajmeniej nie będzie rozwolnienia, tylko ja się pytam po co dawać psu mleko? a nie można zastąpić go 100x lepiej przyswajalnym jogurtem np. - to przynajmniej ma jakiś sens bo wzbogaca florę bakteryjną jelit. Na cholerę moim zdaniem dawać psu coś, co mu nie jest do niczego potrzebne, a może zaszkodzić (z wyjątkiem np. nagród-smakołyków)[/quote] Dokładnie! Enzym odpowiedzialny za rozkład laktozy pies traci kiedy suka kończy karmić.A mleko to tak psom potrzebne jak ludziom grzyby. Pożytku dla organizmu z tego nie ma,wartosci odzywczych zero, niektórzy maja kłopoty z ich trawieniem. Tyle,ze chwila przyjemności podczas jedzenia...
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18727[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34885[/url] [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] [url]http://szkoleniepsow.fora.pl/index.php[/url] [url]http://members.westnet.com.au/b-m/index.html[/url] [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36081[/url]
-
[quote name='Welsh Terrier']Tu się nie zgodzę. Wcale nie jest tak, że próbuje rozszarpać ofiarę. ;) Matka w przypadkach gdy szczenie jej się nie słucha, próbuje odpowiednio skarcić maluszka. ;) I to jest normalne u zwierząt. Przynajmniej tak mi się wydaje, tyle się naoglądałam i nasłuchałam. :) Mogę się mylić.[/quote] [quote name='Magda_i_Dex']Boże, to chyba mnie źle zrozumiano!!!! Każdy wie przecież jak psia mama karci swojego maluszka. Robi to przecież delikatnie, a mały wie, że źle robi i tak psia mama wychowuje swoje szczeniaki - uczy je. O coś takieo mi chodzi. Nie o jakieś brutalne traktowanie. Delikatne, a piesek już wie, że zrobił źle, bo ma to zakodowane jeszcze z czasów kiedy był z mamą psią. W żadnym wypadku brutalne potrząsanie.[/quote] Psia,kocia czy inna mama łapie za kark szczeniaki wyłącznie w przypadku gdy chce je przenieść w inne miejsce i w dodatku robi to bardzo delikatnie. Jeżeli człowiek używa tego gestu w celu skarcenia psa,skutek bywa taki,ze szczeniak rozpłaszcza się przed zblizająca się reką z obawy przed tym co sie stanie. Nigdy nie bedzie wiedział czy zostanie pogłaskany czy potarmoszony za karę. [B]Pies nigdy nie powinien bać się reki.To ma być najbezpieczniejsza rzecz na swiecie![/B]
-
[quote name='Monia-Fionia']A skąd wiesz o Szilvaswarad na Węgrzech w podanym przez ciebie terminei,bo od kilku lat to jest Kescemet we wrześniu na Węgrzech.[/quote] [url]http://www.kennelclub.hu/dogshow/2007_hu.html[/url]
-
[quote name='Magda_i_Dex'] My ją karciliśmy tak jak to robi psia mama - za karczek potrząsaliśmy. i mówiliśmy że nas to boli. [/quote] [B]Psia mama nie potrząsa szczeniakiem trzymając go za kark.[/B]Tak robi zwierze,które próbuje rozszarpać ofiarę!
-
Eeee,to nic takiego;). Tak straszysz,że juz myslałam,ze Cie co najmniej ze szkoły wylali...Zrobisz niedługo psu fotki pod choinką,pogoda sie poprawi,brat w końcu pójdzie kiedyś spac i bedzie o.k....:p.Ja tu często zaglądam,tylko nic nie piszę,ale podoba mi sie jak cierpliwie i skutecznie psa uczysz :loveu:
-
Nanami - jesteś wielka! :ylsuper::ylsuper::buzi: