Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. Socurek - każdy czyta wyłącznie to co napisałaś a w jakim jesteś nastroju i czy cos wyolbrzymiasz tego przez monitor nie widać. Temat który załozyłaś ma tytuł: [B]"Behawiorysta z Krakowa- sprawa życia lub smierci [/B]Czy jest na sali behawiorysta z Krakowa? Jeżeli tak, proszę o kontakt :niewiem::help1: Już sama nie wiem co mam zrobić z tym psiurem...:mdleje::flaming::grab:Niech się ktoś zlituje i mi doradzi." Teraz jeszcze mniej rozumiem. Masz psa którego bardzo łatwo mozesz skoncentrowac na sobie. Pies obszczekuje kogoś od czasu do czasu. No to dlaczego sie z nim nie bawisz,nie dajesz mu zajęcia żeby zapewnic mu rozrywke, zeby nie biegał sam? Przeciez dobki to bardzo inteligentne i pojetne psy. Rób cos z nim na spacerach. Niech aportuje,szuka rekawiczki w trawie/krzakach, tropi itd. Co to za spacer jak każde z was chodzi osobno?? No i co z tym zyciem i smiercia? Pogryzł kogos,do uspienia idzie ?
  2. Marta - dlaczego wywaliłaś z podpisu linki??? I do bloga też?? Ja sobie lubiłam czasem zerknąć i wygodnie było tak mieć je pod ręką ;) (melduje ze masz PW tylko nie wiem czy dojdzie z racji rewolucji na dogo)
  3. Tu jest doskonały przykład zastosowania takiej obrozy. Zastosowanie tego dla psa jest dla niego zdecydowanie mniej zabawne [url]http://lawka.pl/filmy/336/Czlowiek_z_elektryczna_obroza_dla_psa[/url]
  4. Jest całkiem sporo osób, których tez własciwie nie stac na wystawy ;) :evil_lol:.(Ubieraja sie w ciucholandach i jadaja gorzej niż ich psy,ale championaty mają :evil_lol:). Jednak jak dobrze pomysleć, to mozna to sprytnie zorganizować.:p W Polsce jest sporo wystaw i niekoniecznie trzeba jeździć na drugi koniec kraju. (paliwo, hotele, czas). Poza tym psa trzeba zgłosić miesiąc - dwa przed wystawą i jezeli dysponujesz autem, masz czas na zorganizowanie wspólnej podróży z innymi wystawcami i juz koszty dziela sie na kilka osób. Koszt wystawienia psa to 60 - 100 zł. Myślę,że pomysł z reklamą fundacji jest świetny i w to warto zainwestować. Jak pies rzeczywiście fajny,to pokusiłabym sie o zrobienie Interchampionatu. Tu koszt jest wiekszy bo trzeba zdobyc 4 odpowiednie wnioski z trzech krajów - czyli co najmniej 2 wyjazdy za granicę. Za to masz darmową reklamę fundacji do końca psiego żywota bo na większosci wystaw Interchampiona wystawia sie gratis albo z dużą zniżką. Wtedy za pomoca szelek oplakatowujesz burka, uczysz go rozdawac ulotki widzom, a jako członek Zw. Kyn łatwiej dostaniesz pozwolenie na zbiórke kasy na wystawie. Popatrz, tu burki przyłączyły sie w Poznaniu do zbiórki dla bezdomnych psów ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25385&page=18&highlight=puli[/URL]
  5. [quote name='saJo']W osobowych i pospiesznych pociagach bilet kosztuje 4 zl, w intercity 15 zl. Nie wiem jak w expresie i TLK.[/quote] Tez 15 zł. Szelki sa do pociągu lepsze niz obroża bo można psu pomóc przy wsiadaniu i wysiadaniu. Jak źle trafi to moze sobie zerwac pazur na kratce stopnia. Za szelki mozna go troszke podnieść bez podduszania za szyję.
  6. puli

    Galeria Ramba

    Nie wiem czy ja takie szczęście miałam czy te burki takie z racji rasy "poukładane" ale dwa szczeniory niczego nie zdewastowały. jedyne wykroczenia przeciw etykiecie to było przewrócenie duzej doniczki i wywalenie z niej kwiatka z ziemia i korzeniami. Było to ok 4-5 rano, jak jeszcze spałam a one sie juz uaktywniły. Miały wtedy 4 m-ce. I jeszcze rozdrobniły rolke papieru toaletowego i zabraly sie za cukier, ale to dlatego,ze zostawiłam na podłodze reklamówke z zakupami. I tyle było zniszczeń w ciągu 3 lat.:lol: Inne znane mi pulowe osobniki tez nic za młodu nie dewastowały. Ty go niedługo nauczysz czytac i pisac w dwóch jezykach ;)
  7. Ja tu czegos nie rozumiem. [quote name='socurek']Po pierwsze, nawet jeśli jest zdenerwowany- nie gryzie, tylko straszy. [B]Po drugie, nie jest nieodwoływalny, bo jego uwagę[/B] [B]bardzo łatwo mi skupić na sobie.[/B] Po trzecie, nie jest niezabezpieczony, bo nie rusza się bez kagańca. [/quote] Po pierwsze - juz Ci inni napisali Po drugie - skoro bardzo łatwo skupic jego uwage na Tobie i jest odwoływalny tzn ze on biega i straszy ludzi a Tobie to nie przeszkadza??? No, bo gdyby przeszadzało,to przeciez mogłabyś go odwołac i "b.łatwo skupić jego uwagę".... Po trzecie - kaganiec to nie jest żadne zabezpieczenie przed brudnymi łapami, pazurami na twarzy, podbitym okiem itp. Ode mnie taki pies pewnie zarobiłby gazem. Po czwarte - moim "pluszaczkom" tez sie bardzo podoba taki proceder,ale uzywam wszystkich możliwych metod i sposobów zeby do tego nie dochodziło. Dopóki będzie istniała mozliwość że kogos obszczekają to bez smyczy będą puszczane tak jak dotychczas: W miejscach odludnych albo w ogrodzonym parku gdy mogę kontrolowac wejście i to tylko późnym wieczorem albo nocą. Wtedy mamy park dla siebie. I niestety będę niewyspana dopóki ich nie wychowam jak trzeba. (bo owszem-pies sie musi wybiegac..)
  8. puli

    Galeria Ramba

    [quote name='nathaniel']W Katowicach napewno podejdę, o ilę będe i Was znajdę :) (tylko będe musiała mój ogon, w postaci siostry odczepić :D ). Czy ja wiem czy bym potrafiła wykorzystać predyspozycje buraska. Nawet nie mam co marzyć o drugim psie-maleńkie mieszkanie, nawet chodzenia przy nodze w domu poćwiczyć nie mogę, bo tak zagracone :D, a po za tym rodzice :diabloti: I Pusia też wpada często. 3 psy na łóżku to od razu mogę pakować się na podłogę:)[/quote] Znajdziesz, na pewno na stronie bedzie rozpiska ringów. Będę z dwoma kudłami - wystawiam jedna ale nie mam z kim zostawić Asiorka więc ją musze przemycić :roll:. Ja tez w domu nie poćwiczę, bo to taka wieksza klatka ;) ale jezeli moze byc cos lepszego niz jeden pies - to wiecej psów....A Ty mozesz zrobic pietrowe łóżko i dolną część przeznaczyc dla psów.:eviltong:
  9. [quote name='jaszczurka']Chyba zaden pies nie lubi kapieli w wannie ;) [/quote] Są takie,którym sie to podoba mimo,ze kapiel trwa czasem dobrze ponad godzinę ;) [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Widzą doskonale. Kota to nawet w nocy z daleka widzą:evil_lol: [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] I to ze stu metrów.... [quote name='jaszczurka'][QUOTE]Nie wiem jak pies moze dobrze widziec przez gesta zaslone z wlosow to fizycznie nie mozliwe. Mozemy zrobic eksperyment zaczesac sobie wlosy na oczy i tak pochodzic pare dni[/QUOTE] ; Po pierwsze pies ma inną budowe oka. Po drugie; oczy u psów najstarszych ras z włosami na oczach są doskonale przystosowane do "kudłatej zasłony".Pochodza one ze środkowej Azji (Tybet,pn Himalaje) i zasłona z włosów umozliwiała im pracę. Nie oslepiało ich słońce odbite od śniegu. Jezeli komondor,puli czy bergamasco wieczorem staną np pod latarnią,to ich oczy maja taki wilkołakowy czerwono-fioletowy kolor.Nie żółty,nie zielony,tylko taki inny - te oczy maja b.duza zdolność wykorzystania nawet najmniejszej ilości swiatła. Nie wiadomo kto, kiedy ( i czy w ogóle) to wymyslił bo najstarszy dowód na istnienie takich psów to figurka puli z alabastru licząca 6000 lat. Od azjatyckich kudłatych wzięło poczatek sporo ras (m.in.nasz PON) - sadzę,ze większość z nich swietnie sobie radzi z zasłonietymi oczami. Pewnie gorzej maja te,które sa wynikiem przesadnej "wynalazczości" w dziedzinie ras i wymogów wystawowych. No bo skye z takim futrem jakie maja nadaja sie do pracy i na wystawe a kto wymyslajac np mysliwskiego yorka przypuszczał ze skończy on jako kukiełka w papilotach i z kucykiem? :shake: [QUOTE]Powiem Wam ze jak pierwszy raz scielam wlosy Czariego to oczy zaczely strasznie lzawic i ropiec bo byly zupelnie nie przywyczajone do swiatla. Trwalo to kilka dni. [/QUOTE] W ten sposób mogłas psu zafundowac nawet trwałą ślepotę. Znałam (juz nie zyją) dwa psy, którym nie udało sie uratowac wzroku po takim zabiegu. Jezeli juz ktos bardzo chce strzyc, to odsłanianie oczu wykonuje sie stopniowo. Zaczyna się jesienia, kiedy dni sa krótkie i pochmurne. Strzyze sie niewielka ilośc włosów, jak oczy przywykną (po tygodniu czy dwóch), tnie sie znowu trochę itd. Jezeli w tym czasie spadnie snieg to nalezy unikać wyjść w słoneczne pory,by psu nie draznic oczu jaskrawym swiatłem. Jak sie to rozlozy w czasie to zabieg jest bezpieczny i nie sprawia psu żadnego dyskomfortu. [quote name='jaszczurka']Wizje dawnych hodowcow bo przeciez te rasy nie powstaly wczoraj. Ale na podstawie dzikich psowatych widac, ze natura miala inna wizje a te zwierzeta sa doskonale przystosowane do swojego zycia! Lis nie potrzebuje wlosow na oczach, klapnietych uszu i kopiowanego ogona zeby zyc w norze i polowac w zaroslach.<...> Ale moje zdanie na temat futra na oczach nie dotyczy skyow wylacznie a jakiegokolwiek futra na oczach u jakiegokolwiek psa.[/quote] Temat mnie interesuje od dawna i ciekawe jest ,ze pierwotne szpice mają odsłonięte oczy a burki ze śr. Azji sa takie okudlone. Tu snieg i tu snieg....Oczy husky czy malamuta oswietlone latarką maja inny kolor niz oczy puli - widac ze jeden ma byc zarosniety a drugi nie - kazdy inaczej radzi sobie z nadmiarem swiatła. Okreslenie "dawni hodowcy" warte jest "rozpracowania" bo puli sprzed 6000 lat został znaleziony w Eridu nad Eufratem i przypominał psy z pn. Himalajów. Do Europy przybył w V wieku droga lądową. Natomiast wzmianki o bergamasco pochodza ze źrodeł rzymskich dokąd przypłyneły z Fenicjanami. Juz wtedy jedne i drugie były dokładnie ofutrzone.:roll:
  10. puli

    Galeria Ramba

    Nathaniel - idzie wam swietnie a psie komentarze sa najlepsze :lol:. Koniecznie przyjdź do nas w Katowicach (w niedzielę). Moze Ci sie burki spodobaja i drugim psem będzie puliszon? Byłabys idealna włascicielką dla kudła. One sie strasznie lubia uczyć i szybko im to idzie. Ty byś potrafiła wykorzystac predyspozycje takiego burka. No i Rambo miałby towarzystwo ;)
  11. puli

    Sędziowie

    [quote name='Draczyn']Ja bywam na ringach od 30tu lat i muszę przyznać, ze troche z przerażeniem czytam te wszystkie wypowiedzi. Bardzo często wybitni sędziowie, są przez was ostro krytykowani. Czy to nie jest przypadkiem , tak, ze jak wygram , to swietny sędzia, a jak przegram to sędzia kalosz. To triche nie wporządku, a juz te uwagi na pv .[/quote] Ja mam krótki staz ringowy,za to spory "teoretyczny". Pojechałam kiedyś kilkaset km do osoby (umyślnie nie wymieniam nawet płci) ,która jest cenionym i wybitnym kynologiem z długim stazem sędziowskim i hodowlanym. Czytywałam publikacje autorstwa tej osoby i mój stosunek do jej wiedzy i klasy był niemal czołobitny. Pies sie niezbyt spodobał i w porzadku - takie prawo sedziego. Ale osoba sedziujaca zaczęła mi opowiadac o swoich psich upodobaniach przekręcając (!) obcojęzyczną terminologię, zostałam tez pouczona gdzie sa najlepsze hodowle no i nie zdzierżyłam - powiedziałam ze własnie stamtąd pochodzi wystawiany pies. Wtedy nagle pies nieco wyładniał i dostałam polecenie zrobienia jeszcze jednego kółeczka. No i spadło moje bóstwo z piedestału, bo skoro "stary" sedzia tak sie zachowuje?? Reaguje na nazwe hodowli a nie na psa ?! Rozumiem,ze kazdy moze miec problemy, zły dzień, byc chory, zmęczony itd. ale bycie sędzia nie jest przymusowe..... Poza tym nalezy sie liczyc z tym, ze ta praca jest obserwowana i komentowana przez setki wystawców i widzów.Sędzia "po spozyciu" szukający z uporem jader u suki tez chyba o tym wiedział. Nawiasem mówiąc wystawiałam u p.Ridarcikowej gdy miala ręke w gipsie świeżo po złamaniu. Nie przeszkodziło jej to w kulturalnej, kompetentnej rzeczowej ocenie. I w uzasadnieniu każdej decyzji.
  12. [quote name='SuperGosia'] Lupiez moze sie pojawiac u zwierzecia takze wtedy, gdy ma ono duzo stresow.[/quote] I jak jest nieprawidłowo zywiony - brak witamin,mikroelementów,kwasów tłuszczowych....
  13. puli

    Uciekający piesio

    Przeciez nie oceniam. Takie sa fakty.Może tak to zabrzmiało,ale chciałam tylko podkreslić,ze nawet jak ktos inny sie podejmie i nauczy,to niekoniecznie psica posłucha własciciela. Mam swiadomość że to jest zamkniete koło. Pies jest ewidentnie niewybiegany a nierealne jest zapewnienie mu ruchu na smyczy przez starsza osobę. Na lince sie nie da, bo jak pociągnie z rozpędu to nieszczęscie gotowe. Doradzenie kursu posłuszeństwa tez nie jest dobrym pomysłem. Przypuszczam,ze pies nie mieszka z ta osoba od szczeniaka, bo ciągnięcie na smyczy nie zaczyna sie nagle w starszym wieku. Jak sie nie znajdzie litosciwa dusza z rowerem albo chociaz z linką, to beda sie tak męczyc człowiek i pies, pokutujac najprawdopodobniej za cudze grzechy.
  14. [QUOTE]Jest boski. Bardzo dzielny ale nie jest agresywny. Czujn ale nie szczekliwy. Mały rudy IDEAŁ. Wczoraj z moją siostrą (właścicielką Chilli) [B]zastanawiałysmy[/B] [B]się jak o możliwe, ze mogłyśmy nie mieć chihuahua.[/B] Mój mąż wczoraj na lekkim rauszu powiedział Paculcowi, że kupimy drugą cziłkę. Muszę dziś naprowadzić na temat i go nagrać. [B]Jedyną lepszą rzeczą od[/B] [B]chiłki będzą dwie cziłki![/B][/QUOTE] Miumiu zwariowałaś widzę kompletnie. :cool2: Gratuluję! Ja świetnie to rozumiem bo sama doszłam juz do takiego etapu, ze żal mi kazdego, kto ma innego psa a nie puli :stupid:.Albo dwóch.... P.s. pozmniejszaj foty, bo Ci je władza na linki pozamienia ;)
  15. [quote name='macsow1'] ps. fajne masz burki :loveu:[/quote] Dzięki. Twoje białe kudły tez super. Az kusi żeby im dredy zrobić ;)
  16. [quote name='miniaga'] ZK jest fatalną instytucją, bardzo korupcjogenną, ale każdy zna jakieś oszustwa i milczy [SIZE=3][B]dla dobra swoich psów[/B][/SIZE]. [/quote] :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:
  17. [quote name='macsow1']dla mnie slowo burek nie jest złym słowem.. bardzo mi przykro , ze uraziłem Ciebie i Twojego psa.. heh[/quote] Macsow - masz pecha,sporo nadwrazliwców w tym temacie :evil_lol:. Mam dwie interchampionki które maja tez champ.3 krajów i jak mam sprawe do obydwu to zwracam sie do nich "burki". (Na dogo często tak o nich piszę) Zdarza sie ze ktos zwraca mi uwagę że "jak mozna na rasowego psa mówić burek" :stupid:. A ja na to,ze to staropolskie psie imię i ze pierwszy pies jakiego pamietam - podwórkowiec u babci - tak własnie miał na imię. W końcu one wszystkie chca tylko michę, biegania, pogłaskania - jak normalne burki czy to kudłate,czy łaciate. No,chyba,ze są tez takie specjalne psy, które maja przerost ambicji i najbardziej sa żądne medali :evil_lol::evil_lol:
  18. Na światówce nie było ani jednej takiej zabawki.(Zabawkowa oferta była na poziomie Pacanowa a nie kynologicznej imprezy o światowej randze)
  19. [url]http://www.dogtoys.com/yuppuptreatm.html[/url]
  20. A czym go pastujesz pod tymi papilotami? Nie mozna by go zaimpregnowac np lanolina?
  21. Mamy w sąsiedztwie kumpla takiego Tyskowatego i tenże Czikuś łaziłby po sniegu cały dzień. Jest niewystawowy więc strzyzony (wyglada jakby go siekiera modelowali - taka fryzjerka zdolna). Pastuchy jak im mokro to zdegustowane strasznie a ten konusik zasuwa jak pług snieżny. Pańcia w mokrych butach zasmarkana,a ten eksploruje dopóki go do domu nie zawloką! p.s. Moze zrobisz kudłatemu fryzure a`la samuraj? Popatrz na ostatnia fotę: [url]http://www11.plala.or.jp/perszekennel/koto.html[/url]
  22. Czemu kudłaty sie nie nadaje do sniegu??
  23. puli

    Barf

    Pewnie ze suche nie jest rewelacyjne. To samo swiństwo w ukłonie dla ludzkiego wygodnictwa. Mnie sie po prostu wydawało, że podczas wyjazdów gotowane jest wygodniejsze od barfa. Nie zawsze jest możliwość kupienia odpowiedniego mięsa, za to niemal o kazdej porze i wszędzie sa jakieś knajpy. Znajoma zabiera szczeniora do pracy i jak zapomniała wziąść żarcia to poszła do chińczyka i zamówiła psu na wynos kurczaka w warzywach bez przypraw. Chińczyk zgłupiał i bąkał cos ze to niedobre będzie ale przygotował.:evil_lol: Jak sie dowiedział ze dla psa,to dał gratis kury na których robi zupy i teraz regularnie mu je zostawia.;)
  24. Iwop - Mnie sie wydaje, ze w tych pismach trzeba połozyc ogromny nacisk na polskie prawo, które sankcjonuje ten koszmar. W "Polityce" był raport autorstwa p. Joanny Podgórskiej, która opisuje praktyki schroniskowe. Pisze,ze na samym Mazowszu rynek komercyjnego wyłapywania psów to 5 mln zł rocznie. (I nikogo nie obchodzi co sie z nimi potem stanie!). Polska jako jeden z niewielu krajów nie podpisała Europejskiej Konwencji Ochrony Zwierząt Domowych,która reguluje komercyjny chów i rozmnazanie zwierzat domowych i handel nimi. Definiuje tez schroniska jako z zasady niedochodowe. Przyjęcie tego zapisu ograniczyłoby przynajmniej korupcje i robienie interesów na bezdomnych pszch. Napisz przede wszystkim o prawodawstwie a jako ilustracje skutków podaj przykłady mordowni. Jezeli chcesz wiecej danych to jest oprócz "Polityki" raport "Hycel 2004" i "Hycel 2005"- autor Tadeusz Wypych. Są też na Dogo osoby ze Szwecji, z Niemiec, z Anglii - Moze zgodza sie przetłumaczyc i powysyłać pisma do wszystkich możliwych zwierzęcych organizacji w swoich krajach?? Moze zrobienie zadymy na pół Europy kogoś ruszy?? Tu link do raportu Hycel: [URL]http://www.psianiol.org.pl/boz/index.htm[/URL]
  25. [quote name='betty_labrador']myslisz ze to moze byc przyczyna? tzn moj brak entuzjazmu?[/quote] U mnie tak było i wciąż to naprawiam. I zachowywały sie dokładnie jak Tosca. Po aport biegły - a wracały tak, jakbym im miała w nagrode przykopać...mimo,ze wiedziały ze smaczki czekają. I nie satysfakcjonuje je pochwała jezeli jest wypowiedziana w "wymuszony" sposób - jak jestem chora, śpiąca, przepracowana itp to musze uruchomić cały kunszt aktorski żeby "zrobić" spontaniczną radość. W takich przypadkach lepiej mi idzie wieczorem, gdy nie widza twarzy, bo jak mimika nie idzie w parze z głosem to dranie zaraz zauważą i wydają się zdezorientowane. Sa tak łase na te entuzjastczne pochwały, ze nawet jak idziemy przez miasto i nie chce zeby zwalniały,albo na wąskich chodnikach puszczam je przodem, to prawie nie uzywam komend "szybciej" czy "naprzód",bo reaguja zbyt ospale i na krótko. Za to gdy pochwale za to ze ładnie idą, to prężą ogony, dostają przyspieszenia i maszeruja jak na paradzie. I co jakiś czas patrzą jakby pytały czy jestem zadowolona. Jak pochwalę i (czasem) dam smaka na początku drogi,to jest super. Gdybym używała tylko komend to musiałabym je powtarzac co kawałek.
×
×
  • Create New...