-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
Szkoda,ze tak daleko. Ja tu nawet na agility nie mam gdzie pójść... Sami sie bawimy.
-
[quote name='Feronek']A jestem :)[/quote] A kto oprócz Ciebie moze to potwierdzic? I na jakiej podstawie? (Praktyka, wyniki w szkoleniu, osiągniecia itd..)
-
Burki potrafia skakac przez siebie nawzajem gdy "hopka" stoi lub waruje,ale wygladałoby świetnie,gdyby udało sie zebrac 3-4 psy które przeskakiwałyby kolejno.....
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=10529"]Beta&Czata[/URL] Zarejestrowany: Apr 2006 Miasto: [COLOR=Red][B]Warszawa-Ursynów[/B][/COLOR] Postów: 52
-
Wika - pies który zmienił moje życie! + reszta Psiarni + inne stwory
puli replied to Marta i Wika's topic in Foto Blogi
[quote name='Marta i Wika']:-o Cóż, niewiele osób do nas ostatnio zagląda, ale nawet dla tych paru warto :-)[/quote] Cóz to za insynuacje!?;) Zagladają, [B]podziwiają[/B], tylko nie piszą.... -
Jedna kudła szczeka na komendę :"kto mnie kocha"?
-
Z nim jest wszystko w porzadku, to jest normalny szczeniak. Kup dobra ksiązkę o psach i zacznij go konsekwentnie wychowywać i uczyć. Na poczatek poczytaj to: [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] [url]http://szkoleniepsow.fora.pl/index.php[/url] [url]http://wetkros.republika.pl/szczenie.htm[/url]
-
Własnie przeczytałam je powtórnie i dlatego to napisałam.
-
[quote name='medar'] [QUOTE]Jak dla mnie krowa zdrowa, a i mleko wypite.[/QUOTE] Szkoda tylko ze nie dalo sie uzdrowic krowy i wypić tego mleka w listopadzie czy grudniu..... [QUOTE]Nie widzę sensu tej dyskusji. Mea kulpa.[/QUOTE] Amen
-
[quote name='martynka'] [I]Puli, pierwsze w zyciu slysze zeby pies potrafil specjalnie wstrzymywac siuski i kupe by po powrocie do domu sobie ulzyc i narobic:evil_lol: a moze powiesz, ze ona to robi zlosliwie:evil_lol: ?[/I] [I]Pozdrawiam Borsuk.[/I][/quote] Skoro pies w domu potrafi powstrzymywac swoje potrzeby zeby załatwic sie na zewnatrz to dlaczego nie odwrotnie? W normalnych warunkach zadne zwierze nie wypróżnia sie tam gdzie śpi. Skoro suka była trzymana w kojcu przez 10 miesiecy i nie wyprowadzana na sikanie to nie wie, ze mozna i trzeba robic to na zewnątrz. Robi wiec dokładnie to do czego przywykła. p.s. Psy w przeciwieństwie do ludzi nie bywaja złosliwe
-
Jezeli kojec był malutki i psiaki robiły pod siebie,to mozliwe ze klatka nie nic nie da.. Ale spróbowac warto
-
[quote name='BeataSabra']Za RTG bioder zapłaciłam 70 zł [/quote] Gdzie?? Prosze najlepiej na PW
-
Spanielka - Ty nerwicy dostaniesz przez ta nieszczesna konkurencję!! Poczytaj ten temat,to zaraz wyluzujesz! [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10551&highlight=sedziowskie+opinie[/url]
-
Co prawda to prawda! Szpulka jest Ania a mnie na starość na oczy padło i sie pomieszało!!
-
[quote name='Jotbe'][COLOR=darkslateblue]Agnieszko takie maleństwo wyprowadza się na dwór zaraz po przebudzeniu się , po zabawie i jak zaczyna "kręcić się".. [/COLOR][/quote] 10- miesieczny pies to nie jest maleństwo! Szpulka - nie przerazaj sie,moze nie trzeba bedzie tak długo. Napisałam 6 godzin, bo prawdopodobne ze ona specjalnie sie powstrzymuje żeby sobie ulzyć po powrocie. No i musisz ja przetrzymać. Masz ja juz kilka dni,wiec wiesz juz mniej więcej z jaka częstotliwościa sie zalatwia. Jak sie bedzie zblizac godzina zero to ja wyprowadź. I rzeczywiście, najkrócej bedziesz czekac jak ja weźmiesz zaraz po przebudzeniu. A drugiej połowie wytłumacz,ze psy sie ucza całe zycie i wszystko co dobre przed Wami.
-
Nie bronię. Pisze jak jest. W Katowicach będę po raz trzeci i w zestawieniu z innymi nie wypadaja ani lepiej ani gorzej. Mamy za sobą kilkadziesiąt wystaw polskich i nie tylko, więc pewne porównania mogę robic.
-
[quote name='Szpulka']znasz kogos kto chodzi na 6 godzinne spacery z psem? ja niestety nie i co wiecej nie moge sobie na takie spacery pozwolic...[/quote] Znam. Podpowiedzialam Ci skuteczny i najszybszy sposób nauki. Mozesz poswiecic ze dwa dni na nauke, mozesz tez sprzatac po psie jeszcze 10 lat. Wybór nalezy do Ciebie.
-
[B]Musisz z nia chodzic do skutku, jak trzeba bedzie to nawet i 6 godzin.[/B] Inaczej tylko wzmacniasz jej wyuczone zachowanie. Ona nie rozumie,ze to sie robi na zewnątrz i musisz jej to wytłumaczyć nagrodami. Innego sposobu nie ma. Pies nie jest idiota, robi co mu sie opłaci. Jak ona złapie o co Ci chodzi to kilka dni i po kłopocie
-
[quote name='Spanielka_Molly']No z tego co wiem to z Polski miało jechac jeszcze 5 czy 6 tybetanow, w tym psy hodowcy Molly.. i tez za pozno zostaly zgloszone i z Polski jedzie tylko moja sunia.. głupi limit.. a chodzi mi o to całe zamieszanie ;| ten bałagan i dezorganizacja ;| wiesz, polowa osob dostala np potwierdzenie z adnotacją:niezaplacone , choć zaplacili przy zglaszaniu psa ;| albo katalog mial byl pod koniec lutego, a byl początkiem marca .. i w ogole ..[/quote] Nie bardzo rozumiem w czym problem. Czasu na zgłoszenie było dosyć, mozna sie było wcześniej zdecydowac. Ja zgłaszalam psa tuz przed zamknieciem listy i został przyjety. A o co chodzi z tym "niezapłaconym"? Przeciez kazdy musi pójść po numer startowy i katalog. Pokazuje sie dowód wpłaty i tyle. A co do katalogu - nigdzie nie jest napisane, ze organizatorzy maja obowiązek go zamieszczać na stronie. To ze dla naszej przyjemności to robia, jest wyłącznie ich dobra wolą. Jak dla mnie, to jest on w ogóle niepotrzebny. Co to zmieni jak sie dowiem kilka dni wczesniej ile bedzie psów???? [quote name='Kati'] Zreszta wystawa w piatek nie jest najtrafniejszym rozwiązaniem, bo większośc osób pracuje i nie ma wolnego. [/quote] W Polsce jest kilkadziesiat wystaw rocznie. Tylko jedna- katowicka jest trzydniowa i niektóre rasy pokazuja sie w piatek. Czy to naprawde taki problem?? Ja bym sie chetnie zamieniła. Raz w roku jeden wolny dzień potrafiłabym sobie załatwic a przynajmniej nie byłoby tłoku i niedzielni spacerowicze nie deptaliby po psach.
-
Zacznij od tego, żeby nie wracać do domu z niewysikanym psem!
-
Psa sie wychowuje od pierwszego dnia. Juz dwumiesięcznego psa mozna nauczyć przychodzenia na wołanie, chodzenia na luźnej smyczy, "siad" w celu załozenia i zdjęcia obrozy, "daj łapę" po to, aby je powycierać. Ba, znam hodowle, gdzie szczenieta zanim trafia do nowych domów potrafią juz stac w pozycji wystawowej! Wytrzymuja tak kilkanascie sekund ale juz znaja komendę, wiedza o co chodzi i swietnie sie przy tym bawią. Półroczny pies moze z powodzeniem zdawac egzamin z posłuszeństwa.
-
Ja miałam własnie 14 lat kiedy rodzice sprezentowali mi ONa. Warunki które musiałam spełnic były niełatwe. Same piatki na świadectwie. Pies miał mieszkać w moim pokoju + wstęp do kuchni, pokoje rodziców zakazane. Mialam sie nim sama zajmować: wychowanie, szkolenie, weterynarz, gotowanie jedzenia. (Do tej pory jedyne co potrafie porządnie ugotowac to żarcie dla psa). Jedynym udziałem rodziców było dostarczanie produktów do gara. Nie miałam od nich zadnej pomocy merytorycznej ani innej w sprawie psiego wychowania. Życzyli sobie zeby mój pies był niekłopotliwym domownikiem i nie mordował kur babci. O profesjonalnym szkoleniu mogłam pomarzyć, książka była tylko jedna (Smyczyński) a moi rodzice kompletnie psów nie "czują" (choc je lubia i zawsze po domu cos łaziło). Zasad przestrzegałam, pies z całej rodziny wybrał mnie na szefowa i do dzis sie zastanawiam jak udało mi sie go wychowac i nauczyc tylu rzeczy i sztuczek przy tak wątłej wiedzy i zerowym doswiadczeniu "szkoleniowym". W dodatku pies był po milicyjnych rodzicach,tak ostry, ze nikt nie mógł podać mi reki ani podnieść głosu w rozmowie, bo bestia sie burzyła. Dxiś wiem,że takiego psa dostałam dzieki brakowi wyobraźni i niewiedzy/nieswiadomości rodziców. Z mojego punktu widzenia dobrze ze dostałam bo radziłam sobie doskonale, ale czy ten pies dobrze trafił to dyskusyjne. [B]Twierdze z przekonaniem, że 14-latce kupilabym psa [/B]( warunki ayshe juz podała) [B]ale na pewno nie ONka.[/B] Próbowałabym ja przekierowac na rasę trochę mniej aktywną, zeby w razie potrzeby rodzina potrafiła psu zapewnic godziwe warunki. Sa rasy które nadaja sie i do pracy i na kanape. ONek nie!
-
[quote name='drzalka'] FIPRex, niewiem dokladnie ile dziala na moja Lenke, ale stosuje go co pol roku, [/quote] Fiprex działa miesiąc na kleszcze, trzy miesiace na pchły. Jest to polski odpowiednik Frontline. Składnik aktywny to fipronil - ten sam w obydwu preparatach.
-
[quote name='SuperGosia']To jeszcze pies czy jeden wielki koltun??? Widzi cos?[/quote] :-D:-D On wyglada mniej wiecej tak jak moje :eviltong:
-
[quote name='jaszczurka'] Jakis czas temu wetka mowila mi, ze wcierki sa malo skuteczne przy psach szorstkowlosych. [/quote] Czy ona potrafiła jakoś logicznie uzasadnić zwiazek miedzy ich skutecznością a rodzajem sierści???? :crazyeye: