-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
A po Vilnie..... [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20party/4AB.gif[/IMG] [img]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/894.gif[/img]
-
I znów kudłaty dyskryminowany....:mad::mad: [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/90.gif[/IMG] A tu cos dla Supergosi na wiosnę [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/896.gif[/IMG] [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/897.gif[/IMG][img]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/893.gif[/img] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/C%20hobby/3882.gif[/IMG]
-
[quote name='nathaniel']To poczekacie...bo narazie nie mam aparatu :( Ale zaniedługo będą zdjęcia z wystawy z Katowic ( mam nadzieję, że dziewczyny Puli też sie na moich zdjeciach znajda ;) ).[/quote] Dziewczyny nie sa fotogeniczne. Nie maja białych znaczeń i jak nie wywala jęzorów to nie wiadomo co to jest. No i niełatwo jest fotografowac czarnego kudłatego. Choć z tym to sobie swietnie poradzisz;)
-
[quote] [quote] Dla mnie to nie jest super:shake:. Nigdy nie bede szanowac "hodowcy", który pozbywa sie starych albo niechodliwych psów!!! [/quote]Pewnie, ze to nie jest super - bo my uwazamy, ze pies jest czlonkiem rodziny. Chcialam tylko pokazac dowod ze na tym sie zarabia - bo inaczej Ci ludzie nie braliby sie za to.[/quote] [B]Nigdy nie nazwę hodowcą kogos,kto tak postępuje.[/B] To jest producent i tyle. Choćby nawet wyhodował 100 championów i piastował wysoką funkcję w ZK. Ja wiem,ze na rozmnażaniu psów można zarobić,ale jak kiedys usłyszałam: "albo hodowla albo sentymenty". Suka rodzi od drugiego-trzeciego do 8 roku zycia. Nastepne lata spędza "bezproduktywnie". Moze zyc jeszcze 6-10 lat - trzeba ja karmić,dbac o nią i [B]leczyc[/B] a te koszty w przypadku starego psa moga byc b. wysokie i o zarobku ze szczeniat mozna wtedy zapomnieć. Jezeli w tak prowadzonej hodowli uda sie wygenerowac zysk,to bardzo dobrze. Wszystkim tego zyczę i sama bym chciała. Ale nie chce znac takich którzy z chciwości pozbywaja sie starych zwierzat!
-
Ja niesmiało wspomne,ze wedzone uszy czy kosci z zoologa nie są solone. Wędzonki dla ludzi owszem i to bardzo obficie.
-
[quote name='puli']Z tymi zarobkami to różnie bywa i byłabym ostrożna w takich kategorycznych osądach. Hodowla to nie zaliczenie trzech wystaw i pokrycie suki.(Niestety,bywa i tak :shake:). Jest mnóstwo ludzi,którzy wkładaja w to tyle pieniedzy,ze nigdy nie wyjda nawet na zero,chocby suka miała 10 szczeniąt rocznie).[quote] [quote] [quote name='jaszczurka']puli, wybacz ale nikt mnie nie przekona, ze hodowca bioracy 2 tys zl za szczeniaka (sa i duzo drozsze rasy) nie zarabia na szczenietach. [/quote] Skoro "nikt Cie nie przekona" to rozmowa na ten temat jest bezprzedmiotowa. Skoro dysponujesz taka niezachwiana pewnością i wiedzą, to moze potrafiłabyś doradzić jak zarobic na hodowli puli, cirnecco del etna, mastifów hiszpańskich, skye terierów, barbetów, tazy etc.(Własnie suka skye jest do wzięcia za grosze z rozmnazalni bo nawet tam nie potrafili na niej zarobić) Kilkunastu moich znajomych byłoby Ci dozgonnie wdzięcznych. Polecam post 10: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=50336&page=2[/url] [quote]W ogole nie rozumiem dlaczego hodowcy chca byc postrzegani jako instytucja charytatywna ktora doklada zebysmy mogli miec psa rasowego...[/quote]A ja nie rozumiem dlaczego z uporem maniaka wrzucasz do jednego worka wszystkich hodowców. Pasjonat, który wyda ostatni grosz na zagraniczny wyjazd w celu pogłębienia wiedzy, zapłaci chore pieniądze za zagraniczne krycie odpowiednim psem, weźmie niańke do szczeniaków, stoi u Ciebie w jednym szeregu z tym,który wymeczy hodowlanke i radośnie mnozy bez pojecia. [quote]Zobacz sobie ile powstaje hodowli modnych ras i bez papierow i z papierami a gdy moda mija ile osob sprzedaje dorosle psy albo zaczyna hodowac inna rase - z tego sa pieniadze ... i super niech beda byle tylko byly za to wzorcowe, zdrowe i dobrze zsocjalizowane szczenieta...[/quote]Dla mnie to nie jest super:shake:. Nigdy nie bede szanowac "hodowcy", który pozbywa sie starych albo niechodliwych psów!!! [quote] Nie do konca mnie tez przekonuja te argumenty co to zreszony hodowca musi bo uwazam, ze wymagania hodowli psow rasowych sa strasznie lajtowe [/quote]Ale jednak sa.A skoro tak łatwo je uzyskać,to dlaczego producenci "porodowodowych" nie chca tego robić? Trzy wystawy to 250 zł,karta krycia,przeglad miotu,rodowód,to nie sa kwoty powalające. A moze tak bardzo im na kasie zalezy,ze nawet tego im szkoda? [quote] Co do mody - mysle, ze czasem dziala to nie tak ze 'chce to miec bo to modne' tylko na [B]zasadzie zauwazenia czegos na co wczesniej nie[/B] [B]zwrocilibysmy uwagi.[/B][/quote]Własnie tak sie zaczeło moje zainteresowanie rasą. Zobaczyłam najpierw w książce obrazek dziwnego owczarka. Było to 20 lat temu.....
-
[quote name='Guffi']Hodowcy psów rodowodowych sprzeciwiają się hodowli psów bez rodowodu(przypuszczam, że większość przez stratę klientów), a tych rasowych bez rd nie, no powinna być sprawiedliwość... [/quote] Dokładnie o to chodzi ze powinna być sprawiedliwość! Bo niby dlaczego hodowcy zrzeszeni maja miec obowiązek zgłaszania i kontroli miotów, szczepień i odrobaczeń,badań (dysplazja,oczy),płacenia podatków nawet jak maja jedną sucz? Tymczasem własciciel 50 zabiedzonych suk trzymanych w klatkach po królikach sprzedaje handlarzowi kilkanascie szczeniat tygodniowo. a ze ryzyko smierci jest spore,to trzeba oszczędzac na czym sie da. Wiesz czym handlarze zywia psy? Ziemia ugniecioną ze smalcem. Idź na giełde samochodowa i posłuchaj... Tez bym chciała zeby była sprawiedliwość.... [quote name='Lucyja']Miałam zakupić szczenię z hodowli, ale pod moją firmę przybłąkała się biedna sponiewierana i zagłodzona sunia. Była dokarmiana przez wszystkich pracowników, ale nikt nie miał odwagi wziąć to sponiwierane i brudne biedactwo. No i dojrzałam i wzięłam.[/quote] Jesteś wielka :p
-
10 psów wróciłoby do schronu, ale 90 znalazłoby dom. A szczeniaków w schroniskach nie brak i umieraja tak szybko....
-
Jest taki temat o PKPR. Ja bym tam skopiowała ta historię.
-
Z tymi zarobkami to różnie bywa i byłabym ostrożna w takich kategorycznych osądach. Hodowla to nie zaliczenie trzech wystaw i pokrycie suki.(Niestety,bywa i tak :shake:). Jest mnóstwo ludzi,którzy wkładaja w to tyle pieniedzy,ze nigdy nie wyjda nawet na zero,chocby suka miała 10 szczeniąt rocznie). Jaszczurka - moze ja nienormalna jestem,ale przerażaja mnie takie mody. Modna fura, modna fryzura, modna psiura. A co w następnym sezonie?? Wszyscy wiemy co sie działo z dalmatami, "lassie" itd. Puli to w USA niezbyt czesto spotykana rasa. Wydawałoby się że maja sie dobrze u swoich miłosników.Mam kontakt z osoba,która w tamtejszym klubie rasy zajmuje sie puli w potrzebie i ma co robic!! [B]Dlaczego do diabła nikt na swiecie nie chce lansowac mody na psy ze schronisk?![/B]
-
Sasni - mnie jest łatwiej bo ja mam owczarki, psy wybitnie nastawione na prace z człowiekiem. One chcą, lubia się uczyć i same przybiegają na spacerach czekajac na propozycje zajęć. Poza tym są łasuchami i argumenty w kieszeni maja swoja moc. Tybetan to stworzenie z zupełnie innej bajki....a jeszcze tybetan niejadek.... Jak łazi z godnościa po Błoniach to przypomina smotny biały zagiel ;) Jest tu Ktos kto by wiedział jak go zmotywować. Moze przeczyta i pomoże...
-
Wielki konkurs "Zdjęcie roku 2006" ! -NAGRODY JUŻ SĄ - STR. 48 :-)
puli replied to Behemot's topic in Foto Blogi
[quote name='Behemot']Kiedyś coś piłam, ale kiedy to było...? :hmmmm: :lol: [/quote] No to Ci postawię co byś smaku zycia nie zapomniała [img]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20party/27.gif[/img] -
Sasni - ja sie Ciebie nie czepiam za obrożę i nie mnie oceniac jak Ty jej uzywasz. Moge miec na ten temat swoje zdanie,ale sie nie wychylam bom w temacie niewystarczająco kumata. [QUOTE] nie dla każdego psa oe się nadaje. Są psy płochliwe, które boją się stanowczego głosu i taka obroża może przynieść więcej szkód niż porzytku.[/QUOTE] Wcześniej tu napisano,ze własnie dla takich psów OE jest przydatna,jako ze bodziec awersyjny nie jest kojarzony z włascicielem [quote]Pamiętam, że kiedyś nawet dość długo rozmawiałaś ze mną lub z moją mamą na temat oe, wtedy chyba jeszcze nie do końca byłaś jej przeciwna ;-) No, ale to było już jakiś czas temu, a jak wadomo poglądy się zmieniają :smile:[/quote] Mattiego znam od szczeniaka, ostatnio widzialam go tydzień temu:lol: Nie jestem przeciwna OE, jestem przeciwna jej dostepnosci dla kazdego kto zechce.No ale o OE "na recepte" mozna tylko pomarzyć. Byłam juz blisko skorzystania z OE u szkoleniowca którego obie znamy. Ustalilismy nawet,ze mi ja pozyczy zebym mogła zastosowac ja na innym terenie (pies uczy sie sytuacyjnie,więc mogłoby sie okazac ze na Błoniach jest o.k. a gdzie indziej są kłopoty). Psom by sie pewnie zadna krzywda nie stała, a ja miałabym problem z głowy. Ale wybrałam droge pod górkę.:p Pracujemy nad koncentracją, posłuszeństwem, staram sie zajmowac im czas na kazdym spacerze zeby nie łaziły "samopas",zeby im głupoty do łebków nie przychodziły. Postepy są i jeszcze ze 100 lat świetlnych :evil_lol: i będe miała idealne burki.Droga kamienista,ale jaka niesamowita satysfakcja z coraz bliższej więzi,z coraz lepszego kontaktu i opanowania dwóch diabląt na raz! Żadna OE mi tego nie da.....
-
Wielki konkurs "Zdjęcie roku 2006" ! -NAGRODY JUŻ SĄ - STR. 48 :-)
puli replied to Behemot's topic in Foto Blogi
[quote name='Evelina']Ufff :lol: ;) [IMG]http://yelims.free.fr/IPB/Invision-Board-France-524.gif[/IMG] I co bylo dalej ? [IMG]http://yelims.free.fr/IPB/Invision-Board-France-545.gif[/IMG][/quote] Potem rzucił ja psom, coby jej rany wylizały i futrem własnym ogrzały. [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/90.gif[/IMG] [img]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20hobby/poodle_white.gif[/img] I tak Behemot znalazła się w zaczarowanym swiecie DOGOMANII [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20love/56BE8F1.gif[/IMG] -
Żadne kamyczki! Moze połknąć a poza tym zęby niszczy. Noś piłke albo dwie to ci nie zabraknie argumentów.
-
[quote name='flashka-g']skoro tamta suka jest lepsza to widocznie nalezy jej sie wygrana i nie widze nic w tym dziwnego:roll:[/quote] Ale to Spanielka Molly tak uwaza. Suki sie jeszcze na ringu nie spotkały. Ja moja psica miał dwa lata pojechałam na wystawe klubową (Słowacja) spotkac sie z hodowca,psy obejrzec, pouczyc sie itd. Sedzia był nie byle jaki, specjalnie do madziarskich pastuchów zaproszony i ciekawa byłm jego opinii. Podziwiałam cudnie ofutrzone puliszony i marzyłam o doskonałej. No i mój ledwo okudlony młodziutki wypłoszek wziął BOB a potem BISa!. Wygralismy wtedy z naszym hodowcą...
-
[quote name='Sasni'][quote]Ja znam kilku 'śmiertelników' używających oe, którzy robią to dobrze i skutecznie. W tym ja sama jej używałam, również dobrze i również skutecznie. [/quote]To juz mógłby prawidłowo ocenic [B]kompetentny [/B]szkoleniowiec. [quote]Ale myślę, że decydują się na nią ludzie, którym zależy na psie. Bo wydatek ok 800-1000zł, może znajdzie się i po 600zł , to nie mało.[/quote]Na allegro znajdzie sie i po 300 zł. Podobno Innotek (przynajmniej tak pisza),ale równie dobrze mogą to być badziewiaste dalekowschodnie podróbki.
-
Delay - Ja sie doczytalam w źródłach o kudłatych,ze takie jak nasze powinny dostawać sporo białka bo jest im konieczne do budowy owłosienia. Ja kudłom daje normalne żarło,ale w proporcjach +/- takich jak serwuje Orijen. Przedtem dostawały skromniej ale odkąd dorzuciłam więcej mięcha sierść sie poprawiła.
-
[quote name='Spanielka_Molly'] Cóż, pozostaje ta myśl ze konkurencja nie dojedzie.. bo jak dojedzie to nawet nie mam po co jechać :( ehh tamta suka jest ogromna, ma genialne futro, jest nieporownywalnie lepsza od mojej suni, ktora przez niedopatrzenie wpisałam do klasy otwartej, a moglaby jeszcze w posreniej byc.. 13 dni po wystawie Katowickiej kończy 24 miesiące - 2 lata :) Ładny prezent by był jakby CAC zdobyła :) ale to pewnie tylko marzenia :( [/quote] Nawet nie gadaj takich głupot! Troche wiary we własnego psa! Pies to nie tylko futro. Na ocene składa sie też mnóstwo innych czynników. Poza tym nawet najpiekniejszy burek moze miec słabszy dzień i fatalnie sie zaprezentowac na ringu. Ja jechałam ostatnio całą noc do Trencina i jak zobaczyłam konkurencje to chciałam uciekac do domu.;) Na ringu sie okazało,ze moja dziewczynka jest najładniejsza i zgarneła wszystko!! A poza tym to zaden wstyd przegrac z piękna konkurencja a na wystawie CAC to nie wszystko. :p
-
Gdzie?[COLOR=PaleTurquoise].....[/COLOR]
-
Berek - teraz wyglada na to,ze optujesz za upowszechnieniem i ogólnodostepnoscią OE :hmmmm:
-
[quote name='Lucyja'] Wygląda to tak, że psy rasowe to arystokracja, a mieszanki to psy nie godne uwagi. [/quote] Pokaz mi choc jedną wypowiedź na tym forum która swiadczyłaby o takim podejściu do psów. Ja tu widze armie ludzi którzy własny czas,siły i pieniadze przeznaczaja na ratowanie psów niezaleznie od ich pochodzenia. (I przede wszystkim sa to kundelki bo rasowe w potrzebie zdarzaja sie wiele rzadziej). Niemal wszyscy tutaj uwazają za krańcowa,bezmyślność rozmnazanie psów niehodowlanych podczas gdy tyle innych umiera w koszmarnych warunkach. I o to chodzi a nie o jakąś wydumana dyskryminację. A jezeli chodzi o wąska pule genetyczna rasowców, i o problemy zdrowotne z tym związane,to u kundelków jest podobnie. Na wsiach leżących na uboczu wszystkie psy sa ze soba spokrewnione. Ten który lata luzem kryje swoja babkę, matke, siostry i kuzynki. Inbred na inbredzie. Przeżywaja te, które nie skończa w szambie i nikt sie nie przejmuje dysplazjami,alergiami itd. Jak sam nie zdechnie, to mu sie skraca cierpienia łopata. A i te zdrowe rzadko dozywaja późnego wieku.....
-
Fotorelacja nie oddaje ani w części tego co Ciastek wyczyniał! Były ukłony,czołganie, zaczepki łapami, przebieranie łapami, podskoki, pomruki, piski, skomlenie, i sama nie wiem co jeszcze. Pełen asortyment wyznań miłosnych.Kudłate na spacerze swietnie sie z nim dogadywały tymczasem u siebie były zimne i nieugiete. Niczym mrozone mopy.
-
[quote name='herbina']W ubiegłym tygodniu, gdy były ,,mrozy" takie - 5 i większe na naszym osiedlu bardzo zaczęli wszyscy gospodarze posypywać chodniki solą. Nie było mowy aby moje panienki wyszły na spacer już po 2-3 minutach kulały :placz:. To na przód to na tył. Nie pomagało natłuszczanie poduszek psich łapek. Zaczęłam więc wychodzić z domu mając dwa yoraski pod pachą i dopiero puszczałam je na śniegu. Wracając znowu psy pod pachę :crazyeye: inaczej się nie dało. Wtedy z chęcią zakładałabym suczkom buciki gdybym takie miała.[/quote] U mnie to samo,tyle,ze ja dwóch kudłów daleko nie doniosę....Tamtej zimy było -25 i na ulicach była soda kaustyczna i chlorek wapna. Psy miały po dwóch dniach zakrwawione łapy :-( Kupiłam wiec buty. Szybko nauczyły sie w nich chodzic i chetnie pozwalały sie ubierać.Zdejmowalam w miejscu gdzie mogły swobodnie poszaleć. Buty przydaly sie tez gdy pokaleczyły łapy na szkle. Troche wstydziłam sie z nimi wyjśc w takim przyodziewku,ale komentarze były sympatyczne i duzo ludzi pytalo gdzie zdobyłam takie buty.Ja sprowadzalam z Czech,ale sa juz w Polsce [url]http://www.bocian.bazarek.pl/opis.php/tid,123389/[/url] Są tez inne wzory [url]http://www.bocian.bazarek.pl/kat.php/kid,25600/ap,0/[/url]
-
[quote name='zuzka7'] rozpieszczony nie jest dobry często siada na kanapie leży no i na niej chrapie. pomyśl sobie , raz a dobrze pies rozpieszczony być nie może:shake: :shake: :shake: :cool1:[/quote] Eeee,tam. Moze. I fajnie jest jak chrapie na kanapie.A jeszcze lepiej jak chrapie ich wiecej.