-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
Mijały dni. Ciepła wiosna przeszła niepostrzeżenie w upalne lato. Wszyscy radowali się z wakacji.....tylko nie Kajtuś.Przywiązany na krótkim łańcuchu do słupa na strychu cierpiał niemiłosiernie.Właściciel domu, podły człowiek ani myślał o tym, żeby Kajtusia uwolnić. W niemiłosiernym upale pies całymi dniami sterczał w swoim więzieniu rozpaczliwie spoglądając w oddalone o kilka metrów maleńkie okienko, które dawniej przyjazne teraz stało się również Kajtusiowym katem. Codziennie od wczesnych godzin do zachodu słońca przez to okienko wlewała się lawa upału a słońce dusiło i przypiekało swymi ognistymi ramionami wszystko, co znajdowało się w jego zasięgu.Zdawało się Kajtusiowi, że choć tak bardzo się stara schować przed tym słońcem ono wręcz szuka go zaglądając to z lewej , to z prawej strony w zależności od pory dnia. A kiedy tak zmęczone ściganiem swojej ofiary kładło się spać o zmierzchu Kajtus na chwilę ożywał, wyłaził zza słupa, jadł to, co mu pozostawiono.Najczęściej był to chleb namoczony w wodzie, czasem tylko z dodatkiem czegoś, co przwdopodobnie zostało na dnie jakiegoś garnka z zupą ale było to tak bardzo rzadko, że nie warto o tym wspominać. Noc przynosiła chwilowe ukojenie.Z czasem przekonał się też Kajtuś, że oprócz nocy jego sprzymierzeńcem jest także deszcz...deszcze, którego nie lubił kiedyś, ponieważ moczył jego jedwabiste futerko i łapki....poza tym w deszczowe dni na strych nie przychodził nikt i Kajtuś nie bał się tak bardzo. Deszcz pomagał Kajtusiowi zasnąć i śnic o Panu i o wolności.Najbardziej nie lubił poranków. Po pierwsze dlatego, że nie wiedział, czy tego dna słońce znów będzie starało się go dotknąć swoimi ognistymi, gorącymi palcami, po drugie dlatego, że zły człowiek najczęściej przychodził rano a wtedy.......albo tylko wsuwal miskę albo co nie daj Boże wchodził i wtedy kopał , szarpał i maltretował kajtusiowe ciało zmuszając biednego psinę do wdeptywania w swoje własne odchody kiedy w panicznej ucieczce na oślep staral się schować przed razami. Kajtus nienawidził tych niepewności dlatego nie lubił poranków.
-
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
rybon36 replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
pamiętacie Milę z Korabiewić, kaukazkę? maiałam ja na tymczasówce i na leczeniu, wyglądała jak kupa, przyjechał chłopak młody ze 25 lat aż z krakowa pod warszawę po nią, wziął ją taką , niedoleczoną, miał z nią nie lada przeboje, a to nie chciała jeśśc , to znowu nie chciała wejść tam, gdzie nie było dywanu - kupił dywan, zmieniał karmę co chwila, latał po nicy po supermarketach, jak miała biegunkę, to oboje pili czerwone wino przy czym Znauri niechętnie!, ganiał z nią na zastrzyki, znosił Ciotki z dogo co drugi dzień z aparatami i dobrymi radami a wiecei jakie potrafimy być up+++++++e:lol: i co ? i nadal utrzymuje ze mna kontakt choć kawalerem jest i nie przywykła napewno do takich baletów z psem! można jednak jak widać -
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
rybon36 replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
Bajka jest teraz w hoteliku w Otrębusach u nieocenionej Pani Grażynki, ja też uważam, że lepiej tak krótko niż z innymi przygodami, swoja droga szkoda, bo pies w mieszkaniu zachowuje się wzorowo, ona tak bardzo chciała, żeby ja ktoś pokochał a nie dano jej nawet szansy, 2 dni to.......no cóż, sami wiecie co chce powiedzieć, grunt, że mamy ja znowu na oku a nie ganiamy po lasach czy poznaniu jak Bordie -
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
rybon36 replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
...ale 3 dni nie dano.....już po balu, Bajka jest znowu bezomna....została odwieziona do hoteliku.....boi się schodów....boi się mopa a na domiar złego zdarzyło się jej coś, co schludnym gospodyniom domowym nie przypada do gustu: zsiusiała się ze strachu przed schodami!!!!No i to przerosło i przeważyło szalę:angryy: :angryy: :angryy: . Komentarze zostawiam, życie takie jest niestety. Nic to, BAJKA SZUKA DOMU NA PARTERZE I CIERPLIWEGO OPIEKUNA. Nie wystarczyło, że w domu jest jak anioł, szkoda....bo to najczęściej zraża ludzi, ja naszego azjatę wziętego z Celestynowa o wadze ok 60 wtedy kg taszczyłam do i z samochodu donbre 2 tygodnie a :angryy: schody były gehenną jeszcze ciut ale ja CHCIAŁAM!!!!! -
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
rybon36 replied to marmar's topic in Już w nowym domu
z tą butelka chodzi przede wszytkim o to, że on wyciągając szyję pije łyk za łykiem a każdy łyk grawitacyjne psada w dół, powinno być nieco lepiej, czy ona dostaje jekieś leki? -
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
rybon36 replied to marmar's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, ja moge służyć radą tylko w kwestii specjalistów z wawy, tu poruszam sie świadomie, we wrocku nie znam chirurgów, póki co suczkę powinnyście karmić w ten sposób, że mała powinna wisieć w powietrzu trzymana pod paszki a jedzenie albo ze smoka z dużą dziurą podawane tak, aby mała zadzierała głowę do góry i maksymalnie wyciągała szyje do góry naciągając przełyk, nie powinna jeśś z miseczki