-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
KRAKÓW-MAZAK-kochany zawsze zostanie w naszej pamięci i sercach
AgaG replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no własnie dlaczego one zawsze bąki puszczają przy gościach? -
W sprawie barona jest zaintersowanie. I zobaczymy. Ja się dwoję i troję...dzwonie i oddzawaniam ukazujac tego psa jako bóstwo psich zalet, no bo on taki jest. Cudowny, mądry. Używam wszystkich możliwych metod ale darujcie nie wyrabiam zeby teraz o wszystkim pisac.... Czas pokaze, co do osób które chca przyjść to jedna - ale dopiero w przyszłą sobotę. :shake: ja najbardziej na razie liczę na ten kontakt od Asi.
-
Kraków TEO PO PRZEJŚCIACH CZEKA OD 2000 ROKU,POMOŻMY MU.ma dom
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Teoś podchodził dziś pod kratę, wystawiał sie do głaskania, merdał, wsunęłam rękę żeby go pomiziać jest taki kochany ... -
Były telefony i odwiedziny jednego starszego pana, który sam zgłosił się do schroniska, ale nie po to by adoptowac psa, lecz brać go na spacery i pomóc mu w jego samotności. obiecał, że go będzie odwiedzał. szansa realna na dom jest dopiero po czwartku (przyszły weekend). jest to kontakt poRamzesowy od Asieq. Z dziennika zadwoniły w sumie 3 osoby, jedna - pytacz, jedna - mieszkająca na wysokim drugim pietrze kamienicy (ale i i tak chce zobaczyć barona). Pozostałe - nic konkretnego, ludzie typu: "muszę się zastanowić", którzy zwykle nie dzwonią potem.
-
Kasanowa :) :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/568/hpim04255fv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/7260/hpim04267jj.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img480.imageshack.us/img480/5348/hpim04288ke.jpg[/IMG][/URL]
-
Jeżeli dogomaniacy się zgodzicie proponuję przeznaczyć tę resztę pieniędzy na ratowanie psa z F 10. Tarantino i ja jesteśmy wstrząśnięte jego stanem. Trafił do schroniska niedawno. teraz z kwrantanny juz wyprowadzony. Założę mu wątek. Jak tylko zdjęcia prześlę do Agi (popołudniu) Nadałam mu imię Leon (bo jest podobny do lwa)
-
Okazało się, że Atos ma rozerwaną powiekę w kąciku oka i to przede wszystkim powodowało ból i zaczerwienienie. Doktor Kujawski na szczęście uległ naszym prośbom, by jeszcze dziś przeprowadzic zabieg. Poza tym oczyścił i odkaził brodę Atosa (oraz usunął z niej jakieś zgrubienia ropne. Wcale więc nie jedynym problemem była brodawka na powiece. Pies musi az do zdjęcia szwów nosić kołnierz (no na szczęście radzi sobie z tym bardzo dobrze). Atosik to kawał psa- Waży 42 kilo.:lol: Jutro rano wyslę zdjęcia Agnieszcze małek do wstawienia. Sa to zdjęcia z domu Atosa, potem z drogi do kliniki przy Piłsudskiego 30, potem z gabinetu. Pozdrwiamy serdecznie obu panów doktorów. pan doktor Kujawski na jednym ze zdjec uwaznie bada oko naszego aniołka. Zdjęcia sprzed gabinetu obrazują, ile cioć ma Atos....Całe mnóstwo kochanych cioc, które o nim myslą :lol: :lol: :lol: :lol: BUZIAKI DLA CIOĆ!!!!!
-
[SIZE=3][COLOR=magenta]a TO SŁOWA PANI Agnieszki - właścicielki Atosa, która własnie czyta wątek u mnie w domu: "Jestem bardzo dozgonnie wdzięczna za tak szczerą i oddaną pomoc wolontariuszy- dogomaniaków:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Dzięki wam właśnie mam tego psa i jestem bardzo szczęśliwa i Atos też i cała moja rodzina". [/COLOR][/SIZE]
-
Oby jak najwięcej telefonów. Bedę starać się bardzo mocno.
-
Ranija nie da rady, bo jedzie do schroniska przed programem, tak więc to Ty Kiwusiu bądź około 10. 10. Patia przywiozła do mnie mnóstwo rzeczy - nie tylko to, co pisała dla Atosa, ale jeszcze dla dzieci ubranka, czekoladki, książeczki, no i [B]50[/B] zlotych. W tym momencie [B]mamy już 240 złotych dla Atosa. Wielkie dzięki!!!! [/B]Ja wywołałam zdjęcia dla właścieli Atosa z ich nowym członkiem rodziny.
-
Juz o 10. 10 będzie w poczekalni przy Piłsudskiego 30 - Ranija (bo będzie czekac na min. Mar. Gajko). Każdy, co kto może, to przyniesie. My z Atosikiem dojedziemy na 10. 30 (taki termin mamy wyznaczony). A dzieci i są małe: 5 i 3 coś takiego. Ja dziś wysłałam męza, żeby zaniósł zdjęcia do wywołania całej rodzinki z Atosem, bo oni nie mają komputera ani też aparatu i na pewno się ucieszą.
-
No to bajka Patia !!!! Wielkie dzieki !!! :multi: :multi: :multi: [SIZE=5]Są też wpłaty dla Atosa: [/SIZE][SIZE=2][B]Asieq[/B] dziś zadatkowała dr Kujawskiemu, bo byla ze swoją grafią [B]40[/B], [B]Xenia 50[/B], Z moją stówą [B]mamy juz więc 190 złotych!!![/B] Bardzo dziekuję za pomoc dogomaniaków. Bardzo się cieszę!! Wszystkim dziękuję :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: po wizycie u doktora przedstawię rachunek. [/SIZE]
-
Tak Baron bedzie miał ogłoszenie w tym tygodniu w dzienniku. Oby ktoś fajny zadzwonił. Nie wiem jeszcze czy telefony bedą na mnie czy na Elso..
-
Zgodził się za dwa kursy, ale myslał, że to za jeden :placz: :placz: :placz: :placz: ja oczywiscie jadę bo Atos mnie zna w dwie strony. Wyjazd o 7 rano, bo korki moga być.. a o spóźnieniu nie może byc mowy. To obok Żegocin malutka wioska, parę domów....jak bys dała rano, to byłoby super, bo tylko za benzynę bysmy wydały, a reszta będzie na weta.
-
Słuchajcie potrzebne są: smycz długa mocna bo to duzy pies, a pani z nim chodzi z taką króciutką, bo innej nie ma, kaganiec dla wilczura (mozna kupic na miejscu) sznury do gryzienia dla psa, witaminy do dosypywania do jedzenia, jedzenie dla niego tez by się przydało na jakiś czas, żeby tej pani trochę pomóc (tyle że on zęby ma w złym stanie, więc jak suche to dla starych psów, żeby mial jak gryźć), Z tym taksówkarzem znajomym już załatwiam, będzie tranport. O 10. 30 co kto może niech do lecznicy na Piłsudskiego przyniesie. kasa też ile możecie. ja mogę 100, przy czym pożyczę jak coś, aby wystarczyło na zabieg i leki dla psa... pani właścicielka sobie potem poradzi, ale nich na pocżątek nie zostaje sama z psem tak zapuszczonym ...