-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Wielkie dzięki.Aniu jak tylko będę te plakaty to wyślij mi proszę sms-a o której mam po nie podejść. :lol: Z apetytem Darsa bardzo kiepsko. Nie miałam wyjścia i musiałam dac mu parówki drobiowe (4 i poł) bo nic by nie zjadł na śniadanie. Kupkę robi tej wielkosci co mój dziki kot 1, 5 kilowy kot niegdyś. :-( :-( Martwię się.
-
Frotka, to Ania C. nie Ania F - właścicielka Pigwy (nick .Ania. ) kochana Ania jest nieoceniona we wszystkich transportowych akcjach. :loveu: :loveu:
-
Wielkie dzięki Mandarynko za allegro i plakat a Ach 21 za kolację dla Darsa oraz ofertę wydrukowania jego plakatów. Juz posłałam Ci je na maila. :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: Niestety Dareczek dziś jadł znów mikroskopijne ilości : dwa żóltka i odrobinę kurczka. Filety zostawił, ryżem pluł... Ojej
-
ostatnio dostałam na maila zdjęcie psa colii 3 letniego oddanego do schronu w Rudzie Ślaskiej. Może komuś przesłać na maila do wstawienia na to forum?
-
Juz piszę ogłoszenie na allegro z prośbą do Mandarynki i o ogłoszenie i o plakat do pobrania:lol: Zdęcie koniecznie to ostatnie na którym widać jego pycho najlepiej. [B]BEZDOMNY DARS BŁAGA O DOM I PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ [/B] [B]W jego oczach jest coś, co nie pozwala o nim zapomnieć - dramat i [/B] [B]słodycz mądrego wilkowatego psa, okrutnie doświadczonego [/B] Czekał już tylko na śmierć i była ona naprawdę blisko. [COLOR=red]Ostre kły kolegów z azylowego boksu nie raz poraniły mu ciało; szczerzyły się do niego, gdy chciał podejść do miski.[/COLOR] Chudł i marniał, na ciele pojawiały się kolejne blizny, aż z pięknego owczarkowatego psa został cień..Zimno też dało mu się we znaki, bo ten jego koszmar trwał od lutego tego roku. W majową sobotę ubiegłego tygodnia znów został zaatakowany, duży agresor nie chciał go puścić, mimo iż chudziutki, znacznie mniejszy od niego pies poddał się mu ...Na szczęście udało się wynieść Darsa z boksu. Po tej strasznej przygodzie [COLOR=magenta]na zawsze zostanie mu ślad: jego uszy są przedziurawione, poszarpane.[/COLOR] Wydobyty przez wolontariusza, dochodzi do siebie w zaprzyjaźnionym gabinecie weterynaryjnym. [COLOR=olive]NIE MOŻE NIGDY WRÓCIĆ TAM, SKĄD ZOSTAŁ ZABRANY[/COLOR]. pomóż Darsikowi- lisonkowi, psu bez wad, który: jest bardzo łagodny i spokojny również względem dzieci nie demoluje pomieszczeń, gdy zostaje sam nie ciągnie na smyczy zachowuje czystość Ale pamietaj - pies to nie towar, "pies to czasem więcej jest niż człowiek", a już na pewno więcej niż ten człowiek, który porzucił go, skazując na tyle cierpień. TO NIE JEST REKLAMA. DARS WYSYŁA DO CIEBIE SOS. DAJ MU WSPANIAŁY KOCHAJACY DOM LUB POMÓŻ W JEGO SZUKANIU. Niech ten cudowny ufny pies zawsze już będzie bezpieczny, kochany... Nie odrzucaj go, tylko dlatego, że nie jest najmłodszy. Towarzysz mu na tej drodze, którą ma przed sobą. [SIZE=3]Otrzymasz: miłość i wdzieczność, jakiej wcześniej nie znałeś...psi uśmiech jedyny w swoim rodzaju, spojrzenie, które starczy za cały świat... On otrzyma życie. Nie wahaj się, Ratuj go!!! [/SIZE] [B]Ciepły dom, a na spacerach - zielona trawa i widok nieba, ręka głaszcząca zmęczoną psią głowę, oczy które popatrzą z miłością, pełna miska ... Daj mu to !! W końcu po co jesteś na tej Ziemi, jeśli nie po to, by dać miłość temu, kto jest najbiedniejszy, najbardziej bezbronny i czeka, czeka...a czas biegnie, zegar tyka, odmierza lata, miesięce, godziny może tylko jego nieszczęśliwego jak dotąd życia... [/B]
-
Kuracja Małgosi oczywiście przynosi rewelacyjne skutki (czego byłam pewna, bo to ona uratowała mojego Kasanowę). [SIZE=5][COLOR=red]Małgosiu (kakulo) wielkie dzięki za ratowanie tego psa!!!!:klacz: :klacz: :Rose: :Rose: :Rose: [/COLOR][/SIZE] Piesek wybrzydza, trzeba go zachecać , ale jednak coraz więcej je. Małgosia gdy znajdzie czas to napisze, co mu podawała. :loveu:
-
Aga będzie dobrze, po prostu musi być :lol: Miś taki był biedak i patrz jak go weci z Wieliczki i kochana Patia odreastaurowali! Twoja colaczka tez dojdzie do siebie. na pewno!
-
[CENTER]Nie ma żadnego problemu z udostępnieniem konta. dziś widziałam się Mar. gajko. mówi, że z cegiełek na Mikusię uzbierało się około 300 złotych. od tej sumy 60 jest jeszcze Miskusi (musze oddać 60 złotych, które Ania płaciła za ściąganie suni szwów i za szczepienia). Zostaje więc 240 złotych. Mar. Gajko mówi, że w każdej chwili może je wyjąc z bankomatu. Zdecydujcie, jak je rozparcelować. ja proponuję, aby połowę przeznaczyć na Darsa - zagłodzonego psa, który jest leczony u mojej wetki i tam mieszka a połowę na colaczkę. za całe leczenie Darsa nie będę w stanie zapłacic. nawet nie pytam Gosi, ile już poszło, żaby nie wpasc w panikę. kroplówki i zatrzyki to wszystko kosztuje. [/CENTER]
-
Miał całościowe bdania krwi. Wyniki są całkiem niezłe. Małgosia mówi, że zły stan psa wynika z zagłodzenia. Teraz trzeba odbudowac jego apetyt co nie jest łatwe. dziekuję Elso za dyzur przy kroplowce. :loveu: On tylko filety rybne chce jeść, makaronem z indykiemwzgardzil. karmienie na siłę nie udaje się. Coś je, ale są to ilości tak małe, że jutro też kroplówki muszą być.
-
[quote name='tarantino100']Aga jeśli suche odpada to mogę kupić mięso. Mam też w domu puchy, niestety marki Azor, więc nie wiem czy chcesz. No, ale jak go schroniskowe żarcie nie wykończyło to nic go nie wykończy. No i koce. Daj znać czy możesz to odebrać w okolicach rynku, najlepiej sesemesem, bo nie zawsze jestem na dogo. Może gdzieś bedziesz jechać i dasz radę podskoczyć do mnie? Ja mieszkam dość blisko centrum. Tak, czy inaczej odezwij się[/quote] Tarantino puchy odpadają, bo Małgosia mówi, że po nich biegunka gotowa. ja mu gotuję. Koce chętnie. dzięki. Wyślę ci sms-a .