Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. buziaki a jak Aniu twój drugi starszy piesek? Już lepiej?
  2. Rafał do mnie dzwonił. Darsik je, ale wybrzydza. Zjadł jednak szyneczkę, kurczaka trochę, bułeczkę z masełkiem. Witaminki ma przemycane w szyneczce. jest bardzo kochany.. :loveu: :loveu: :loveu:
  3. Były jeszcze dwa telefony. Podałam numery do Kasie.
  4. Twój lisek jest cudowny i Ty też. Chwal się nim chwal tak miło tu zajrzeć !!!!:loveu: :loveu:
  5. Marjola zainstaluj kamery i zbijesz fortune na filmie: malamutki w akcji!! a wtedy może na domek z ogródekiem starczy :diabloti: :evil_lol: :evil_lol:
  6. O widzę, że Darsik ma już swoją grafikę na dogo!!! :loveu: :loveu: :loveu: bajkowy pies na bajkowym tle!!
  7. Tylko źółtka nie więcej niż jedno dziennie!! :evil_lol: :evil_lol: a ryżyku choć odrobinę zjadł to byłoby super. Wymiziać go proszę ode mnie. :loveu: :loveu: :loveu: Chcę dodać, że przed każdym spacerkiem i po spacerku miał zawsze mordkę bardzo wycałowaną (śliczny nosek i piękne mądre oczka). Ależ ja się cieszę jego szczęściem!!!!!!
  8. Acha żółtka jaj lubi!! Ja mu dawałam surowe żółtka. Wieczorkiem Małgosia ([I]wetka) nick Kakula wejdzie na dogo to jeszcze podoradza najlepiej. :lol: [/I]
  9. Witamy serdecznie na dogo [COLOR=red]Właściciela Darsika[/COLOR]!!! Jogurt czy serca drobiowe odradzam, podroby w ogóle nie są korzystne, a po jogurcie może być biegunka. natomiast makaron czy ryż gdyby chciał tylko to byloby cudownie. trzeba po prostu sprawdzić co lubi: mięso może być tez wolowe np. najlepiej gdyby jadł kurczka z ryżem czy makaronem a chlebek też mu nie zaszkodzi. Darsik na pewno potrzebuje czasu na aklimatyzację, ale z Wami to na pewno nastąpi szybciutko. :loveu: :loveu: :loveu:
  10. Mieszkał dawniej w bloku czy w domu? Co o nim wiadomo?
  11. Dobrze, że takie rejony niedostępne są. najwyżej płotek postawisz odgradzajacy schody (no chyba że Twoje Malamuty taką przeszkodę w mig pokonają?)
  12. [SIZE=5][COLOR=red]No właśnie. Zasługę mają przede wszystkim cudowni ludzie, którzy tak serdecznie przyjęli Darsika :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: nie odrzucili go tylko dlatego, że nie jest już młody[/COLOR][/SIZE]
  13. [SIZE=5][COLOR=magenta]Wielkie buziaki dla rk66 za transport Darsika w obie strony!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/COLOR][/SIZE]
  14. Mieszka w boksie F 4 absolutnie nic nie zmieniło się w jego podłym losie. :-( :-( Postaram się w tym tygodniu nowe fotki zrobić.
  15. Jeszcze raz dziękuję Małgosi - kochanej :loveu: :loveu: :loveu: weterynarz, która tak wspaniale bezinteresownie zajmowała się Darsikiem. Właściciele dostali pół zesztytu opisu kuracji i zaleceń, jak podawać leki, które przywiozłyśmy jako kontynuację leczenia. dziękuję też doktorowi Słowińskiemu. Wypatrzyl nas dzisiaj gdy kupowałyśmy smycz dla Darsika (będzie dla następnego psa, bo pan darsika juz mu kupił) zrobił Darsowi bezpłatne badanie USG i badanie ogólne. Jak widać są jeszcze bezintersowni weci na tym świecie!! teraz czas rozliczeń. Z pieniędzy, które Szymon wysłał na Mikę zostało 340 złotych po zapłaceniu 60 złotych za ściąganie jej szwów i szczepienia w Arce. Z tego trzysta złotych poszło na leki i badania krwi oraz kroplówki, zastrzyki i witaminy Darsa (rachunki będa wystawione przez Małgosię) Zostaje więc 40 złotych + 620 złotych z cegiełek Amicusa + 160 od Pati, których nie ruszałam= 820. 200 złotych chciałabym przekazać na Rufiego - dalmatyńczyka, którego bierze pod swoje skrzydła Tarnatino. Co do reszty to czeka na nastepną krakowską bidę, którą być może wypatrzę już jutro. KRAKOWSKIE PSIAKI: MIKA I DARS DZIĘKUJĄ WSZYSTKIM DARCZYŃCOM A MAr. GAJKO dziękują ZA UDOSTEPNIENIE KONTA AMICUSA CELEM ZBIERANIA CEGIEŁEK.
  16. jestem bardzo spokojna o szczęście Darsa. Oby więcej takich ludzi!! Zdjęcia prześlę za chwilę, bo muszę iść z psami i coś zjeść. :lol: [SIZE=5][COLOR=red]HURRA!!!!! Darsik już zawsze będzie bezpieczny, tulony i kochany!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: jego właściciela Rafała zaprosiłam na dogo :multi: :Cool!: :Cool!: :B-fly: :bigcool: :bigcool: :popcorn: :laola: :laola: [/COLOR][/SIZE]
  17. To jest bardzo trudna decyzja kogo umieścić w prasie czy psa weterana ale który mieszka sam i nie grozi mu zagryzienie, czy innego który jest bardziej zagrożony. Myślę, że nadszedł teraz czas na allegro i plakaty.
  18. Z Wyborczej jeden telefon na razie był. Podałam numer do kasie, tym bardziej, że pan bardzo źle słyszał połączenie. Ale zapisałam też jego numer. mam prośbę, gdyby Dunaj znalazł dom, a jakieś fajne kontakty zostały zapiszcie wszystkie:lol:
  19. [B]Ok rk 66 bedziemy gotowi.[/B] Juz się bałam, że Dars chory, bo wzgardzil dziś parówkami, ryzu z kurczakiem nie tknął. zdecydowałam się więc na "eksperyment" i kupiłam mu szynki cielęcej z pieczarkami i na to owszem Dars się rzucił, miał do mnie wyraźne ptretensje, że tylko tyle tego było. Niedługo znów do niego polecę z nowym daniem - udka z kurczka solo poniewąz ten arystokrata nie chce słyszeć o mięsku z dodatkami i daje mi taką alternatywę: "frykas albo będe z głodu umierał". No i oczywiście moja odpowiedź to frykas!! mam nadzieje, że w nowym domu, gdzie w końcu nie będzie odczuwał samotności zacznie jeść normalnie.:loveu:
  20. Rzeczywiście jestem w nim zakochana, całuję go codziennie po tym jego nosku długim:loveu: :loveu: :loveu: a on patrzy na mnie bardzo mądrze i tuli się. jego brak apetytu wciąż spędza mi sen z powiek. Właściwie tylko żołtka jaj to coś,czego nigdy nie odmówi. Ale i tak przytyl ponad dwa kilo i jest o niebo silniejszy, ale wciąż o wiele za chudy. teraz ma nową kurację wzmacniająca stawy. Małgosia kłuje go dwa razy dziennie zastrzykami, których on nie lubi, ale jest całkiem grzeczny. :loveu:a dzięki specjalnemu kagańcowi, który nie zakrywa przodu pyska wlewamy mu deikatnie strzykawką syropek na apetyt i leki na wzmocnienie oraz witapet.
  21. jedna osoba dzwoniła do programu w sprawie Dunaja. jej telefon wysłałam sms-em Frotce. osobiście nie rozmawiałam z tą osobą.
  22. pani do mnie nie dzwoni, wiec żadnej ostatecznej decyzji chyba nie podjeła. Jamnik mógłby sie najbardziej autorytatywnie wypowiedzieć, bo przecież jest ich sąsiadem.
  23. [SIZE=4][COLOR=red]Jeszcze raz Mandarynko dziękuję bardzo za Twoją nieocenioną pomoc!!:loveu: :loveu: :loveu: [/COLOR][/SIZE]
  24. Myslę, że on sprawi wiele wiele radości nowym właścicielom. Dziś byłam zachwycona faktem, że ten aniołek ani nie warknał na jamnika pani Eli, mimo że łobuziak mały zaczepiał go i non stop szczekał...:loveu:
×
×
  • Create New...