Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='kiwi']Aga, przynajmniej ryzem sie z toba podzieli :lol:[/quote] I tu się mylisz. Ryz jest dla kasanowy, Kropki i Huga a dla mnie zostają słone paluszki :evil_lol:
  2. Dars zaczyna jeść!! Ryzu jednak nie znosi. Tylko makaron z mięskiem i białe rybki gotowane. HURRA teraz musi byc lepiej.
  3. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi:[SIZE=5][COLOR=Red]HURRAA!!![/COLOR][/SIZE]
  4. dziś był na trzech kroplówkach. Zaczęły dzialać leki, bo zjadł dwa filety z ryby białej i trochę indyka z ryżem. Zaraz idę do niego z następnym filetem rybnym. karmy żadnej nie chce. Ryżem pluje. Ale trzeba być dobrej myśli. Jutro znów kroplówki a rano badania krwi. trzymajcie kciuki za jego powrót do zdrowia.
  5. [quote name='tarantino100']Koniecznie daj znać. Czy koce się przydadzą???[/quote]Koce jak najbardziej, ja znów mojej Kropce zabrałam jej koc na zmianę. :lol:
  6. na kolację zjadł indyka trochę. Z puszki rekonwalescenta w ogóle nie chce. saszetek nie mam. nawet nie wiedziałam że są. Gdyby jutro rano nie zjadł tego, co mu przyniosę, spróbuje karmic na silę, ale on nawet na próbę podania lakcidu rozpuszczonego w strzykawce źle zareagował. Troszkę Małgosi ząbki pokazał. To pies który jest po takich przejsciach, że dawanie mu na sile może okazac się niemozliwe.
  7. Moim zdaniem trzeba szukać domu bez mężczyzn. najlepiej samotna pani.
  8. jest coraz gorzej. mimo konsultacji z psychologiem psim. Ali atakuje pana bez powodu bez ostrzeżenia nieprzewidywalnie. Powiedzieli, że jesli sie to nie zmieni będa się musieli pożegnać. :-( :-( :-( :-( :-(
  9. odrobinę zjadł indyka, ale jak mu troszkę domieszałam rekonwalescenta to zostawił. No ale coś zjadł. :multi: :multi:
  10. Żadna sucha karma nie wchodzi w grę. Nie chce i już. Tylko mięso by jadł. :mad: Muszę więc gotować wielkie gary dla czterech psów. dziś pazury zostały obcięte, modzele wysmarowane, zastrzyki biedaczka bolały. małgosia oprócz antybiotyku ze schronu dała mu na wzmocnienie. Trilac mu kupiłam bo ma dostawać na trawienie. uszka biedne są :-(
  11. Holerka on za suchą nie przepada. dzisiadj będziemy po kolei sprawdać z małgosią próbki wszystkich karm. Ryżu zjadł odrobnkę. teraz id mu zanieść ryż z indykiem, a potem igotuję mu makaronu z indykiem. Oby to chciał jeść. Sika normalnie i tuli się tuli... A moją wetkę to na rekach trzeba by nosić ona jest taka kochana..:loveu: :loveu:
  12. dzęki wielkie rk66 zanatycmiastowy transport ze schroniska!! Już po 5 minutach od mojego telefonu i prośby kochana rk byla gotowa z samochodzikiem :loveu: :loveu: :loveu:
  13. resztę zdjęć Aga wstawi jak wróci, a ja juz opowiadam. Biedaczek jest chudziuteńki. od dziś kroplówki i karmienie strzykawką co godzina rekonwalescentem. Dobrze, że mam "urlop". na sczęście pije, dziś rano jednak nic nie zjadł.
  14. :-( W sobotę wzięłam na dom tymczasowy Darsa. Byłam świadkiem ataku innego psa na niego. dzięki szybkiej interwencji skończyło sie na przedziurawionych i pogryzionych uszach. Pies ma tez duzo blizn po pogryzieniach. Zamieszkał obok mnie w gabienecie Małgosi. jest bardzo chudy 16 kilo a to onkowaty pies. inne psy musiały go odganiać od miski, jest tez niemłody, ma ponad 10 lat. chodzi kiepsko, ledwo, ledwo.... Moja wetka intensywnie go leczy. dostaje zastrzyki z antybiotyków, które otrzymał w schronisku i ma pilegnowane uszy. Ale przede wszystkim wymaga odkarmienia. Na razie po zjedzeniu zwraca je. Trochę zjadł ryżu z indykiem i zwrócil. rekonwalescent rojala nie smakuje mu. dlatego od jutra przechodzi na kroplówki. Siedzę z nim ile mogę, a Małgosia ma go na oku cały czas. To łagodny miły pies, który wiele przeszedł. teraz jest "moim psem" i on do schroniska nie powróci nigdy bo tam sobie nie poradzi, szukam mu domu i proszę, byście mi w tym pomogli. Zdjęcia wstawi Agnieszka, jak znajdzie chwilę.
  15. Aluś miał konsultację, ale trauma jaką ma za sobą jest tak duza (prawopdobnie był bity przez mężczyzn) ze szybko nie zniknie mimo najlepszych rad. Niestaty dowiedziałam się dzis, ze znów ugryzł pana... Aż się boję dzwonić...
  16. Pixie jest w ogóle bardzo bardzo kochana ja też bardzo lubię czytac jej posty - artystyczne i wrażliwe. A Twój Wieniek kocha Cię bardzo. Zwątpić mozna w miłość człowieka, ale nigdy w miłośc psa. kazdy pies jest jednak inny, kazdy ją inaczej wyraża. Jeden z moich psów np. wciąż mnie liże, drugi - nigdy prawie, tylko się tuli, a trzeci (a właściwie trzecia - swoje uczucie wyraża głównie zapieraniem się łapami, gdy ktos chce ją ode mnie odciągnać (np. mąż ;) )
  17. Teoś mnie poznał dziś. no cóz mieszka w budzie w pojedynczym kojcu. To luksus wobec boksów wspólnych.
  18. ja bym spróbowała długich spacerów poza terenem ogrodu z odpowienio przypietymi smyczami (dwoma dla bezpieczeństwa i w szelkach) Może jest ciekawski i musi tę ciekawosć zaspokoic. Poza tym jak się bardzo zmęczy może nie będzie mu się chciało na płoty wspinać. ;)
  19. ale uszy to ma ośle :eviltong: :eviltong: :eviltong: tyle że pięknie ośle i goni sobie i goni tak powinno być.:loveu: :loveu: :loveu:
  20. [quote name='AniaB']A gdzie można dostać takie podtrzymywacze? Mozna zamówić. z tego, co wiem.. Szyją na wymiar. Mozna też samemu zrobić.
  21. Ojej dobrze, ze nic się nie stało. coraz więcej o tych ucieczkach tu na dogo na psy po przejsciach trzeba uważać jak na kolię brylantową :mad: niektórzy zważają. No ja przynajmniej tak robię... a i tak raz za hugiem pędziałam jak mu się sunia spodobała...
  22. Ojej jej biedak nie ma nikogo na horyzoncie, kto by pomógł?
  23. dzisiaj Ania mi opowiadała jaka Pigwunia wspaniała. kotom usikuje jedzonko wyjadać, wszystko rozumie, tylko by w domku siedziała czekając na głaskanie:loveu: :loveu:
  24. Aniu a może takie podtrzymywacze by pomogły. czasem widze, że własciciele to mają i ptrawie wiotkie nogi psa dzięki temu jakos idą. Trzymam kciuku za tę piękną psinę. :lol:
×
×
  • Create New...