-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
AgaG replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi:[SIZE=5][COLOR=Red]HURRAA!!![/COLOR][/SIZE] -
dziś był na trzech kroplówkach. Zaczęły dzialać leki, bo zjadł dwa filety z ryby białej i trochę indyka z ryżem. Zaraz idę do niego z następnym filetem rybnym. karmy żadnej nie chce. Ryżem pluje. Ale trzeba być dobrej myśli. Jutro znów kroplówki a rano badania krwi. trzymajcie kciuki za jego powrót do zdrowia.
-
na kolację zjadł indyka trochę. Z puszki rekonwalescenta w ogóle nie chce. saszetek nie mam. nawet nie wiedziałam że są. Gdyby jutro rano nie zjadł tego, co mu przyniosę, spróbuje karmic na silę, ale on nawet na próbę podania lakcidu rozpuszczonego w strzykawce źle zareagował. Troszkę Małgosi ząbki pokazał. To pies który jest po takich przejsciach, że dawanie mu na sile może okazac się niemozliwe.
-
Żadna sucha karma nie wchodzi w grę. Nie chce i już. Tylko mięso by jadł. :mad: Muszę więc gotować wielkie gary dla czterech psów. dziś pazury zostały obcięte, modzele wysmarowane, zastrzyki biedaczka bolały. małgosia oprócz antybiotyku ze schronu dała mu na wzmocnienie. Trilac mu kupiłam bo ma dostawać na trawienie. uszka biedne są :-(
-
Holerka on za suchą nie przepada. dzisiadj będziemy po kolei sprawdać z małgosią próbki wszystkich karm. Ryżu zjadł odrobnkę. teraz id mu zanieść ryż z indykiem, a potem igotuję mu makaronu z indykiem. Oby to chciał jeść. Sika normalnie i tuli się tuli... A moją wetkę to na rekach trzeba by nosić ona jest taka kochana..:loveu: :loveu:
-
:-( W sobotę wzięłam na dom tymczasowy Darsa. Byłam świadkiem ataku innego psa na niego. dzięki szybkiej interwencji skończyło sie na przedziurawionych i pogryzionych uszach. Pies ma tez duzo blizn po pogryzieniach. Zamieszkał obok mnie w gabienecie Małgosi. jest bardzo chudy 16 kilo a to onkowaty pies. inne psy musiały go odganiać od miski, jest tez niemłody, ma ponad 10 lat. chodzi kiepsko, ledwo, ledwo.... Moja wetka intensywnie go leczy. dostaje zastrzyki z antybiotyków, które otrzymał w schronisku i ma pilegnowane uszy. Ale przede wszystkim wymaga odkarmienia. Na razie po zjedzeniu zwraca je. Trochę zjadł ryżu z indykiem i zwrócil. rekonwalescent rojala nie smakuje mu. dlatego od jutra przechodzi na kroplówki. Siedzę z nim ile mogę, a Małgosia ma go na oku cały czas. To łagodny miły pies, który wiele przeszedł. teraz jest "moim psem" i on do schroniska nie powróci nigdy bo tam sobie nie poradzi, szukam mu domu i proszę, byście mi w tym pomogli. Zdjęcia wstawi Agnieszka, jak znajdzie chwilę.
-
Pixie jest w ogóle bardzo bardzo kochana ja też bardzo lubię czytac jej posty - artystyczne i wrażliwe. A Twój Wieniek kocha Cię bardzo. Zwątpić mozna w miłość człowieka, ale nigdy w miłośc psa. kazdy pies jest jednak inny, kazdy ją inaczej wyraża. Jeden z moich psów np. wciąż mnie liże, drugi - nigdy prawie, tylko się tuli, a trzeci (a właściwie trzecia - swoje uczucie wyraża głównie zapieraniem się łapami, gdy ktos chce ją ode mnie odciągnać (np. mąż ;) )
-
Kraków TEO PO PRZEJŚCIACH CZEKA OD 2000 ROKU,POMOŻMY MU.ma dom
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Teoś mnie poznał dziś. no cóz mieszka w budzie w pojedynczym kojcu. To luksus wobec boksów wspólnych. -
ale uszy to ma ośle :eviltong: :eviltong: :eviltong: tyle że pięknie ośle i goni sobie i goni tak powinno być.:loveu: :loveu: :loveu:
-
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
AgaG replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AniaB']A gdzie można dostać takie podtrzymywacze? Mozna zamówić. z tego, co wiem.. Szyją na wymiar. Mozna też samemu zrobić. -
dzisiaj Ania mi opowiadała jaka Pigwunia wspaniała. kotom usikuje jedzonko wyjadać, wszystko rozumie, tylko by w domku siedziała czekając na głaskanie:loveu: :loveu:
-
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
AgaG replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aniu a może takie podtrzymywacze by pomogły. czasem widze, że własciciele to mają i ptrawie wiotkie nogi psa dzięki temu jakos idą. Trzymam kciuku za tę piękną psinę. :lol: