-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Pan jest osobą pechową, a ja trochę zabobonna jestem:lol: :lol:, natomiast on bardzo pragnął spokojnego przytulnego wilkowatego psa w wieku średnim, który byłby jego psem. Bo dwie małe znajdki wysterylizowaną sunię i pieska (średnie czarne dogadujace się z innymi co najwyżej powarkujące) to pieski jego żony. państwo mieszkają w domu poza Krakowem, okolica piekna, ale brak dobrego ogrodzenia. Pan musiałby mieć absolutną pewność nieagresywanego zachowania, i trzebaby może troszkę odczekać. on pragnie psa do kochania, spokojnego, który szybko nauczyłby się chodzić przy nodze na specery na grzyby, bo pan i pani są z zamiowania grzybiarzami. ich psy śpią przy ich lozkach i chodzą luzem. Państwo specjalnie dla nich zamawiają miesko i w ogole bardzo kochają zwierzaki.
-
pan napawdę zrobił wszystko, co mógł dla tego psa. nie było tak, że oodał go od razu. pies byl u niego około 2 tygodni, a jednak mimo miłości, spokoju, spacerów, leków, dobrej kuchni, braku stresów było tylko coraz gorzej. ja oczywiście nie jestem lekarzem a ni specjalistą od zachowan jak pani Zofia Mrzewińska, ale podpisuje się pod tym, co ona powiedziała.
-
Niestety pies wrócił do schroniska. pan bardzo chciał tego uniknąć i bardzo to przeżył. No niestety nie mógł sobie poradzić z psem. i proszę nie wypisujcie, że w czymś jest jego wina !!! Niestety zawiodł pies a rczej choroba psychiczna psa. Pies przedstawiany był w schronisku również na jego oficjalnej stronie jako łagodny jak baranek. Ma on jednak chorobę kojcową, o której pana oczywiscie poinformowano, ale nie powiedziano, że przy tak nerowym zachowaniu psa (ciągłe krecenie się za ogonem, łapanie się za nararządy płciowe) jest to nieuleczalne i niebezpieczne, ponieważ pies w kazdej chwili może zaatakować. Pan w momencie, gdy Mong omal nie rozszarpał jego suczki i atakował wszystko na spacerach (nie wylaczając samochodów) szukał dla niego rady. Dopwiadywał się. Nie wiem dokładnie, ile czasu ale zdeje się około 2 tygoni miał go w domu z ogrodem i wychodził z nim na długie spacery, sadząc, że może minie stres psa i będzie lepiej. Mimo leków na uspokojenie czały czas podawanych tak się nie stało. We wnetrzu pies cały czas latał za ogonem, na zewnątrz polował również na samochody, kilka razy pan ledwie go utrzymał, bo by się rzucił na przechodzace osoby. pana akceptował, ale i tak raz ugryzł. Pan przez pewien czas trzymał go w hotelu, bo tak bardzo nie mógł sobie poradzić z nim. pytal wetów. jego zaufany wet, który zawsze leczył jego psy (pan ma dwie małe znajdy jeszcze) powiedział mu, że pies z takaą chorobą o takich obawach i po traumie związanej z duzym pogryzieniem nie powinien być w ogóle wydany. No coż bardzo bardzo smutnePan przezył ogromna tragedię i ma żal do schroniska i to ogromny, narażono go na ból, koszty.
-
wYGLADAJĄ JAK MAŁE MAŁPECZKI -PRZYTULANKI, AGUŚ WYCAŁUJ JE ODE MNIE. tAK MIŁO TU DO WAS ZAGLADNĄĆ:loveu: :loveu: :loveu:
-
Tak bardzo się cieszę, a muszę wam powiedziec, że na jednym zdjęciu, gdzie ma łep czyiś dzinsowych spodniach ukazane jest jego słodkie przytulanie do cioci Agi. tak ślicznie się przytylal do mnie i poznał gyby gdyby ciocia aga nie była tak zapsiona, to by Alunia sobie zostawiła. No ale nie ma szans, tym bardziej, że Hugo to pieron do psów.
-
Agunia Małek jest niazastąpiona we wstawianiu zdjęć.:calus: :calus: :calus: Buziaki Aguś a Baron wygląda cudnie.
-
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
AgaG replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
ja się dołączam do gratulacji. -
Bunia to cudna psinka pieszczoszka, jak dobrze że ma Ciebie Dorotka
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
AgaG replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
To wspaniale, że czują się lepiej misie pysie słodzizny. Super, że dajecie rade z tymi spcerami, choc pan tomek kochany i tak je dwa razy dziennie bierze. :loveu: :loveu: -
Ania co u Pigwuni? zyczę Wam duzo sił
-
A tak ciotunie były całą gromadą: Tweety z córa, Magda i jej mama, Aga G. Baronek ma raj, chodzi na bardzo długie specery, oczy ma o wiele madrzejrze i symatyczniejsze niż większość ludzi których spotykam na tzw, ulicy, jest łagodny, słodki, śpi jak król, a nie tylko jak baraon, je jak król, zakochałam się w tym psie jeszcze raz, choc zawsze był mi bliski. jak to mozliwe, że nikt go nie chciał? :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :multi: :multi: :multi: :multi: :lol: :lol: :lol: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :Dog_run: :Dog_run:
-
No teraz musi się cieplej zrobić, skoro Aszocik płaszczyk zrzucił.:loveu: :loveu:
-
Piesek ma raj!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: jest kochany, akceptowany, śpi przy łóżku pańciów, ma też wstęp na piękną skórzana kanapę. Raz gdy przestraszył się (bo bardzo źle widzi) ugryzł pana, a on i tak patrzy z miłością na Alusiunia. Aniołek poznal ciocię, tulił się do mnie, a ja mu nosek wycałowałam. Tweety i jej córa tez bardzo wypieściły cudaka. Ali lubi siedzieć na balkonie i stamtąd wącha świat. Roztargniona Aga G. :mad: :mad: zostawiła aparat w samochodzie Tweety, więc zdjęcia dopiero jutro, ale można przenieść do działu szczęśliwców. :Rose: :Rose: :Rose: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :calus: :calus: :calus: :cunao: :cunao: :cunao:Szymon dziękujemy jeszcze raz !!!!!
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
AgaG replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kochane dziewczyny!!! trzymam kciuki, by piesio szybko doszedł do siebie i potem znalazł cudowny dom!! -
usunęłam podpis i co teraz?
-
Nie potrafię zmienić podpisu!!! Lupe blagam zrób mi podmiankę!!!:loveu: :loveu: :loveu: