Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Jamniczku to już pewne na 100 procent z naszym Alusiem?
  2. Gdyby nie maż, gdyby nie sąsiedzi itd ....pomarzyć wolno:evil_lol:
  3. Maż Pati zdaje się kocha Bąbla :evil_lol: :evil_lol:
  4. Ania wiem, ze bardzo Ci ciężko.Tak bardzo kochasz Pigwę. W takich chwilach trudno znaleźć słowa... Ale zobacz, ona ma to, na co bez Ciebie nigdy by się nie doczekała..
  5. Bonek wejdź w wątek starsza sunia Kropcia .. i poznaj swoich kuzynów, u których mieszka Aga G.:lol::lol::lol:
  6. mam słabość do takich grubiutkich pięknych inaczej
  7. Jamnik do mnie dzwonił, wyruszył z misją, na którą bardzo bardzo liczę. trzymajcie kciukasy moje stado już trzyma pazury..:loveu:
  8. Mandarynia dzięki wielkie :klacz: :klacz: :Rose: :Rose:
  9. pIGWUSIU WSZYSCY cIĘ KOCHAMY I MYŚLIMY O tOBIE.
  10. pewnie, że tak odwiedzimy ich czy pocztą będziemy wysyłać?
  11. dziewczyny moze jakies fragmenty tego tekstu dacie na allegro? Może cos dopiszecie, np. że bardzo zgadza się z psami ale kotów nie lubi..
  12. Ali kocha wszystkich a jego nikt … Szuka zapomnienia na Twoich kolanach pies o tylu ranach w swej pięknej duszy, że to nie może Cię nie wzruszyć… Nie za duży, nie za mały, Ali słodki i kochany Tęskni bardzo tęskni wielce chce Ci dać swe złote serce Czy wiesz, co to znaczy być przez nikogo niekochanym, być niechcianym? Posłuchaj historii Alego, która nadaje się na scenariusz filmowy, tak jest dziwna, tajemnicza i tak bardzo chwyta ze serce. Kiedyś musiał mieć dom.. Kiedyś musiał mieć kogoś, kto przynajmniej go nakarmił, może nawet pogłaskał. Gdy trochę lat mu przybyło, zrobił się niepotrzebny dla właściciela, który albo go wyrzucił albo nie zamierzał szukać. Bardzo, bardzo wiele miesięcy spędził w krakowskim azylu. Czasem zdarzał się wyjątkowy dzień w monotonnym, strasznym życiu Alego, gdy wolontariusz wchodził do przepełnionego brudnego boksu, siadał na drewnianej palecie i brał Alego na kolana. 16-kilowemu psu nie tak łatwo zmieścić się na ludzkich kolanach, ale Ali to potrafił. Zwijał się w mały ciasny kłębuszek, główkę wtulał pod pachę swego chwilowego opiekuna i cichutko wzdychał… Gdy po paru minutach kończyło się króciutkie szczęście, Ali nawet nie żegnał się, nie odwracał głowy, wiedział, że na kolejną wizytę musi czekać wiele tygodni - w strachu o własne życie, w chłodzie betonowego boksu, gdzie słuchać ujadanie współtowarzyszy niedoli. Gdy już już wydawało się, że życie Alego się zmieni, że będzie miał dom, nadzieja na szczęście pękła w jednej chwili. Piesek przestraszony nowym miejscem, być może wcale nie znający wsi, zaledwie w godzinę po adopcji uciekł po wypuszczeniu go z domu przez nieuważnych właścicieli. Pognał w las… Po tygodniowej akcji poszukiwawczej został odnaleziony, ale nie przez tych, którzy na parę chwil stali się jego właścicielami… Oni specjalnie o niego nie walczyli… może Ali czuł, że nie jest tym upragnionym tak bardzo, jak na to zasługiwał? I dlatego wybrał małą drewnianą budkę w sadzie pod lasem? Ali nie mógł zostać u ludzi, u których pobyt mógł się podobnie lub jeszcze gorzej dla niego skończyć… Wrócił do Krakowa. Na kilka dni ma zapewniony tymczasowy dom. Jeśli szybko nie znajdzie ludzi, którzy go pokochają, grozi mu powrót do schroniska, czego może [SIZE=3]nie przeżyć … Na pazurkach na pazurkach skrada się pieseczek w żółtych okularkach Pysio ma kochane, uszeczkami strzyże i zaraz Cię Człowieku nieśmiało poliże, Ale daj mu szansę, daj mu dom nareszcie, zyskasz Przyjaciela i ogromne szczęście.
  13. dziewczyny zróbmy plakaty!!!!!! Kto pomoże? Wstawmy na allegro! Kto napisze tekst? Kto pomoże? Mandarynka w takich razach jest szalenie pomocna. mandarynia!
  14. Był jeden telefon, ale państwo chca raczej sunię i młodą wilkowatą, bo im psy niszcza krzaczki :-( :-( :-( :-( :placz: :placz: :placz: :placz:
  15. Dziś byłysmy z mężem Tweety i ich córa Asią u Kubusia. dziękuję w imieniu pieska. :loveu: :loveu: :loveu: zawieźlsmy ze schroniska duży wór karmy dla cukrzyków, a wczesniej - co ważniejsze sunię Perełkę zawiozłysmy do nowego domu, gdzie juz przebywa sunia ze schroniska - Wena. Jutro może zdażę wątek załozyć.
  16. :-( Małgosia nie weźmie go.:-( Do domu tymczasowego wzięła go pani która kiedyś interesowała się karmelkiem (Kiwi ją zaczepiła gdy pani przyszła do schroniska i tak się zaczęło:evil_lol: ). Ale pani dużo pracuje, a Ali lubi towarzystwo i spacerki, gryzie przewody też, no i niesamowicie ciągnie do psów. To typ uciekiniera. mój sąsiad uszył mu specjalne szelki, z których nie ma jak "wyjść", ale ja mu jeszcze zakładam obrozę, a smycz w taki sposób, że jednym karabińczykiem jest przypięta do obrozy, a drugim do szelek. Panią też poinstruowałam, jak to ubierać. W tym mieszkaniu jest kot i 7 - latek....Pabi bardzo prosiuła, aby intensywnie szukac alemu domu.
  17. trzymamy Ania mocno kciuki za zdrowie ślicznej panienki:loveu:
  18. Kto nam banerek zmieni? Nie mam pojęcia jak to zrobić
  19. ja ja przekonuję, że gdyby chciała gdzies wyjechac itd, to zawsze się z nim zajmę....Jezu żeby się zgodziła. Nie ma lepszej osoby pod słońcem dla Alego. Po prostu nie ma!!!!!
  20. Ali jest tak cudowny, że się w głowie nie mieści!!!! ideał psa. Liże mnie, przytula się, wchodzi mi na kolana, brzuszek do podrapania dał, a anwet chciał się bawić. Zjadł ryżyku z kurczkiem i witAminami dwie miseczki. Za kilka dni go odrobaczę. Małgosia kochana moja cudowna wetka odpchliłago dziś i odkleszczyła, wyczyściła uszy, przejrzała wszystko. Oko ma po dawnym urazie (prawd. pogryzieniu), duzo blizn na pysku po starych pogryzienach. jest mocno starszym psem, starszym od kasnowy, prawie ząbków nie ma i bardzo żle widzi. na jedno oko nic, na drugiem ma juz zaćmę. Natomiast dobrze słyszy i pod tym względem przerasta Kasanowę. Tak jak moja Kasnanówcia jest cudownie łagodny kocha psy, na koty nie zwraca uwagi, zresztą wzroku nie ma za ostrego. Dobrze, że w A1 gdzie przebywał z innymi staruszkami naprawdę miał duzo jedzenia (to zostało w schrosniku zrobione dla staruszków dzięki pani Prezes Osuchowej ) i miał z czego schudnąć, nawet w jakiś sposób to schudniecie mu posłuzyło. teraz ma wagę idealną 16 kilo. Ja dziś błagałam Małgosię, żeby to ona go adoptowała. To jest osoba cudowna, odpowiedzialna, wrażliwa, bardzo bezinteresowna. Moje psy leczy darmo, tylko leki im kupuję, i jeszcze Małgosia bez przerwy im cos daje, bo pierony nauczyły się żebrać...Nie wiem, czy zostanę dobrze zrozumiana, ale po tym co przeszedł Ali może go mieć tylko wyjątkowa osoba, a taką osobą jest Małgosia. Ona ma dwoje małych dzieci, ale Ali to baranek, a do pracy móglby z nią jeżdzić. Powiedziałam małgosii że ta adopcja to teraz największe moje marzenie....
  21. Z tego co wiem, Franek był dziś na aukcji psów pod teatrem słowackiego, ale nie wiem, czy się mu udało.
  22. No to bajka po prostu!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
×
×
  • Create New...