Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. [LEFT]Wiem Czarodziejko. Z jednej strony oczywiście się cieszę, ale...z resztą, sama rozumiesz...Będzie brakowało mi tych oczu :-( [/LEFT]
  2. Serce mnie dziś bolało przez Jagę... Poszłam do niej raniutko. Leżała na poduszeczce, weszłam do jej boksu, ale nawet nie wstała. Tylko patrzyła na mnie tymi swoimi zapłakanymi oczami, patrzyła z takim żalem...:-( To było coś niesamowitego, okropnego. Utworzyłam z tym psem taką więź, że czułam, że ma mi za złe całą operację-czuła mnie podczas zabiegu. Była na mnie obrażona. Miała do mnie żal :-( Pojechałam na zajęcia, cały dzień miałam skopany. Po zajęciach znowu zajrzałam do mojej kochanej suńki. I serce mi się rozradowało. Jaga bardzo ucieszyła się na mój widok, merdała ogonkiem, a gdy pokazałam jej smyczkę nastawiła się, by jej ją założyć. Jest lepiej niż rano. Może ból troszkę mniejszy? Pewnie niewiele, ale zawsze coś...Na szczęścia Jaga 'wybaczyła' mi to wszystko... Prawdopodobnie właściciele zabiorą Jagę na początku przyszłego tygodnia. Dlatego nie wiem co robić z hotelem. Wpłaciłam ostatnie 50 zł. Może tych kilku dni-przez weekend+dziś+poniedziałek nam nie policzą? :oops: Nie wiem jak rozstanę się z tą suką. Nie sądziłam, że będzie mi aż tak trudno...
  3. kiwi to świetnie, problem tylko w tym, ze ja nie wiem co z suką! od tamtej pory nie byłam w schronie, ostatnio nikt jej nie widział. ja nie wiem jak to zrobić. brakuje mi już sił jeśli chodzi o tę adopcję. :placz: jeśli tej osobie będzie chciało się pójść odwiedzić schron to bardzo fajnie, bo przede mną i tak nie ujawnią, że pies jest...:-(
  4. Ma się rozumieć Dziewczyny! Ucałuję od każdej osobno! I to tak ucałuję, że hej :)
  5. Już po zabiegu! Było trochę niefajnie, bo mieliśmy spore krwotoki, ale na szczęście udało się zatamować. Jednak to co innego jak operuje się swoje zwierzę. Właśnie tak-traktuję Jagę jak swoją, mogę jeszcze kilka dni.:-( Po zabiegu totalnie puściły mi nerwy, bałam się o nią, mimo, że wszystko było ok. To jednak staruszka. To drugi pies ze schroniska jakiego spotykam, który jest tak wierny...Jaga nawet gdy dostała narkozę, zaczynała się ruszać, gdy od niej odchodziłam, gdy wracałam-leżała spokojnie. Chwyciła mnie za serce...Trudno będzie mi się z nią rozstać. W końcu znamy się już tak długo, blisko 4 lata... Teraz wybudza się z narkozy, pójdę do niej jutro z samego rana. Będzie taka obolała Biedactwo :-( Rzadko kiedy spotyka się takie psy, uwierzcie mi...
  6. bardzo się cieszę! Trzymamy kciuki, by to wypaliło!!!
  7. [quote name='pidzej']może fanklub Jagi przeniósłby się do onkowatego, wiejskiego psa któremu grozi śmierć z rąk własnego pana:placz: potrzebny mu tylko kawałek ziemi, buda i jedzenie, cale 6letnie życie spędził w ciasnym kojcu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46996[/URL][/quote] odpisałam pidzej. wszystko do ustalenia wieczorem. w każdym razie będę starała się pomóc. Asiaf1 oczywiście wiemy co i jak, nie bój się, nie uszkodzimy Jagi :) Z resztą będzie pod okiem naprawdę dobrych specjalistów :)
  8. Dostałam priva. Zapytam o hotel wetów. Problem w tym, że to tak naprawdę nie hotel, a szpital (jak na razie-hotel dopiero w budowie) a ponadto tam wolno chodzą dwa koty (wcześniej przeczytałam, że Barry nie toleruje kociabrów) Dam znać dziś wieczorem, po sterylce Jagi, ok. 22.
  9. Jutro Jagulę czeka sterylka. Wet trochę spuści nam z ceny, większość kosztów pokryją nowi właściciele, ale pozwolicie, że dodam z pieniędzy AFNu (z tych 106zł) około 30 złotych, dobrze? Pozostanie nam ok. 70 zł. Zaszczepimy Jagę od wirusów i odrobaczymy. Zapuścimy tez coś na pchły i kleszcze bo te cholery wylęgną się lada dzień. Sądzę, że powinniśmy wyrobić się finansowo, jeśli nie-zapłacę różnicę. Być może da się zrobić jeszcze RTG i badanie krwi :) Czy wszyscy ci, którzy wpłacili na skarpetę Jagi zgadzają się, by przeznaczyć pieniądze na takie cele?
  10. wiem wiem Isabel. w serduchu aż ciepło gdy myślę, że Jaga znalazła taki dobry dom. bardzo się cieszę! zawsze tęsknię za każdą Gadziną jaka przez moje ręce się przewinie, ale tak ma przecież być. a tęsknić będę na pewno...
  11. Jadę do paskudy...Muszę się nacieszyć póki mam czas :-( Eh tęskno mi bez niej będzie...:placz:
  12. Nadal nic nie wiem. Nie była mnie ostatnio w schronie, ze względu na sesję :mad: Może wyrobię się, żeby pojechać jakoś niebawem...Anabelka nadal milczy...
  13. A no fakt-z podpisu to ta bidula Ci zniknie. I całe szczęście! Uf! Tyle czasu tułała się to tu to tam, aż nagle znalazła odpowiednich właścicieli. Na pewno będą ją bardzo kochać :loveu:
  14. Dziękujemy Figo! Te bannery jednak wiele dają! A kto powiedział, że musisz rozstać się z paskudną wariatką? Na pewno będziemy na bieżąco :D Kto jak kto, ale ja nie mam zamiaru rozstawać się z Jagulą! Będą zdjęcia i niusy, zobaczycie!
  15. Cisza, bo niestety nie miałam dostępu do kompa przez cały dzień. Chyba jednak wszyscy trzymali kciuki mocno zaciśnięte...Wszystko wskazuje bowiem na to, że Jaga znalazła dom!!!!!!!!!!!!!!! Ludzie bardzo mili, spodobali mi się od razu. Jaga też im się spodobała. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyli mieli uśmiechy jak banany :loveu: Do tego Jaga tuliła się do starszej 3 letniej córeczki. Potem pan Mąż przyniósł jeszcze małe roczne dzieciątko i też było zachwycone! Starsze szeptało ciągle mamie do ucha 'piesek jedzie z nami?' Teraz myślimy nad sterylizacją. Mamy 106 zł wolnych pieniędzy na Jagę. Uważam, że trzeba kupić jakiś środek odpchlający, przeciw robalom i szczepionkę na wirusówki. Może zostanie troszkę pieniędzy, więc czy pozwolicie przeznaczyć je na sterylkę? W środę lub czwartek Jaga pojedzie do swojego nowego domu. To niedaleko mojej rodziny, więc będę mogła mieć sunię pod okiem :cool3: Jaga będzie mieszkała ogólnie w domu, ale wiadomo, że na dworze też będzie przebywać. Ci ludzie bardzo kochają zwierzęta. Pies pana Męża przeżył u niego 18 lat! Do tego państwo podobno wpłacają jakieś pieniążki na akcje dla zwierzaków. A może udałoby nam się jeszcze uzbierać co nieco na sterylkę? Też bym coś dorzuciła... Jestem taka szczęśliwa że hej!!!! :multi: :multi: :multi:
  16. I ja też....Aż się boję. Powiem Jadze, żeby zrobiła dobre wrażenie ;)
  17. Jesteśmy umówione na poniedziałek po 12. Eh niecierpliwie się :oops:
  18. Głupie miny zawsze robi-strusia przypomina :evil_lol: Ale to tylko ogromny PLUS dla niej. Taka śliczna jest! :loveu:
  19. Dopasowujemy jak by się tu spotkać. Widać, że pani zależy na tym, by zobaczyć naszą Jagulkę.
  20. chlip...Pani dzwoniła, ale niestety była wieeeeelka kolejka u lekarza, do którego przyjechała z dzieckiem. Nie dała rady pojawić się w klinice. Mamy spotkać się jakoś bliżej poniedziałku. Też miałam nadzieję, że Jagula spodoba się bardzo i może nawet od ręki znajdzie dom...No nic, poczekamy i zobaczymy co z tego wyniknie. Kciuków nie puszczać! [SIZE=1]Mam dobre przeczucia[/SIZE]...:oops:
  21. Nic nie wiem :shake: Anabelka się nie odzywa...
  22. Figo zawsze możesz wpaść tu do nas-do Lublina :razz: A tak w ogóle to trzymajcie kciuki, bo jutro spotka się z nami pani zainteresowana Jagą! Mieszka z mężem i dwójką dzieci pod Lublinem, mają dwa koty i ogólnie robią dobre wrażenie-małżeństwa żyjącego blisko natury ;) Może coś z tego będzie. Może jak zobaczą Jagę, serducho im do niej zabije???? Trzymajcie kciuki!!!!!
  23. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka to przekochana suńka. Nic dziwnego, że ludzie się nią nie interesowali, fakt piękna nie jest, ale szkoda, że serducha nie widać z zewnątrz. Na pewno wiele ludzi chciałoby mieć taką psiapsiółę :razz: Szukamy więc domu dla Jagi!!!
  24. Mar.gajko nie mam żadnych wiadomości od anabelki... Skontaktuję się z nią...
×
×
  • Create New...