Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. Kilka tygodni temu do kliniki weterynaryjnej w Lublinie trafił śliczny, 8-miesięczny owczarek niemiecki. Przywieźli go właściciele. Twierdzili, że pies został potrącony przez samochód. Kiler miał pękniętą żuchwę i miednicę...A co najlepsze-jego pan i pani kazali go uśpić! Weci nie zgodzili się na uśpienie tak pięknego, młodziutkiego i mądrego psa. Właściciele niewiele myśląc, odwrócili się na pięcie i wyparowali z kliniki. Ślad po nich zaginął... Początkowo Kiler w ogóle nie chodził. Z trudem wyprowadzaliśmy go do ogródka, by załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne. Z czasem jednak coraz lepiej radził sobie z poruszaniem. Lekarze usztywnili żuchwę drutami. W tej chwili pies jest już zupełnie sprawny, nie ma najmniejszego problemu z chodzeniem i jedzeniem. Minęło zaledwie 3 tygodnie od wypadku. Można się było spodziewać takiego szybkiego powrotu do zdrowia-w końcu to młodziutki organizm :) Największym problemem jest to, że Kiler przebywa w małym boksie...Jest w nim tyle energii (jak przystało na 8-miesięcznego małolata), chce się bawić, chodzić na spacery. Niestety w klinice nie zawsze jest czas na poświęcanie dość uwagi Kilerowi...Pies siedzi sam, sfrustrowany, w ciasnym, zamkniętym boksie. Przypuszczam, że jego właściciele mogli go bić, bo gdy w pobliżu podniesie się rękę, Kiler kuli się przy ziemi jak mały szczeniak...:angryy: Poza tym to wspaniały pies! Wystarczy wyjść za nim do ogródka. Kiler biega, skacze, liże, cieszy się. Jest bardzo wdzięczny za uratowanie życia, to widać. On potrzebuje kochającego człowieka, który mógłby poświęcić mu troszkę swojego czasu... Pomóżcie, jemu źle jest w takim malutkim boksie...:shake: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/1873/kiler1tf3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/1161/kiler2ma3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/4218/kiler3zq2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/9492/kiler4ru4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/1042/kiler5iu6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img92.imageshack.us/img92/5922/kiler6kd0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/3584/kiler7rs6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/6893/kiler8uk6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/7898/kiler9co1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4976/kiler10mu6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4553/kiler11ot4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/3251/kiler12tu2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/3033/kiler13jt2.jpg[/IMG][/URL]
  2. Jutro dłuuuga podróż czeka naszą Kruszynkę. Zdecydowałyśmy z mar.gajko, że Alutka pojedzie jednak w kontenerku. Malutka wyrusza do Krakowa o 15.
  3. [quote name='malagos']A jak te łapki poranione? goją się? A sierść na doopce, też jakaś przerzedzona, wszystko ok?[/quote] Tak, rany są już przyschnięte, ale sierść może tam już nigdy nie odrosnąć. Alusia miała też widocznie zgryzioną doopkę. Pamiętam jeszcze jakiś czas temu, w schronie, jak te łapki krwawiły :shake:
  4. Dziękujemy BIANKO! Tak, to ta sunia potwornie agresywna i gryząca. Dobrze, że próbowaliśmy do skutku, bo już by było po psie :-(
  5. Na karcie adopcyjnej ze schrona ma 4 lata. Biorąc pod uwagę, że jadła byle co i że ma przodozgryz :evil_lol: może tak być. Ma wprawdzie troszkę kamienia i ząbki nie są już takie śliczne jak u młodziaka, ale więcej jak 5 lat na pewno nie ma.
  6. Niusy niusy świąteczne :) Malutka jedzie w środę transportem z mar.gajko, która podróżować będzie na trasie Lublin-Kraków. Miałam już Malusią wieźć osobiście, także w środę, bo bałam się jej reakcji na psiaka Eli&Krzysia...Na szczęście odezwała się mar.gajko :) W sobotę starałam się przyzwyczaić Alutkę do zupełnie obcych ludzi, ale pierwsze próby zakończyły się fiaskiem...Alusia doskakiwała do wyciągniętych w jej stronę rąk jak żaba, a potem podnosiła łepek do góry i patrzyła na mnie czy dobrze robi. Karciłam ją, ale strach do obcych był silniejszy...Ta mała przeżyła w swoim życiu bardzo wiele, za wiele... Coś ostatnio markotnie mi się robi, bo cholera wyjątkowo przywiązałam się do tego psa. A co najgorsze jestem dla Malutkiej jedyną osobą, której ufa...No ale taka kolej rzeczy. Ropuszydełka odjeżdżają do domów, czasem tymczasowych, a pojawiają się nowe... Zdjęcia zrobiłam kilka dni temu, ale nie miałam kiedy ich obrobić. Pochwalę się więc Małą dziś :loveu: na początek portrety :loveu: :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img119.imageshack.us/img119/493/a1te5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img119.imageshack.us/img119/17/a2portretowezy2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img119.imageshack.us/img119/1797/a3portretowegu0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/531/a4portretowerq9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/5087/a5portretowefm0.jpg[/IMG][/URL] Kto mnie woła? :mad: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img355.imageshack.us/img355/9311/a6ktomniewolaxo9.jpg[/IMG][/URL] Skromna dziewuszka ze mnie... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img355.imageshack.us/img355/9794/a7skromnadziewczynkaxg5.jpg[/IMG][/URL] Ciekawe kto tam chodzi w tych zaroślach? :razz: (bażant...:lol:) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/3974/a8ciekawektotamchodzimd8.jpg[/IMG][/URL] Fuuuuj! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/6641/a9fuuujmf8.jpg[/IMG][/URL] Śpiąca Królewna :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/5446/a10spiacakrolwenarh8.jpg[/IMG][/URL] Niewyraźne niestety [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/5174/a11niewyraznekm6.jpg[/IMG][/URL] Złapałam trop :painting: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/5106/a12zlapalamtropmf0.jpg[/IMG][/URL] Tu widać pogryzione niegdyś łapeczki :placz: :angryy: :placz: :angryy: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/782/a13pogryzionelapkifb9.jpg[/IMG][/URL] Chłopcy i Dziewczynki-witaminki, witaminki!!! :cool3: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/9928/a14witaminkilt5.jpg[/IMG][/URL] Oj tęskno mi będzie bez tego małego Szkraba :-(
  7. Zdjęcia Aluni są jeszcze z przed kąpieli :cool3: Dziś zrobię po :) Elu&Krzysiu :) Suńcia jest w klinice przy ul. Janowskiej 5c. Dajcie znać o której tam będziecie, to podjadę i ją Wam wydam :) Oj będę tęsknić za Maluszkiem :-(
  8. Dziś niunia ze zwykłego kundelka przerodziła się w dostojną panienkę :evil_lol: A wszystko za sprawą kąpieli. Wetka, która prowadzi gabinet piękności w klinice, zgodziła się użyczyć nam troszkę eleganckiego szamponu i odżywek :razz: Sunia bardzo bała się samej kąpieli, ale już przy suszeniu włosków momentami tak dobrze się robiło, że aż sobie przysypiała :roll: [SIZE=1]Wstyd bo zapomniałam z domu aparatu, ale obiecuję, że zrobię zdjęcia jutro, już wkładam aparat do torebki :oops:[/SIZE] Zdjęłyśmy suchutką, wypielęgnowaną Alusię ze stołu a ta położyła łepek na ziemi i przejechała w ten sposób przez pół kliniki, potem zakopała się pyskiem w koci kocyk, a na koniec drapała wszystkimi łapkami o podłogę, tak śmiesznie jakby wycierała nogi. Widać, że zrobiło jej się wiele lżej. Była bardzo brudna, Teraz zrzuciła z siebie kilogramy syfu i jest elegancka dziewczyna :loveu: Do tego podałam jej dziś tabletkę anty robalową no i tak jak się spodziewałam, po kilku godzinach Alusia wykoopkała makaron :roll: Przynajmniej teraz będzie normalnie tyła.
  9. Wandula nie miała jeszcze tego zabiegu. Jakoś to odwlekamy, bo boimy się troszkę znieczulenia :-( Prawdopodobnie wytniemy narośl po świętach, ale musimy mieć pewność, ze Babcia się wybudzi...
  10. To dzięki Saksanie, ona nam w tym wszystkim wirtualnie pomogła ;)
  11. Kochani! Myślę, że mogę napisać już co nieco oficjalnie nt. naszej kochanej przekomicznej suni-Alutki :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Sunia jest oczywiście poza schroniskiem, w hoteliku. Gdy wyszła ze schrona, była tak spanikowana i przerażona, że aż trudno ją opisać. Warczała, pokazywała zęby, rzucała się do ręki. To wszystko w obronie oczywiście... Po adopcji chwilę postaliśmy przed samochodem, rozmawiałam do niej, dawałam suchą karmę i suńcia dała wpakować się do auta. Nie miała na sobie obroży, tylko zapętloną smycz, więc obawiałam się, że może gdzieś nam nawiać. Jednak Alusia cichutko i grzecznie położyła się na tylnej kanapie, usiadłam obok niej i tak jechałyśmy przez całą drogę jedząc suche chrupki. Alutka była tak wygłodniała, że mogłaby zjeść chyba kilogram takiej karmy, jednak zdrowy rozsądek nie pozwalał tak nagle karmić wygłodzonego brzusia. Dojechałyśmy do hoteliku. Alusia ładnie szła za mną na smyczy, włożyłam ją bo boksu, dałam jeść, pić (psy z jej boksu widocznie nawet do picia jej nie dopuszczały...) i zostawiłam w spokoju na jakąś godzinkę. A po godzince ostrożnie wpakowałam się do jej boksu, siadłam na kocu i gadałam kolejną godzinkę. Najpierw było rzucanie się na mnie, potem tylko wargi się podnosiły, a po jakimś już czasie Alusia zaczęła brać jedzonko z ręki. I tak przeciągałam rękę, że to niby pod brodę, coraz bliżej i bliżej trochę na czółku, aż w końcu Alusia zobaczyła, że nic jej nie zrobię złego... Przy głaskaniu aż zamykała oczy z rozkoszy! Była wykończona do granic wytrzymałości! :shake: Siedziała chwiejąc się... Ze zmęczenia i z niedożywienia... Przypuszczam, że nawet w nocy ciągle czuwała, żeby jakiś współlokator jej nie skrzywdził... Możecie wierzyć lub nie, ale nóżki Malutkiej aż uginały się na spacerach, na wietrze...:placz: Z każdym dniem było coraz lepiej. Chodziłyśmy na długie spacery, Mała coraz lepiej czuła się w hotelu. Teraz, gdy kręcę się po hotelu, a nie wyciągam jej na spacer, szczeka, piszczy i tak śmiesznie gada. Normalnie jest z niej tyle śmiechu, że szok! Ona jest najgłośniejsza z całej sfory, gdy zacznie swoje rozmowy ze mną :loveu: Alutka dopiero przekonuje się do innych pracowników kliniki. Na facetów w ubraniach roboczych (takich jak pracownicy schrona.........) szczeka, pokazuje zęby, próbuje się rzucać. Na podniesioną rękę, czy głos reaguje podobnie. To pies po przejściach (szczególnie w schronisku) , wyjątkowy. Czasem wypuszczam ją, żeby chodziła sobie ze mną po hotelu, gdy coś tam robię. Alutka nie odstępuje mnie nawet na krok! Dawno już nie miałam do czynienia z takim komicznym psem. Weci się jej boją, a my dajemy sobie buzi z języczkiem :evil_lol: Teraz niunia jest już troszkę grubsza, jutro podamy jej tabletkę od robali. Tymczas u mar.gajko jest nadal aktualny :loveu: więc Mała czeka na transport do Krakowa. Ela & Krzyś zaproponowali swoją pomoc, pod warunkiem, że Malutka nie będzie agresywna podczas podróży, gdyż jadą ze swoim psem, który w końcu nie musi znosić fochów jakiejś panienki. Elu & Krzysiu sądzę, że Mała będzie grzeczna. To naprawdę pies do ułożenia. Gdy tylko nabierze zaufania-jest już Wasza :loveu: Wspominałam wcześniej o opłatach za hotelik. Bardzo bardzo dziękuję za pomoc jaką mi zaoferowaliście. Do tej pory otrzymałam 150 zł!!! :multi: 50 zł wpłaciła nam Anula1959 :loveu: a resztę równie kochana osoba-Anonimowa :loveu: Do tego Agnie Koty wspominała coś o bazarku. Bardzo Wam dziękuję...Bez Was nie dałabym rady pokryć kosztów hotelu... Umówiłam się z wetami, że będę przez jakiś czas kupowała jedzonko dla psów z hotelu. Dziś zrobiłam zakupy za 50 zł. Kupiłam 8 dużych puszek-Darling i dwa worki suchej karmy. Jeśli wszystko z transportem się powiedzie, sunia będzie w hotelu 17 dni. Licząc średnio 10 zł za dobę, bo tyle kosztuje doba za najmniejszego pieska (a Alusia waży tylko 5,55 kg) sumuje nam się do ok. 170 zł. Także pozostałe 100 zł wydam również na jedzenie dla psów i będziemy kwita z opłatami. Rachunki za jedzenie zatrzymuję, są do wglądu jeśli ktoś miałby ochotę ;) Muszę jeszcze powstawiać zdjęcia naszej bohaterki, postaram się zrobić jej jutro jakieś portretowe, ładniutkie :loveu: :loveu: :loveu: Uratowaliśmy psa!!! Dziękuję Wam Kochani z całego serca !!! :loveu: Wieści będę podawała na bieżąco :cool3:
  12. jaka fajna Gapa z niego. eh te boksie :loveu:
  13. Asiu, dzięki Wam Rita chociaż przez kilka godzin czuła się komuś potrzebna, czuła sie kochana i szczęśliwa... Daliście jej serce, a jej serduszko ze szczęścia nie wytrzymało :-( Pewnie biega sobie teraz za Tęczowym Mostem i patrzy na Waszą rodzinę. Chociaż przez ostatnie chwile mogła się uśmiechnąć, teraz śmieje się stamtąd do Was. Ritulo kochana będziemy o Tobie pamiętać! (*)
  14. Cudowne fotki!!! :loveu: Hurrra bardzo się cieszę, że Rita jest już w domku!!! Miejmy nadzieję, że wyniki krwi się poprawią... Och ta Jagula kochana!!!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::loveu: :loveu: :loveu:
  15. Potrzebne są pieniążki, nawet symboliczne kwoty na hotelik!!! Prosimy!!!
  16. Dzięki kochani :loveu: Zabieg prawdopodobnie w sobotę...
  17. Wandulę czeka zabieg...:oops: Ma narośl na oku, która powiększa się dość szybko. kiedyś była na zewnątrz, a teraz w środku-podrażnia rogówkę...oko jest mocno zaczerwienione i dolna powieka nienaturalnie opada. musimy wyciąć to gówienko, bo może doprowadzić do utarty wzroku na jedno oczko :shake: oj już się boję o Babulę :-(
  18. Mail z dzisiaj... '[FONT=Arial][SIZE=2]Witam- nasza punia jest cierpiaca ale juz trochę lepiej,a mianowicie tylnie nozki podwinęla pod siebie. Tzn.paraliz trochę ustępuje.Wczorej P.dokt.byla i dala jej znowu zastrzyk z pyralginai i furasemid na odwodnienie.ok20-ej wynioslam ją w bolach do ogrodu bo chciala zrobić siku,a w domu nie umie-taka czyscioszka.Po oddaniu moczu pomniejszyl sie brzuszek i bole mniejsze-tylko postekiwala gdy ja podnosilam. przed 22 dalam jej zastrzyk z pyralg.a ok 5 rano przebudzil mnie jej placz -znuwu bolalo.Myslalam ze chce siku-wynioslam ja ale nic.Przynioslam i dalam 1/4 tabletki pyralg.dostala tez jedzonko i picie -b.lubi mięsko i biala kielb.Cala szczescie ze ona je i ma juz apetyt.Ona ma coś z jelitem grubym tam cos sie dzieje-po pęknięciu tego guza. Przeczytalam jeszcze raz o jej losie -co wowczas mi pani przyslala i zauwazylam ze pusia przy sterylce miala jakieś ropniaki w lelicie grubym i dlatego nie mogla się wykupkac.Te ropniaki zostaly wyciśnięte ale reszta zostala-i to mnie martwi .iz to jest przyczyna tego paralizu' Dzisiaj P.dokt. zaddecuduje co dalej.Przed cwila dalam jej obiadek zjadla -oczywiście na lezaco .jadla z duzym miala serduszka wolowe drobno pokrojone ugotowane z ryzem.Ryzu tez trochę zjadla Ma apetyt-to duzo znaczy.Ide teraz do niej i do drugiej Babci. Tak smieje sie P.doktor -iz mam 2 babcie rowno chore.teraz glowa do gory i do pracy. Pozdrawiam Urszula z Babcinkami i Benusiem/ on b.przezywa jej placz/' Może jeszcze będzie dobrze, może jej się uda?... [/SIZE][/FONT]
  19. To były bardzo podobne suczyska. Jak siostry. Dzieliły przez wiele lat tę samą celę... Na szczęście zarówno Jaga jak i Twoja Gaja, a moja Gała znalazły miłość na stare lata. Jestem Ci ogromnie wdzięczna, że Gała mogła umrzeć blisko Was, otulona rodzinnym ciepłem. Takie paskudztwa kochają najgoręcej... Przypominam sobie jak Twoja Julcia przebierała Gajkę w kolorowe ciuszki. Serce się radowało widząc te komiczne zdjęcia. Gałka była SZCZęśLIWA! Tylko i wyłącznie dzięki Tobie! I za to bardzo Ci dziękuję!...:calus:
  20. Potrzebny transport Lublin-Kraków do mar.gajko.
  21. Właśnie właśnie! Co taka cisza? Jak się macie drogie panie? ;)
  22. Niestety nie mam dobrych wiadomości :-( U Pusi była wetka, ale bez RTG nic konkretnego nie może powiedzieć o jej stanie zdrowia. Nie daje jednak wielkich szans na wyleczenie... Nastąpił paraliż tylnej części ciała niuni. Podciąga się jedynie na przednich łapkach i to na dodatek z ogromnym bólem. Jutro okaże się co dolega Lady. Czy to coś z kręgosłupem, czy guz na niego naciska. Trzymajcie kciuki, zawsze trzeba mieć nadzieję...:-(
×
×
  • Create New...