Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. Suńka-cudności :roll: Może z tą panią jakoś sprawa się rozwiąże?...
  2. Jak użądlą je w nochala, to będą miały nauczkę, gorzej w gardło...
  3. Ja również mówię hormonom stanowcze NIE! Guzy listew mlecznych, ropomacicze itd...
  4. Czyli bedzie sterylka czy nie? W każdym razie jakby miała się odbyć, to zrób proszę badania (podróż Łacia znosi bez zarzutów) ;)
  5. A dasz radę ją tu przywieźć? Byłoby pewniejsze...i komplet badań byśmy zrobiły.
  6. Z jamniorką już jest okej, tak wynika z relacji właścicieli. Nie potrzebna będzie operacja, dlatego p. Agnieszka przesłała dziś pieniądze z powrotem do Ciebie Bianko. Jamniczka chodzi trochę krzywo, ale to nie przeszkadza jej w normalnym funkcjonowaniu, tak więc weci odstąpili od zabiegu.
  7. Iwop, ale przy sterylce koniecznie badania i ekg (dołożę się), ok? Nie może być zagrożenia dla suczydła.
  8. Wanda boi się dalmatyńczyków :stupid: :nerwy: Ostatnio uciekała przed sunią w kropki aż do domu trzęsąc się jak galareta...Przypuszczam, że to naderwane ucho to sprawa jakiegoś kropkowańca. Jutro starowina jedzie z nami w bieszczady :) Ale radochy bedzie :cool3:
  9. P.Agnieszka chciałaby pomóc finansowo suni-jamniczce z Fund. Medor. Z tej okazji chce wystawić na bazarku swoje parfumy (otrzymalam 2 zdjęcia buteleczki). Ja na bazarakach się nie znam, ale może ktoś chciałby pomóc? Fundacja_Medor, czy jamnisia została już zoperowana, czy jeszcze nie? Jak to wygląda? Najświeższe wieści: 'U Mili bez zmian, je i "chodzi" z pływającą miednicą :)))) szczeka na każdy dzwonek do drzwi i jest psem "pracującym" czyli pilnującym :)))))' Jak dobrze, że malutka dochodzi do siebie ;)
  10. Dobrze. Tylko decyzja o operacji jamnisi-Mili zostanie podjęta pewnie za jakieś trzy tygodnie. Nie wiem czy ta druga jamnisia może tyle czekać...
  11. O matko boska! :evil_lol: Staroć kochany i cieczka?! :megagrin: No to będziesz miała co dobrego iwop (i siostro iwop :evil_lol: ) Nasza czternastolatka też cieczkuje na okrągło, dwa razy w roku jak na sukę przystało :cool3:
  12. Właśnie przeczytałam pocztę-maila od p. Agnieszki. Okazało się, że jamnisia całkiem dobrze radzi sobie z tą miednicą. Trochę zarzuca ją na boki, ale jak na takie uszkodzenie to i tak wielkie postępy. A co do nogi...Możliwe, że operacja wcale nie będzie konieczna, bo Mila-Mika stąpa delikatnie na chorej nodze!!! Profesor u którego p. Agnieszka była na konsultacji powiedział, że jeśli pies sam postanowi używać tej łapy, to być może nie trzeba będzie robić zabiegu, bo to oznacza, że noga zrosła się na tyle dobrze sama, że nie będzie przeszkadzać psu w chodzeniu. Także jeśli z nogą będzie w miarę ok, to p. Agnieszka odeśle pieniądze Biance. Trochę to skomplikowane, ale krócej się nie da :oops:
  13. Jestem tylko pośrednikiem pomiędzy Bianką, a p. Agnieszką, ale decyzja o przekazaniu pieniędzy na operację jamnisi Mili została już podjęta. Oczywiście decydujące zdanie ma tutaj Bianka, więc niech ona napisze co o tym sądzi :)
  14. Zgodnie z ustaleniami, 100 zł od Bianki0 zostanie przekazane na operację nogi jamnisi Mili :)
  15. Skąd ja to znam? Nasza wyżlica schroniskowa też łazi za nami gdzie się da. Z toaletą włącznie :oops: Trochę to upierdliwe ale to wyraz przywiązania i obawy przed ponowną stratą ukochanego właściciela.
  16. Nie miałam pojęcia, że chrząka ;) Była u mnie krotko, a w schronie trudno było zaobserwować takie rzeczy, bo gdzież w schronie radość?... Mam nadzieję, że Łaciata grzeczna będzie u siostry i że nie będzie czuła się opuszczona.
  17. Bianko to nie będzie moja decyzja. Napisałam maila do p. Agnieszki o tym co proponujesz. A może masz jakieś konkretne psiaki, którym można pomóc?
  18. W sumie i tak jeśli ja oddasz to tylko do znajomych ;) zmieniam więc :multi:
  19. Tak, to prawda-znaleźli się właściciele :) Dostałam wczoraj maila od p. Agnieszki ale odcięli mi internet :mad: a dziś zaraz wyjeżdżam. Właściciele jamniczki mieszkają blok obok od p. Agnieszki. Rozpoznali sunię na plakacie osiedlowym. Mają się nią dalej opiekować i już u swojego weta zadecydować co z operacjami itp. Sunia podobnie jak u p. Agnieszki, siedzi w kontenerku, właściciele zostali poinformowani jak należy opiekować się suczką. Byli bardzo wzruszeni, że odnaleźli Milę. P. Agnieszka BARDZO DZIĘKUJE WSZYSTKIM DOGOMANIAKOM, KTÓRZY POMAGALI MILI. 'Za Wasze cenne rady i wielkie serca dla spraw psich ' Bianka0-prześlij proszę na pw swój nr telefonu dla p. Agnieszki. Bazarek chyba trzeba przeznaczyc na jakąś inną bidę psią. Ja też dziękuję Wam za pomoc, zaangażowanie i wsparcie finansowe. To na szczęście tym razem nie jest już potrzebne ;) Nie sądziłam, że właściciele mogą się jeszcze odnaleźć... :)
  20. Gorąco też pewnie robi swoje, ale Edziu też tęskni... A kiedy wracasz?
  21. Psy są śliczne! I ten tajemniczy uśmiech Barona...Miłość jak sie patrzy :loveu:
×
×
  • Create New...