Dzień dobry Soniu!
Sonia coraz gorzej się czuje, popada w depresję, jakby schroniskową.
Mimo tego, że jest w hotelu, znajduje się za kratami, wśród innych psów.
Wśród psów występuje rotacja, a Sonia siedzi już blisko dwa miesiące i nikt po nią nie przychodzi.
Ona czuje, że jest niczyja...Na starość przyszło psu tak żyć. Pewnie wolałaby umrzeć razem ze swoją ukochaną panią :-(
Czy nigdzie nie znajdzie się malutki kącik dla tej starszej suczyny? Ona nie pociągnie już długo, nie ma się co oszukiwać. Ale jednak bardzo przywiązuje się do każdego, kto okazuje jej zainteresowanie. Szkoda, żeby umarła w tym hotelu,a tym bardziej w schronisku :shake: