-
Posts
2758 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Masza4
-
Dzięki ewatonieja! Masz zapchaną skrzynkę, więc nie mogę wysłać Ci priva, ale trzymaj się mocno! Napiszę na gg do ladySwallow.
-
[quote name='iwop']Ja rozumiem, że można mieć problemy ze skomplikowaną operacją, ale, chyba na weterynarii uczą w którym miejscu amputować kończyny... :oops:[/QUOTE] Bez komentarza... Czasem nóż się w kieszeni otwiera. A cierpią zwierzaki i to one zmagają się z bólem :angryy:
-
Zapraszam do pobrania bannera z mojego podpisu.
-
Pixie, kojarzę Rybkę o której piszesz-ona miała chyba taką kaukazowatą suczkę, tak? Napiszę do niej, może akurat?... A co do przyszłych lekarzy weterynarii, to nie łudziłabym się zbytnio, że ktoś się wśród nich znajdzie. Sama studiuję i czasem na głowie staję, żeby ktoś powiesił mi plakat, czy psiaki porozgłaszał wśród znajomych... Ostatnio nawet miałam sytuację, gdy prosiłam dobrych (podobno) kumpli, żeby przetrzymali mi przez 2 dni 4 miesięczną kotkę na stancji (ich dwóch i trzy pokoje...). Nie było nawet mowy. Niektórym zawód lek. wet. kojarzy się z dobrymi pieniędzmy i niczym więcej niestety :angryy: Ogłoszenia. LadySwallow obiecała poogłaszać sunię na kilkunastu portalach w necie. Może obecnie nad tym pracuje...(ladySwallow, czy ogłosisz też sukę na forum ONków?) Sonia ma allegro. I plakaty. Chętnych proszę o maila-porozsyłam. Plakat jest dość kolorowy, więc prawdopodobnie trzeba go druknąć w drukarni, ale w razie czego mogę zrobić inny, zwyklejszy. I NAJWAŻNIEJSZE! Dzwoniła p. Basia. Zgodziła się na USG Soni :multi: Jutro podejdę na kliniki i umówię wizytę, wtedy dam cynk p. Basi, a ona zadzwoni do hotelu, żeby suczysko głodne było :cool3:
-
Niestety my nie mieliśmy takiego szczęścia. Sonia była zapchana po brzegi :roll: Banner właśnie 'się robi' :cool3:
-
:painting: o taaaaaak biegniemy na spacerek Soniu! :Dog_run:
-
Sońka pokaż się na górze!!! A ja czekam na telefon od p. B.
-
To byłoby dobre rozwiązanie, jesli będzie można ją zostawić. Zawsze to pod opiekiem weta i w klatce, a nie 'na wolności' gdzie może gmerać do woli w szwach :evil_lol:
-
Krew to ona miała robioną ho ho ho razy i jeszcze więcej. W tym właśnie rzecz! Leukocytoza wychodzi spora, więc jakaś przyczyna tego musi być, więc USG rozwiałoby wszystkie wątpliwości. Niestety do USG też sunia musi być chociaż przegłodzona, bo ostatnio była tak nażarta, że nic nie było widać (oprócz jelitek z koo :evil_lol: )
-
Też tak uważam, tym bardziej, że przez dlugi czas nie było tu nikogo. I było Soni smutno :shake:
-
A jak to jest z przetrzymaniem suni po operacji? Czy od razu po zabiegu zabieracie ją z powrotem do Ostrowca?
-
Isadora, sunia ma allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=433860435 o tu. Pixie, spokojnie :) Strasznie mnie cieszy, że chcesz nam pomóc :loveu: ale poczekaj aż pojawią się na wątku ludzie. Pisałam do jakiejś połowy z mapy pomocy dogo (z zakładki 'opiekun wątku') ale koło 18. Poczekajmy aż sami coś napiszą. Z drugiej strony nie chcę pisać do wszystkich dogomaniaków, żeby nam się zbyt duży tłok nie narobił. Jeśli jutro/pojutrze na wątku będzie cicho jak na cmentarzu :-? to dam znać kolejnym użytkownikom. Chociaż zobacz-już coś się ruszyło :cool3: Dzięki tu obecnym! :klacz:
-
Rozmawiałam z p. Basią. Ta ma pogadać ze swoją siostrą, która też opiekuje się Sonią (czy płaci za hotel?) Czekam więc jutro na telefon. Odniosłam wrażenie, że p. Basię bardziej przeraża 24 godzinna głodówka Soni, niż same badania. Mam nadzieję, że dobitnie uświadomiłam p. Basi to, że pies wolałby być głodny przez 24 h niż miałby umrzeć na ropomacicze. Trzymamy kciuki...
-
pisałam do kilku osób privy, reszta jutro
-
Będę naciskać, żeby USG przeprowadzić POZA hotelem. U dobrych radiologów. Skoro trzem wetom wydaje się, że suka może mieć ropomacicze, a w hotelu mówią, że nie, to trzeba to dokładnie sprawdzić. Nie na czuja. Tylko mieć przed oczami zdjęcia i zdiagnozować.
-
WOW :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Pixie, przeszłaś samą siebie! Wielkie dzięki za rady! Myślałam, że na dogo poruszam się już sprawnie i jestem tu 'zadomowiona' ale podłapałam małego doła, gdy nikt nie uczestniczył w prowadzeniu wątku. Można pisąc w nieskończoność 'hop', czy 'podnoszę'-bez sensu! Zajrzę na pewno do mapy, może to coś pomoże :cool3:
-
Dzięki wielkie ladySwallow!!! Kotita, namów koniecznie p. Basię na USG, bo dwóch (a nawet trzech) lekarzy twierdzi, ze to ropomaczicze! A w hotelu logiczne, że nie chcą oddać, bo każde badanie dla nich to kasa. Ja mam wątpliości odnośnie specjalistów tam...
-
Podnoszę Sonię w potrzebie..
-
Dobranoc Biedaku!
-
Rozumiem iwop, jasne ;) No cóż-psy, koty potrzebują duuużo uwagi :evil_lol:
-
Jednak Kielce, a nie Lublin :cool3:
-
Allegro suńki jest http://allegro.pl/show_item.php?item=433860435 A z tym USG to niestety doopa straszna, bo właśnie w hotelu napchali w nią żarcia. Jednak mimo, że Sonia była najedzona-radiolog powiedziała, że nie podoba jej się ta macica i ma podejrzenie o najgrosze. Także kotita-trzeba im nakazać w hotelu, żeby nie karmili suki przez dobę. W końcu płaci się, to się wymaga to jasnej anielki! Złość mnie wzięła jak zobaczyłam dziś Sonkę. Niby tak się troszczą hohoho a nawet dreadów z doopy nie powycinali, tylko wisiały takie zasrane :angryy:
-
Jutro Sonia jedzie na USG. Ma podejrzenie ropomaczicza :placz: