-
Posts
2758 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Masza4
-
[quote name='lewkonia']Mam dwoje dzieci i mam dwie ONki. Jak widzę na awatarku ziele - też widać ONkę - Neskę. Może to jest dobry trop w poszukiwaniach psa, którego charakter nie kłóciłby się z żywiołowością małego dziecka. [B]ONkowe sunie są cierpliwe i opiekuńcze wobec dzieci.[/B] Jeden warunek - dzieci muszą wiedzieć, czego abolutnie nie robi się psu - nie wolno krzyczeć, kopać, szturchać..... stroić w ubrania - po prostu dziecko musi wiedzieć, że pies odczuwa ból, gdy jest nieodpowiednio traktowany. U mnie nigdy nie było najmniejszych spięć między suniami (obie po ciężkich przejściach) i dziećmi. Dzieci też rozumiały potrzeby Uchatka -Staruszka['], który trafił do nas na koniec swojego psiego żywota. Staruszek mial problemy z chodzeniem ze względu na bardzo silne bóle stawowe. [B]NIGDY dzieci nie zmuszały go do czegoś, na co nie miałby ochoty, lub co sprawiałoby mu ból.[/B][/QUOTE] Lewkonia, my nie odrzucamy domu dla Melki u ziele77. Sądzę, że jako rozumna istota uczy swojego dzieciaczka co wolno, a co nie w stosunku do psów. Przecież dzieci też nie rodzą się złe i nie zawsze szarpią, kopią, ciągną za uszy. Takie zachowania, mam nadzieję, byłyby ganione przez ziele77. Zakładam, że sunia nie zostawałaby tylko w obecności malucha (przynajmniej na początku). Czekamy jednak aż malutka się wyciszy, bo sama zahukana jest w tej całej sytuacji. [B]Moim zdaniem[/B] lepszym domem dla niej byłby taki bez dzieci, ale podkreślam to po raz kolejny, że nie twierdzę, że dom u ziele77 będzie zły i odrzucamy go na wstępie tylko ze względu na dziecko. Ziele77, Twoje dziecko jest chyba do opanowania jeśli chodzi o kontakty z psami? Co właściwie działo się wtedy, gdy poprzedniego psiaka musieliście oddać z powrotem do schrona?
-
Właśnie dostałam maila od p. Agnieszki: ' (...) ja ze swej strony mogę też dorzucić 50 zł na sterylke :))) musze dziś kupić jej obroże przeciw kleszczom i pchłom - wczoraj znaleźliśmy na niej 3 szt. :((((( Modlę się żeby MELA-WENKA nie załapała się na jakiegoś chorego osobnika - już po południu będzie wiadomo co z nią .... Teraz jest okropny wysyp kleszczy brrrrrrr.... W każdym razie dziś rano biegła z obiema naszymi suczkami choć z Doną (kundelek odzyskany z interwencji przez dogomaniaka) nadal trwa próba sił tzn. kto kogo przestraszy "uśmiechem z zębów" Co do wymiarów ma ok. [B]60 cm w kłębie [/B](powyżej kolana człowieka) [B]wazy ok 17 kg[/B] (w teście żeberkowym wypada poniżej normy..... ale utuczymy ją :)))) pewnie docelowo będzie ważyć ok 22-24 kg jest bardzo zwinna, lekko biega prawie nie dotykając ziemi Bardzo pragnie miłości człowieka, jest straszna przylepa :))) i "broni" mnie przed naszymi psami - ale gratka co?????? jak na razie nie toleruje suchej karmy (wymiotuje) także dogadzam jej gotowanymi jedzonkami' Zdjęcia są, ale p. Agnieszka ma problem ze zrzuceniem ich na komputer. Jak dostanę, od razu wstawiam Cudo :)
-
Nie zostawiajmy Soni w tak ważnym momencie!!!! :placz:
-
Trzymam mocno kciuki za powodzenie operacji. Szkoda, że jedni weci muszą poprawiać to, co spaprali inni :mad: Rudziu, bądź dzielną dziewczynką!!!
-
Melka jest zdecydowanie spokojnym psiakiem. W domu nie przebywa wprawdzie, bo nie ma takiej możliwości, ale siedzi w szopie. Jest cierpliwa, czeka aż ktoś przyjdzie i wypuści ją na siku. Nie robi szkód, dziewczyna jak marzenie! Co do sterylki, to na razie mamy propozycję współfinansowania od ziele77 w wysokości 40-50 zł.
-
No...za ciekawie nie jest... Kotita, napisz może w tytule, że potrzebny choćby krótki tymczas po operacji... Może trzeba dopisać to też w pierwszym poście? Ludziom nie chce się na ogół czytać całości.
-
Jasne, ziele77. Jednak chciałabym, żebyśmy wyjaśnili pewną sprawę. Doszliśmy ze znajomymi do wniosku, że jeśli znajdzie się dom bez małych dzieci (=bez stresu ;)) to Mela pójdzie tam, gdzie spokojniej. Ciebie oczywiście też mamy na uwadze, ale rozumiesz chyba, że poszukiwanie również innego domu jest wskazane?
-
Tak sobie siedzę i myślę. Że skoro w hotelu są beznadziejne warunki, panuje kk i psy tak rzadko są wyprowadzane na prawdziwe spacery, to dla Soni po operacji może to może być gwóźdź do trumny. Wprawdzie (może) będą podawać antybiotyk codziennie przez kilka dni, ale to i tak nie to, co warunki domowe. Nie wiem więc czy w takiej sytuacji warto pchać się w wycinanie, skoro Sonia ma spędzić te pierwsze (i następne) dni po zabiegu w klatce z wirusem. Przydałby się tymczas na jakieś dwa tygodnie. Ja totalnie nie mam pomysłu gdzie można taką sukę umieścić :shake:
-
facet katujacy psa,wszystko na filmie a policja nic nie robi!!
Masza4 replied to wiska's topic in TV & radio
Wygląda na to, że nie! Napisałam od Arki w tej sprawie, może wie coś więcej... -
Super, czekam. Pzesłałam materiał do ARKI. Zastanawiam się też czy nie wrzucić na oddzielny wątek na dogo. Może zrobiłby się szum wokół tego i pies zostałby odebrany.
-
Jak można się dowiedziec gdzie ten sku*wiel mieszka????? Czy ktos się tym zajmuje obecnie?
-
NIECHCIANY SPADEK PO ZMARŁYM PANU: piesek-staruszek i 4 koty :(
Masza4 replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
ściskam! :kciuki: -
Niestety Sonia kwalifikuje się do wycięcia macicy :-( Podniesiony poziom leukocytów + powiększony trzon macicy + w nim płynna zawatość. Spore ryzyko, że to ropomaczicze. Antybiotyki nie pomagają, a leukocyty ciągle rosną. Kiepskawo to wygląda. Oczywiście operacja ma prawo się udać, bo zakażone macice też się wycina, a do tego znieczulenie na pewno byłoby umiejętnie podane. Trzeba trzymać teraz kciuki za to, żeby p. Basia zgodziła się zabrać sunię do innego weta na zabieg...
-
No wiesz anielica w końcu razem woziłyśmy zasikańca po wetach, więc taka całkiem nieznajoma to nie jesteś :lol: Wanda po prostu zachowuje stoicki spokój, gdy ktoś ją maltretuje za uchem :evil_lol:
-
Szczeniak Niko zwrócony z adopcji SYTUACJA TRAGICZNA!!! JUŻ W DOMU!!
Masza4 replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Panca']jutro sie zorientuje - tylko ze tymczas w Warszawie[/QUOTE] Wiadomo już coś? -
Myślę iwop, że to nie tylko w Ostrowcu takie rzeczy się dzieją. Ludzie nie mają na ogół szacunku do zwierząt a tym bardziej potrzeby żeby im pomagać.