-
Posts
2758 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Masza4
-
Przybywaaaam :) Szpital mamy załatwiony. Oczywiście nie na konkretną datę, ale jest taka możliwość, żeby psa przetrzymać kilkanaście dni. Ale...Tak jak się spodziewałam-oni chcą operować. I w sumie na dobre by to wyszło, bo w lecznicy pracują moim zdaniem lepsi lekarze, niż tam, gdzie obecnie Sonia przebywa. Koszt sterylki w lecznicy to jakieś 300-350 zł. Czyli pewnie porównywalnie jak w klinice. Do tego 30 zł/dobę szpitalną plus leki. Koszt jedzenia odpada, gdy zrobimy jakieś zapasy. O kołdry i podusie też pytałam-można znosic co się chce :) To jak? Chyba trzeba na poważnie gadać z p. Basią... A w klinice zabrać psa, niby, że np. na działkę-na wakacje. Oddać po tygodniu, czy dwóch.
-
[quote name='Isia & Chester']jedno ogłoszenie już założone, linki dam razem, ale do drugiego potrzebuje jeszcze parę inf: województwo, miejscowość (przebywania Meli), rase wpisać border collie czy mieszaniec ?, jeszcze wiek ( mogę wpisać przybliżony (np. 3 lata) albo wybrac konkretną datę w kalendzarzu), czy była odrobaczona, szczepiona, a w sterylizacji dać że tak ? bo z tego co czytam to na za niedługo się szykuje :P i jeszcze moga być info typu dom bez dzieci, tylko z dużymi dziećmi, bez innych zwierzą, toleruje/nie toleruje kotów/psów. sory, ale muszę wszytko wpisać bo nie przyjmą ogłoszenia ^^[/QUOTE] Super, że tak pracujesz nad ogłoszeniami-z pikantnymi szczegółami :) ale nie wiem czy warto je jeszcze zamieszczać. Co prawda Mela nie przeszła jeszcze 'testu kota', więc może niech wiszą? :cool3: Więc: miasto-Lublin, woj-lubelskie :P rasa-mix wiek-1 rok odrobaczenie-tak szczepienie-tak sterylizacja-napisz, że tak inne psy-toleruje koty-???? dzieci-no chyba ok, bo to w ogóle super suka jest!
-
Niestety raczej nie można wnosić tam nic z zewnątrz. Jednak nie jest tam tak zimno, poza tym zwierzaki siedzą na takich pieluchach-podkładach. Oczywiście będzie można wtrącić Soni jakąś poduchę, co by jej było milej, ale z kołdrą może byc problem ze względu na wielkość. Jutro wypytam w każdym razie o wszystko, dam znać wieczorem :)
-
Behemotko, doszły dziś pieniądze od Ciebie- 40 zł. Dziękujemy!!! Robię więc końcowe podliczenie wpłat na sterylkę Zjawiskowej :) gemsi - 50 zł :loveu: bellatriks - 30 zł :loveu: kaaskaa_b - 30 zł :loveu: behemotka - 40 zł :loveu: Bardzo Wam wszystkim dziękujemy!!! :Rose: Do tego 50 zł od p. Agnieszki, czyli mamy 200 zł :multi: A morał z tego taki, że na przyszły tydzień postaram się ustawić sterylkę :razz:
-
Anielica,wiadomo-potrzebny DT, ale teraz najważniejszy jest dom na czas pooperacyjny-od zabiegu, do zdjęcia szwów, no powiedzmy jakieś 14 dni. Wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Zoperować w klinice, gdzie teraz Sonia przebywa, a dać ją na przechowanie do innego szpitala (nie hotelu) w lecznicy. Aktualnie jestem wolontariuszem w tejże lecznicy i można powiedzieć, że warunki mają dobre, opiekę też (a do tego mogłabym wpadać do dziewczynki). Oczywiście to boksy = kraty + zimna posadzka, czyli nie warunki ciepło-domowe, ale lepsze niż w klinice, w ktorej obecnie suka przebywa. Przegadam jutro sprawę z wetami, a Ty kotita-zajmij się p. Basią :cool3: (ale jak ustalę co i jak)
-
kotita, wypowiedz się... Ja jestem na nie, chociażby dlatego, że Sonia nie znosi innych psów. A te 4 zamknięte w pokoju obok będzie czuła i nie będzie to dla niej zbyt komfortowa sytuacja.
-
Dzien dobry Soniu!
-
Słuchajcie, suka nie pojedzie do wet-siostry. Jestem naprawdę bardzo wdzięczna za propozycję pomocy, ale sama wet-siostra pisała, że jest zapsiona po sam dach, a chyba każdy z nas wie, jakie warunki po operaji musi mieć suka. Ciszę, spokój i 100% poświęconego czasu.
-
Wstepnie mogę chyba napisać, że behemotka jest zainteresowana adopcją Meli :cool3: Rozwiałyśmy na razie przez pw i myślę, że jeszcze długa droga przed nami, bo nie wiadomo jak Mela reaguje na koty. A behemotka ma w domu 4 :roll: Do tego, po drodze musimy zrobić jeszcze sterylkę i behemotka mogłaby adoptować sunię mniej więcej w połowie grudnia. Dlatego muszę jutro ustalić z p. Agnieszką co i jak z pobytem suni na działce (ewetulanie już w mieszkaniu-w Lublinie) do tego czasu. Trzymajcie kciuki, bo do psiny w końcu zaczęło uśmiechać się szczęście... Adagir, na razie musisz wstrzymać się z ewetualną adopcją suni. Pojawiłyście sie jednocześnie z behemotką :lol:
-
Rybka była na dogo ostatnim razem dziś lub wczoraj-pisała na wątku innego psiaka.
-
Iwop, będziesz tęsknić? :eviltong:
-
Pixie, niestety Rybka nie odpisała na mojego priva, a anielica z tego co wiem-ma kuupę kociaków na tymczasie, więc odpada :-(
-
Prosimy więc o rozpuszczenie wici ;)
-
Niestety operacja musi odbyć się w Lublinie. Wetka zna już sukę, ja też asystowałabym, więc będzie jednocześnie trochę taniej. Ale wielkie dzięki Wet-siostro :loveu:
-
To przecież od razu było wiadomo, że Rudzia to sunia dla Was :cool3: