-
Posts
2758 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Masza4
-
Pyszczydło słodkie ma jak nie wiem co! Jak stos waty cukrowej chyba ;) Na zdjęciach ta łapka wygląda tak średnio ładnie jak na kilkanaście ładnych dni po operacji...A do tego, gdy tylko trochę skóra zdąży zarosnąć to zostanie przebita przez kość. Biedne Rudziszcze :shake:
-
Podnoszę...Sonia w potrzebie!!! Czemu nikt nie uczestniczy nawet w prowadzeniu wątku?:shake:
-
Gadać każdy może, ale chyba skopali z lekka sprawę ci weci...no nic, co się stało, to się nie odstanie. Iwop, ten wet, u którego byłyśmy wydaje się być lepszym specjalistą, może pomoże Rudzi tak, żeby więcej nie musiała przechodzić tych straszliwych operacji :shake:
-
Treść ogłoszenia oczywiście się skleci, ale czy ktoś mógłby jedynie to wstawić?
-
Ale jak to wystają kawałeczki kości? Operacja na to za dwa miesiące to chyba trochę późno-rana może się już całkowicie zalać, a potem znów będą ją rozrywać? A poza tym kość na wierzchu?! :-o Iwop, czy operował ją ten wet, co u niego z Łaciatą byłyśmy?
-
Ponawiam pytanie :oops: Zależy nam na czasie, bo w hotelu sunia jest bardzo osamotniona, a to starsza dama, ktora potrzebuje dużo miłości i ciepła. Miała to wszystko przez 10 lat, aż do śmierci swojej ukochanej właścicielki...:-( Nagle-z dnia na dzień, spokojny, bezpieczny świat prysł jak mydlana bańka :-(
-
Czy możemy prosić kogoś z dogomaniaków o allegro dla Soni?
-
Byłam dziś z kotitą u Soni. To przepiękna (!!!!), wrażliwa, całuśna sunia! Nie spodziewałam się, że pies, który właściwie trafia z rąk do rąk może być tak wdzięczny za każde odwiedziny w hoteliku... Suńka ma wygoloną pupinę, ze względu na jakieś zmiany skórne, ale sierść już ładnie odrasta, a zadek ani nie swędzi, ani nie wygląda jakoś podejrzanie. Sonia bardzo ciągnie do facetów. Byłam u niej z TZtem-suńcia stała przy jego nodze i ani na krok się nie ruszyła dopóki on nie poszedł. Bardzo mi jej szkoda, bo wprawdzie jest w hotelu (a właściwie szpitalu, ze względu na dupinę), ale opieki nie ma tyle ile powinna mieć. Ona jest za wrażliwa na takie warunki... Komu kochanego ONka????
-
Uf..ulga, że Rudzina noga już się w miarę goi... Wiedziałam, że dzielna dziewczyna da sobie radę!!!
-
Sunia jest przepiękna! :loveu: Nie można dopuścić, żeby trafiła do schronu. Miejmy nadzieję, że znajoma zmarłej pani będzie opłacać przez jeszcze jakiś czas hotelik. Czy ktoś mógłby zrobić suńce Allegro? Można porobić plakaty i porozwieszać w lecznicach/gabinetach.
-
Ile pijaczek ma psów? :oops:
-
A jakby spróbować uszyć takie majtasy jak cieczkowe, ale z zakrytym kikutkiem, a psioszka, żeby na wierzchu była. Może nie rozpracowałaby tego?...
-
Myślałam, że Rudzia jest większa...A to maleństwo takie. Super fotka!
-
Jak nie urok to s****ka ! :angryy: Jedno powoli zdrowieje, drugie zaczyna chorować. Iwop złapanie moczu od kota jest dość kłopotliwe, to fakt. Spróbuj np. wysypać całkiem żwirek z kuwety, a położyć odrobinę papieru toaletowego. Wcześniej odkaź wrzątkiem kuwetę. Siuśki można wtedy zlać do pojemnika. Tylko czy szanowny kot będzie chciał sikać na papier? :roll:
-
Iwona trzymam kciuki !!!! :kciuki: :kciuki: :kciuki:
-
Wiem, nie wkurzam się na Ciebie, ale na tych co mogą, a nie pomagają...
-
Ra_dunia, moim zdaniem każdy pomysł się liczy. Ja nie pomogę, bo mieszkam daleko, a że osoby z Ostrowca na dogo mają słomiany zapał, to już nie moja wina-zawsze lepiej poklepać zza klawiatury mądrości swoje, niż działać pełną parą-w terenie...
-
Iwop, a może prystać Rudzi ranę preparatami przyspieszającymi ziarninowanie, np. Chitopanem?
-
Podnoszę Biedactwo!
-
Dobrze iwop, że się nie załamujesz. Wiadomo-to trudne, ale dla tych szczęśliwych psich oczu warto to wszystko robić. Ja też miałam ostatnio czarną serię zwierzaków zgarniętych z wypadków drogowych i tym podobnych. Czasem mam dość, ale przychodzą lepsze dni... Czyli Rudka zostałaby na razie na DT u pijaczka?
-
Iwop, może wpisz w tytule, że Rudzia szuka tymczasu. Krucho z tymi DT, oj krucho :shake: