Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. nikt o niej nie zapomina, a na pewno nie ja :) Bylam dziś w schronisku, ale znowu nie pozwolono nam wejść do boksów. Gałka bardzo płakała, szczekała na mnie-denerwowała się, że głaszczę tylko przez kraty :placz: Zagarniała łapką, wystawiała pysia. Niby Staruszka, a jakby mogła zacałowałaby człowieka na śmierć, gdyby tylko miała do niego dostęp :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
  2. Akcję ze schronem już rozpoczęłyśmy. Złożyliśmy pismo w UM o pozwolenie na wykonywanie nieodpłatnej pracy-ja jutro twardo juz idę do moich psin! :evil_lol:
  3. Gałeczka jest prawie czarna, potwornie gorąco jej na dworze. Szukamy dla niej kawałka miejsca na Ziemi!
  4. trudno mi cokolwiek na ten temt powiedzieć, nie ma możliwości sprawdzenia tego...ale sądzę, że Gałka nie byłaby zbyt agresywna do kotów-koty pewnie same by ją sobie podporządkowały :) znając ich charakter
  5. jak to nikt? ciocia masza pamięta :) podnoszę Gałeczkę kochaną staruszkę
  6. [quote name='tanitka']Wanda musi być bardzo mądrym psem i to z poczuciem humoru;)[/quote] Wanda jest straszliwie mądra! Potrafi kombinować, tak, że nie raz przechytrzy człowieka. Nie wiem skąd w niej tyle pomysłów :loveu:
  7. Przyszłam dzisiaj cichutko do garażu, gdzie Wandula przebywa na czas nieobecności domowników, żeby się przywitać-spała jak zabita na podłodze, bo tam zimniej-mówię 'dzień doooobry' a Wanda na równe nogi. Zaczęla merdać ogonem aż uderzyła się nim w pysk :eviltong: Potem poszliśmy do domu. Zwiedziła wszystko i jak już była pewna, że nie ma nikogo prócz mnie i mojego chłopaka, położyła się na zimnej posadce, skąd po chwili słychać było głośne chrapanie :lol: Wandula odzyskała przytomność, gdy gotowaliśmy jedzonko-włożyłam w michę Pratel i Babcia oszamała wszystko rozrzucając resztki z mordki w promieniu pół metra od miski :mad: Potem zajęła [U]krzesło[/U] (!) gospodarza domu, który z początku nie bardzo ją akceptował. Cóż zwierze to czuje-dlatego teraz zawsze siada właśnie na jego miejscu :evil_lol: Tego jak Wandula się zachowuje nie da się opisac słowami. Najchętniej zamieściłabym tu jakiś filmik, bo zdjęć często nie zdążam zrobić-tyle ruchu w Emerytce :loveu:
  8. Czupurki biegną do domciu :loveu:
  9. Zdjęcia będą na pewno! :loveu: Sama, choć mam Wandę już trochę czasu, nie mogę uwierzyć w jej co raz to nowe pomysły :lol: To trzeba uwieczniać fotkami! A propos-dziś chciała schować się pod samochód, bo tam było chłodniej. Zagapiła się na nas i z całej siły uderzyła w zderzak :loveu: do tego w szaleńczym pędzie przez podwórko niemal przeleciała przez kocie jedzenie, wszystko wylało się na ziemię :mad:Ciamajda z niej jak się patrzy:loveu: Zapomniałam podziękować jeszcze jednej osobie: :oops: [U]Dorocie[/U], która wyadoptowała Babcię ze schrona :calus:
  10. Też się cieszę, nawet nie wiecie jak bardzo! Już strasznie przywiązałam się do Wanduli i ciężko byłoby się z nią rozstać ;) Dobrze, że tak zostało :multi:
  11. Słuchajcie !!!!!!! Przeprowadziliśmy dzis poważną rozmowę nt Wandy...[B]Suka zostaje!!!![/B] cała rodzina (no, prawie cała :eviltong: ) zakochała się w niej :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Mama mojego chłopaka chcę zmienić jej imię na Dina. Nie podoba mi się, bo Wanda to Wanda-stara pierdoła, ale imię jest tu nieważne :) Ważne, że babcia-emerytka do końca swoich dni będzie przy mnie! Nawet nie wiecie jak się cieszę! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Zaplanowaliśmy już jeden wyjazd razem ze Staruchą, reszta może też się uda. [B] Chciałam serdecznie podziękować osobom, które wspierały nas różnymi środkami w związku z leczeniem Wandy i szukaniem dla niej dobrego domku. Podziękowania dla:[/B] [U]boksiedwa[/U]-za zrobienie plakaciku :calus: [U]Malawawaszki, tanitki, AlmaMater, anielicy[/U]-za wsparcie finansowe :calus::calus::calus: [U]Buni1[/U]-za lekarstwa na robale, pchły (oraz za smyczki+obróżki do schroniska) :calus: [U]Tiger, anielicy, koticie[/U]-za pomoc w transportach Babci :calus::calus::calus: [U]i wszystkim, którzy intersesowali się losem Wandy[/U] :calus: Jesteście kochani, bez waszej pomocy na pewno nie udało by nam się zdziałać tak wiele! Zmieniam tytuł, ale obiecuję informować nadal o podbojach Wanduli-Diny :loveu:
  12. Najnowsze wieści-Wandzie odpadła z powieki narośl, która rosła i stawała się coraz bardziej czerwona...Oko wygląda ładnie, w miescu narośli pozostało jedynie małe wgłębienie. Pójdę chyba jednak do weta, neich zobaczy oko, żeby nic niedobrego się tam nie działo...
  13. Jeszcze damy radę się tam dostać, to nie jest ich prywatne przesiębiorstwo, wszytskiego im nie wolno. Wypychają nas drzwiami, będziemy wchodzić oknami, tak łatwo nie zrezygnujemy z psów :) Myślę, że w przyszłą sobotę już z nimi będziemy...
  14. Podnoszę Czupurki kochane :loveu:
  15. Będę dzwonić i przypominać. Aż tak wyrodni chyba nie są, żeby nie dać psu lekarstwa..mam przynajmniej taką nadzieję
  16. Nie byłyśmy na spacerku :placz: Kierownictwo bez pisma z UM nie wpuściło nas do boksów. Mogłyśmy tylko chodzić międz kratami...Gałka wyciągała łapkę, chciała przyciągnąć mnie do siebie :placz: :placz: :placz:
  17. Też się tak teraz czuje-nie wpuszczono nas dzisiaj do schrona :angryy: lekarstwo musiałam zostawić kierowniczce...
  18. Buniu dziękuję za Pratel :Rose:
  19. Ja mam egzamin o 10, ale myślę że do jakiejś 12 tylko :) więc pewnie mogę
  20. trudno mi powiedzieć, ale dla psa chyba nawet najgorsze futro jest jakaś barierą, ochroną...chociażby przed ugryzieniem, poparzeniem słonecznym itp...Postaramy się ją może jakoś ochlapać jak zdołamy zagotować trochę wody w schronie wymieszać ją z lodowatą ze szlaufa...
  21. Gałeczko najdroższa jutro pobiegamy obiecuję! I będziemy się ściskac i tarzać na trawce :loveu:
  22. Prosimy, może tam ktoś je zauważy...:-(
×
×
  • Create New...