-
Posts
19428 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by Mazowszanka13
-
Dziękuję Wam: Tyś(ka), Marysia R. i Sowa za rady:) Zajrzę do podanych wątków. Gdy to pisałyście coś się wydarzyło. Lilka podjęła za mnie decyzję. W naszej obecności wyskoczyła z klatki jednym susem (dotychczas wychodziła kroczek po kroczku). W tym czasie klatkę zamknęłam i wyniosłam czym ona zupełnie się nie przejęła.. Wstawiłam jej posłanko pod biurko z "pachnącym" ręcznikiem. Teraz zwiedza nasz pokój. Było zapoznanie z małą Łezką. Obie na sztywnych nogach i ostrożnie. W końcu Łezka się wycofała. Mam filmik z merdającym ogonkiem. https://youtu.be/sY4QbLpciSU
-
~ Lunka wyżełka już w swoim domu nad morzem! :)
Mazowszanka13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy :) Dałam namiary chętnym na Lunę, ludziom z Warszawy i ze Śląska Cieszyńskiego i komuś z esemesa. -
KRONIKA Dzień czwarty Na nasz widok cieszy się, macha energicznie ogonkiem. Patrzy mądrym wzrokiem, nie odwraca oczu. Wyszła rano do miski z rosołkiem mimo mojej obecności w pokoju. Zrobiła też wycieczkę do pokoju obok celem wysikania się (kupy dziś nie było). Ma załzawione oczy i długie pazury. Nie wyobrażam sobie robienia czegokolwiek przy niej na ten moment. Czeka mnie założenie szelek, bo poprzednie spadły nie wiem jakim cudem. Pokażę filmik jak je. Jutro zrobię kolejny jak wychodzi z klatki. Fakt, że to wyjście jest niewygodne (wysoki próg). Nie wiem czy film widać, bo widzę napis prywatny, mimo iż zaznaczam w kółko publiczny. https://youtu.be/tcDKrFE9tsw
-
Może da się ją jeszcze ucywilizować ? A to czarne z kojca to co to ?
-
Szelki właśnie spadły, nie wiem jakim sposobem. Nie wyobrażam sobie zakładania ich na nowo. Żeby wyjść na dwór trzeba by wziąć ją na ręce, a na to trochę za wcześnie. Może wynieść całą klatkę ? Jest wielka i ciężka jak cholera. Dobrze, że w nią zainwestowałam (i spłaciłam bazarkiem) przy okazji Łezki i Bąbla, szczeniaków ze wsi. Tak czy owak poczekam jeszcze trochę. Na szczęście idzie wiosna, a nie zima. Słoneczne dni przed nami.
-
KRONIKA Dzień trzeci Rano wyszła z klatki w mojej obecności, aby zjeść rosołek. Niestety, zrobiłam błąd, bo chciałam szybko zmienić obsikane ręczniki i wtedy ona wróciła do klatki. Wiem, brak cierpliwości to moja wada. Muszę nad nią popracować. Za to je z ręki, merda ogonkiem na mój widok i patrzy z ciekawością. Ale nie da się dotknąć. Problemem jest sikanie w klatce, Nie wiem czy popuszcza czy nie chce jej się wyjść. Jak pisałam wczoraj kupę zrobiła na zewnątrz. Co do psów to Luka boi się wejść do pokoju Lilki (szczęściara ma własny pokój). Mała wchodzi razem ze mną, ale nie jest nachalna. Pomyslałam sobie, że one są ostrożne, bo ona śmierdzi im schroniskiem/przytuliskiem/azylem czy jak to zwał. Jednym słowem zoologiem czyli stresem. Jutro postaram się nakręcić filmik.
-
~ Lunka wyżełka już w swoim domu nad morzem! :)
Mazowszanka13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj miałam zapytanie esemesowe o Lunę. -
KRONIKA Dzień drugi Rosołek czyni cuda. Rano wyszła z klatki , aby go zjeść. Mnie się nie boi, je z ręki, wyraźnie czeka na dokładkę. Po południu wyszła z klatki dwa razy . Wybrała się nawet do sąsiedniego pokoju, aby się załatwić. Zamerdała nieśmiało ogonkiem na mój widok ! Nie bała się TZ-a w pokoju. https://images89.fotosik.pl/344/00ff0a594ff8a4fagen.jpg https://images90.fotosik.pl/344/dfcc87e4b17fe091gen.jpg Tu czeka na dokładkę.