Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. KRONIKA Dzień 11 (16 kwietnia) Nie ma żadnej widowiskowej zmiany. Choć myślę, że każdy kolejny dzień to krok do przodu, choć nie zawsze widoczny. https://images91.fotosik.pl/349/a4e14ca11a2ed9c0gen.jpg https://images89.fotosik.pl/349/7c38c086acae73c9gen.jpg
  2. W realu jest ciemniejsza niż na zdjęciach. Ma ładne, gęste futerko. Daję jej siemię lniane dla urody. Bardzo mi przykro. No, nie bardzo. Daje się dotykać, ale gdy próbuję majstrować przy obroży to się cofa spłoszona. Oswajam ją z tasiemkową smyczą kładąc obok niej/ na niej chrupki.
  3. Dziękuję za radę :) Już mam przygotowany mały karabińczyk z cienką tasiemką. Najpierw z tym pochodzi po domu.
  4. KRONIKA Dzień dziesiąty https://images91.fotosik.pl/348/2b3d7a887fde6fa9gen.jpg https://images89.fotosik.pl/349/142761b1433b2cbfgen.jpg
  5. Tak zrobię, dzięki :) Znalazłam karabińczyk i tasiemkę.
  6. Chciałabym szybciej, ale z drugiej strony ona mi zaufała i nie chcę zawieść jej gwałtownym ruchem typu złapanie za obrożę czy wzięcie na ręce.
  7. KRONIKA Dzień dziewiąty (14 kwietnia) Idziemy do przodu małymi kroczkami. Karmię ją chrupkami "z uda" i drapię gołą ręką po brzuszku. Delikatnie dotykam obroży, aby móc przypiąć smycz i wyprowadzić na zewnątrz. Nadal nie jest zainteresowana wyjściem dalej niż sąsiedni pokój. Mamy czas, bo pogoda paskudna.
  8. A tu filmik z bratem. Zachowują się podobnie. video-1586791754.mp4
  9. A tu brat Lilki. Takie ma ogłoszenie na fb: Mały, przerażony #STICH szuka odpowiedzialnego domu. Psiak mieszka u nas w azylu już rok. Wraz z siostrą został wyrzucony w worku na przypadkową posesję. Psiak od początku był bardzo wycofany, niemalże zupełnie dziki. Ostatnio przeszedł zabieg kastracji i mieszka od tego czasu w indywidualnym boksie. Próbujemy pracować, przekonywać go do siebie, ale wciąż jest ciężko w miejscu, gdzie wokół niego szczeka prawie 100 innych psów. Potrzebujemy dla Stich'a indywidualnego domu, chętnie z bezpiecznym ogrodem i drugim psem oraz osoby, która podejmie się pracy z małym dzikuskiem. Stich ma około 7 lat, waży 9 kg. Obecnie mieszka w azylu w Sekłaku, gm. Korytnica - 70 km od Warszawy. https://images91.fotosik.pl/348/44aa3ac439b5059bgen.jpg
  10. Zdjęcia na razie nie mam, ale są wiadomości. W zeszłym tygodniu Państwo byli z Luną u weterynarza. Postrzępione uszy to podobno grzybica, smarują je maścią. Dostała też suplementy diety na odbudowę masy mięśniowej oraz obrożę Foresto. W mieście radzi sobie bez problemu, powoli uczy sie chodzić na smyczy. A jedynym zwierzęciem na które reaguje instynktem łowczym jest każdy napotkany kot. Poza codziennymi trzema spacerami ( w tym jednym co najmniej dwugodzinnym), co kilka dni Państwo jeżdzą na rodzinną działkę na wieś, gdzie w towarzystwie innego wyżła może się wyszaleć do woli. Żyć nie umierać.
  11. KRONIKA Dzień ósmy Na mój widok wyskakuje ochoczo z posłanka. Wyraźnie potrzebuje bliższego kontaktu, ale wciąż boi się. Na razie daje się głaskać pod brodą i po podgardlu czy jak to się nazywa (gołą ręką !).
  12. A tu Luka przygotowana do świątecznego śniadania (żebractwo) https://images92.fotosik.pl/347/6b0bdc07949c4e68gen.jpg
  13. Nie sika już pod siebie, więc w nagrodę dostała mięciuśki kocyk. Spadek po tymczasowiczce Kulce (?). https://images89.fotosik.pl/347/3b9ba23970a3eb42gen.jpg
  14. KRONIKA Dzień siódmy Dała się pogłaskać pod brodą. Chrupki zjada z mojego uda (siedzę na podłodze). Początkowo bała się podejść. Oswajam ją z moimi psami, którym też daję chrupki w jej pokoju. Gdy Mała chciała zjeść chrupka w pobliżu jej posłanka, Lilka ją pogoniła (wyszczerzyła zęby) i Mała uciekła. Wyrażnie się nudzi. Po południu leżała na środku swojego pokoju, wieczorem już leży u nas w pokoju na ręczniku sikawiku (suchym). Obok położyłam kolejne posłanko, ale na razie nie jest nim zainteresowana. W planie jest przeniesienie posłanka (z Lilką w środku) do kuchni, gdzie spędzamy teraz najwięcej czasu , bo jest ciepło. Chyba, że sama stopniowo przejdzie. A stąd blisko na werandę i na dwór, gdzie czeka masa atrakcji.
  15. Też tak myślę i to napawa mnie radością.
  16. KRONIKA Dzień szósty Dziś rano wyskoczyła na mój widok z posłanka. Posłanko pozostało suche przez cały dzień. To dobrze, bo już myślałam, że popuszcza. Na nasz widok merda ogonkiem jak wiatrakiem. Bierze jedzenie z ręki jak leży na posłanku, ale już w pokoju trzyma dystans. Dawałam jej po trochu chrupki, każdy kolejny był coraz bliżej mnie. Ostatni tuż przy mojej nodze. Za każdym razem zastanawiała się czy podejść bliżej, ale w końcu zjadła wszystkie. Nie można przy niej robić gwałtownych ruchów. Nasłuchuje z zaciekawieniem odgłosów z mieszkania.
  17. Dziękujemy Nesiowata :) Jesteś jak zwykle niezawodna !
  18. Nie wiem. Czekam na wiadomości. Smycz pojechała. Mam sporo w zapasie, chętnie się podzielę.
  19. KRONIKA Dzień piąty. Hitem dnia jest dobrowolne wyjście (wyskok) z klatki i przeniesienie się na posłanko :) Jak przestanie posikiwać to dostanie bardziej eleganckie łoże. Siku i kupa na ręczniku w pokoju obok. https://youtu.be/sY4QbLpciSU https://images89.fotosik.pl/346/02afe4f47de7c40bgen.jpg
×
×
  • Create New...