Jump to content
Dogomania

Monia70

Members
  • Posts

    4557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monia70

  1. Po 10 mogłabym dołozyc pare zł. dla JUleczka. Prosze , może rzeczywiście hotel w Warszawie :oops:
  2. Boże, płakac mi sie chce !!!!!!! Juleczku! A może tymczas u Mosi, ona ma hotelik?????
  3. Magdo, tak bardzo mi przykro:-( :-( :-( .Chuck, przekroczyłeś barmy Tęczowego raju.Teraz otacza Cie tylko szczęście i z drowie. Ja tez balansuję na krawędzi życia i śmierci.Dżeki.
  4. Jestem. Z jedzeniem kiepsko, dostaje oczywiście kroplówki.Oddycha ciężko tak jak wczoraj:-( .Na dodatek w nocy i w dzień i teraz co jakis czas popiskuje cicho.Podałam mu Metacam.Nie wiem co jeszcze. Do weta , do którego jezdzimy-lecznica juz zamknieta:cool1: Co robić....
  5. Juz mówiłam, ze można podkładay załatwić taniej. Wtedy 60 sztuk kosztuje tylko 27 zł. Super widziec go usmiechniętego.
  6. Też chciałabym w to wierzyć, że wyjedziemy jeszcze na spacer na ulicę. Mam nadzieje, ze tak sie stanie. Ale teraz proszę o spokojną noc i żeby jutro dzień beze mnie (tylko telefony)też minął spokojnie. Życzę Wam dobrej i spokojnej nocy. A Ty Melusiu i wszystkei nasze psiaki zmówcie ładnie pacirek za zdrowie Dżekunia.
  7. Ale on tak dziwnie oddycha:-( Ale znów zjadł 4 serduszka. Kochane moje,jutro przez cały dzień mnie nie będzie(dyżur w karetce), wejdę dopiero wieczorem. A to Dżekuś i Korinek go liże
  8. Ja już nic nie wiem :-( :-( :-( :-( :-( Też chodzę i płaczę, całuję i dotykam,szeptam i proszę.... Ciężko oddycha. Ale zjadł mięciutkiego smakołyka.
  9. I jak Milo dziś się czuje???????
  10. Kasujemy, bo 2 razy ten sam post się wklepał
  11. A to jest moja Tosia, co prawda nie collaczka ale też futrzak okrutny ;) No i Szprotawa nie Warszawa ;) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=594be0d3c05df8d3"][IMG]http://images25.fotosik.pl/43/594be0d3c05df8d3m.jpg[/IMG][/URL]
  12. Z dobrych wieści to to , że zjadł może z 8 malutkich , ugotowanych,pokrojonych serduszek....jak mu dawałam wiecej to odwracał głowę...:shake: Reszta bez zmian, ciężkawy oddech , brak chęci na dwór, nie chce siedzieć tylko się kładzie. Widzę ,że nawet ciężko mu sie pije(ale pije).Chlipie z przerwami. Teraz tak myśle, że zrobilismy wiele badań(morfologia, mocznik, kreatynina,aspat,alat,ggtp,fosfataza zasadowa ,amylaza,elektrolity)ale nie było w nich cukru :cool1: .Może ma coś z przemianą glukozy???????????????????????To tylko moje domysły.Wezmę jutro z pracy probówke i pobiorę mu. Dziewczyny kochane,przepraszam was wszystkie , że tak rzadko bywam teraz u waszych piesków,ale pamietam o nich wszystkich.O was też. I jest mi tak dobrze, że wiem , że jesteście tu ze mną :placz: :-( :-( DZIĘKUJĘ.
  13. Pielęgnuj te wizje a za 2 lata niech one będa czymś zupełnie realnym.ZWŁASZCZA dla KOBIETY !!!!!!!!! Szczególnie dla kobiety!
  14. Wiem cos o tych wyjazdach.W tej chwili TZ i mama są za granicą. Też myślę o wyjeżdzie do męża.Na razie są to myśli ale nie wiem jak się wszystko potoczy.Kiedy skończyłam studia , to dyrektor powiedzial mi na rozmowie, że ma to w cyt."dupie".I że dalej jestem TYLKO zwykłą pielęgniarką ze średnim wykształceniem. Dalej wiec zarabiam 1tys zł.I równiez twierdzę , że wtej chwili nasz kraj to jedna , wielka beznadzieja.
  15. Ja sama chciałabym znależć "złoty środek" na te wszystkie dolegliwości.Niestety jestem tylko nikłym człowiekiem w tym wszechświecie i nie wiele wiem:shake: . Powalczymy jeszcze trochę. Czasem mam takie mysli, że ja chcę żeby ON jeszcze żył tylko czy ON tez tego chce?????????????????????
  16. Jesteśmy już po wecie i po kroplówkach.Naszego głównego weta nie było(operował) był asystent/technik ?(który nas zna). Dostalismy antybiotyk+Metacam.W kroplówce G:S1:1.Dosutnie Hepatil. Kroplowka miała być podskórnie(bo tylko tamten wet zakłada wenflony:razz: )ale przyjechaliśmy do domu i sama mu załozyłam wenflonik cieniutki:roll: Kroplówka szybciej się wchłonie i zacznie działać dożylnie niz podskórnie. Jeśli stan się ustabilizuje to mamy miec typowa dietę wątrobową np.Royala lub Hillsa. Zupełnie sie na tym nie znam???? PO kroplówce Dżekuś podnosi główkę, patrzy jak ktos z nas chodzi po pokoju.Mnie takie drobne ,pozytywne objawy uskrzydlaja (ale tez jestem podłamana każdym złym ). Wieczorem mam dzwonić do głównego naszego weta.Na jutro mam leki. Ale jutro znów cały dzień w pracy,więc kropłóeczka z samego rana. A dziś jeszcze na wieczór kolejna. Meluś, kwiatuszku mój słodki, nie zabieraj go jeszcze do niebieskiego królestwa.
  17. Dotarłam w końcu do Was:oops: . Dziewczynki, przecudowne jesteście:loveu: :loveu: :loveu: Serce się raduje jak u was jestem, a u was szczęście i radość.
  18. Odwiedziny u Milo !!!!!! Machaj radośnie ogonkiem , machaj ile się da !!!!!
  19. Noc jakoś przeszła, nawet bez pojekiwań.Spał i posypia do teraz. Zjadł pół kromeczki z małego chlebka smażonego w jajku(takie mięciutkie).Jadł praktycznie na leżąco.Przy próbie posadzenia go , chwiluńkę siedzi i zaraz się kładzie. Zaraz jedziemy do weta. Miał robione badania, miał usg.Miał podawane kroplówki.Jest podniesona fosfataza(może być przy prostacie, nowotworze,drogi żólciwe lub problem kostny).Zadnych leków na to nie dostał.Ale dziś będę naciskac. Wyniki miał tez konsultowane (tel.)w Poznaniu. Wiem , że on jest bezbronny, że ma tylko mnie i wiem, że nie moge go zaawieść.Wszystko teraz zeszło na drugi plan.Liczy sie tylko ON. Mój pierwszy pies(podrzucony do mnie kilkanaście lat temu, bo dzieci mialy alergię)-a tak na prawdę to kilka miesięcy temu spotkałam ta kobiete która miała Dżekiego od szczeniaczka i powiedziała mi , że oddali go bo kogos ugryzł :shake: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: . Jest u mnie 13 lat i przenigdy, przenigdy nie wykazał cienia jakiejkolwiek agresji.Nawet w zabawie.
  20. Na wieczór popił mleczka, trochę wody, skubnął z 6 malutkich kosteczek kiełbaski i odwrócił główke w druga stronę.To do Dżekunia zupełnie nie podobne.On pałaszowałby wszystko i zawsze.Zawsze bardzo głosno domagał sie jedzenia. Nie chce nawet siedzieć.Dobrze mu jest leżąc.:shake: :shake: :shake: Na dworze był 2 minutki, nie chcial,oglądał się na dom.Wróciliśmy. Melusiu, czy Ty wiesz o czymś , o czym ja jeszcze nie wiem?????? Nie wolaj Go jeszcze do siebie, proszę.... Jestem wypalona od środka i obrzęknięta od płaczu. Dziękuję,że jesteście i przezpraszam, że mało bywam teraz u waszych psoaków.Ale zawsze o nich pamietam.
  21. [quote name='mar.gajko']Tu trzeba wygajać i wysuszać. quote] Mam sparalizowanego pieska, który nie trzyma sioo a kooo czasem tez zostaje na pupie.Uważam , że najlepszy jest Sudocrem lub Penaten lub szpitalna maść na odparzenia. Jestem tu pierwszy raz i czytam, że używacie podkładów.Podpowiadałam na innych wątkach(nie wiem czy ktoś skorzystał) jak można kupić taniej podkłady(ja tak robię). Trzeba miec starszą osobę(dziadek, babcia, sąsiadka) i na tą osobe lekarz rodzinny musi wypisać zapotzrebowanie na podkłady Seni lub Tena Lady.Z tym zapotrzebowaniem idzie się do wlaściwego biura RUM , tam podbijaja pieczątką i już do apteki.Przysługuje 60 szt. na miesiąc.Czyli podkład wychodzi za jakieś 45 groszy.Bo owe 60 sztuk na tę receptę kosztuje 27 zł. Warto znaleźć babcie i pójść do lekarza. Od dzis będę trzymać kciuki za Gralika
  22. No to WIEEEEEELKA wiadomość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I wielka, wielka radość! Cieszymy sie wszyscy i zawsze chcemy wszystko wiedzieć :cool3: :eviltong:
  23. Sama sobie tłumaczę, że to może tylko chwilowe, że to jakaś parodniowa niemoc.Już sama nic nie wiem. Cały czas sobie lezy i odpoczywa na swoim fotelu, pod swoim kocykiem.Ale jest apatyczny, pozbawiony chęci do czegokolwiek.Tato (śpi u ojca w pokoju)mówi , że w nocy popiskiwał, pojękiwał .Dziś jest cichy.Na dworze nie szczekał :-( . Czas pokarze. Nie dopuszczam innej mysli, jak to że to tylko chwilowe .Ze jeszcze będzie dobrze.Przeciez ON ma dopiero 13 lat, nie jest najstarszym psem :shake:
×
×
  • Create New...