-
Posts
4557 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monia70
-
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
Monia70 replied to andre's topic in Już w nowym domu
No to świetnie, że był w gazecie ! Trzymamy kciuki za domek! -
Alterku :-( Kolejna ,straszna bida :shake: :shake: :shake: . Nie poddawaj się pieseczku,prosze walcz z chorobą.
-
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
Monia70 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
Milordziku, prosto po dyżurze do domku, oporządziłam swoje stadko i do Ciebie. Jutro wyśle paczuszkę :oops: Całusek w nochalek :loveu: kochanie. -
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
Monia70 replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
U na z cieczką była tragedia.Psy ganiały do 3 tygodni :-( -
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
Monia70 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
A chyba był potrzebny lep na muchy -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Monia70 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Asiu! Jesteś szcęśliwa prawda??????????? Dziękuję za wiarę i że GO nigdy nie opuścilaś! -
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
Monia70 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
Beczę z Oskarkowgo szczęścia :loveu: :placz: :loveu: :placz: Milordziku, jesteś mi tak bliski. Zobaczysz , tez będziesz miał się do kogo przytulać!!!!! -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Monia70 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Boże , a ja ryczę :placz: :placz: :placz: :placz: z radości.Jestem zalana łzami szczęścia . Tak bardzo, bardzo , bardzo się cieszę.Byłam tu codziennie po kilka razy. O Boziuchnu, nie wiem co napisać????? Rodzino Oskarka, macie wielkie szczęście :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Jesteście wspaniali. [SIZE=5][COLOR=red]DZIĘKUJĘ !!!![/COLOR][/SIZE] -
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
Monia70 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
Na łapach dokładanie tak samo . Może dostaje Betamox ???? To antybioty(amoxycyclina). Kurczę , naprawdę warto wejść z nivalinem ! -
Dziekuję wam kochane , po stokroć dziekuje.W domu jestem z tym wszystkim sama ale tutaj jesteście Wy.Wy , które rozumieją i wspomogą dobrym słowem.a to takie ważne. W dzień nic się nie pogorszyło-a to najwazniejsze.Glutki z noska jakby ciut mniejsze :multi: . A całuję go ciągle :loveu: ale uparcich z niego i czasem odsuwa łepetynke jak pewnie za duzo ( szczególnie ćwiczyc nie chce).Charakterek ;)
-
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
Monia70 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
Dżekiego też chcieli :mad: :shake: prawie wszyscy.Przeciez to najłatwiej.Cyk, myk ...i już po kłopocie dla weta:angryy: :angryy: :angryy: Hexoderm kupowałam u weta.Jest z firmy Eurowet. Ja z bardzo dobrym skutkiem robilam na poczatku ze 3 razy dziennie. I tak jak pisałam : Rivanol/lub woda utleniona/do wyschnięcia - czyli kilka /kilkanaście minut zależy ile ma się czasu/nie trzeba trzymać się sztywno zegarka. Potem Bivacyn/niech też weschnie w rany i zacznie działać(antybiotyk) i dopiero później sudocrem.Gdyby np.po całej procedurze polazł gzdies się poczołgać lub troche zabrudził ranki to znów np.rivanol do przemycia i sudocrem albo tylko juz zasmarowac sudocremem. Jak ktos bedzie przy nim , to nich te rany po całej dezynfekcji+bivacyn jak najwiecej sie wietrzą.Sudocrem na końcu.On tez działa wysuszająco. Co do PC30 to ja go w pracy stosuje (w szpitalu) na miejsca narazone na odleżyny lub miejsca zaczerwienione.Nie chcę się wypowiadać jak dziala na rany juz powstałę.Ja dla swojego psa go nie używałam.On jest tłusty(ładnie pachnie).Można go zastosować przd dezynfekcją np.do masażu łapek. A NIVALIN jak najbardziej !!!!!!! Ja podawałam tez Cocarboxylazę no i oczywiście vit.Bcomplex.Caly czas ją daję. No i Bioptron by sie przydał:roll: Na rany i na kręgosłup. Jeśli rzdeń jest nieuszkodzony to jest szansa , ze stanie na swoich łapkach!!! Milordziku, walczymy o Ciebie. -
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
Monia70 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
No to czekamy na opiweści i zdjątka chłopczyka -
[quote name='Fusica']Rany ciotka ale namieszałaś. Ja na Rycha mówię "synuś" :roflt: :roflt: :roflt: Rycho ofedrował wczoraj piękny jaskrawo-zielony zmywaczek do naczyń i mieliśmy dzisiaj śliczną jaskrawo-zieloną kupkę:mad:[/quote] Grunt to czytanie ze zrozumieniem , ale ja blońdyńka jestem :-)) No jaskrawe kolory na loto w modzie są :eviltong:
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
Monia70 replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymamy kciuki za chudzielca i wyniki. Ulv, Ty to jestes :loveu: :loveu: :loveu: -
Pzryznaj się-maczałeś łapuchny w tej pogodzie ;) Wyczarowałeś słoneczko i upały co?????? Ej, Ty jestes niezły czarodziej :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
Monia70 replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie zawsze możemy zadecydować o swoim zyciu i losie.Nie zawsze układa się tak jakbyśmy tego pragnęli.Cierpimy, tęsknimy,rozmyślamy,pamietamy a życie robi swoje .Płynie dalej.Czy tego chcemy czy nie. Mimo wszytko,musimy uczestniczyc w nim dalej.Dalej brniemy, robimy zakupy,pracujemy.I znów pamietamy , tęsknimy, rozmyślamy.... Te miłości są w nas.Musimy dziękować życiu , że mogłyśmy Je spotkac na naszej drodze, że mogłyśmy te nasze psy pokochac miłościa bezgraniczną, do żadnej innej nieporównywalną.I możemy znów kłócić się ze śmiercią dlaczego zabrała nam te miłości:-( :-( -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Narobił mi strachu to fakt, piorunek jeden :shake: Ale noc przespał dobrze, nie chlipał wody, więc pewnie i goraczki nie miał.Nie piszczał mocno jak na wieczór kropelki do ucha dawałam. Dzis jestem jeszcze w domu i dzień i noc, jutro tylko na cały dzień do pracy:shake: . Kurczę, co to zrobić, żeby kaska była i zebym ja w domu z dzieckeim i psami była, no i żebym duży dom miałą i zębym jeszcze ze 3 dodatkowe psy miała???????????? Kto ma receptę?????? -
Lampe Bioptron będę miała dopiero od piatku wieczór(niestety dopiero teraz bo lama koleżanki i ciągle ją w pozyczkach).Przy tamtych 2 niedowładach miałam prawie od samego początak , ale tez tylko przez 2 tyg.Teraz ponaświetlam go całego.Jeśli chodzi o masaże, to masujemy na sucho(rowerek, zginanie, podszyczypywanie).Nie mam dostepu do wody(oprócz wanny).W nocy spał dobrze,nawet nie ciagła się do picia,więc gorączka pewnie spadła. Badzo,bardzo dziękuję wszystkim za mysli i wsparcie. A to jeszcze raz Dżekuś, jeszcze stojący na łapkach [IMG]http://images21.fotosik.pl/304/f512aa5c3d6080af.jpg[/IMG]
-
Migaczku, czy u was też takie upały???
-
Tak , mam jamniorka , ma 13 lat i 3 raz niedowład.Był wcześniej na zdjeciu na wątku u Celinki-taki szorstek z wstążką w mordziuchnie(parenaście stron wcześniej). Robilismy USG- nic nie wyszlo, ani kamieni,ani prostata.Może piasek mu schodzi???Obstawiony jest antybiotykami, p/zapalnymi?p/bólowymi.I zastrzyki, i tabletki i do ucha :shake: . Biduś mój kochany.U nas nikt nie zechce go znieczulic , ż takim obciązeniem(pytałam pod kątem kaminia nazębnego).