-
Posts
4744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jambi
-
[quote name='Fides79'] ha ha ha a potem się dziwisz, że robię z niej buldożka francuskiego :shiny:[/QUOTE] ooo co to to nie moja Droga! Buldożka Francuskiego to Ty mi zrobiłaś z Balbiny a nie z Mii!:cool3: Ha! a co do włosów - ja wole jednak dłuuugie :p, chocia.ż co jakiś czas targa mną taka chęć do ciachania, ale te ciachane ze względu na nadmierną potrzebe pielęgnacji to nie do końca dla mnie, :shake: codziennie rano myć, układać, pianki nie pianki... ech... macie pojęcie ile od czasu jak mam długie zaoszczędziłam na żelu :razz: ? Nie mniej - dziekuje za miłe słowa [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/thankyou.gif[/IMG] To na zakończenie jeszcze po foteczce: [B][U]Wilczarz dla Fides (tym razem w wersji Śpiąca Królewna, a w tle drugi ;) )[/U][/B]: [URL="http://img819.imageshack.us/i/p1050054m.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img819/9366/p1050054m.jpg[/IMG][/URL] [B][U]Wersja krótkowłosa mnie dla Waszki (tym razem w wersji Dama z...)[/U][/B] [URL="http://img830.imageshack.us/i/rotationofp1040904.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img830/107/rotationofp1040904.jpg[/IMG][/URL] nie, zdecydowanie wole siebie samą w wersji ,long :p a na fotce z wilczarzem załapał sie i mój własny pies... ten biały pasek po środku to jego obroża, znaczy że on tam tez jest :razz:
-
[quote name='malawaszka'][B][URL]http://a.imageshack.us/img821/940/rotationofp1040760.jpg[/URL][/B] [B]ekstra w takich włoskach!!!!!!!!! :loveu: [/B] [/QUOTE] [COLOR=black]ja Ci sie podobam czy fryzura ? :grins: bo jak ja to to było 3 lata temu, teraz widziałaś - odrosły, chyba, że nie pamiętasz...a jak fryzura to proszę - wkleję Ci również z tyłu :lol:[/COLOR] [URL="http://img831.imageshack.us/i/wlosy.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img831/8741/wlosy.jpg[/IMG][/URL] [quote name='malawaszka'] [B][B]hahaha dobrze, że napisałaś o niestosownym ubraniu bo już miałam sobie pomyśleć o Tobie conieco :stupid::megagrin:[/B][/B] [/QUOTE][B] [/B] [COLOR=black]i właśnie dlatego napisałam, że to przypadkiem :p sama bym o sobie tak pomyślała... zawsze mnie powalaja Panie na szkoleniu w szpileczkach i Panowie w garniturkach :roll:[/COLOR] [quote name='malawaszka'] [B]nooo i czekam czekam na opowieść cóż to wyczyniała Mała MI :) [/B] [/QUOTE] [COLOR=black]widzę, że Ci się podobało[/COLOR] [B]:grins:[/B]
-
[quote name='ludwa']A ja myślałam że z Ciebie taka supermenka i klapeczki Ci nie przeszkadzają:)[/QUOTE] bo i wcale nie przeszkadzały :) jako niewinna ofiara ataku byłam nawet bardziej przekonująca :lol: a teraz będzie o Małej Mi :evil_lol: Kiedy zostaliśmy poproszeni o demonstrację rzekomo niemożliwych możliwości obrony przez mojego psa, ochoczo na to przystaliśmy - oboje :p ja bo uwielbiam patrzeć na wyczyny mojego psa, On bo kocha ten sport :razz:, ale należało coś zrobić z kudłatymi maupami. Nie można ich było puścić luzem, bo przecież skoro wujek ma kłopoty to one koniecznie muszą mu pomóc :evil_lol: , zatem z obawy o zdrowie i życie pozoranta (którego poniekąd darzyłam sporą sympatią) należało jakoś odpowiednio to rozwiązać. Jako rzekłam na szkoleniu znaleźliśmy się całkowicie przypadkowo, nie miałam więc normalnego oprzyrządowania dla wszystkich - moje babki chodzą raczej luzem - więc zostały oddane pod opiekę pewnej Pani, która zapięła je obie razem na jednej lince. Ze względów bezpieczeństwa wszystkie psy zostały ustawione w szereg, a za tymże szeregiem stanęła Pani trzymająca moje małe. Mia ma 30 cm wzrostu i waży około 8 kilogramów... tłuścioszek :p ... wówczas jednak, była rozmiarowo nieco mniejsza, to znaczy miała również 30 cm wzrostu ale wagowo oscylowała w okolicach 5,5 kg. Czyli jakieś 10 razy mniej od przeciętnego psa biorącego wówczas udział w szkoleniu. Pisze o tym po to, aby uzmysłowić, iż prezentowała się raczej mizernie, na patyczkowatych nogach, z chuda dupiną, a jednak udało jej się rozpetać nieomal konflikt światowy :cool3: Kiedy doszło do pokazu, Aron odwalał swoje a wszystkie psy ustawione w szeregu zaczęły ujadać, oczywiście ponad wszystko przebijał sie piskliwy głos moich miniaturowych panienek. Mia wespół z "wielkimi psami" dopingowała Arona, złość z niej aż kipiała a z emocji aż podrzucało ją do góry. Szarpała się przy tym straszliwie wogóle nie zwracając uwagi na stojące obok psy. Po lewej stronie miała ogromnego Azjatę, po prawej niemal równie wielkiego Kaukaza. Niemogąc zerwać się z linki mała Mi musiała chyba jakoś dać upust swoim emocjom, bo nagle rozejrzała się i z całej siły dziabnęła w nogę Kaukaza ... i się cofnęła. Musiała wbić zęby naprawdę mocno, bo tamten aż zawył z bólu, spojrzał w bok i niezauwazywszy małej Mi posądził zapewne o ten niecny czyn kolege Azjatę. I się zaczęło! Kaukaz na Azjatę, Azjata zdziwiony na Kaukaza, w międzyczasie urwał się bokser, do tego dołączył jeszcze Owczarek Niemiecki... mętlik, dziki szał, pokrzykiwania i próba rozplątania. A Mała Mi w tym czasie stała grzecznie z tyłu i trawkę wąchała... Gdyby nie ta Pani, która trzymała moje dziewczynki, nikt by sie nie dowiedział co tak naprawdę leżało u zarania konfliktu, bo wiadomo - psy rozemocjonowane to i rozładowują się na innych. Od tamtej pory jestem uprzejmie proszona o niezabieranie dziewczynek na szkolenie, a w przypadku "przypadku" o zapinanie ich do płota... :evil_lol:
-
Szczekanie w schronisku to niekoniecznie przejaw złych intencji ze strony psa, czy jego "porywczego charakteru" - niestety, schronisko samo w sobie, wiele innych psów, cała atmosfera - często ma wpływ na sposób zachowania się psiaka za kratami, a to faktycznie niestety odstrasza... aczkolwiek wiem, że im pies był głośniejszy za kratami, tym mniej dźwięków wydawał z siebie po zabraniu go stamtąd ;) poza tym jest to forma zwrócenia na siebie uwagi - niekoniecznie w celu "groźby", zresztą - włożyłaś do niego rękę - powąchał, nie zeżarł ;)
-
Zdjęcia z ulubionych zajęć Arona w szkole - obrony. [URL="http://img829.imageshack.us/i/obrona7d.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img829/1663/obrona7d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img814.imageshack.us/i/obrona8.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img814/5980/obrona8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img825.imageshack.us/i/obrona6.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img825/7493/obrona6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img830.imageshack.us/i/obrona14.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img830/8488/obrona14.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img827.imageshack.us/i/obrona15.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img827/8887/obrona15.jpg[/IMG][/URL] Przy okazji, prosze nie zwracac uwagi na mój nieodpowiedni strój - zwłaszcza klapeczki ;) z reguły na szkolenie chadzam bardziej stosownie ubrana zwłaszcza w kwestii obuwia. :razz: Myśmy się tam znaleźli zupełnie przypadkowo, zaszedłszy na teren szkolenia w ramach psiego spaceru, po czym zostaliśmy wyłapani i poproszeni o demonstrację niedowiarkom, jak to pies kastrowany nie traci chęci do życia i nadal potrafi funkcjonować (co poniektórzy twierdzili) ... z tego też powodu Aron wystąpił w podwójnej obroży, a ja służyłam za ofiarę napaści w tychże klapeczkach...:cool3: Aron zachował się bez zarzutu za to Mała Mi odwaliła numer wszechczasów... :mdleje:
-
[quote name='lolka75']uuuaaa...ale mialam nadrabiania:shake: ale doskonale sie czytalo i przepiekne historyjki:loveu: ale zdjec malo:mad:[/QUOTE] sama jesteś sobie winna :p wpadaj częściej, wtedy nie będziesz miała takich zaległości ;) że co mało? że zdjęć mało? jak mało?! czekaj czekaj... zdjęcia... coś mi świta... :hmmmm: ... nie wiem... :niewiem: cóż, skleroza.... [quote name='Fides79'] tutaj to, jak tak leży wygląda na dużo mniejszego od kolegów bassetów [/QUOTE] bo wbrew pozorom basset wcale mniejszy nie jest! :) jest zdecydowanie niższy, ale na długość - taki sam, a co do głowy, to ja nie wiem, czy cała głowa (od guza do nosa) nie jest dłuższa od głowy typowego sznaucera... więć jak Aron leżał i wzrostem nad resztą nie górował, to wcale nie był od nich większy :lol:. [quote name='Fides79']czy to wilczarz?? [/QUOTE] Tak, to wilczarz... jedna z moich ukochanych ras :loveu: [URL="http://img442.imageshack.us/i/rotationofp1040756.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img442/8861/rotationofp1040756.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img821.imageshack.us/i/rotationofp1040760.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img821/940/rotationofp1040760.jpg[/IMG][/URL] to na zdjęciach obok wilczarza to ja - wersja krótkowłosa i pare kilo większa :razz: a właśnie, skoro o zdjęciach mowa... :mdleje: [quote name='jambi_']a teraz kilka zdjęć z ulubionego zajęcia Pana Aroniastego ;) i tym razem nie mam na myśli wylizywania kotków, czy niańczenia dzieci... :cool3:[/QUOTE] no i patrzcie do czego ta skleroza prowadzi... zapomniałam, że miałam wstawić zdjęcia... :cool3:
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
już się miałam pytać dlaczego się będziesz ciachać... :roflt: [quote name='Bliss']no tak właśnie nam pisz :diabloti: dużo możesz tak nam pisac a my się będziemy [B]ciechac [/B]:multi: [/QUOTE] [URL]http://i956.photobucket.com/albums/ae48/biarellaBliss/kotopsy/ww4.jpg[/URL] oni na tej fotce wyglądają jakby se walneli po kilka głębszych i wspólnie odstawiali koncert życzeń -
wiesz ja mogę godzinami oglądać fotki znad morza, ale takich to ja nie lubię wolę :shake: ... jakby to powiedzieć bardziej naturalne... [URL]http://a.imageshack.us/img682/2729/hasmorze055.jpg[/URL] to już lepsze! białe z przodu, czarne z tyłu :lol: [URL]http://a.imageshack.us/img713/2631/hasmorze259.jpg[/URL] a to się nadaje na pocztówkę :p , wogóle zdjęcia Białasów cudne! :loveu: [URL]http://a.imageshack.us/img828/6254/hasmorze228.jpg[/URL]
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
jambi replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Ha! udało Ci się uzyskac więcej info! biedna mała... widzę, że miała mocno nieciekawą przeszłość :( -
Sznaucerek Amant - zaginął. Odnaleziony w nowym domu ;)
jambi replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']W schronisku Amanta nie ma - byłyśmy z ageralion w sobotę. Znamy schronisko dobrze, żaden psiak nam nie umknie, Szczecin to nie Paluch, tam jest "tylko" ok 250 psów. Na kwarannie również go nie ma :( Nie zgłaszano do schroniska zaginięcia psa.[/QUOTE] ok, Agnieszka :) Paluch to około 2000 psów, niektóre w rejonach "niedostępnych" dlatego wygląda to inaczej -
Sznaucerek Amant - zaginął. Odnaleziony w nowym domu ;)
jambi replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
o Waszko, pisąłyśmy razem... -
Sznaucerek Amant - zaginął. Odnaleziony w nowym domu ;)
jambi replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Lazy, czyli TOZ wie, schronisko też? to że dziewczyny go nie widziały, jeszcze nie znaczy że go tam nie ma. Ja nie znam szczecińskiego schroniska, ale jeśli jest podobne do Palucha, to przeoczenie psiaka nie byłoby niczym dziwnym. Bliss, własnie tego próbowałam się dowiedzieć zadając tamte pytania - bo jesli i to nie jest pewne, to wracamy do punktu wyjśća, a w takim razie potrzebna jest Magdola a jeszcze lepiej jej Mama, która powinna przemaglowac swoje znajome na okoliczność gdzie posiały psa -
Sznaucerek Amant - zaginął. Odnaleziony w nowym domu ;)
jambi replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']z tego co mi mówiła magdola: Szczecin nad morzem zasadniczo nie jest - pies był w lipcu nad morzem gdzieś na wakacjach, wrócił znad morza do Szczecina i około 10 sierpnia zaginął w Szczecinie w okolicy ul. Hożej Tuż po tym jak Amant zaginął właścicielki/ka wyjechały/a i tyle... więcej od Magdoli się nie dowiedziałam przez tel. więc i tutaj więcej nie napisze O tym że Amant zaginął powiedziała jej mama bo "właścicielki" chciały ten fakt ukryć... bankowo nikt Amanta nie szuka - nawet jakby twierdziły inaczej to nie wierzę...[/QUOTE] ok, dzięki, dobra, czyli przynajmniej wiadomo co wiadomo - przyjmując że pies faktycznie zaginął - jest gdzieś w Szczecinie. Zaginął ponad 2 tygodnie temu, jeśli trafił od razu do schroniska, to byc może jest jeszcze na kwarantannie - o ile taka jest w Szczecińskim schronisku. W szczecinie jest zdaje sie tylko 1 schronisko? jedyne co mmogłam zrobic to przejrzeć dokładnie ich stronę - tam go nie znalazłam; jest jeszcze TOZ, czy ktos do niech dzwonił? nie chcę byc kolejną osobą dzwoniącą w tej samej sprawie, ale jesli nie, to zadzwonie i do Schroniska i do TOZ-u co do właścicielek - srał na nie pies, jeśli starały sie ukryc fakt zaginięcia i w nosie maja jego los to nic tu po nich; przyjmuję jedynie że to prawda, że pies zaginął. Mam nadzieję, że nie jest to kłamstwo. W takim razie może trzeba na własną rękę porozwieszac ogłoszenia, w poblizu i tej ul. Hożej i tej drugiej, o której pisała Magdola. W pobliskich lecznicach. Zaginął 2 tygodnie temu, powinien jeszcze w miare nieźle wyglądać. -
I takim go pamiętaj! Nie, nie jesteś głupia. I podjęłaś słuszną decyzję. Pozwoliłas mu godnie odejść. Znacznie gorzej byłoby gdyby w cierpieniu musiał czekac na śmierć... ja tę decyzję podejmowałam kilkanaście lat temu, do tej pory łzy napływają mi do oczu na wspomnienie o moim ukochanym psie. Kolejnemu zwierzakowi pozwoliłam czekać... nie miałam odwagi podjąć decyzji... potem żałowałam
-
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
jambi replied to leni356's topic in Już w nowym domu
a co tu taka cisza u Igi? co nowego? wydarzyło się coś??? -
[quote name='Energy']Luka ma obecnie 2 domy, wyprowadził się z moją cioteczną siostrą i jest z nią a do Cioci przyjeżdża na cały dzień w tygodniu, jak siostra pracuje, czasami w weekendy ale rzadziej.[/QUOTE] no mój Aron tez ma 2 domy :) wieczory i noce spędzamy razem a na dzień kiedy ja jestem w pracy idzie do mojej mamy, małe potffory troche inaczej, one na noc chodzą do mojej mamy, jeden z kotów czasem siada pode drzwiami i drze morde, że on chce do babci, więc jest tam ekspediowany - my mieszkamy "drzwi w drzwi" więc właściwie cały czas się tak maglujemy
-
[quote name='muzzy'] Sołły, jak popiję kłwi, to taką poetycką kołbę łapię. A dla spłagnionych włażeń wzłokowych - fotogłafie :) [/QUOTE] no dobła, a gdzie foty komałów?! Energy rzuciła linkiem w ramach przykłądów psich demolek więc klikłam i zajrzałam, a piosenka Komarowa mnie powaliła :roflt:
-
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
jambi replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mruuuuuu.... bossskie :loveu: a i widzę, że też masz kanapę tylko dla siebie :roflt: jak się u mnie stado uwali to dla mnie zostaje fotel... takie same objawy miała moja sunia, u której zdiagnozowano guza mózgu...:-( -
a teraz kilka zdjęć z ulubionego zajęcia Pana Aroniastego ;) i tym razem nie mam na myśli wylizywania kotków, czy niańczenia dzieci... :cool3: ...chociaż... na początek prezentacja jego samego, czekającego na... [URL="http://img202.imageshack.us/i/obrona12.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/503/obrona12.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img52.imageshack.us/i/obrona9.jpg/"][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/7263/obrona9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img121.imageshack.us/i/obrona10.jpg/"][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/8162/obrona10.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img832.imageshack.us/i/obrona11.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9127/obrona11.jpg[/IMG][/URL]
-
Tak to se ne da ;) nno, może się da, w sumie Joko mi się trafiła jak ślepej kurze przenica :lol:, ale co do Olbrzymów, zwłaszcza samców to na cuda w tej materii bym nie liczyła :shake: Ten kolega ma na koncie kilka niechlubnych epizodów, kilka historii o których wolałabym nie pamiętać i kilka moich siwych włosów. Ale po tym jak stanęłam przed wyborem "on albo ja" i wahałam się ułamek sekundy za długo, postanowiłam, że trzeba brać przykład z małego księcia i wziąć odpowiedzialność za to co się oswoiło.:p Praca, konsekwencja, czas i chęci - połowa tajemnicy sukcesu. Druga połowa to... nie wiem jak to nazwać... miłość? wiara? szczęście? wiem jak to brzmi, ale miłość, bo trzeba kochać, żeby czasem wybaczać i konsekwentnie dążyć do celu; wiara, bo trzeba wierzyć, że się uda, że potrzeba tylko czasu, ćwiczeń i chęci, a szczęście? bo ono zawsze się przydaje ;)
-
boszzzz.... Anioły... [img]http://manu.dogomania.pl/emot/sa.gif[/img]
-
tak sobie właśnie pomyślałam, że po moim (skrótowym) opisie Arona, można odnieść wrażenie, że jest on jednostką całkowicie aspołeczną i wrogo nastawioną do psów. Otóż, nic podobnego! Rzeczona wrogość tyczy się tylko samców o równie porywczym, dominującym charakterze, oraz sytuacji, w których dochodzi do napięć bądź wręcz spięć - wtedy koniecznie musi się włączyć. Jednak Aroniasty potrafi się także zachowywać w sposób niezwykle grzeczny i spokojny - możnaby powiedzieć wręcz wzorowy - w dużych skupiskach psów, na dowód czego - kilka zdjęć ;) moga mnie okrążać, mogą patrzeć spode łba, moga kombinować... nic to, nie zdenerwują mnie bom ja luzak bejbe! :eviltong: [URL="http://img695.imageshack.us/i/p1040796g.jpg/"][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/7523/p1040796g.jpg[/IMG][/URL] wyścigi z większym kumplem kto pierwszy dorwie patyczek (Aron to ten po lewej :cool3: ) [URL="http://img840.imageshack.us/i/p1040780k.jpg/"][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/262/p1040780k.jpg[/IMG][/URL] no chyba, że pierwszy będzie basset, a wtedy po co sie męczyć... wystarczy poczekac przy brzegu... :evil_lol: [URL="http://img838.imageshack.us/i/p1040812.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5008/p1040812.jpg[/IMG][/URL] i wspólne gonitwy w stylu "dorwać małego" :lol: [URL="http://img801.imageshack.us/i/p1040835t.jpg/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/5676/p1040835t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img823.imageshack.us/i/p1040836y.jpg/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2158/p1040836y.jpg[/IMG][/URL] a po gonitwach razem do wodopoju! :p [URL="http://img820.imageshack.us/i/p1040809.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/3810/p1040809.jpg[/IMG][/URL]
-
Sznaucerek Amant - zaginął. Odnaleziony w nowym domu ;)
jambi replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kurde magdola nie unoś się,, bo nie o to chyba teraz chodzi?! zaginął pies, z tego co rozumiem pies, w którego adopcji pomagałaś, czy to takie dziwne że właśnie od Ciebie wszyscy chcą informacji?! Piszesz że te kobiety to znajome Twojej mamy, czyli nikt inny lecz właśnie Ty masz największe pole do działania! Poza tym, wybacz, ale ja juz nic nie rozumiem??? Piszesz: [quote name='magdola']Lazy, ich nie ma w Sznie. Ja znam adres. Jedna na drugim koncu Polski, druga na drugim, z tym, ze jedna chyba nie wraca... Poza tym Ami regularnie odiedzal wczeniej weta i fryzjera, znad morza tezwrocil (!). Ogolne warunki bytowe mial wydawalo sie rewelacyjne....a tu takie newsy,......!!!!!!!!![/QUOTE] to gdzie ten pies zaginął? w Szczecinie? czy na tych dwóch końcach Polski? jeśli zaginął w Szczecinie to jak wrócił znad morza? Każdy ma jakies problemy osobiste, każdy ma swoje życie, ale jak się już czegoś podejmujesz to trzeba to skońćzyć! Samo danie informacji o tym, że pies któremu znalazło się dom zaginął to nie wszystko. Nie wystarczy potem pisać "ja nic nie wiem, sorry mam problemy a Wy jestescie be" Proszę - napisz wszystko co wiesz: ktoś ci powiedział o tym, że pies zaginął - kto? w jakich okolicznościach? gdzie dokładnie? ktoś go szuka? ogłoszenia? schroniska? a jeśli oddały gdzies tego psa to tez napisz. -
[quote name='malawaszka']no przecież to są ICH (kotów) kwiatki :lol:[/QUOTE] tak, i z pewnością po skończonej zabawie grzecznie postawią je na miejsce a rozsypaną ziemię zamiotą ;)
-
Witaj Eria :) fotki jak zwykle piękne, te krople foty spadające Foxi z pyska, kurcze niby nic, a taki szczegół zatrzymuje mnie na chwile dłużej... żałuję, strasznie żałuję, że ja o technice fotografowania wiem tak niewiele...:shake: jak humor? a wiesz że mnie wczoraj natchnęłaś? ;) Twoje 3 słowa wyzwoliły u mnie słowotok :lol: