Jump to content
Dogomania

jambi

Members
  • Posts

    4744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jambi

  1. [quote name='agata51'] Mój pierwszy tymczasik, Bafuś, reagował na tramwaje. [B]A że mieszkam na przystanku[/B], reagował często. .[/QUOTE] przepraszam bardzo GDZIE mieszkasz ?! czy ja coś może źle czytam :hmmmm:
  2. [quote name='sybisia'] Należało by zmusić je do powiedzenia prawdy.:angryy::mad: [/QUOTE] no ale jak sybisia - "zmusić" ?! co, jakieś tortury wymyślne zastosować? nie zmusisz - powiedzą co będą chciały powiedzieć, albo i nic; a nam zostają domysły, przypuszczenia i niepewność
  3. no i jak??? juz po???
  4. no to ja teraz poprosze foteczki poliftingowe :)
  5. [quote name='Bliss']:loveu::loveu::loveu: ja już kiedyś pytałam czy ty go w pakiecie z jakimś psem dorzucisz :razz: bo jesli tak to roważę nawet olbrzyma ... oki - nawet dwa a co! ;)[/QUOTE] Ty Wasia, toż to propozycja nie do odrzucenia! weź jej oddaj J. a w pakiecie z nim Birme i Totka - zobacz jaka korzysć!... no J. troche szkoda, ale co tam, życie wymaga poświęceń....:cool3: a psiak jest piękny, cudny, boski, jeszcze piękniejszy będzie jak się go troche doprowadzi do stanu używalności ;) tylko... imie mi sie nie podoba
  6. oo, to widzisz, u mnie ta zasada jakoś nie funkcjonuje... mój pies ma prywatnego, osobistego kota, a karmić, sprzątać musze ja...
  7. [quote name='Fides79']ja tu zaglądam co dzień a gospodyni Jambi nie ma :mad:[/QUOTE] no wiem wiem :oops: ...gospodyni miała 2 dni urlopu, a potem była baaardzo zajęta - od 3 dni próbuję stworzyć bazarek, a jeszcze mi co chwila w pracy doope zawracają "to zrobić", "tamto przygotować" ech... zero zrozumienia dla duszy artystycznej :niewiem: bardzo mi miło że zaglądasz co dzień :lol: [quote name='Fides79'] ot zwykły wielorasowiec ;) taki się urodził i wyrósł na wiczarzo podobne piesiątko był to już dorosły kilku letni pies :lol:[/QUOTE] ha, właśnie dlatego pisałam, że do niczego nie podobny i do wielu podobny ;) fajowy! z powodzeniem mógł robić za miniaturową wersję wilczarza! :p [quote name='weszka']Wilczarze cudne. Też je bardzo lubię :) Gdybym nie rozwiodła się z moim mężem to bym takiego miała hihihi Aron w charakterze obrońcy super! Pańcia klapeczkowa do śmiechu :) [/QUOTE] to może się trzeba było zastanowić? :cool3: Aron obronę kochał całe życie :p - to było jego powołanie, ulubiony sport, największa atrakcja, wkładał w to ogromną energię, uczucie, a biegnąc do pozoranta dosłownie leciał nisko nad ziemią; wypracował nawet własną technikę powalania pozoranta - podcinał go tylnymi nogami, zawijając się wokół niego :evil_lol: [quote name='Obama']ładnemu we wszystkim ładnie :)[/QUOTE] ja tam nie wiem, kwestia gustu :p [B]Witaj Obama! [/B]:multi: [quote name='lolka75']mi sie podoba krotka fryzurka...taka zawadiacka, widac po niej zes babka z jajami a wilczarze zachwycaja... na wystawach zatrzymuje se przy nich zawsze na dluzej... piekne psy pozdrowki dla ekipy:loveu:[/QUOTE] "babka z jajami" :hmmmm:... w przy wilczarzach nigdy nie mogę przejść obojętnie, kiedyś taki strzelił mi buziaka, nawet nie unosząc zadu z pozycji siad :razz: ... i przy okazji jęzorem zmył mi z twarzy pół makijażu... [quote name='Asiaczek'][B]jambi[/B] - mam pytanie. Mam juz listę gazetek. Nadal jestes zainteresowana? Bo jakoś nie dopytujesz się, nie naglisz... [/QUOTE] no nie chciałam być natrętna :eviltong: jestem jestem! jak najbardziej zainteresowana - Birma nadal potrzebuje wsparcia... a ooprócz Birmy jeszcze Totek, i nowi, których ciągle wynajduje Wasia-srasia :shake:
  8. [quote name='Romka'] Czy Malawaszka zna naszego Czaczi?[/QUOTE] zna :) cudny dzieciak :)
  9. [quote name='Milosnik kotow']Czy Dropek jest pupilem Muzzy'ego...? I czy wszystkie pupile w ich domu kończą tak samo?[/QUOTE] nie no Dropek jakby trochę dłużej ... a może Dropiasty chciał po prostu pozbyć się konkurencji?
  10. [quote name='magdola'] Może mieć na szyi obrożę z cxzerwoną bandamką... Jak nie spadła podczas szarpnięcia.... [/QUOTE] jak to: podczas szarpnięcia ??? to co to było za szarpnięcie? ok, mogło być, że sie zsunęła... poza tym, jeśli spadła "podczas" to chyba została razem ze smyczą - to chyba właścicielki powinny wiedzieć?, w takim razie lata bez
  11. zaglądam, pamiętam i myślę... dobrze, że chociaz pogoda idzie ku lepszemu
  12. Poker, tylko niech Cię nie zwiedzie tym zachowaniem "cukiereczka"... one potrafią być cfffane ;)
  13. ale Ci zazdroszczę tych zmian! ja pracuje dzień w dzień od 8.30 do 17.00 a to oznacza, że o 8.00 juz mnie nie ma i jestem dopiero koło 18.00... cały dzień zrąbany... weekendy wolne ale co ztego? skoro tak szybko mijają... najbardziej kochałam swoje zmiany kilka lat temu jak pracowałam na 3 zmiany: 6.00 - 10.00 - najlepsza! od 11 byłam wolna jak ptak! :) nic to że wstawałam o 4... potem była 10.00 - 18.00 i ostatnia 14.00 - 22.00 to był system! miodzio! jednego dnia miałam wolne ranki, drugiego całe przedpołudnia... ech... i psy miały swój extra spacer na Polach Mok. a teraz? ech....
  14. [quote name='Maga100']to, co zwykle, czyli trochę chmielu :diabloti: ale to wina Waszki, bo zamiast iść spać, siedziałam w jej blożku. i koszmar nocny gotowy :diabloti:[/QUOTE] a to widzisz, ja tam nie mam tego problemu, do Waszki zaglądam tylko w czasie pracy... w sumie racja... też miewam koszmary, tyle że dzienne
  15. o rajciu... jaka ona jest fajna!!! pięęękna :) a i widzę, że od razu przechodzi socjalizację z kotami i dziećmi - super :) w razie pytań z chętnych domków będzie przynajmniej wiadomo co i jak :) cudniasta lalunia :loveu:
  16. Astaroth, wydaje mi się, że nie do końca jestes poinformowana, i nie wszystko co wiesz w tej sprawie jest zgodne z faktami. Tak się składa, że znam dokłądnie tą sprawę, tak samo jak sprawę śmierci profesora o której nie chcesz pisać na forum. Wiesz, że była osoba, która profesor poprosił już dawno temu, żeby zaopiekowała się jego psami w przypadku jego śmierci - i to się zgadza, ale chyba nie wiesz, że jednocześnie był też "spadkobierca" - jedyny człowiek z rodziny Profesora, który się zjawił. Byc może nie zdajesz sobie sprawy z faktu, że Profesor był osobą samotną, a jego psy trafiły na Paluch w asyście Straży Miejskiej jako psy po nieboszczyku - bez rodziny. Psy na Paluch trafiły pod koniec lipca, dopiero pod koniec sierpnia zaczęła się wielka akcja ratunkowa. Blisko miesiąc siedziały w schronisku i nikt się nimi nie zainteresował. Ja nie mam zamiaru dyskutować o tym wszystkim z obca mi osobą na publicznym forum. Dośc już na ten temat sie wypowiadałam. Piszę po to, aby zasygnalizować Ci, że byc może nie do końca jesteś zorientowana w całości sytuacji.
  17. [quote name='Astaroth']Profesor wyznaczył osobę do opieki nad psami, ale spadkobierców jeszcze nie odnaleziono, więc nie mogli wyrazić zgody.[/QUOTE] przepraszam, że się wtrące ale to z lekka bzdura... bo "spadkobierca" był, odnaleziono.
  18. [quote name='weszka']Bunia też była taka kulturalna, że nie kradła. Raz jeden jedyny jak karmiła szczeniaki to ukradła z kuchennego blatu kurczaka z rożna :)[/QUOTE] no tak, przypomniało mi się jak Aron właśnie jeden jedyny raz coś ukradł, i był to właśnie kurczak z rożna... ale za to w jakim stylu!... natchnęłaś mnie, musze to opisać hihihihihi
  19. [quote name='zerduszko']Co Wy gadacie, powyżej 2 lat to stary pies!!!! Tak mnie ostatnio facet zatkał na spacerze, bo pyta czy moja suka młoda... ja mówię, że młodziutka, ma 2 lata. Ale Pan mnie oświecił :/[/QUOTE] może sie panu pies z chomikiem pomylił :stupid:
  20. dobra mru, zapytaj Pawła o to przedszkole jak możesz :) a ja wpadnę bardzo chętnie, chociaż troszkę Ci pewnie zdezorganizujemy szkoenie... małe maupy będą drzeć japy i biegać dookoła, a emerytowany dominant na sztywnych ze starości łapach powarczy na kolegów :) będzie fajnie :)
  21. no to ja wpadne czy tak, czy tak, dla samej frajdy :) 18 września to sobota, a w niedziele tez jesteście? i o której godzinie? no dobra, ok, zajrze na watek ;) a co do tego przedszkola - obiecałam znajomej że się zorientuję, ona szuka przedszkola dla niesfornego szczeniaka i koniecznie ma to być "pozytywne" szkolenie, w sensie, że - uważaj - bez prądu, rzucania łąńcuchami itp... taaak, własnie z tym wielu ludziom kojarzy się szkolenie tzw. "klasyczne" :mdleje:, z racji tego, ja myślę, że zwykłe przedszkole będzie dobre - ale ja nie wiem kto tak na Polach urządza takie psie przedszkole - stąd pytanie do Ciebie :)
  22. [quote name='malawaszka']:mdleje: WOW!!!!! [/QUOTE] własnie: WOW... napisałam "[B]z[/B]poza" zamiast "spoza" boszzzz..... :mdleje:
  23. mimo najszczerszych chęci - ja tez nie potrafię rozróżnić co kto gdzie ma... :niewiem: [URL]http://a.imageshack.us/img844/4597/14062010221.jpg[/URL] ale jak to? Edward jest adoptowany??? miałam go dostać w gratisie do dentastixów :placz: a wogóle to będę się chwalić :eviltong: ... u mnie karma stoi w worku pod stolikiem w kuchni, worek jest cały czas otwarty, żaden koondel nigdy nie ruszył nic zpoza miski, worek wąchają i owszem ale skonsumowac nie próbują; na wierzchu można zostawić wszystko - od kanapek po kawał mięcha, będą pilnować, koczując w pobliżu ale nie ruszą :p
  24. Dzieńdobry :) przecudna dziewczynka, wypatrzyłam ją już w piątek, ale zajrzałam dopiero dziś, bo nie miałam dostępu, na razie się melduje, że jestem, a teraz lecę się rozejrzeć co i jak :) rozejrzałam się ;) kilka lat temu przez tydzień mieszkała u mnie sunia olbrzymka znajomej (znajoma była w szpitalu), mój Aron i ona dogadywali sie rewelacyjnie - na spacerach, w zabawie, przy odpoczynku - prawie sielanka - poza jedną sprawą - jedzenie. Przy jedzeniu suka miała mord w oczach i rzucała mi się na Arona. Aron pierdoła, jest dzentelmene - kobiet nie rusza, a druga rzecz, nigdy nie był łakomy, więc je powoli, z przerwami i zostawia; suka wpierniczała swoje w try miga, a potem go atakowała... skońćzyło się rozdzielaniem, suka jadła na balkonie i czekała tam aż Aron nie skończył swojego. Potem juz było git!
×
×
  • Create New...