-
Posts
1112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cavisia
-
Belga, zdecydowanie masz rację. Ja nie jestem przeciwnikiem sterylizacji, ale wmawianie ludziom że to dobre dla zdrowia (również tym odpowiedzialnym) doprowadza do wielu dramatów. A leczenie hormonalne jest mordercze dla wątroby - i o ile ropomacicze może leczyć, tak marskości wątroby już nie :-(
-
[quote name='LALUNA']To kolejny kwiatek który jest powtarzany przez niektóych włascicieli. Przy ropomaciczu zamknietym bardzo trudno jest cokolwiek zaobserwować. Z tej samej strony[/quote] Kwiatek???? Dość niegrzecznie się odzywasz, ale cóż - najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy najmniej wiedzą. Ropomacicze zamknięte i otwarte daje praktycznie te same objawy -w obu zbiera się ropa w macicy, jest stan zapalny, w otwartym jest nieco prościej zaobserwować, ale tyle. Jest również łatwiej je leczyć - nieoperacyjnie , wiedziałaś o tym? A o kwiatkach pisząc to możnaby na serio twoje wypowiedzi przytaczać. Ps. strony internetowe nie są dla wiarygodnym źródłem wiedzy, wolę lekarzy, publikacje naukowe -przynajmniej wiem, że piszą je osoby mające odpowiednią wiedzę. I jeszcze najwyraźniej niektórzy chyba nie czytają całości, tylko czepiają się słówek. Pisząc "zaniedbać" chodziło o to, że lekceważąc pierwsze objawy innego niż zwykle zachowania psa można rzeczywiście doprowadzić do poważnych konsekwencji, ale dla mnie takie osoby nigdy nie powinny mieć psa, żadnego zwierzęcia w ogóle.
-
Fridaooo - ropomacicze nie może się "ukrywać" latami - to jakaś bzdura, kto ci to nagadał? Jak z taką wiedzą zdecydowałaś się na kastrację, to jest to dla mnie szokiem. Ropomacicze to najbardziej obrazowo pisząc - ropa zbierająca się w macicy - suka staje się osowiała, ma problemy z apetytem, dużo pije - to są najprostsze i najbardziej charakterystyczne objawy. Podejście do kwestii sterylizacje jest u wielu ludzi różne i ja też to szanuję. Można sterylizować sukę kiedy się chce, ale trzeba uświadomić właścicielowi konsekwencje, także te negatywne. Jeśli nie przede wszystkim te negatywne. Ja rozumiem że w schroniskach trzeba sterylizować hurtem, jak leci,ale nie można tego przekładać na normalne, domowe psy. Nikt nie prowadzi badań - wiarygodnych na temat wpływu sterylizacji na sukę/psa, ale w długim okresie czasu np.po 5 -10 latach, a po jednostkowych przypadkach nie można stwierdzać, że coś jest takie czy inne.
-
[quote name='LALUNA']A w jakim wieku masz suki?[/quote] No, rozczarowujesz mnie ;).Podobno pojawienie się ropomacicza nie zależy od wieku. Moje suki są w wieku od 1 roku do 5 lat. Miałam również suczki które dożyły 14 i 15 lat (2) i ropomacicza też nie miały. Ale na tej podstawie nie stwierdzam, że ropomacicza w ogóle nie ma ... Ropomacicze jest owszem poważne, ale nie demonizujcie tego . Gorsze wydaje mi się podawanie np. propalinu całe psie życie - jak np. jest to opisywane w temacie o nietrzymaniu moczu. Ropomacicze trzeba baaardzo zaniedbać i naprawdę nie widzieć co się dzieje z psem, a wątrobę psią propalinem czy innymi środkami leczącymi rzeczone nietrzymanie moczu niszczy się bardzo szybko. I jeszcze jedno - ja nigdzie nie napisałam, że jestem zupełnie przeciwna sterylizacjom. O nie - jak trzeba , to trzeba, ale póki suka jest zdrowa, nic się jej nie dzieje, to po co? A do osoby, która pisała, że lekarze polecają sterylki - no pewnie a czemu mają nie popierać? Przecież to dla nich pieniądz. Z ropomaciczem przyszłaby tylko co któraś wysterylizowana suka, z nietrzymaniem moczu i nadwagą, a także z problemami np. z wątrobą po podawaniu leków przyjdzie tych wysterylizowanych - więcej. Czysty zysk i produkcja pacjentów. Ja popieram sterylizacje, ale nie jako zabieg profilaktyczny, a jako formę leczenia - czym kiedyś, parę lat temu sterylizacja i kastracja była.
-
[quote name='ulvhedinn']A do Cavisi- rzadka przypadłość, tak? Super. Właśnie mam pod opieką sukę, która musiała przejąśc sterylke i mastektomię- wielkie gruczolaki. Druga listwa tez może za jakiś czas okazać się do usunięcia. Macica wykazywała początki ropomacicza. A mozna było uniknąć tak poważnej operacji (tym ryzykowniejszej że sunia jest wychudzona i starsza) kosztem znacznie mniejszej, gdyby wcześniej ktoś pomyślał. Wcześniej miałam sukę, która musiała zostac zoperowana, mimo złego stanu ogólnego- była wtedy na chemii, miała złą krzepliwość. Dlaczego- ropomacicze, brak reakcji na antybiotyki. A o tym, jak trudno upilnowac sukę to sie przekonałam jeszcze w dzieciństwie, kiedy moja ukochana, posłuszna, malutka sunia w cieczce wyskoczyła przez okno i zniknęła na trzy dni.[/quote] Ło matko - jedna suka to świadczy o częstym zjawisku? Ja mam 5 w domu i ropomacicza nie mam? Znajomi mają również suki i bodajże raz, ze dwa lata temu u kogoś jedna suka miała podejrzenie ropomacicza. To ja mam chyba wyjątkowe suki - bo żadna w cieczce nie kombinuje jak uciekać. Nie wiem,może za dużo w domu siedzą i instynkty tracą:evil_lol: :evil_lol:
-
Nenemuscha to kryłaś wtedy trochę po "zawodach". Za późno raczej, przy 12 to się już kryje. Mimo to nie radzę przyspieszać cieczki, bo to nic dobrego nie wyjdzie ci z tego.
-
Taks, bardzo proszę mnie nie obrażać. Śmiem stwierdzić, że nie mając argumentów - piszesz dokładnie to co można poczytać wyżej. Teraz trochę wyjaśnienia. Mam 5 suczek w domu - z czego szczenięta mają i będą miały raptem 2 . Ale to nie oznacza u mnie sterylizacji czy kastracji pozostałych. I wcale to nie ciemnogród (jak raczyłaś zaznaczyć) czy brak świadomości, a świadomy wybór właśnie. Suki nie będą kastrowane do pewnego wieku potem podejmiemy decyzję. A czemu to świadoma decyzja- bo ja biorę odpowiedzialność za suki w cieczce, a nie "pozbywam się" problemu. I tak samo nie rozumiem co mają psy w schroniskach do moich nie kastrowanych suk czy suki fridao. Fridao czy chciałaś swoją sukę kryć?? Wiem, wiem napiszecie, że ktoś może nie upilnować suki i będą szczeniaki - dla mnie taka osoba NIGDY NIE POWINNA mieć żadnego psa. Po wtóre - ropomacicze to nie jest częsta sucza przypadłość, ponadto jest to schorzenie leczone farmakologicznie bądź operacyjnie, więc nie demonizowałabym tak tej choroby. [B]TAKS [/B]i jeszcze jedno: "A dla bardzo odpornych nerwowo polecam świeżutki wątek "jak wywołać hormonalnie cieczkę".Bo suka nie tylko ma rodzić jak natura dała ( najlepiej co cieczkę) ale jeszcze można ją "ulepszyć" hormonalnie - będzie wydajniejsza." Tu już zwyczajnie kłamiesz - i radzę wszystkim zajrzenie tam i przeczytanie jak ma się to co pisze Taks do przedstawionych tam faktów. Nie wiem czy krycie pierwszy raz suki w wieku 5,5 roku to krycie co cieczkę? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Trochę rozsądku i zrozumienia tekstu pisanego. A suka jak kobieta może rodzić, to najnormalniejszy chyba proces jeszcze. I gdzie tam poczytałaś o "wydajności suki? A w ogóle zanim zaczniesz pisać o rozmnażaniu, kryciu, rodzeniu itd- to najpierw przejdź przez to sama . Bo tak naprawdę rozmowa z tobą to jak dyskusja ze ślepym o kolorach.
-
Laluna, wiesz fajnie to podsumowałaś, ale razem te wszystkie objawy to chyba nic zabawnego:roll: :roll: - nadpobudliwy nagle pies, powiększenie sromu, okulenie. Ja bym poszukała dobrego lekarza i zobaczyła na poważnie co się dzieje. A czemu w ogóle ją sterylizowałaś?
-
Jeżeli krycie było puste to raczej bruceloza odpada ;). Myślę, że jednak lepiej poczekać do następnej cieczki. Cieczki wywoływane hormonami są najczęściej (z tego co słyszałam) bezowulacyjne. Więc i tak nic ci to raczej nie da, a tak naprawdę może skomplikować sprawę - nie wiadomo kiedy następna cieczka, również mogą się pojawić rozne komplikacje z macicą. XXX52 - niezła jesteś :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Zanim coś napiszesz, to przeczytaj ze ZROZUMIENIEM cały temat. Trochę mniej się może ośmieszysz[B].[/B]
-
Kika, a może prezesa namówić :cool3: :cool3: . Poczekaj, aż pojadą szczenięta, to bardziej się uspokoi. U mnie też charakter Andrei pokazał sie dopiero jak została tylko ona.
-
Frodo był kupiony właśnie za grube pieniądze, wydawałoby się (przez lekarzy), że przez rozsądnych ludzi. Po paru tygdniach właściciele nowi stwierdzili, że pies ma załomek na ogonie (po paru tygodniach!!!) i chcieli, aby hodowczyni jechała kilkaset kilometrów po psa. Jak nie - to wiadomo, jak to się skończyło. Wszystko by wskazywało, że pies został sprzedany odpowiedzialnym ludziom . I co? Duże pieniądze, rodowodowy itd. i nic. Pies nie żyje. Na dodatek śmierć miał męczeńską :-( :-( . Myślę, że kwestia leży w tym, aby odpowiednim ludziom sprzedawać psa - starać się poznać, rozmawiać. I nie ma to nic wspólnego z allegro - dla mnie odpowiedzialny człowiek (celowo nie piszę - hodowca) powinien starać się wybadać komu daje psa.
-
Popieram - babiki mogłyby być :)
-
Super, że się spotkamy :-). Kika, ale weźmiesz swoją latorośl? Moja będzie, niech się oswaja z wystawami:cool3: :cool3: .
-
Oczywiście, że się liczą -to konkurs piękna także. Niemniej chyba wyczuwasz różnicę między wadą wrodzoną i nabytą? Po prostu pies z wadą wrodzoną nie powinien nigdy dostać oceny hodowlanej, a pies z wadą nabytą może ją dostać.
-
Ja zawsze jak piszą to biorę od wetki takie zaświadczenie. Do tej pory chcieli je tylko RAZ - na krajówce w Warszawie. Pamiętajcie tylko że ono musi mieć datę późniejszą niż 3 dni przed wystawą.
-
Estetką wielką nie jestem, jednak przyznam szczerze, że wystawcy onków w dresach mnie również rażą. Dla mnie to po prostu niechlujstwo.
-
Do mnie dotarło już wczoraj :) Mamy ring nr 3 :) Liczę na doping choć paru dogomaniaków.
-
[quote name='nice_girl']W niedzielę, zapomniałam dodać. Transport potrzebny jest dla właścicielki mojego dzieciaka, która w ostniej chwilii go straciła.[/quote] My w sobotę jedziemy i się wystawiamy :razz: . Szkoda. Nie wiem jak będzie z Warszawą, bo co prawda mamy w ten sam dzień, ale my chyba pojedziemy parę dni wcześniej.
-
Justyna, a kiedy wystawiasz?
-
A czy ktoś mógłby być taki dobry i wysłać mi plan i wykaz na maila - [EMAIL="toledo82@tlen.pl"]toledo82@tlen.pl[/EMAIL] - nie mogę tego ściągnąć po prostu. A jestem straaasznie ciekawa.
-
Najlepiej o cenie za krycie rozmawiać bezpośrednio z właścicielem interesującego nas psa. Pozornie podobne psy, z podobnymi osiągnięciami, wyglądem itp. często mają różne warunki krycia. Ja słyszałam osobiście okilku wariantach: - zapłata za krycie - przy kryciu - właściciela reproduktora nie obchodzi co się urodzi, czy się w ogóle coś urodzi (czasem umożliwia się powtórne krycie w przypadku pustego krycia). - zapłata ustalonej kwoty - po urodzeniu się szczeniąt, po sprzedaży - zależnie /niezależnie od ich ilości . Jeśli zależnie to przyjmuje się np. liczbę szczeniąt w pełnym miocie, ustala kwotę za pełny miot, i gdy urodzi się 1 czy 2 szczeniąt, płaci się odpowiednio kwotę podzieloną. - zapłata za każde urodzone szczenię - zapłata za średnią wartość szczenięcia po tym psie - też ustalona w umowie.
-
Ja też będę :-). Z Abrą oczywiście, mała też będzie, ale za młoda na szczonki. Szkoda,że baby nie ma . Do zobaczenia.
-
Kika, zostawiasz sobie CUŚ????? Będziemy z gówniarczykami jeździć???:loveu: :loveu: :loveu:
-
My będziemy :-). Bardzo lubię tą wystawę :-). Fajna organizacja, kameralnie. AnkaW, jakby ci sie udało jakoś dojechać do Łańcuta to możemy cię już stamtąd zabrać.
-
Pamiętają niektórzy właścicielkę spanielki tybetańskiej Molly przed wystawą w Katowicach?:evil_lol: