Jump to content
Dogomania

Cavisia

Members
  • Posts

    1112
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cavisia

  1. Haker, ale w ogóle daliście już spokój? Bo można jeszcze spróbować np. sztuczną inseminację?
  2. Dziewczyny, dajcie spokój już, szkoda psuć sobie nerwy. Ja nieraz widziałam, jak niektórzy są fanatycznie wręcz przeciwni rozmnażaniu wszystkiego. Nie wiem skąd to się bierze, ale najchętniej by wszystko co ma 4 łapy wykastrowali.
  3. O mamo, ja się dziewczyny jeszcze nie łapię, bo mam sukę z Polski, ale jak sobie sprowadzę? Aż strach pomyśleć...:diabloti:
  4. XXX52, sorry, ale dla mnie to wciskasz wszystko do jednego worka i moim zdaniem, sporo osób na tym wątku może poczuć się po prostu urażonymi. Nie można tak po prostu traktować ludzi. Ja osobiście jestem oburzona. Dla twórcy tematu - uważajcie, aby pies się nie spalił. Jeśli po paru skokach widzicie, że nic z tego to zabierzcie go na parę minut, niech ochłonie. W ostateczności zostaje sztuczna inseminacja - niedroga, a skuteczna praktycznie w 100% (jeśli tylko sunia i pies są płodni).
  5. Sylwio, ale rodowód nie gwarantuje prawidłowego zgryzu czy zgodności innych cech rasy ze wzorcem. To gwarancja wyłącznie pochodzenia.
  6. Też mi się wydaje, że podstawa to badanie krwi - morfologia + biochemia. Zbadać, bo w ciązy czasem różne rzeczy lubią się ujawnić niestety. Wydaje mi się, że coś jednak trzeba by z tym zrobić, bo odwodnienie jest bardzo niebezpieczne. Ja nawet przez całą ciążę dawałam swojej suni tylko namoczoną karmę. Poza tym nawet w ciąży można leczyć! Są leki, antybiotyki, o których wiadomo, że nie są teratogenne i można je w miarę bezpiecznie stosować (np. popularna amoxycylina - augmentin, amoksiklav).
  7. No właśnie , popieram nice-girl. Teraz jedzenie nawet nie tak ważne, bo szczeniaki tak naprawdę jeszcze nie rosną. Niebezpieczniejsze jest odwodnienie organizmu. A jak ona w ogóle się zachowuje?
  8. Saskja, ale zdiagnozowane od czego ta biegunka? Czy to nie jakaś bakteria, którą trzeba by jednak podleczyć antybiotykiem? Może to zmiany hormonalne tak na nią wpływają po prostu? A który to masz dzień? I nie martw się - takie maluchy są wbrew pozorom bardzo odporne i mają wielką wolę życia.
  9. Prawie bezproblemowo, bo rodziła Dama. Jak bolało, to nie chciała przeć:mad: . Po porodzie tej 4 była tak zmęczona, że zaczęła nam omdlewać, więc dostała kroplówkę. Ale tak poza tym to poszło nieźle, w 3 godziny urodziła. Teraz się opiekuje maluchami i odsypia :)
  10. No to się chwalę :). 19.03 od 20.00 do 23.00 urodziły nam się cztery suczki - 3 blenheimy (biało-rude) i 1 tricolorka. Mamusia radzi sobie bardzo dzielnie, karmi, myje, pilnuje. A tu wstawiam zdjęcie: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5d46f8dcf7d06f75][IMG]http://images20.fotosik.pl/149/5d46f8dcf7d06f75m.jpg[/IMG][/URL]
  11. No dokładnie - idzie to szybciej niż zmiana prześcieradeł, pod którymi nawet jeśli jest folia, to i tak będzie mokro. Łożysko i worek też trzeba wywalić, więc podkłady są idealne. No i szczonki są potem czyste, suche, nie leżą w mokrym, gdzie mogłyby się przeziębić.
  12. Meggy, drybed też mam, ale nie używam na razie. Podobno jednak po drybedzie szczeniaki jednak śmierdzą. A z podkładami nie ma tego problemu - bo wyrzucasz. A przy porodzie podkłady sprawdzają się znakomicie.
  13. To są podkłady Seni Soft - 60x90 cm. Koniecznie seni, nie TENA. Tena nie jest tak chłonna i ogólne bardzo cienka. A tak szczenięta mają sucho cały czas. Kika - w aptekach są dość drogie, ale ja kupuję w firmie Ines w Rzeszowie - różnica ok 1,5 na op. 5 sztuk, więc spora. Jak chcesz to mogę dać ci do nich namiary.
  14. [URL]http://alegranda.com/Umowa_warunki_krycia.htm[/URL] tu masz link przykładowej umowy.
  15. Przetrzymałam, bo i poród ciężki. Abra kompletnie nie chciała współpracować - jak zaczynało ją tylko boleć, to koniec, więcej nie chciała przeć. Dzięki pomocy lekarza - masaż przede wszystkim, wszystko się dobrze skończyło. A pierwszego malucha odebrałam sama:-). Po porodzie tak nam osłabła, że dostała z kolei kroplówkę z solą fizjologiczną i glukozą, bo prawie mdlała. I czy wasze suki też rodziły na stojąco? Post factum dowiedziałam się, że cavaliery tak rodzą. Efektem tego też było, że miała potem problem z drętwiejącymi łapkami.Echh dała w kość. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=93066de682789ca5][IMG]http://images21.fotosik.pl/99/93066de682789ca5m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5c6a4f5fa1bb6e20][IMG]http://images22.fotosik.pl/60/5c6a4f5fa1bb6e20m.jpg[/IMG][/URL]
  16. Kochani, przepraszam, że nie pisałam. Wczoraj, czyli 19.03, od godziny 20.00 do godz. 23.00 urodziły się nam 4 suczki (same suczki :) ) - 3 blenheimy (biało-rude) oraz 1 tricolor. Poród ciężki, bo Abra kompletnie nie chciała przeć jak ją zaczynało boleć, poza tym na początku chyba nie za bardo wiedziała co TO jest, ale potem jakoś poszło. Dzisiaj już dobra mamusia, dba o szczeniaczki - tylko doglądać muszę, bo naprawdę porządnie pilnuje ich. Jestem szczęśliwa, po prostu
  17. Przed chwilą mierzyłam temperaturę i jest 37,3. Ale on nic nie kopie, nie gryzie, trochę tylko łazi, nieco szybcej oddycha. Apetyt ma dalej. Zobaczymy co dalej.
  18. U nas dzisiaj 60 dzień, ale spokój jak na razie, apetyt ma, śpi i tyle. A ja się już maluchów doczekać nie mogę! A tak sobie pięknie zaplanowałam poród na sobotę :evil_lol: ...
  19. Ilka, nikt właśnie nie stawia szczepienia nad zdrowie i życie psa. Po to są lekarze, odpowiedzialni i wykształceni, którzy mają obowiązek odmówić zaszczepienia na cokolwiek chorego psa. I ani lekarz za odmowę nie może być ukarany, ani właściciel za to, że ma chorego psa. Sajo - mylisz się po prostu.
  20. Diana, śliczności :). U nas temperatura już rano 37,2 , więc chyba się zbliża wielkimi krokami...
  21. Nie, pasów nie trzeba zapinać, gdy ma się na to stosowne zaświadczenie od lekarza. Natomiast ad. 2 - no łamie prawo, jeśli ma wiedzę, że jest pies niezaszczepiony na wściekliznę, który powinien być na tą chorobę zaszczepiony, to jest zobowiązany zawiadomić o tymże fakcie odpowiednie organy.
  22. [quote name='joa ta sama']Z tego co wiem, to zgryz jest dziedziczny. Wiem, ze ojciec mojej suczki przenosi kiepski zgryz, sam pewnie ma nienajgorszy, bo jest inter championem, ale podobno szczenieta po nim nabywaja zazwyczaj kiepski zgryz i falujacą sierść. Zuza ma zgryz idealny, a sierść jej sie faluje, bo jest b.b. gesta.Podobmno po tatusiu.... Ale u szczeniatka chyba trudno ocenic zgryz kiedy ma mleczne ząbki.Więć nie winiłabym za wszystko hodowcu. Pozdrawiam Ps: Wejdż na labradory.info-tam pewnie jest duzo wiecej o zgryzie.[/quote] To nie tak. Za żuchwę i górną szczekę odpowiadają różne geny, które są dziedziczone niezależnie od siebie. W związku z tym tak naprawdę przodo lub tyłozgryz to nic innego jak złe dobranie pary rodzicielskiej i kiepski zbieg okoliczności - akurat żuchwa od jednego , górna szczęka od drugiego.
  23. Sajo z tego co pamiętam, to kobiety w widocznej ciąży nie muszą zapinać pasów. A często przy różnych chorobach zapinanie pasów jest niewskazane (np. choroby serca). Czyli jednym słowem, tak jak pisałam, lekarz według was ma zrobić błąd w sztuce (szczepiąc chorego psa), bo inaczej złamie prawo .
  24. [quote name='saJo']Mokka, jasne, tez bym nie zaszczepila chorego psa. Tylko wlasciciel tego chorego psa musi miec swiadomosc, ze tak naprawde lamie prawo, i swistki od weta, ze pies nie moze byc zaszczepiony sa warte tyle, co taki papier w rolce, w wc stojacy.[/quote] No jednak są warte nieco więcej ;). Na takiej samej zasadzie policjant nie wlepi mandatu np. kobiecie w ciązy, która będzie miała zaświadczenie od lekarza, że nie może w pasach jeździć.
  25. Mała też dzisiaj temperaturka w południe 37,5 , teraz przed chwilą tyle samo.
×
×
  • Create New...