-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Zaglądamy, zaglądamy, tylko na razie żadnych perspektyw, by pomóc :( Postaraj się koniecznie zrobić fotki na spacerze.
-
[quote name='ageralion'][SIZE=2]Ja sie tylko niesmialo przypomne w kwestii Krakvetu. Wygralismy wewnetrzne glosowanie, teraz fundacja SOS bokserom jeszcze raz potrzebuje Waszych glosow (glosowanie finalowe) :oops: [/SIZE][SIZE=2][URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=83371#83371[/URL] [/SIZE][/QUOTE] Mój głos macie. Przypomnij się jeszcze przy okazji na PE.
-
Delegacja z dogomani, czyli Amiśka, Odi, Pies Wolny, elapieczus, AlfaSL, katarzynakuczewska oraz ja - Greven, pożegnaliśmy Talcott od Was wszystkich. W tych rozdzierająco smutnych okolicznościach poznaliśmy wspaniałą, młodą osobę, Kasi córkę. Dzięki Amiśce przy grobie nie zabrakło jamnika. Wieniec jest bardzo piękny.
-
[quote name='Nemi'] skoro je i chudnie, to chyba znaczy, że nie przyswaja ....[/QUOTE] Przez pierwsze miesiące u mnie jadła i nie przyswajała. Umierała mi na rękach. Okazało się, że ma achalazję. Achalazja została zaatakowana i opanowana ;) Trzy lata spokoju, w międzyczasie nużyca, grzybica... drobiazg. A teraz to. Nie na moje nerwy, popadam w paranoję. Kto z Was jest zawsze podczas karmienia w obawie, żeby pies się nie zakrztusił? I po karmieniu, od razu, w ciągu kilkunastu minut, półgodziny... skręt żołądka? Oraz potem, przecież skręt żołądka może być po godzinie, albo dwóch. Na spacerach trzeba panicznie uważać, żeby czegoś nie podjęła z ziemi, może być nieświeże, albo zatrute. Albo, żeby nie weszła na szkło... Albo i... Albo... Ciągle uważać. K* ja chyba nie powinnam mieć dziecka.
-
[quote name='puli']Tym sie nie sugeruj.[/quote] Nie sugeruję się, absolutnie. Z tym, że do tej pory jadły to samo i funkcjonowały tak samo, a ich masa była równie zadowalająca, tzn. szczupłe i umięśnione psy, bo ja tak lubię. Wolę, aby pies był ewentualnie za chudy, niż spasiony, ale jak patrzę na Tangę... ona niknie w oczach, zero przyrostu czegokolwiek, skóra luźna, żebra widać, żadnych mięśni (żebra + mięśnie = ok), sierść się sypie, pies apatyczny... [quote name='puli']Lamblie?[/QUOTE] Już wykluczone.
-
[quote name='karjo2']Akurat to niewiele da, zglaszajcie do policji, jedynie oni sensowniej reaguja na takie historie. Oczywiscie z wymaganiem podania danych osoby przyjmujacej zgloszenie. Uzgodnijcie (jesli to mozliwe) pomoc swiadkow, namiary na nich.[/QUOTE] Straż miejska przyjęła zgłoszenie, chcieli przyjechać od razu, ale Mama powiedziała, że jedzie z Niuńkiem do weterynarza i nie wie, o której wróci, więc umówili się na dzisiaj. Świadkowie są. Przy poprzednim ataku ONki na Mamę i jej psa byli świadkowie z sąsiedztwa, którzy obiecali "wszystko powiedzieć" ;) a przed wczorajszym atakiem na Juniora, suka rzuciła się na collie sąsiadów - starszą, niedużą suńkę. Syn sąsiadów przy tym był i obiecał zeznać. [quote name='zmierzchnica']I nie dziwię się, powinnaś być Gratuluję świetnej socjalizacji i wychowania Juniora.[/QUOTE] Dziękuję w imieniu swoim i Mamy :loveu: [quote name='Diora']Racja, SM nie zrobi wiele. Jedynie policja. Oni w ogóle przyjęli zgłoszenie?[/QUOTE] Oczywiście, że przyjęli. Taki mają obowiązek. [quote name='gops']cos powaznego stalo sie Juniorowi?[/QUOTE] Na szczęście nie, ma tylko skaleczenia. Oko nie jest uszkodzone, mimo że suka prawdopodobnie udeżyła go zębem, albo pazurem. Mama najbardziej się martwiła, że po tym zajściu Junior może nabrać złego nastawienia dla psów. Na szczęście na razie zachowuje się ok, kocha swoich kolegów, z obcymi przyjaznymi chce się bawić, a wszelkich agresorów i zza-furtkowych obszczekiwaczy pięknie ignoruje.
-
Z debilizmem? Niestety na każdym kroku.
-
Szponki rozczulają mnie...
-
odbiór szczeniaka w 7tyg. czy to nie za wczesnie?
Greven replied to dexterka's topic in Wszystko o psach
Ja jestem za tym, aby szczeniak pozostawał maksymalnie długo z matką i rodzeństwem. A szczególnie z rodzeństwem, bo suki zwykle juz po paru tygodniach nie chcą się spełniać w roli matki :evil_lol: Mój pierwszy świadomie kupiony szczeniak miał 3.5 mies. w momencie odbioru. Druga moja suka była w podobnym wieku, gdy odłączyłam ją z grupy rówieśniczej. Natomiast znajoma kilka lat temu kupiła "z hodowli" amstaffkę, która miała.... 3 tygodnie i 2 dni. Pani "hodowczyni" sprawdziła, czy szczenię samo je, podstawiając mu spodeczek z puszkowym żarciem. O dziwo suka wyrosła na zupełnie fajnego i pozytywnego amstaffa, mieszka z yorkiem i maleńkim kundelkiem, oba nowe psy były dołączane na przestrzeni lat. Obcych psów też nie atakuje, w stosunku do ludzi super. -
A te pazurki jak zaginała... tfu! jakie pazurki - szpony!
-
Całkiem autentycznie i stuprocentowo prawdziwy!! Piękny!! Pióra ma gładkie w dotyku, jak aksamit. Ugryzł Anię :lol: To jest dziewczynka i jest młoda. Zawieźliśmy ją do fundacji zajmującej się ptakami. Na ścianach klatki schodowej w tym wieżowcu było namalowane dużo... ptaków. Ania ma zdjęcia kruka... kruczycy :loveu:
-
[quote name='CHI']Jak nie tarczyca ani żarcie to może tak być, że młodsza suka ją teroryzuje i Tanga ma depresję a nie odwrotnie - tzn tamta zaczyna wykorzystywac chorobe Tangi[/QUOTE] Młodsza, czyli Łapa, początkowo w ogóle nie zauważyła, że z Tangą jest coś nie tak. Ja zauważyłam pierwsza. Niestety potem ona też to odkryła i zaczęła swoją przewagę bezlitośnie wykorzystywać. A Tanga przyjmowała jej podgryzanie i kopulowanie z totalną obojętnością. To nie było normalne :( Ponadto na spacerach przestała sadzić się do psów. Po wyjściu na zewnątrz (a czasem nawet w domu) zachowuje się dziwnie - trzęsie, mimo że nie jest zimno, płoszy się niewiadomo czego i wygląda, jakby jej coś zaraz miało skoczyć na plecy. [quote name='mysza 1']Koniecznie zbadaj tarczycę. Następna sprawa to trzustka.[/QUOTE] Na biochemii wyszło, że trzustka ok. O tarczycę nie pytałam, zobaczę co jest w wynikach, jak po nie pojadę. Jeśli badanie nie obejmowało tarczycy, to je powtórzę. [quote name='mysza 1']Aha, jeszcze badanie kału, nalepiej w jakimś sprawdzonym labie ( macie tam takie?) [/QUOTE] Mamy takie.... na tej prowincji... np. w Berlinie :evil_lol: [quote name='karjo2']Zmiana zywienia na normalne, bardziej naturalne, zamiast przemyslowki? [/quote] Próbowałam wielokrotnie, ale źle reagowała. Żywienie przemysłowe + naturalne elementy = ok. Ale tylko elementy, dodatki, tzn. małe jabłko, pół banana, kilka orzechów, nieduża marchewka. Nie jestem w stanie wyjść poza to. Odpada mięso, kości, gotowany ryż. [quote name='karjo2'] problemy posterylkowe (czasem, przy wczesnej sterylizacji wychodza po kilku latach) [/quote] Ona nie była sterylizowana wcześnie, tylko po pierwszej cieczce i na dodatek w pierwszej ciąży. [quote name='karjo2']zmiany w otoczeniu ( u Ciebie dosc duzo sie dzieje, spora rotacja zwierzakow chyba?)...[/QUOTE] Od zawsze tak jest, Tanga przywykła. Jak już to raczej nuda ;) Ostatnio właśnie mało się dzieje, rotacja niewielka. [quote name='taks']sprawdź cukier Orijen jest praktycznie bez węglowodanowy i suka może mieć problem z adaptacją (insulina) A chudnięcie na tej karmie w początkowym okresie jest dopuszczalne - szybciej znika tłuszczyk zanim wagę nadgoni rozbudowująca się muskulatura, juz się z tym spotkałam choc przyznam, nie na taką skalę.[/QUOTE] Dwie suki, obie sterylizowane, obie non stop ze sobą, żywione dokładnie tak samo, mają tę samą ilość ruchu, identyczne bodźce. Jedna na nowej karmie ładnie przytyła, jest nabita i umięśniona. A druga... [quote name='kratka']kupy przy niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki mogą mieć też kolor "ceglasty". Koniecznie zrób badanie kału na aktywność trypsyny. Możesz też oznaczyć TLI, ale ten parametr (chociaż ulubiony przez lekarzy) czasem nie mówi (całej) prawdy.[/quote] Miałam dwa psy z chorą trzustką. Wiem, jak wyglądały ich kupy bez podawania enzymów trawiennych i bez karmy weterynaryjnej. Tu nic takiego nie ma miejsca, kupy są normalne, poza epizodami biegunkowymi, których za cholerę nie potrafię wyjaśnić. [quote name='kratka'] sprawdź jeszcze poziom kortyzolu rano[/QUOTE] Badanie krwi? Moczu? [quote name='Nemi']Nie śledzę różnych wątków systematycznie, więc moje wrażenia mogą być błędne... Ale jeśli Greven - to Weron i Łapa... Tanga być może, kiedyś wspomniana. Więc jeśli ciało w porządku - to może jednak depresja.... bo sunia czuje się pomijana ... Nie mam na myśli tego, że nie piszesz o niej - tylko to, że Twoje myśli, być może koncentrują się na innych psach, a ona po prostu to czuje. W każdym razie - mam nadzieję, że to problem w psychice ... łatwiej można sobie z nim poradzić, niż z ciałem...[/QUOTE] Łapa i Weron przewijają się w wątkach najczęściej, ponieważ Weron chorował, a ponadto szuka domu, natomiast Łapa... Łapa to Łapa, taka ciekawostka przyrodnicza, czasem po prostu trzeba napisać o jej kolejnym wyczynie ;) Natomiast w domu one obie są NAJ. Obie śpią w łóżku, jeżdżą ze mną wszędzie, razem (a czasem osobno - jedna po drugiej) chodzą na spacery, podczas których są na smyczach, albo biegają luzem i przez cały czas coś ćwiczymy (choćby przywoływanie, siadanie, dawanie łapek... wszystko jedno, byle mózg pracował i koncentracja była). Pod tym względem żadna nie jest faworyzowana, ani żadna nie jest zaniedbywana.
-
Paulina, serdecznie Ci dziękuję za załatwienie całej sprawy ;) A.R.S. rozlicza bazarki, z tych akurat co były nic nie idzie na moje konto, bo ani Rita, ani Dafne nie są bezpośrednio pod moją opieką. Jeśli ma Twoje konto, to pewnie od razu pośle Ci pieniążki. Jutro przekażę Eli wylicytowane przez Ciebie rzeczy, o ile będzie na cmentarzu.
-
Gdyby ta osoba nie była odpowiednia, by adoptować suńkę, to wydaje mi się, że państwo zdecydują się jeszcze trochę ją przytrzymać u siebie, zaopatrzeni w karmę. Takie w każdym razie odniosłam wrażenie. Jeśli suka ma tam faktycznie dobre warunki, a państo żyją z emerytury, czy renty i im się nie przelewa, to można zaproponować gratyfikację finansową za pozostawienie psa. W razie czego podjadę z nimi pogadać na żywo, bo przez telefon to nie rozmowa. Pośpiech jest wskazany podczas łapania pcheł ;) Często by mądrze wyadoptować psa, potrzeba czasu. Ugrajmy go trochę.
-
[quote name='Cudak']Monikę z KD, jest tam sporo wolontariuszy[/QUOTE] No właśnie o tym pomyślałam.
-
Śnieg stopniał, to może i sam Puszek się znajdzie :diabloti: A tak w kwestii znajdowania - A.R.S. mają kruka. Znalezionego.
-
blacky, jak to wizyta w Ściu niemożliwa? Nie ma rzeczy niemożliwych ;) Znajdź na mapie pomocy dogo osoby ze Ścia i poproś o pomoc w sprawdzeniu domu. Justynka, może ktoś z miau, jak myślisz?
-
UMOWA ADOPCYJNA Umowa podpisana _____________ 2010 roku w ______________, pomiędzy Fundacją PRO EQUO a ______________ ______________ nr PESEL _________________. Umowa dotyczy adopcji psa: - imię - płeć - suka - wiek – - sterylizacja – wymagana w ciągu 30 dni od podpisania umowy / suka wysterylizowana - aktualne szczepienia - - odrobaczony - - czipowany - Nowy opiekun zobowiązuje się: - powiadomić natychmiast Fundację PRO EQUO o zaginięciu w/w psa i podjąć odpowiednie kroki w celu jego odnalezienia, przez co rozumie się powiadomienie schroniska dla zwierząt, oddziału TOZ oraz lokalnych fundacji pro zwierzęcych, poszukiwania bezpośrednie, a także rozklejanie ogłoszeń i podanie komunikatu do prasy, radia oraz internetu - w przypadku zachorowania, lub zranienia, bezzwłocznie zawieźć w/w psa do weterynarza i powiadomić o fakcie Fundację PRO EQUO - powiadomić w ciągu 24 godzin o śmierci w/w psa, podając jej przyczyny (na życzenie Fundacji PRO EQUO wyników sekcji zwłok) i zaświadczenie od lekarza w przypadku eutanazji Nowy opiekun przyjmuje do wiadomości, że: - nie może psa sprzedać, ani oddać go osobą trzecim, chyba że za wiedzą i zgodą Fundacji PRO EQUO - nie może nie zawiadomić o jego chorobie, zniknięciu, bądź śmierci - zgadza się na wizyty podopcyjne członków Fundacji PRO EQUO, bądź osób przez nich wskazanych Nowy opiekun zobowiązuje się: - szczepić psa raz do roku przeciwko wściekliźnie - odrobaczać w miarę potrzeby, tzn. nie rzadziej, niż raz do roku - nie stosować przemocy, ani innych form dręczenia, łącznie z niestosowaniem kolczatki Niewywiązanie się z powyższych zobowiązań przez nowego opiekuna, daje podstawy do odebrania psa przez Fundację PRO EQUO, natomiast umyślne działanie na szkodę psa spowoduje automatyczne pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Dane osobowe nowego opiekuna: - imię i nazwisko - nr dowodu osobistego - nr PESEL - nr telefonu (domowy i komórkowy) - adres posesji, na której będzie mieszkać w/w pies: (o zmianie adresu nowy opiekun powiadomi Fundację PRO EQUO w ciągu 7 dni; nie dotyczy to wyjazdów urlopowych i okolicznościowych) DODATKOWE INFORMACJE I ZALECENIA Nowy opiekun bierze od Fundację PRO EQUO psa w bardzo dobrym stanie fizycznym i psychicznym, bez oznak choroby, czy lęku. W celu nawiązania jak najlepszego kontaktu z psem, opiekunowi zaleca się udanie na kilka sesji ze szkoleniowcem, bądź regularne szkolenie. Sugerowany specjalista: ____________ _____________ ______________ i/lub ____________ ____________ ______________ . Nowy opiekun będzie przysyłał co najmniej raz na dwa miesiące zdjęcia psa na adres [email]proequo@gmail.com[/email] Podpis opiekuna: ______________________ Na rzecz Fundacji PRO EQUO przekazana zostaje darowizna w wysokości _____________________ zł. Nr konta: 97 1030 0019 0109 8518 0228 8549 KONTAKT: 798 442 668 [url]WWW.PROEQUO.PL[/url]
-
Wzór umowy naszej fundacji mogę Ci przesłać, lub wstawić tutaj w post. W tej sytuacji są dwie opcje: - państwo zrzekają się suki na fundację, np. moją i ja podpisuję umowę adopcyjną z nowym opiekunem - oni jako osoby prywatne podpisują umowę z nowym opiekunem, ale nie liczyłabym, że będą potem kontrolować warunki u suki (głównie ze względu na swój wiek), a o to przecież głównie tutaj chodzi
-
Okazuje się, że będę miała samochód od ok 12 godz., więc mogę po kogoś podjechać, nawet jeśli nie będzie po drodze. Tylko z odwiezieniem będzie gorzej, bo prosto z cmentarza muszę gnać do Podjuch oddać auto. Także jakby ktoś potrzebował podwózki, to nie ma problemu. Mój nr tel. jest w pierwszym poście. Do zobaczenia jutro.
-
Jako osoba pilotująca sprawę suki, poproś ludzi o podpisanie umowy z potrncjalną opiekunką, lub jeszcze lepiej - zrzeczenie suki na fundację, z którą potem nowy opiekun podpisze papier. W ten sposób można będzie kontrolować, co się z Eską dzieje.
-
[quote name='andzia69']ale zawsze można sprobować do nich zadzwonić...może Greven będzie miała większą siłę przebicia...[/QUOTE] Dzwoniłam i pan (po konsultacji z żoną) z całym przekonaniem zapewnił mnie, że suka jedzie do domu w Ściu.
-
Rozmawiałam z p. Kazimierzem. Teraz to ja już nic nie rozumiem... Wg niego w środę ma przyjechać jakaś kobieta ze Świnoujścia, która bierze sukę dla siebie, do domu.