Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Cytat z artykułu: "Konsumenci nie mają problemu ze zrozumieniem jej przesłania." Autor optymista :diabloti:
  2. [quote name='k_ofeina']Nie jestem w stanie nagrać ataku, ale możemy Cię zaprosić , jeśli się nie boisz[/QUOTE] Za daleko mieszkam ;) Czy któryś atak miał miejsce podczas wizyty "pani od hierarchii"?
  3. Czy jesteś w stanie nagrać - choćby na telefon - jego atak? Po kastracji niektóre psy wychodzą z gabinetu ciesząc się do właściciela, jakby nic się nie stało i gdyby nie lekka chwiejność, to w ogóle byś nie powiedziała, że przeprowadzony został zabieg, natomist inne mogą gorzej znieść narkozę, stres, lub być z tych "rozczulających się" nad sobą, wrażliwych. Środki przeciwbólowego i przespanie nocy powinno sprawić, że nawet jeśli Lolek wygląda biednie, to jutro rano powinien być z powrotem sobą ;) Pamiętajcie, żeby uważać, aby nie dobrał się do szwów. Na początku może się nimi w ogóle nie interesować, ale po ok 3 dniach, gdy rana zaczyna swędzieć, może próbować rozlizać, albo wygryźć. Macie kołnierz dla niego?
  4. [quote name='k_ofeina']Czasem jestem taka pełna werwy do pracy z Nim i nadziei, a czasem ręce mi opadają..[/QUOTE] Najlepszą motywacją są widoczne efekty pracy. Z jednym przypadkiem będziesz miała pozytywne efekty od razu, z innym sporadycznie, a jeszcze z innym na efekty trzeba długo czekać i nie zawsze spełnią Twoje oczekiwania. Ważne, żeby się nie poddać za wcześnie.
  5. [quote name='Weronia']Ale jej nowy właściciel na pytanie koleżanki: czy Mama jest grzeczna? Odpowiedział: hmm.. różnie ...[/QUOTE] Po tej jakże dyplomatycznej odpowiedzi mam już pewność, że to [B]ta[/B] MamaPe! :evil_lol:
  6. Ja p... *. Dziękuję, dobranoc.
  7. [quote name='Irma32']To teraz szukam psa na podwórko - Greven - jakieś propozycje? Wiesz już jak u nas jest i jaki psiak powinien do nas pasować... koty, dzieci, pewnie suczka w domu, trochę terenu do obiegnięcia i obszczekania[/QUOTE] Myślę poważnie nad Weronem. Daj mu wstęp do domu, a będzie Twoim najwierniejszym, pięknym czarnym przyjacielem. Będzie przyjacielem Twoich synów i kotów. I każdej suki, którą adoptujesz, a nawet i z psem on jest w stanie się dogadać, o ile pies do niego nie startuje.
  8. W weekend na 99% będzie u nas dr Golachowski, który wraca potem do Wrocławia. Czy taka trasa użądza Lakiego?
  9. [quote name='*Monia*'] wkurzył mnie ochroniarz jak na mój widok zamknął drzwi od klatki praktycznie mi przed nosem..[/QUOTE] U mojej babci na osiedlu, gdzie czasem zatrzymuję się z psami, jest od kilku miesięcy naprawdę fajny... hm, jak to się mówi... gospodzarz bloku, a nawet dozorca :evil_lol: Sprzątacz brzmi nieładnie. Wcześniej była sfochowana na cały świat sprzątaczka, którą męczył sam fakt, że musi pokazać się w robocie. Nie mówiąc o tym, że miałaby - tfu, tfu - sprzątać. Na szczęście gościu jest w porządku, zawsze powie dzieńdobry i drzwi od klatki przytrzyma. Szkoda, że na tym osiedlu jest pewien problem - ludzie wyprowadzją psy, żeby się wysrały i nie sprzątają. NIKT NIE SPRZĄTA PO SWOIM PSIE (oprócz mnie, ale coraz mniej mam ochotę paprać się w gównie). Pies zrobi kupę, a właściciel idzie dalej. Ostatnio pan sprzątacz dostał zadanie czyszczenia trawników. Współczuję mu. Wynisoł zgranione gówno wiadrami. Druga sprawa to sikanie na klatce schowej. Na całą czteropiętrową klatkę są tylko dwa samce. Nie wiem, jak wyżej, ale od pierwszego piętra do parteru notorycznie znajduję obsikane narożniki, wycieraczki i donice z kwiatami. A potem słyszę, że to na pewno moje psy nabrudziły, chociaż to do jasnej cholery suki i niczego nie podleją, a nawet gdyby były fizycznie do tego zdolne, to na końcu smyczy jestem JA!
  10. Jeśli ten lekarz prowadził do tej pory Twojego psa, to czemu pojechałaś z problemem do innego weta?
  11. [quote name='Yorkomanka']Puściłam go kawałek obok jego pana który psa zaczął tym batem bić. Potem zaciągnął go do ogródka tak że przednie łapki nie dotykały ziemi dusił się a potem przypiął go do budy i znowu zaczął bić [/QUOTE] Poinformowałaś właściciela, że znęcanie się nad psem jest karalne i może podlegać zgłoszeniu do odpowiednich służb? Może zdecydowana postawa "postronnych" da mu do myślenia, zanim zmarnuje psa... Ja miałam dziś równie przykrą sytuację na spacerze. Szłam z Tangą, a z naprzeciwka facet z potężnym amstaffem. Pies jest wielki, ale często go widzę i zaobserwowałam, że jest też bardzo spokojny i pozytwnie nastawiony do otoczenia. Zaczął popiskiwać do Tangi i ciągnąć w naszym kierunku, a właściciel poluzował mu smycz. Tanga zareagowała wyjątkowo pozytywnie, więc też poluzowałam smycz. Psy były w odległości ok mtera od siebie, gdy ten debil - inaczej nie mogę go nazwać - z taką siłą ściągnął smycz, że prawie przykucnął. Pies zaskowytał i zarył brzuchem o asfalt. Dodam, że nieszczęsny ast był na KOLCZATCE. Tanga od razu się nakręciła, bo skoro mamy w zasięgu ofiarę, to z nią kończymy. Powiedziałam debilowi, co o nim myślę, a on coś tam burkał pod nieświeżym wąsem... Wiecie co, nie chciało mi się kontynuować dialogu, zainteresowałam Tangę ćwiczeniami i poszłam w swoją stronę. Tylko tego amstaffa cholernie szkoda.
  12. A możesz napisać o szczegółach? Co zostało zdiagnozowane i w jakich gabinetach wcześniej tego nie zdiagnozowano? Pytam, bo też jestem ze Szczecina, może mi się ta wiedza na przyszłość przyda ;)
  13. Bardzo fajne fotki! Wydaje mi się, że ona ma leciutki przodozgryz... jak moja Łapa :loveu:
  14. Na pierwszej stronie jest 11 zdjęć Dafne, z czego przynajmniej połowa jest doskonała. Dlaczego ich nie można wykorzystać do ogłoszeń? Też bym chętnie pooglądała Dafne "po domowemu", ale najpierw Kinga musi porobić te fotki, następnie my musimy jechać do niej i odebrać aparat, do którego nie ma kabla, a potem ja zrzucę je z karty na swojego laptopa i dopiero wstawię tutaj. Potrwa to conajmniej kilka dni.
  15. Dziewczyny, jesteście niesamowite! :)
  16. [quote name='LAZY']Cantadora...ona teraz taka tchórzofredka prędzej niż pies[/QUOTE] Raczej surykatka!
  17. [quote name='LAZY']A ta zapobiegliwa, przemądra, przewspaniała...jak jej tam? Sandra chyba...aparatu nie ma!!!???[/QUOTE] Ma, ale zdjęcia w nocy, na osiedlu nie są zbyt interesujące w sytuacji, gdy mamy doskonałe zdjęcia Ani robione za dnia. Kinga dostała aparat, żeby porobić domowe fotki Dafne - na takich chyba wszystkim najbardziej zależy.
  18. [quote name='Soema']macie zdjęcia?[/QUOTE] Ania zostawiła aparat, bo niestety tymczas nim nie dysponuje ;)
  19. [quote name='Enigmatyczny']Znacie jakiegoś specjalistę z Krakowa?[/QUOTE] Dobrze zadane pytanie ;) Pewnie rano dostaniesz satysfakcjonujące odpowiedzi.
  20. Pies nie ma prawa biegać luzem bez dozoru. Zgodnie z prawem może zostać odłowiony i odstawiony do schroniska, bądź zastrzelony przez myśliwego. Niezgodnie z prawem może wpaść w kłusownicze wnyki, może dostać się pod widły, lub siekierę, albo w łapki dzieci eksperymentujących z sadystycznymi zachowaniami. Zupełnie niezależnie od prawa może wpaść pod auto, pociąg itd., może zostać zagryziony przez inne psy. Jeśli Twoja rodzina zdecydowała się na psa, to niech wezmą odpowiedzialność za niego. Niech go pilnują, kontrolują i prowadzają na smyczy, bądź puszczają na zamkniętym terenie. Puszczając psa luzem, umacniają w nim nawyk włóczenia się. Jeśli mimo dużej ilości ruchu, szkolenia i zabaw (bo rozumiem, że rodzina dostarcza tego psu, tak?) problem nie mija, to poprosiłabym o pomoc specjalistę, mogącego obejrzeć na żywo zachowania psa i jego relacje z opiekunami.
  21. Byliśmy u Dafne (ja i A.R.S.) Suńka wygląda świetnie, zbędny tłuszcz przerabia na mięśnie. Nadal jest okrągła i nabita. Ucieszyła się na nasz widok, jakbyśmy się rok nie widzieli... Z tym, że cieszy się tak na widok każdego, kto ma ochotę ją przywitać :evil_lol: Jednak jeśli ktoś ją zignoruje, to ona też go nie zauważa. Nie jest nachalna, ale jest bardzo kontaktowa. Wydaje się znacznie bardziej wyciszona i skoncentrowana na człowieku, niż ostatnim razem, gdy ją widziałam. Siadała, prosiła i dawała łapkę. Postanowiła wsiąść za nami do auta, czyli chyba jesteśmy fajni ;) Opiekunka twierdzi, że Dafne może nie jest zbyt mądra, ale to uroczy pies :evil_lol: Bardzo dobrze jeździ komunikacją miejską (tego bym się nie spodziewała po jej koncertach w aucie). Wg niej pogryzienie małego to był wypadek. Dafne była podniecona, razem z małym witali ją w wąskim przedpokoju i w pewnym momencie Dafi potarmosiła kolegę. Z łapą na szczęście wszystko ok. Dafne podobno dała sobie na razie spokój z dręczeniem małego, a on asekuracyjnie zamieszkał pod kanapą.
  22. [quote name='LAZY']Jechaliśmy pożyczonym autem, bo nasz ma zmienianie hamulce, po wczorajszej szaleńczej jeździe Greven[/QUOTE] Szaleńcza jazda? Pieściłam Wasz samochód 90 na godzinę :cool:
  23. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś ma psa na smyczy, czy na słowo honoru. Bo jednemu ani smycz, ani kolczatka nie pomoże w opanowaniu zwierzęcia, a inny odwoła choćby gestem. Czego Wam i sobie życzę ;)
  24. [quote name='Darianna']"On uwielbia dzieci" ?[/QUOTE] Ciepło, cieplutko ale... [quote name='Litterka']"Ale on nie gryzie"?[/QUOTE] ... THE WINNER IS............. Litterka :lol: Litterka, [B]wygrałaś vip-owskie zaproszenie [/B]na nasze bazarki, do kupiena będzie piękna torba z Solaru. Już niedługo je otrzymasz :cool:
  25. [quote name='filodendron']jak ja czasem zazdroszczę właścicielom TTB - ich rzadziej spotykają takie sytuacje[/quote] Jako właściciel TTB zapewniam Cię, że nie ma czego zazdrościć ;) [quote name='filodendron']Czy ten nieśmiertelny tekst to było "on się chce tylko przywitać/pobawić"?[/QUOTE] Ciepło, ciepło...
×
×
  • Create New...