Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Konf na 10, planowany czas trwania 2-3 godziny, więc bez problemu można się potem wyrobić do schr.
  2. Iza, uciekaj spać, w weekend wszystko na spokojnie ogarniesz ;) Pamiętaj o sobotniej konferencji/szkoleniu. Dziewczyny - w sobotę o 10 w LO nr 4 na Gumieńcach jest fajne coś.
  3. Greven

    Kredka

    Wiesiu, co u Was? Zaglądam, czekam na wieści...
  4. [quote name='Ellig']teraz juz wiecie jaka jestem stara[/QUOTE] Byłaś pierwszą z potomstwa? :cool: :razz: [quote name='mmd']Nie ciągnij jej do tego gniazda rozpusty, pijaństwa i demoralizacji[/QUOTE] Oooo, Ty to umiesz zareklamować wątek!! Biorę browara, szluga i lecem czytać!!
  5. [quote name='magdola']a tak serio to moze on odreagowuje...ale co?????[/QUOTE] Nie sądzę, żeby on coś odreagowywał. On po prostu jest sobą. [quote name='A.Matyja-Mierzecka']jak tylko mój chłop da się namówić, to wkleję wam zdjęcie, mój był łaciaty[/QUOTE] Koniecznie! :) [quote name='`Fmm']Jak dla mnie to BOS. [/quote] Z wyglądu bardzo w typie, ale charakter na 100% haszczy. [quote name='`Fmm'] wabił się Baster (co chcecie od tego imienia?)...[/quote] Imię, jak imię, ale do niego mi nie pasuje ;) Chociaż... czym lepiej go poznaję..................... :diabloti: [quote name='`Fmm']wpłacę chociaż trochę[/quote] Dziękuję! [quote name='`Fmm']Nie mogę przestać o nim myśleć...[/QUOTE] Organizujemy transport? ;) [quote name='Enigma79']Sandra jeszcze " w terenie" / na interwencji Mietkowej... [/QUOTE] Spóźnialski weterynarz tak mnie urządził, że Iza musiała jechać sama. I jeszcze połowy rzeczy z racji późnej pory nie zrobił, była tylko kastracja ogiera, a nie udało się RTG, USG i diagnostyka guzka, wrrr.
  6. Mówiłam, że będzie dobrze ;) Jak się Szczecin i Stargard zbiorą, to można spać spokojnie ;) Spory ten kojec, z Twojego opisu wywnioskowałam, że mniejszy. Mietek będzie miał wygodnie, tylko pokaż mu wejście do budy. Warto do środka wrzucić kilka kawałków kiełbasy, parówki - czegoś o mocnym zapachu, żeby miał ślad zapachowy i bez problemu trafiał. Dzięki, ciociu Kasiu ;) Wielkie podziękowania dla fergilki za kolejną trasę z Mieciem :loveu:
  7. [quote name='Ellig']Jak to skad, wydaje mi sie ,ze zostalam poczeta w spsob powiedzialabym "tradycyjny", chyba ,ze o czyms nie wiem[/QUOTE] Wg mnie diabli Cię nadali :diabloti: Gdyby nie śmierć Jeżyka, to napisałabym, że wspanialszego, bardziej radosnego wątku daaaawno nie czytałam. Jest kasa, jest karma, jest wiele innych potrzebnych rzeczy, są ogłoszenia, są foty, szykują się pierwsze domy, nikt nikomu do oczu nie skacze... to ostatnie oczywiście zdumiewa mnie najbardziej :evil_lol:
  8. Chwilę czekałam na pana Rudolpha pod domem i byłam świadkiem, jak do środka wchodziła jego babcia. Jenny (Jessy?) otworzyła jej drzwi i zobaczyłam, że schyliła się i przytrzymała Dafi w siadzie, aby nie skakała na babcię, po czym pochwaliła ją za spokojne zachowanie. Bardzo mi się to spodobało. Potem, gdy przyszedł pan Rudolph, tak samo przytrzymał chcącą na mnie skakać w przedpokoju Dafne. Dafi tak mnie witała, że prawie jej się ogon urwał :lol: Podczas, gdy pan Rudolph podpisywał umowę, Dafi siedziała naprzeciwko mnie i hipnotyzowała wzrokiem, a gdy okazałam się strasznie niedomyślna, to zaczęła mi dawać łapki na zmianę. Chyba spodziewała się za to czegoś lepszego, niż kulka suchego, ale przyjęła w drodze wyjątku ;) Potem znudzona rozwaliła się na dywanie i poszła spać. Wg pana Rudolpha Dafne respektuje dzieci, a oni uczą dzieci, aby respektowały Dafne. Nie pozwalają im machać przy psie rękami, ani rzucać zabawkami, żeby Dafne nie nabrała złych skojarzeń. Dafi podobno nie kradnie dzieciom jedzenia, ale zjada, jeśli coś spadnie na podłogę ;) Chłopcy już się jej nie boją (chyba, że szczeka, jak pan Rudolph wraca z pracy - wtedy unikają psa) i w ich słowniku pojawiło się słowo "doggy". Ogólnie pan Rudolph wyrażał się o Dafne w samych superlatywach, powiedział że jest niezwykle mądra. Raz dziennie biega po ogrodzie oraz wychodzi na cztery spacery na smyczy.
  9. Już uzupełniam pierwszy post. Właśnie wróciłam z podpisania umowy z panem Rudolphem ;)
  10. No to super dziewczyny! Ja zaraz będę poza netem, w razie czego jest fergilka, a mój nr 798 442 668.
  11. Magdola, wg mnie to super oferta, ale czy ta kobitka ma doświadczenie i cierpliwość?
  12. Tak, Bukowe. Kasę mogę zbierać na fundacyjne konto.
  13. Mamy czas do wieczora, ja próbuję w 3 miejscach (mieszkanie i dwa domy z ogrodem), ale nigdzie nie idzie się dodzwonić. Jestem dobrej myśli. Nie damy Mietkowi zginąć ;) Dla mnie najważniejsze, że on już nie siedzi w schronisku.
  14. Co Ty chcesz od tych zdjęć, dobre są! I jest ich sporo więcej, nie ściemniaj :diabloti: Jeśli chodzi o kastrację, to na razie dr Cichocki oraz dr Gugała odradzili ją, ponieważ jest obarczona dużym ryzykiem. Pies miał w wyniku wypadku uraz biodra (miednicy?) i w sumie nie wiadomo, czy nie ucierpiał także kręgosłup. Nie ma zdjęć, nic nie można powiedzieć na chwilę obecną. Będą zdjęcia - za ok 2 tygodnie mamy się z Mietkiem pojawić, o ile wszystko będzie ok - będzie mniej więcej wiadomo, co i jak, ale mimo wszystko nie wiadomo, czy COŚ (nie pamiętam, co - zakończenia nerwowe??) nie są uszkodzone i czy po spadku hormonów po kastracji Mieczysław nie zacznie nietrzymać moczu (oraz kału, ble... ja już nie chcę mieć nic wspólnego z jego kałem). To tak w skrócie i po laicku, potem przepiszę fachowe terminy z epikryzy ;)
  15. Przed 16 zabrałam Mietka ze schroniska i z fergilką zawiozłyśmy go do dr Cichockiego (okulista). Chciałam jego prześwietlenie powypadkowe, ale schroniskowa pani doktor powiedziała, że nie wie, gdzie ono jest. W poczekalni u weterynarza Mietek uczył się komendy "uwaga", gdy dążył w kierunku ściany, albo ławki i błyskawicznie załapał o co chodzi - po "uwaga" trzeba uważać, bo inaczej będzie gwałtowne spotkanie nosa z czymś nieprzyjemnie twardym. Podczas badania oczu był bardzo spokojny i cierpliwy, a jak się rozbawił, to szczypał dr Gugałę po rękawach. Mietek nie widzi z powodu wady genetycznej. Prawdopodobnie wzrok zaczął tracić, jako bardzo młody pies i ostatecznie oślepł 2-3 lata temu. Obecnie ma ok 5 lat. Następny odcinek trasy z Mietkiem-Śmierdzielem i mną na tylnym siedzeniu, był z gabinetu wet do salonu piękności. Wyczesywanie bardzo się Mietkowi spodobało, pokładał się, merdał ogonem. Znudził się po ok 40 minutach i zaczął cudować. W tym czasie na podłodze zebrało się już kilka reklamówek sierści i podszerstka, a elegancki salon fryzjerski ostro cuchnął bidulem :diabloti: Zostawiłyśmy Mietka na czas kąpieli, a gdy wróciłyśmy, był właśnie suszony. Suszenie bardzo mu się nie podobało. Zauważyłyśmy, że on nie lubi i boi się takich szumiących i szurających odgłosów. Następnie Miecio obsrał mi but i spodnie na rzadko... a także podłogę w salonie. Stężenie smrodu w tym ekskluzywnym miejscu przekroczyło dopuszczalną normę :evil_lol: Fergilka zapłaciła i ewakuowałyśmy Mieczysława do auta, gdzie chyba wniósł nieco kupy na ślicznie wymytych łapkach - w każdym razie śmierdziało. W drodze do Gryfina był bardzo spokojny, trochę wstawał i chciał się przesiadać do przodu, ale przytrzymany, zachęcony - siadał, albo kładł się z powrotem, przytulał do mnie, kładł łepek na kolanie. C.D.N.
  16. Dafne zostaje w DS, więc na jej tymczasie zwalnia się miejsce, ale Kinga nie zdecyduje się na kolejnego psa, zanim nie wyda innego swojego tymczasowicza, bardzo kłopotliwego Aresa. W ten weekend będzie wiadomo, czy znalazł dom i gdyby tak się stało, to w poniedziałek Enigma może do niej jechać. [quote name='A.R.S.']To ja pierwsza- 50zł.[/QUOTE] :multi:
  17. MNIE obsrał :diabloti: (zaraz będzie relacja, zdjęcia ma fergilka)
  18. Domy stałe / tymczasowe po odstawieniu od matki, ale szukamy ich już teraz.
  19. Kłopotliwy Huragan Baster bardzo pilnie szuka innego tymczasu. Jego umiejętności przerastają moje możliwości kojcowe :( Proszę pomóżcie. Sytuacja jest naprawdę kiepska. - nie może siedzieć w kojcu, bo z niego wyłazi - nie może siedzieć w domu, bo atakuje koty - nie może siedzieć w aucie na dłuższą metę, bo na dworzu jest coraz cieplej, a to metalowa puszka [SIZE="5"][COLOR="red"]HELP!!!![/COLOR][/SIZE]
  20. Mam nadzieję, że u Cinci wszystko ok.
  21. Freya, Ty jesteś teraz w Polsce? Może jakiś spacerek po Puszczy Bukowej? :razz:
  22. Dzisiaj pan Rudolph sam zadzwonił. Dafne przeszła okres próbny ;) Na razie wszystko jest ok. Dostała tylko jakiś krostek na boku, ale to prawdopodobnie alergia, ponieważ głębszy wywiad wykazał, iż zjadła jajko z niespodzianką... znaczy bez niespodzianki na szczęście ;) Jak uda mi się wydrukować umowę, to podskoczę potem do pana Rudolpha i Dafi będzie oficjalnie "sprzedana". Jeżeli Kinga, u której Dafi była na tymczasie, w ten weekend wyda do nowego domu innego swojego tymczasowicza, to od poniedziałku zgadza się wziąć pod opiekę astkę Enigmę ze szczecińskiego schroniska!
×
×
  • Create New...