Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. [quote name='Cudak']Naprawdę nie mam pojęcia, kto mógł to wysłać...[/QUOTE] Na świętego Mikołaja trochę za późno, więc może to od Zajączka? ;)
  2. Kinga raczej nie ma po Aresie, ale są u niej szelki A.R.S. w których przyjechała Dafne, więc może uśmiechnij się do niej, żeby pożyczyła do czasu, aż Enigma nie dostanie własnej wyprawki ;) Ze schroniska mogę ją zabrać na szelkach którejś z moich suk, powinny pasować, ale mam tylko po jednej parze, więc muszę wziąć je z powrotem.
  3. [quote name='Zofija']Bardzo pilnie poszukuję kogoś do wizyty przed adopcyjej w Łebie. [/QUOTE] Najbliżej chyba jest Marta ze Słupska, z udzielających się tu osób.
  4. [quote name='Basia1244']tak bardzo chciałabym, żeby ludzie zabierali ze sobą na spacer nie tylko psa lecz również ROZUM.[/QUOTE] Dokładnie!!
  5. Ela, a gdzie obszerna relacja z wizyty, gdzie zdjęcia?? ;)
  6. Chamstwo do kwadratu - nieduży pies wypuszczony na balkon, najlepiej na conajmniej trzecim piętrze, aby głos pięknie niósł się po osiedlu wśród bloków, piskliwie jazgoczący bez przerwy przez 20, 30, 40 minut. I zadowolony właściciel w tle.
  7. Ja też mieszkam na uboczu, tylko dwa domy w okolicy, nocą widzę światła. Z jednej strony ściana lasu, z drugiej pola. Ale jakoś nigdy się nie bałam, chociaż mieszkam sama. Upiory się wyniosły, gdy ja się wprowadziłam, bo wiadomo, że większe zło wypędza mniejsze zło :diabloti: a żadni kombinatorzy, czy chuligani tu się nie zapuszczają, bo daleko, droga kiepska, nie za bardzo jest co ukraść i jeszcze wariatka ma watahę psów oraz broń, a jak! Grunt to dobra reklama :diabloti:
  8. Na zdjęciach widać, jaki z Enigmy agresor... :roll: Dzięki za zdjęcia, bardzo fajne, ciepłe. No właśnie, czemu uśpili Mercy? Czy ktoś pociągnie dalej tę sprawę?
  9. Dzisiaj kupiłam dla Bastera [B]scanomune[/B] na podniesienie odporności. Koszt 100 zł. U mojego weterynarza, więc "na krechę".
  10. [quote name='Estrella']Sandra, Baster nadawałby się do mieszkania?[/QUOTE] Przepraszam, że nadal nie udzielam się wątku, ale mam straszne urwanie głowy. To nie tak, że Baster nie nadaje się do mieszkania. Nadaje się, ale musiałby trafić pod opieką osoby w pełni świadomej tego, jaki to pies, że może niszczyć, że przez jakiś czas może mieć probemy z czystością, że prawdopodobnie będzie wymagać klatki kennelowej, do pracy z nim potrzeba mnóstwo cierpliwości i wsparcia reszty domowników, natomiast "wybieganie" to nie kilometrowy spacer po parku, ale naprawdę poważne wyzwanie, tym bardziej utrudnione, że Bastera nie można spuszczać i trzeba radzić sobie z bieganiem, przeszkodami i aportami na lince treningowej (10-12 metrów). Jeśli znajdzie się taki pasjonat rasy, jej niezależnego charakteru, szanujący potrzebę ruchu, z wyrozumiałą rodziną i sąsiadami, na tyle ostrożny, żeby Bastera nie "zgubić" podczas np. podczas wchodzenia do domu (Basti uwielbia się prześlizgiwać przez szczelinię między drzwiami, a futryną), czy na spacerze, to tak - wg mnie Baster może być psem domowym.
  11. [quote name='Rybka_39']Znaczy się, mogą ją uśpić do soboty?[/QUOTE] Wszystko mogą, ale mam nadzieję, że nie będzie "niespodzianki". W sobotę po nią jadę cokolwiek by się nie działo.
  12. Potem będę cytować i odpowiadać/wyjaśniać/dziękować/ustosunkowywać się, bo teraz tylko na chwilę usiadłam do netu, ale chcę napisać, że Baster dostał (dzięki pomocy mojej Mamy - bo jedna osoba nie ma szans dać histerykowi zastrzyku) przedostatnią dawkę antybiotyku, prawie już nie kaszle, jest ożywiony i wesoły.
  13. [quote name='ageralion']Tak, umowa doszla. Dziekujemy.[/QUOTE] Proszę bardzo, a teraz podpiszcie jeden egzemplarz i odeślijcie ;)
  14. Mamy problem. Ares sprawia Kindze w ostatnich dniach ogromne problemy, nastąpił regres w jego zachowaniu, Kinga jest załamana, bo wszystko co do tej pory z nim wypracowała, poszło się... Poprosiła o czas do piątku na decyzję, czy da radę zaopiekować się Enigmą. :(
  15. Może poprosimy kogoś o zasponsorowanie pakietu ogłoszeń dla Miśka?
  16. [quote name='mariamc']Zdjęcia będą wcześniejsze, robione przed moim wyjazdem.W sobotę nowe.[/QUOTE] Ja nic nie rozumiem. Ty byłaś u nowych opiekunów Cinci i robiłaś zdjęcia, czy to zdjęcia jeszcze z hotelu? Czy w sobotę będziesz u Cinci? Bo Marta napisała, że Ci ludzie wyślą zdjęcia do niej... Aha, pytanie do SOS Boksery - dotarła umowa przekazania psa? Wysłałam na adres fundacyjny.
  17. Nie mam sklerozy, nie zaglądałam po prostu na wątek ;) Jeśli ktoś zna inne wersje tej historii, to piszcie koniecznie! [quote name='Greven']Zbiegli się ludzie. Kobieta poczuła się bezpieczniej i wtedy okazało się, że *[/QUOTE] Kierowca TIRa widział, jak kobieta hamuje przed gałęziami tarasującymi jezdnię, widział z daleka, jak ona wysiada i widział też... że z ciemności pobocza wychodzi mężczyzna z siekierą w ręku i za jej plecami wsiada do auta... a potem niczego nieświadoma kobieta zajmuje miejsce za kierownicą i rusza z miejsca, chcąc jak najbardziej oddalić się od dającego jej znaki kierowcy TIRa. Gdy wjechała na podwórze, kierowca TIRa z oczywistych powodów (gabaryty pojazdu) nie wjechał za nią, a gdy w końcu tam dotarł, okazało się, że w aucie kobiety nie ma nikogo. Tylko siekiera leży na tylnym siedzeniu. KONIEC
  18. [quote name='Ewa Marta']Jeśli się zgubił i odnajdzie się właściciel, to trzeba mu skórę wygarbować za to, że pies w lesie ganiał bez zabezpieczenia. On te kleszcze miał masakryczne[/QUOTE] Różne dziwne rzeczy się zdażają. Może miał obrożę ppk, którą zgubił? A może był jakiś czas temu zabezpieczony ppk spot-onem, ale jak wiadomo i "pod" frontline kleszcz się wślizgnie, mógł wykąpać się kilka razy w leśnym jeziorku, wytarzać w piachu, a potem parę dni łazić po chaszczach i nałapać kleszczy. Tylko gdybam, oczywiście, ale życie potrafi być zaskakujące.
  19. Ja bardzo często słyszę: - rodzeństwo? - bliźniaki? - mama i synek? Zapytania dotyczą dwóch pitbullek rednose (w typie), więc w sumie mogę je zrozumieć ;) Chociaż one są zupełnie do siebie niepodobne ;)
  20. "Okiełznać" Bastera można męcząc go - głównie fizycznie, bo do pracy umysłowej, to on skłonny nie jest. Na zawołanie, oczywiście, bo tak sam z siebie, to on (za)dużo myśli. Zmuszany, nakłaniany, proszony - popracuje, owszem, ale niechętnie i nie zawsze. Natomiast, gdy dać mu pole do popisu, jakiś kojec do pokonania, jakieś auto do demolki, to będzie bardzo kreatywny. Bieganie i jeszcze raz bieganie + ćwiczenia z podstaw posłuszeństwa i jak się zmęczy, to śpi. A jak się nie zmęczy, albo obudzi, to kombinuje.
  21. Ja zrobiłam i wysłałam myszy na maila, ale wydaje mi się, że te 3x są znacznie lepsze, niż moje. Ja też sugerowałam myszy, że on mógł się zgubić, np. podczas polowania. Zadzwoniłabym do Głównego Łowczego z informacją o takim psie.
  22. Trochę ciężko z tekstem do ogłoszeń, bo nie wiemy, jaka ona naprawdę jest. To się okaże dopiero w domu.
  23. Dzisiaj Tuptusia miał oglądać weterynarz. Jakie wieści? Oby same dobre!
×
×
  • Create New...