-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
On u mnie NIGDY nawet nie wpadł na pomysł nasikania w domu, czy w samochodzie. Mysza, on nie podnosi nogi... -
[quote name='aniaijaga']I bardzo staram się i(myśle że udaje mi się ) nie stawiać psa na pierwszy miejscu- uważam, że to niezdrowa relacja. Interesuje mnie tylko "profil psychologiczny'' takiego psiarza- czy jest to osoba, lubiąca towarzystwo LUDZI, CZY[/QUOTE] [quote name='aniaijaga']pies jest jego najlepszym przyjacielem..[/QUOTE] Jeśli interesuje Cię profil psychologiczny psiarza, to zadawaj odpowiednie pytania, lub stwórz profesjonalną ankietę. Bo jak na razie tylko się miotasz niepotrzebnie, nie wiadomo o co Ci chodzi. O co Ci chodzi?
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
Greven replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Ja też nie wiem, jak to ogarniam. Szczególnie, że dzisiaj Baster wpadł na pomysł, że będzie mordował kury. Czasem mam dość. Strasznie nie lubię być niesłowna, no i tak się cieszyłam na to, że Mietek noc spędzi w domu, przy ludziach. Chyba faktycznie trochę przesadziłaś z rozmiarem szelek ;) ale ważne, że można wymienić. -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
Greven replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Nie zabrałyśmy dziś Miecia, to moja wina - nie wyrobiłam się, kilka niespodziewanych rzeczy mi wyskoczyło :( Jestem z Izą umówiona na jutro. -
Dzisiaj Baster dał popis i do jego listy zwierząt łownych możemy dopisać kury :mad: A było to tak: Pojechałam do zaprzyjaźnionego gospodarza po siano. Baster musiał na czas transportu opuścić pakę, więc wsadziłam go do kojca na podwórzu gospodarza. Właściwie to wybieg, nie kojec. Ogrodzenie ponad 2 m., buda w takiej odległości od ogrodzenia, że nie miał jak jej wykorzystać, żeby ułatwić sobie ucieczkę... Miejsce zdawałoby się idealne, by Basti spędził tam godzinkę. Gdy rozładowałam siano i przyjechałam po niego, ujrzałam podwórze dosłownie zasłane kurzymi piórami i puchem. Była też krew. A Baster siedział w kojcu uwiązany łańcuchem połatanym drutami. Okazało się, że gdy tylko silnik mojego auta umilkł w oddali, jednym susem, na oczach zgromadzonych przed domem ludzi, wydostał się z kojca i zaczął mordować koguta. Gdy odpędzili go od koguta (który podobno żyje), zabrał się za perliczki (też podobno żyją, ale nie wiem, czy gospodarz powiedział mi prawdę), a jak odpędzili go od perliczek, to poszedł w długą... Niespodziewanie, już z pod bramy zawrócił, bo bardzo interesowała go ich podhalanka. Instynkt wędrowca przegrał z pociągiem do suki i dzięki temu udało im się Bastera uwiązać na łańcuchu... który zerwał po kilku minutach miotania się, szarpania, ujadania i skowytów. Na szczęście znów poleciał do Diany i znów udało się go schwytać. Łańcuch podrutowali i Baster jakoś dotrwał do mojego powrotu. Gdy prowadziłam go przez podwórze do auta, był tak podniecony tymi walającymi się wszędzie piórami, że chwytał je do pyska, podrzucał sobie, przegryzał...
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Dr Gugała, który od początku zajmuje się Weronem, prosił żeby przyjechać na badania mocz + krew. -
Pies ucieka Ci z posesji i nie widzisz w tym nic dziwnego? Lata po ulicy, stołuje się u obcych ludzi? Chyba faktycznie warto porozmawiać z tą kobietą, może przygarnie Czarną.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Greven replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Nie martwiłyście się, że obiecałam historię i nagle mnie nie ma? :diabloti: To było w moich okolicach, granica zachodniopomorskiego i lubuskiego, wcale nie dawno, bo parę lat temu. Kobieta jedzie samochodem. Nie czuje się pewnie, nie jest wytrawnym kierowcą, drogi boczne, puste, pogoda kiepska. Widzi TIRa blokującego pas ruchu, TIR na awaryjnych. Wymija go z duszą na ramieniu, jedzie dalej. We wstecznym widzi, że TIR zapala światła i rusza. Jedzie za nią. Ona czuje się nieswojo, przyspiesza. Nagle widzi gałąź tarasującą drogę. Zatrzymuje auto. Światła TIRa zbliżają się. Chcąc nie chcąc wyskakuje z samochodu, odciąga gałąź, wraca do auta i szybko rusza naprzód. Z przerażeniem spostrzega, że TIR siedzi jej "na ogonie", zaczyna trąbić i migać światłami. Kobieta ledwo żywa ze strachu dojeżdża do pierwszej z brzegu miejscowości, skręca w pierwsze z brzegu podwórze... a TIR za nią! Otwierają się drzwi szoferki i w jej kierunku biegiem zbliża się kierowca... no to ona pędem do drzwi domu, wali i krzyczy o pomoc. A tymczasem kierowca TIRa wykonuje jakieś dziwne gesty w kierunku jej auta, woła żeby dzwoniła na policję... Zbiegli się ludzie. Kobieta poczuła się bezpieczniej i wtedy okazało się, że * -
Pewnie była domowa, ale właściciele oddali ją na wieś, bo przecież to najprostszy sposób, by pozbyć się kłopotu (czyt. psa), jak dorośnie, dziecko dostanie alergii, moda się zmienia, lub trzeba wyjechać na urlop. Na wsi psy mają raj, każdy chciałby mieszkać na wsi... prawda? :angryy: Świeże powietrze, podwórko do biegania, ptaszki śpiewają... normalnie sielanka!! Nie ma łańcuchów, kojców ciasnych jak klatka dla chomika, w misce zawsze znajduje się woda, a podstawą diety nie jest chleb, kartofle i kości. Pies powinien mieszkać na wsi!!
-
[quote name='Igiełka']Ta ostatnia fotka jest w deche...[/QUOTE] Baster sam w sobie jest w dechę ;) Takie śmieszne płotki i murki to on bierze z miejsca. [quote name='magdola']a co z pzostalymi psami?[/QUOTE] Sznaucerka czeka na transport. Szczeniak prawdopodobnie zostanie u właścicieli, którzy poprawili warunki.
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Tysiek, napisz czy wszystko ok. -
[quote name='mysza 1']Fotki ładne ale posty strasznie długie. [/quote] Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że nie przeczytałaś. Nic nie szkodzi :diabloti: [quote]Tak czy inaczej tylko miłośnik tego typu ras, aktywny się nada.[/QUOTE] Dokładnie. To jest specyficzny pies. Nie będzie "przyjacielem na dobre i na złe", ale na pewno świetnie pójdzie w zaprzęgu.