Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Dleklarowane 20 zł. Na razie nie mam nikogo, kto by wybierał się w tamtym kierunku i mógł zabrać Sonię "przy okazji". Moje auto jest w takiej rozsypce, że raczej nie zdecyduję się na dłuższą trasę. Sonia ma się doskonale, ale niestety na dniach musi opuścić dom tymczasowy.
  2. Jeżeli sprawa jest w 100% pewna, to trzeba go przede wszystkim zarezerwować. U mnie przechować nie da rady, nie ma miejca. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Może hotel?[/SIZE][/FONT]
  3. Właśnie korzystniej, gdyby pies był w Moryniu, bo z Morynia do Poznania jest bliżej, niż ze Szczecina. Ale jest w Szczecinie.
  4. [quote name='Hala']Ksenka mi coś tam liczyła że 120...[/quote] W jedną stronę. Razy dwa to 240, a ja zaokrągliłam do 250. Zresztą sama policz: 2 x 400 przy spalaniu 7 l./100 km.
  5. E tam, rozkapryszona. Kanapa to miejsce dla psa. Najwyżej się zdziwi, jak jej powiesz, że nie :p
  6. Zgadzam się, ale ja o panu wiem na razie tylko tyle, że z Łobza :razz:
  7. Ale ma cudne ucha :loveu: Szybko dom, jaki piękny pies!
  8. Termin kastracji wiązałam z terminem przewieznienia do mnie. Mogę jutro zadzwonić do tego pana. Jeśli będzie sensowny, to powiem, żeby podjechał do hotelu zobaczyć psa. Jeśli podjedzie... kastrujemy i wysyłamy. Co cioteczka na to? :razz:
  9. Madzik, koniecznie załóż mu wątek i podlinkuj!
  10. Na szybko licząc wyjdzie 250 zł w obie strony (Szczecin - Poznań). Gdyby nie to, że moje auto sukcesywnie się złomuje, przywiozłabym Sonię. Mój pali 8. Ale diesla :razz:
  11. Poproszę szacunkową kwotę za paliwo w te i zpowrotem (prawie, jak z Tolkiena ;) )... muszę wiedzieć na czym stoimy. Sonia nie może już długo zostać u pana Franciszka. P.S. Jeśli polo pali 7, to zmieńcie na coś ekonomicznego :evil_lol:
  12. [quote name='modliszka84']Greven, wysyłaj do znajomych i pisz ze to Kamcia ze schronu jest[/quote] Wysyłam i piszę! Łzy mi stanęły w oczach, gdy ją zobaczyłam w roli modelki :oops::loveu: Jaka ona piękna! Tyle razy człowiek się dołuje, wkurza, stresuje... A później jedno zdjęcie i znów można poczuć, że WARTO :loveu:
  13. [quote name='lamia2'][B][COLOR=blue]schroniskowa Kami, robi karierę w reklamie[/COLOR][/B] [B][/B] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/8273/mydoggil2.jpg[/IMG][/quote] Jestem tak podekscytowana, że rozsyłam to do wszystkich znajomych :loveu: Nawet do mojej Mamy, bo ona też kibicowała w szukaniu dla Kami domu i pogodziła się z tym, że biorę sukę na DT. Ale nie trzeba było, bo Kami znalazła wspaniały dom :loveu::loveu::loveu: Zdjęcie jest prześliczne!
  14. Irma, Debi i te wszystkie bezimienne nie miały szansy, nie zdążyły... my nie zdążyliśmy. Ale wierzę, że z Waszą pomocą wyrwiemy ROLNADA!
  15. aaaaa!!! :multi::multi::multi: Jutro zarezerwujemy go :multi: Jak ja się cieszę!
  16. Hala, mieliście z TZ wyliczyć, ile Wasze polo spali na tej trasie. To było ze dwa tygodnie temu... jeszcze liczycie? :razz: ;) Zaraz zmienię temat wątku i dam do transportowego. Rana goi się bardzo dobrze. Ma kilka cm. długości. Sonia bez problemu od pierwszego dnia chodzi po schodach, wskakuje na kanapę i łóżko. Widać, że nic ją nie boli, nie uwiera. Nie mamy powodów do niepokoju ;)
  17. Obawiam się, że po "sprawie Very" Inez będzie miała problem, aby w ogóle uzyskać jakieś informacje ze schroniska... Dotyczy to także mnie. Myślę, że trzeba poprosić o pomoc justine. wątek Very: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=83141&page=5[/URL]
  18. Kolejny spacer po osiedlu i kolejny przykład głupoty... Pan wychdzi z klatki labradorem. Idzie przed siebie, a pies wlecze się z tyłu (potwornie zapasiona suka), przystaje, wącha, interesuje się śmietnikiem... z rosnącą nerwowością obserwuję, że zauważa moje psy i zaczyna się ociężale kierować w naszą stronę. Pan w tym czasie był już kilkadziesiąt metrów dalej. Wychodząc z domu w pośpiechu założyłam Tandze obrożę, zamiast szelek (wiem, moja wina...), a jej po prostu nie wolno ciągnąć, bo ma achalazję przełyku. Mówię więc głośno "proszę zawołać psa". Pan obraca się równie niemrawo, jak jego pies przemieszcza i PATRZY. Ostrzej powtarzam "proszę zawołać psa!" bo labek jest kilka kroków od nas i Tanga zaczyna się jeżyć oraz wykazywać niezdrowe zainteresowanie. W drugiej ręcej Gizmo, który wyrywa do suki, bo chciałby się przywitać. Labradorka ufnie i ociężale zbliża się do Tangi, więc w końcu podiosłam głos i w mało uprzejmych słowach zapytałam pana, czy chce mieć martwego psa :angryy: jednocześnie próbując przytrzymać Tangę za klatę, żeby nie rwała do labki. Nawet nie o labradorkę się bałam, bo mam dość siły, żeby odciągnąć nawet rozjuszoną Tangę (która poza tym miała kaganiec, więc raczej nic by psicy nie zrobiła, oprócz poturbowania jej), ale o ten jej nieszczęsny przełyk. W tym momencie pan odezwał się w końcu, przyglądają z ciekawością całej sytuacji [B]"a to psy, czy suki?" :-o:-o:-o[/B] JAK BY TO MIAŁO JAKIEKOLWIEK ZANCZENIE!! Wtedy już przestałam być grzeczna i w końcu odwołał swoją labkę... Po chwili przypałętał się do nas jeszcze upierdliwy mały kundel, oczywiście bez właściciela... wrr jeden spacer, a tyle nerwów. Mam wrażenie, że gdy Tanga jest w kagańcu, to ludzie są bezczelniejsi, bo myślą, że ona nic nie zrobi.
  19. Jak setery irlandzkie, to może po irlandzku? :razz:
  20. Oooo, byłoby super, Słupsk blisko! :razz:
  21. Podziękowania należą się sponsorowi, którego pieniądze pozwoliły wyrwać Borę ze schroniska oraz Tobie za zapewnienie jej wspaniałych warunków. Myślę, że niewiele jest hoteli, gdzie psy śpią w łóżkach :loveu:
  22. Hala, jak z Twojej strony z transportem, organizujesz coś?
  23. Sonia dała się poznać, jako niezła histeryczka :evil_lol: Nie dała sobie wyjąć venflonu i pan Franciszek musiał iść z nią do weterynarza. Tam też nie było łatwo :evil_lol: Poza tym jest bardzo grzecznym psem, 82-letni pan Franciszek nie ma żadnych problemów na spacerach (mówi, że chodzi się z nią lepiej, niż z jego goldenką), no i oczywiście Sonia wie do czego służą meble, a szczególnie łóżko i kanapa :loveu: Jedyne problemy są z zakładaniem kagańca, ale chyba nawet wiem czemu. Gosia "goslaczek" obiecała jutro zrobić haszczy zdjęcia.
×
×
  • Create New...