Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. ciotki i wujowie, ze szczecińską Verą jest coraz gorzej... posypała się psychicznie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7159601#post7159601[/URL]
  2. czarna amstaffka Vera - kiepsko z nią... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7159601#post7159601
  3. Puchatek, wg mnie to jeden z Twoich najlepszych jak do tej pory bannerków! Super, dzięki!
  4. http://www.proequo.pl/forum/viewforum.php?id=16
  5. Transport można zorganizować. W Szczecinie niestety owczarków na pęczki - tych rasowo wyglądających oraz młodych też. Jest i mix malamuta, piękny duży roczny pies... oddany przez właścicieli, bo... miał biegunkę. Obecnie jest leczony.
  6. [quote name='ewatonieja']jak sobie przypomne tych debili z lodzi co brali rednosa z pabianic to mnie az...[/quote] Co się stało i czy dałaś do Czarnych Kwiatków? doddy, kontaktował się z Tobą znowu ten gość, co dzwoni raz ze swojego, raz z kolegi telefonu i chce jakiegokolwiek amstaffa? bo jeśli nie rezygnował, to też bym go do Kwiatków zapodała :mad:
  7. Czy jest już jakiś odzew ze strony schroniska? Jestem bardzo ciekawa, jak sprawa się rozwinie.
  8. Ten pan chce, żeby to był typowy ONek, czy po prostu wilczur? W razie czego wiem, gdzie jest pilnie do oddania roczna suka, bardzo ONkowata, ale uszy klapnięte. Wesoła, łagodna.
  9. [quote name='Niki-lidka']a co to za ON w schronie...ja wlasnie poszukuje owczarka[/quote] tu jest jego temat, proszę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=78563[/URL]
  10. Od siebie dodam, że suka na pewno rodziła, prawdopodobnie po pierwszej cieczce. Teraz ma ok. 2 lat, w schronisku spędziła 7 mies. Na szczęście jest od dawna wysterylizowana. Nie okazywała agresji i dążyła do zabawy, ale gdy zmęczona leżała, a Lord zaczął ją "molestować" - potrafiła warknąć, przywołując go do porządku. Mam nadzieję, że będą się dogadywać tak fajnie, jak dzisiaj, bo dzięki towarzystwu Lorda, suńka szybko zacznie tracić zbędne kilogramy ;)
  11. kopiuję zdjęcia z: [URL]http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=2145[/URL] Fotoreportarz Dagmary (ksenka1) u której suczka znalazła miejsce w hotelu: [COLOR=blue]Dojechały!!!! Dziewczyny dojechały :)[/COLOR] [COLOR=blue]Czekałam, czekałam i się doczekałam:[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images28.fotosik.pl/85/9818c861b17b40cd.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]Wysiadamy... Widzicie ta radość :D[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images26.fotosik.pl/84/609921cf26667708.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]I idziemy zapoznać się z... Lordzikiem [/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images24.fotosik.pl/85/2ab40a2d599a1d6d.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]...zabawa, szał, radość![/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images13.fotosik.pl/99/5471e2451c5fa7b4.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]Ale nie długo to trwało. Ta tłuścioszka szybko się zmęczyła[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images13.fotosik.pl/99/aee94c020a32375c.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images13.fotosik.pl/99/d5175e5e8e32a280.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images13.fotosik.pl/99/f45756d0f5a96a38.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]Pożegnanie z Sandrą[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images12.fotosik.pl/103/b6afdca9c7c2b0c8.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]I w domku. Ona dobrze wie co to kanapa :)[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images12.fotosik.pl/103/ec4936c567cbcac4.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][COLOR=blue][IMG]http://images26.fotosik.pl/84/6fc8e414e537eb6c.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] [COLOR=blue]Sunia jest bardzo zywiołowym psem. Widać ze mieszkała w domu, jest nauczona czystości, wie co to kanapa i.... obiad na talerzu :D [/COLOR] [COLOR=blue]Nie jest absolutnie agresywna, z Lordem dogaduje się doskonale (właśnie biegają po podwórzu :) )[/COLOR] [COLOR=blue]Narazie jest u nas od 2 godzin, wię niewiele moge powiedzieć, ale jedno napewo:[/COLOR] [COLOR=blue]KLARA JEŚT ŚWIETNYM PSEM!!![/COLOR]
  12. Byłam wczoraj. Pacownik (ten, co go lubi) mówił, że znaleźli tatuaż :razz:
  13. Nikt mnie nie odwiedzał, od czasu, gdy jest Sonia. Siedzi pod wozem, ożywia się, gdy ktoś przechodzi (ja, albo pracownik), z nadzieją nasłu****e odgłosów silnika w oddali, przekrzywia główkę... może myśli, że pan po nią wraca...
  14. Też się nie dziwię, że w tej sytuacji nie puściłaś... Na szczęście Sonia to pani spacerująca. Nie rwie się, nie ciągnie. Pobiegać lubi, owszem. Ale nic na siłę. Dość szybko się męczy, widać że nie ma kondycji, poza tym nie jest już pierwszej młodości. Dla nie kanapa, ławeczka i duuużo kontaktu z człowiekiem :loveu: W razie czego zafunduj sobie kilkumetrową linkę z karabińczykiem. Ty się nie przeforsujesz, a pies zażyje ruchu. Jestem wkurzona na mój aparat kaput! Tyle zdjęć chciałabym zrobić Soni i pokazać Wam wszystkim, a Tobie Hala szczególnie. Jaka jest piękna z tym niewybarwionym noskiem, jak śpi w słońcu, zamiera w lesie i węszy, jak obskakują ją szczeniaki. To są niepowtarzalne chwile.
  15. [quote name='puchu']Btw. jak dla mnie paskudny chód do jazdy konnej.[/quote] Kłus, czy inochód? :-o Bo dla mnie inochód (przyznam - parę razy w życiu tak jeździłam) to poezja, a kłus... no kłus, jak kłus, sie jedzie ;)
  16. Kojec - no problem. Po ostatnich czystkach :shake: nie mogłam się dziś doliczyć astów, ale będę w schronisku jeszcze w tym tygodniu i posprawdzam, co jest, a czego ni ma. Na pewno jest: - staruszek /wygląda coraz gorzej, jakiś taki pokręcony, oczy zaropiałe - czarna suka w typie staffika /bardzo nieufna, przerażona - piaskowa suka, piękna! /też wystraszona, ogon między łapkami - piaskowy samiec, piękny! /ma dobrą opinię wśród pracowników, przyjazny
  17. Śmiej się, ciotka :mad: Ten pies się toczy. A jak wpadła do gabinetu weterynaryjnego (przypominam: pies z wpisem do papierów "agresywny"), to od razu wyczaiła na stole opakowanie suchej karmy. Dobrze, że lekarz miał refleks i wyciągnął jej z pyska... opakowanie. Puste, oczywiście. Następnie wypadła z gabinetu i wlokąc za sobą pracownika, wskoczyła na kanapę w poczekalni, na której natychmiast zwinęła się w kłębuszek i zaczęła udawać, że śpi :evil_lol: Gdy szłam z nią do samochodu, odtańcowała szał radości urywając mi rękę (w takich chwilach nachodzi mnie refleksja - czemu ja się nie zajęłam małymi, starymi kundelkami...) i to samo powtórzyła podczas postoju na stacji benzynowej. Wariatka :evil_lol: Przez 7 miesięcy siedziała w miniaturowym boksie na kwarantannie, zero ruchu, a za to apetyt jak najbardziej. Teraz trzeba jej dużo swobodnego ruchu i wartościowej diety, żeby jakoś zaczęła wyglądać, bo wstyd :mad:
  18. Dobre foto będzie z hotelu, bo mój aparat kaput. Dzisiaj w schronisku zdążyłam zrobić jednego rottka i jednego dalmata - i na tym się skończyło. Dalmatyńczyk biedak, koledzy pogryźli mu łapę... niektóre psy po prostu nie radzą sobie w stadzie i powinny być osobno, ale co zrobić, gdy miejsca brak :shake: Wysterylizowana. Na szczecińskim schronisku można - dosłownie i w przenośni psy wieszać - ale akurat ze sterylkami jest spokój. Każdą sukę ciach. Zdażają się też kastracje. Z wpisu w książeczce wynika, że sterylizowana była 05 marca 2007.
  19. [quote name='doddy']Sandra a Carmen (bo chyba tak ja nazwali w schronisku) jest na koszt zagramanicznego sposnora w hotelu? Dobrze gdybym, ze to wujek cos wyslal na nia?[/quote] Dobrze gdybysz :razz: A jeśli chodzi o imię, to ja już słyszałam wersję Karen, Klara i Karmel. Dlatego zagramanicznego wujka poprosiłam o nadanie jej imienia. Historia suki też jest "ciekawa". Trafiła do schroniska, została adoptowana i porzucona, znów wylądowała w schronisku i od lutego czekała na dom. To cud, że tak długo nikt nie zwrócił uwagi, że zajmuje cenny boks! :-o Dopiero w ostatnich tygodniach rozpoczęły się czystki, ale zdążyłam ją zarezerwować i... wyszło, jak wyszło. Wujek spadł z nieba, półogoniasta bezpieczna, a ja się prawie popłakałam, jak ją zabierałam :oops: Brakowało dni, a może godzin. No w każdym razie już jest ok. Tylko ona strasznie gruuuuuuuuuubaaaaa... hi, hi.
  20. To jest Carmen? Bo ze schroniska, od wolontariuszek i z innych for dowiedziałam się, że Klara, Karen, Karmel :evil_lol: Ale nie szkodzi, poprosiłam Pana żeby to on wybrał dla malutkiej imię. Zamieszka w kameralnym hoteliku koło Stargardu. Będzie mieszkać w domu (bo to dom miłośników astów ;) ) i jeśli wszystko dobrze się ułoży, przez kilka godzin dziennie będzie mogła swobodnie biegać po podwórzu z amstaffem Lordem. Z nim na pewno wybiega nadprogramowe kilogramy :evil_lol:
  21. Oh taaak... zawartość kociej kuwety, końska kupa i kozie bobki... skąd ja to znam :diabloti: I ten wyraz pyska pod tytułem "przecież ja wcale nie jadałem, no może troszeczkę...", gdy złapię na gorącym uczynku. Aha, bym zapomniała o kościach - zakopanych, zapomnianych, zgniłych... i ekschumowanych w celach gastronomicznych... moje pieseczki wiedzą, że nie wolno, ale co z tego - czasem widzę, jak przemykają opłotkami z czymś paskudnym w pysku. A nawet, jeśli nie zauważę, to oddech padlinożercy powie mi wszystko :diabloti: Moja pierwsza suka była (i jest) wszystkożerna - psie karmy i przysmaki, domowe jedzenie, warzywa, owoce, śmieci, kocie żarcie i kocie kupy. Zawsze mnie cieszyło jej upodobanie do warzyw i owoców, nawet nauczyłam ją zdejmować maliny z krzaczka. Szczególnie lubiła jeść to, co dostawały konie: marchew, suchy chleb, jabłka, mesz, musli. Natomiast moja pitbullka, mimo że od początku (3.5 miesiąca) próbowałam ją przyzwyczajać do warzyw i owoców, patrzyła na mnie zdziwiona, a jeśli już coś chwyciła z ręki z rozpędu, to szybko wypluwała i długo oglądała ze wszystkich stron :diabloti: Do dzisiaj (ma 2 lata) nie mogę jej namówić do diety wegetariańskiej. Mięso, chleb, bułka z masłem, psie karmy (suche, puszka), jakiś naturalny gryzak ze sklepu... a na przysmak końska kupa i ekschumowane kości :diabloti:
  22. Byłam dzisiaj z wet. Asią przyjrzeć się Rudemu, ale... nie znalazłam go w ostatnim boksie. Był tylko bardzo podobny pies do tego z Twoich zdjęć, ale na łapach stał normalnie. I zdaje mi się, że w jednej z bud widziałam jakiś rudy pyszczek, ale pies nie wyszedł. Może to on? Zrobiłam zdjęcie tego, co nam się zaprezentował, ale nie mam jak pomniejszyć. Mogę wysłać na maila.
  23. Donoszę, że astka półogonka ze szczecińskiego schroniska pojechała do sponsorowanego hotelu i już na spokojnie szukamy domku ;) [img]http://i211.photobucket.com/albums/bb186/szatangrafenwalder/szcz4.jpg[/img]
  24. Życie bez marzeń byłoby jałowe ;) Suczka tę noc spędzi umnie w gospodarstwie, a jutro zawożę ją do hotelu. Sponsor nie zawiódł i tak jak obiecał - dziś 800 zł na 2 miesiące hotelu wpłynęło na moje konto. Bardzo serdecznie Panu dziękuję w imieniu atki, której podarował pan życie. Hotel opłacony, teraz powoli poznamy naszą półogoniastą astkę i szukamy domu!
×
×
  • Create New...