-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Weterynarz ma czytnik, sprawdzi. Tylko niech szuka na całym psie, bo czipy czasem się przemieszczają, a trafiłam już na lekarza, który upierał się, że sprawdza się tylko lewą stronę karku i jak tam czipa nie ma, to nie ma go w ogóle :roll: Jeśli będzie za darmo, to koniecznie zaczipuj Robala, skoro taki wędrowiec z niego...
-
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
A możemy bez pakietu? Ci ludzie wydają się tacy sympatyczni... :diabloti: -
[quote name='Cudak'] Wczoraj na spacerku Robal mi zwiał. Nie wiem, co mu odbiło, wcześniej tak nie robił. Bardzo się ucieszył, jak go znalazłam[/quote] No nie mów, że szukałaś :diabloti: On był sprawdzany pod kątek czipa? Pewnie nie ma, ale mimo wszytsko warto sprawdzić. No i zaczipować go - u Twojego weterynarza jest za darmo? Bo w Szczecinie tak.
-
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Ale jaja, jednego dnia o Justynę było prawie 50 telefonów :crazyeye: :crazyeye: Z jednym zainteresowanym rozmawiałam, a drugi już wisiał na połączeniu oczekującym. Plus trochę maili, ale chyba większa ich część poszła do Myszy. Dzisiaj Kaśka była na rozmowie z ludźmi z Dąbia (dzielnica Szczecina) i jeśli Cudak wyrazi zgodę, to tam właśnie zamieszka gremlin :razz: Zaraz zaproszę tutaj Kaśkę, żeby napisała o swoich wrażeniach. -
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
To chyba nie będę wysyłać tego kagańca, nie? Bo może się rozminąć z psem. Justyna, jak będziemy się miały spotkać, to weź mi przypomnij, żebym spakowała dla Ciebie jakieś obroże, szelki itd. Za ładnie to wszytsko nie wygląda, bo jest mocno używane, ale będzie na takie awaryjne sytuacje. Cieszę się z hoteliku :multi: A transport, kurde tak myślę... No ja nie pomogę ze względu na zepsute auto, kto jeszcze zmotoryzowany jest z naszych okolic? Taka krótka trasa... -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Po ogłoszeniach dziewczyn mam telefony o Justynkę od samego rana, pierwszy o 07:25. Niestety dzwonili jak na razie tylko ludzie z Warszawy, Łodzi, Wałbrzycha, Katowic i Częstochowy. Ze Szczecina tylko jakaś studentka, która mieszka z koleżanką i chce psa, bo koleżance jest smutno, że jej pies zdechł. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']ojej...a ja myślałam że [B]G[/B]reven nic nie pisze u całusa od miesięcy, poniewż nie ma internetu......[/quote] Jestem z powrotem na dogo od kilku dni. Do wątku Całusa też dotrę. -
Oj, to złe wieści z tym gryzieniem... Może dla izolacji od podłoża położysz mu chociaż jakąś paletę pod domkiem, albo podest zbity z kilku desek. Żeby posłanie nie było bezpośrednio na ziemi. Na to kilka warstw kartonów, albo steropian i dopiero kocyk. Od ziemi najgorzej ciągnie. Na schronienie przyda się cokolwiek, np. stara szafka. Przynajmniej będzie osłonięty. U mnie stoi nieduża, nieużywana buda, na zimę obiecałam ją sąsiadce, ale do tej pory mogłaby być u Ciebie... no ale transport, ehh...
-
No to super, jest już na kastrację Robala :multi: Justynko, jaka sytuacja? Robak troszkę spokorniał, czy nadal ma odpały? Masz dla niego jakieś schronienie, budę? Ja poznałam jamnika dwa tygodnie temu i przyznam, że nie robi miłego wrażenia. Wręcz przeciwnie. Wg mnie jest to tylko i wyłącznie pies dla miłośnika rasy. To jest ten typ, co nie każdego domownika zaakceptuje, przytula sie tylko wtedy, gdy ma na to ochotę, a z kanapy, czy fotela będzie próbował zganiać człowieka warczeniem. Jeśli chodzi o wiek, to uważam, że jest raczej młody, maksymalnie 5 lat. Ma na pysku siwiznę, ale wydaje mi się, że to taka jego uroda, a nie oznaka starości. Ogólnie wygląda bardzo dobrze, jest sporym jamnikiem, już nieźle odkarmionym, sierść mu lśni, sylwetkę ma elegancką. Poprosiłam Justynę, żeby pokazała mi jego zęby. A wtedy Robak zrobił WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR i odechciało nam się oceniać jego wiek ;)
-
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Aha, jakiś kaganiec by się u mnie znalazł, tylko jak ja Ci go dostarczę? -
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Hotel w Sierakowie pod Policami zdecydowanie odradzam - tak pro forma i na przyszłość, bo na razie nie ma i tak żadnych deklaracji wpłat na Cygana i sądzę, że szybko się nie posypią - ponieważ jest to 1) miejsce prowadzone przez hycla, który zwozi psy z terenu miasta, więc chorób i syfu jest tam od groma i jeszcze trochę 2) między bajki można włożyć zapewnienia o codziennych spacerach i indywidualnym karmieniu - pies siedzi w kojcu non stop, do jedzenia dostanie gotowaną kaszę. To już naprawdę lepiej zostawić go na łańcuchu, gdzie spędził całe życie, zna to miejsce, jest przyzwyczajony do żywienia... czy raczej jego braku, sądząc po zwierzaka wyglądzie. Przerobiłam Sierakowo, znam to miejsce od środka i z relacji różnych osób, no chyba, że w ostatnich miesiącach hotel uległ niebywałej metamorfozie - to mnie poprawcie. Jest przydomowy hotel pod Stargardem, nie wiem jakie zasady i jaka cena, można zadzwonić 601 053 885. Wg mnie to Cygan ma sporo z owczarka belgijskiego. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Jeśli weźmiesz ode mnie Koksa, albo Werona (oba duże i czarne, ludzie się ich boją), to ja zaraz obdzwonię wszystkich jamnikarzy w Polsce i spróbuję znaleźć coś dla Robala :razz: Jest też do adopcji pitbullka roczna, do koni i psów ok, ale koty niestety zabija. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Dziękuję!! :calus: -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cudak']Najpierw Robal, później Justynka [/quote] Chcesz ją skazać na dożywocie?! :placz: [quote name='Cudak']A może ją sobie zostawimy? Mieszkałaby trochę u Ciebie, trochę u mnie[/quote] Sobie nie mogę zostawić, za duże ryzyko z Tangą, ale Ty... no Ty byś mogła :razz: Felek, Leszek i Justynka - wszystko małe, wszystko grzeczne i niekłopotliwe. Aż Ci zazdroszczę normalnie. Musimy w takim razie poprosić o ogłoszenia... PROSIMY!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Ok, czyli Kraków odpada i cała reszta też odpada. Nic nie mamy dla Justynki, ale nie szkodzi - gremlin jest cudny, właśnie zrobił siku na dworzu, a teraz śpi słodko w transporterce. Kocham plaskacza :loveu: Dużo ogłoszeń by się przydało, mogą być z moim numerem, już ja będę spławiać idiotów :mad: o ile jakiś śmie zadzwonić. Dla Justynki ma być dom marzeń, a potem wyadoptujemy NAWET Robala :evil_lol: -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Dom w Krakowie to kuzynka Justyny, więc nie wiem, czy trzeba sprawdzać (niech Justyna zdecyduje), z tym, że ta kuzynka musiałaby po psa przyjechać, no i nie wiem, co ze sterylizacją. Ja jestem tylko tymczasem, Cudak decyduje :razz: Ja się czuję tak, jak napisali w ulotce leków w akapicie z działaniami ubocznymi. Czyli generalnie niefajnie, ale muszę to wziąć do końca, a co potem - zobaczymy. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Ja też nie wiem, kto to Wisełka, ale miała jamniki z podpisie i Jamniczą Skarpetę. Czy Robak ma ogłoszenia poza dogo?? Pcheł już nie mamy, gremlin odpchlony :evil_lol: -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Łe, to u Ciebie jeszcze żniw nie było? Bo u mnie pola dookoła czyściutkie. Ciebie nie da się nie lubić, więc zachowanie Robaka jest właściwe (może da sobie teraz zajrzeć w zęby? hi hi), ale generalnie nie jest on na pewno ideałem psa rodzinnego. Niemniej proponowałam go już kilku osobom, pytającym mnie o "niedużego pieska". Niestety zero zainteresowania. Na jakimś wątku wpadło mi w oko, że jamnikami zajmuje się Wisełka. Masz z nią jakiś kontakt? W ogóle jaki odzew ze strony jamnikarzy? Gremlin lubi rosół z makaronem. Sąsiadka nas uraczyła :loveu: a że mnie coś ostatnio jedzenie nie wchodzi, a jednocześnie rosołku było za mało, żeby obdzielić wszystkie psy, to po kryjomu poczęstowałam Justynę. Żaden kot nie miał prawa nawet SPOJRZEĆ w jej stronę, gdy jadła, nie mówiąc, żeby bezczelnie podszedł. Taki terror wprowadziła, że futra siedziały na baczność, gremlinica jedna! -
Tak bywa ze starymi końmi... Wiosną umarła nasza Pani Barbara, ponad 20-letnia klacz, która u właściciela spędziła niemal całe swoje życie, długo pracowała i wyglądała wcale nieźle. Gdyby jej nie oddał, to myślę, że żyłaby nadal. Zmiana miejsca ogromnie ją zestresowała, kopała i gryzła, ponadto była ślepa na jedno oko i miała cysty na jajnikach, z powodu których grzała się bez przerwy. Chudła mimo dobrego jedzenia. Umarła kilkanaście minut po szczepieniu przeciwko grypie i podaniu leków na zahamowanie ruji. To po prostu był już o jeden stres za dużo, przysłowiowa kropla przepełniająca dzban. Odeszła na pastwisku - zanim dobiegliśmy, była już w agonii, chwilę później nie żyła. Od razu lekarz zrobił sekcję. Mięsień sercowy był wielokrotnie przerośnięty, a płuca płaskie, jak naleśnik, suche i zwłókniałe. Ona tak naprawdę nie powinna żyć już od dawna, może nawet od kilku lat. Ale żyła, COŚ ją trzymało po tej stronie Tęczowego Mostu. Może codzienność, jaką znała, może opiekun ten sam od dwudziestu lat, pewne schematy zachowań, przewidywalność otoczenia. A tu nagle załadunek, transport, obcy ludzie, obce konie, zapachy, jakieś dziwactwa w żłobie, próby czyszczenia kopyt, w końcu te zastrzyki... Wszystko dla jej dobra, a jednak doprowadziło do śmierci. Była jeszcze jedna klacz, około 30-letnia, odebrana interwencyjnie. Za stajnię służyła jej ciasna komórka z metrowym gnojem. Jak upadła ciągnąc wóz z gruzem, to okładano ją tak długo, aż wstała i dokończyła pracę. Nikt nie wpadł na to, żeby ją wyprzęgnąć i podnieść na nogi. Jadła, jeśli było komu ją nakarmić, a nie zawsze było, bo właściciel staruszek lubił zaglądać do kieliszka, a w tym czasie jego koledzy - też nie abstynenci - szli zająć się klaczą i... wykorzystywali ją seksualnie. Była wyniszczona, zaniedbana, ze starym urazem tylnej nogi i krwotokiem z pochwy. A mimo to poruszała się żwawo, bez problemu dojechała do stajni weterynarza, który obiecał się nią zająć. Dyżury przy Basi były niemal całodobowe, diagnostyka, leki, kroplówki na wzmocnienie, do jedzenia papki, żeby jak najwięcej przyswoiła... Trzeciego dnia rano już nie żyła. Z żadnej konkretnej przyczyny, a może z bardzo wielu na raz. Kilka lat temu miałam u siebie dwie staruszki. Niby się wadziły, ale jedna bez drugiej nigdzie nie poszła. Po śmierci pierwszej, ta druga po prostu przestała jeść. Położyła się. Ona nie była na nic chora - po prostu straciła coś, co ją tu z nami trzymało. Po kilku dniach z weterynarzem zdecydowaliśmy o eutanazji. Dziękuję dziewczyny za to, co zrobiłyście dla Hektora.
-
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
A co zrobiły wczoraj nasze konie? Robala nie zaproponuję, bo to ma być piesek uroczy - do kochania, przytulania, pieszczenia i spania w łóżku, który ponadto musiałby zachwycić mamę. A Robal, obawiam się, tych cech nie posiada i - co również przykro mi stwierdzić - nie wyobrażam sobie, żeby mógł zachwycić kogokolwiek, kto nie jest fanatycznym miłośnikiem jamników, nie przeszkadza mu, że będzie z byle powodu owarczany, albo i dziabnięty, bo po krótkim zaznajomieniu się z Robalem o to również go posądzam. Taka osoba niewątpliwie pokocha Robala, czego mu oczywiście życzę... przede wszystkim ze względu na Ciebie :evil_lol: No chyba, że Robak uległ jakiejś piorunującej metamorfozie, o której ja nic nie wiem :evil_lol: :evil_lol: -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Z tych, które mam pod ręką, na razie wykluczyłam już dwa. Niby wszystko ładnie pięknie, warunki są, wielkie chęci i zaangarzowanie też, a jak zaczynam drążyć, to się np. okazuje, że ludzie wcześniej mieli pudelka, ale oddali go, bo.............. niszczył. Nie wierzę, że Justyna nie potrafi zniszczyć znacznie więcej, niż jakiś tam pudelek. Skończyłoby się pewnie tym, że byłaby karana, albo po jakimś czasie i tak wróciła do mnie. No a w drugim domu psa bardzo chce pan i nastoletnie córki (wcześniej mieli bardzo długo owczarka, leczyli go przez wiele lat, miał dysplazję, był wynoszony na rękach, w końcu uśpiony), ale matka mówi kategoryczne "nie" i ja nie mam zamiaru, żeby oni przemycali Justynę pod nieobecność kobiety, a potem że niby jak ona zobaczy, to pokocha. No, może bym się zgodziła na taki manewr, gdyby to był pies naprawdę w ogromnej potrzebie, niemający się gdzie podziać - na zasadzie, że może się uda, a jak nie, to nic nie tracimy. Ale gremlin siedzi u mnie i nie sprawia żadnych problemów (za tapetę i firanki wystawię rachunek Cudakowi :diabloti: aha, a ostatnio plaskacz znalazł nową świetną zabawę - darcie papieru toaletowego na małe kawałeczki i topienie ich w misce z wodą, a następnie wyciąganie namoczonych i rozrzucanie po całej łazience), jedynie co, że muszę ją separować od pitbulli, gdy nie ma mnie w pobliżu, a jak jestem to i tak może się bezpiecznie kontaktować tylko z Łapą. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
O, jaka cisza. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Warunkiem Justyny i moim jest natychmiastowa sterylizacja gremlina. Natus007, daj już sobie spokój. Wy psa nie dostaniecie, Twoje posty są niepoważne, a Twoja mama nie skontaktowała się ze mną więcej. Na chwilę obecną mamy 3 domy zainteresowane Justynką. Jeden w Krakowie i dwa w okolicach Chojny. Wybieżemy najlepszy, lub poczekamy na kolejne propozycje. Ja na pewno będę wybredna - kocham Justynkę :loveu: i gdyby nie Tanga, to zostałaby u mnie... bo z Łapą radzi sobie doskonale, śmiesznie to wygląda jak takie maleństwo w zabawie obskakuje pitbulla, warczy, szczeka i podszczypuje, wskakuje na grzbiet i chwyta za gardło. Łapa przyjmuje to ze spokojnym rozbawieniem, jestem bardzo zadowolona z jej postawy. Gremlin zachowuje czystość w domu. Wytrzymuje bez problemu nawet kilka godzin w ciągu dnia i całą noc. Nowy opiekun musi liczyć się z tym, że jest bardzo szkudna, żeby potem nie było, że pies "be", bo niszczy w domu. Ząbki to może i ma małe, ale jaką fantazję... Wczoraj używała mojego telefonu, przymierzała okulary, testowała latarkę, wyjadła pół pudełka chusteczek, zawisała na firance (uwielbia odgłos darcia - może być firanka, kocyk, tapeta), heblowała nogę od stołu i znów zabrała się za kable - po raz kolejny podkreślam, że nowy opiekun będzie musiał bardzo, ale to bardzo uważać na prąd, żeby nie było niesczęścia, tfu tfu. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Tak? A dlaczego "rezygnujecie"? -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
[quote name='Greven'] Suńka lubi jeździć, nie ma choroby lokomocyjnej, a zostawiona w aucie, niczego nie niszczy.[/quote] Aha, zapomniałam dodać, że dotyczy to tylko samochodu. W domu jest szkudna. Obdarła mi kawał tapety ze ściany, ahh jak się rozkosznie darło, od góry do dołu :mad: potem próbowała gryźć kabel od laptopa, następnie ukradła szufelkę, a na koniec zabrała się za gniazdo od przedłużacza. Jej naprawdę trzeba pilnować, żeby nie było nieszczęścia. Wszystkim się interesuje, ciekawszymi rzeczami bawi, ale jednocześnie jest bardzo karna: "nie" znaczy nie, od razu porzuca zdobyć. Wystarczy odezwać się do niej zdecydowanym tonem. Co oczywiście nie oznacza, że po chwili jej nie podejmuje... [quote name='mysza 1']Justynka, aha, ładnie[/quote] No pewnie, że ładnie. Tylko ciii.... nie mówcie Cudakowi, hi hi.