elawiska
Members-
Posts
418 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elawiska
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Zgadłaś. :D Właśnie wypiłam poranną kawusię, małe co nieco przegryzłam i już bieguniem na spacerkowanie...... Filus nakarmiony, Stasiątko śpi..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jak mawiał mój tata - Nigdy nie jest zak źle żeby nie mogło być gorzej... Staś bardzo podupadł na zdrowiu. Ten szpital tylko chyba pogorszył i tak niewesołą sytuację. To naprawedę BARDZO DOBRY szpital. Aż strach pomyśleć co by było gdyby trafił do innego.... Ale myśle pozytywnie, a przynajmniej staram sie żeby to tak wyglądało. W poniedziałek wreszcie będzie "mój" kardiolog. Chyba jedyny lekarz do którego mam bezgraniczne, niemal ślepe zaufanie. Będzie dobrze bo inaczej być nie może. Mamy futerka, a one nas bardzo potrzebują. Rexiulek ma już całkiem sporą dupkę i piękny ogonek. Jak idzie to wielka przyjemność na niego patrzeć. Futerko lekko faluje......CUDO W beczce miodu jest trochę dziegciu.... Musiał gdzie coś znaleźć i łakomczuch oczywiście zjadł. Rano była taka fajna kupa, a za 3 godziny - okropna biegunka. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No to mam [color=green][b][size=7]W S Z Y S T K I E [/size][/b][/color] moje [color=red][b]SZCZĘŚCIA [/b][/color]w domku !!! Psiątka obtańczyły tatusia w kółeczku, Filemonek łaskawie się przywitał, a teraz udaje b a r d z o obrażonego. :P -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
:D :lol: :fadein: :wink: :P No to się pośmiałam :) Zgadłaś. Skończyłam 18. W 1964. Oj hucznie było !!! Dobrze pamiętam. Teraz to już się wogóle świetnie pamięta to co było 50 lat temu, ale z pamięci ucieka menu wczorajszego obiadu :-) A spanie? Ja śpię BARDZO mało. 3-4 godzinki. Nie mam na to czasu :P Dzieciaki - futrzaki niespokojne. Czują ze tatuś wraca. Krążą miedzy drzwiami i balkonem :D Moje najsłodsze :angel: :angel: :angel: Pędzę do Carrefour żeby Stasiowi niczego nie brakło, no i zwierzątkom warto już co nieco dokupić. Aha! NOWY MOP!!! 2 dni podłoga nie myta. Wstyd. O 13 po Stasiątko :fadein: :P -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
WSZYSCY nie możemy spać. Kiedy wreszcie tatuś Staś do nas wróci........ Powiedziałam im wczoraj wieczorem że tatuńcio wraca...... Zorka wychyliła się z balkonu i rozglądała na boki a Rexik usiadł vis a vis drzwi i czekał wpatrzony w nie jak sroka W gnat.......... Filemonek szukał Stasia w łazience, w kuchni i pod kołdrą.... A teraz już się od prawie dwóch godzin nawzajem się pocieszamy i dopieszczamy. Wszyscy po śniadanku. Mamunia już po drugiej kawce...... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Blondella :-) - psiaki ziewają jak są zdenerwowane. Rexia nawet gdybym baaaaaaardzo chciała to nie obronie przed hałasami, to niewykonalne, a uleczyć tego sie nie da. Można jedynie farmakologicznie osłabić. Mam to z Zorką od samego początku. Ja nawet nie wiedziałam co sie z nią dzieje i co ona wyczynia bo wcześniej żaden z moich psiaków jakie przewineły się przez nasz dom od dzieciństwa, lęków nie miewał. Dopiero Zorka mnie "pouczyła" ze psy też mają prawo sie bać. A teraz [color=red][b][size=7]U W A G A !!![/size][/b][/color] Jutro Staś wraca do domku. Jest baardzo chorutki,ale jak ordynator zapytał mnie czy chcę go zabrać do domu to i tak oszalałam z radości. Taka radość przez łzy, ale zawsze radość. On też bedzie się lepiej czuł w domowych pieleszach. Ważne ze będziemy WSZYSCY razem :D -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Filemon okrutnie tęskni za Staszkiem. Dosłownie nie daje mi żyć. Najlepiej jakby siedział na mnie bez końca. Wtedy byłby najszczęśliwszy. Rexiulek właściwie "składa sie" z samych lęków i obaw. Ja sie ubieram tak "na buro". Nie przepadam za kolorkami. Dzisiaj jakoś tak ubrało mi się trochę jaśniej..... Rexik podchodził do mnie bardzo ostrożnie i potem DOKŁADNIE musiał obwąchać zanim mój "nowy wizerunek" zaakceptował. Sąsiadki kotka Tola odeszła na tęczowy most pół godziny temu :cry: [size=6][b]Info dnia - Staś dzisiaj w porządku[/b] [/size] :D -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wróciłam. I znowu mam się czym martwić....... :( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jesteś kochana Joasiu! To byłoby świetnie, napewno by mnie odciążyło, ale................... Moja Zorka to już chodząca sklerozka-jedzulka. Ona nawet ze Staszkiem nie chce chodzić. Wystawia dupke na najbliższym skrawku trawy i wieje do domu, a potrafi też wysikać sie na chodniku pod klatką.... A chodzić MUSI bo niedługo jej nogi nie udźwigną ( podobnie jak mnie zapewne :cry: ) Zorka raczy spacerować TYLKO ze mną, a i to tak się zachowuje jakby mi robiła łaske, że dotrzymuje mi towarzystwa. Idzie 2-3 kroki przede mną i co chwila sie ogląda czy JA przypadkiem nie mam już dość. :D Rexik dzisiaj boi sie tak koszmarnie wszystkiego jak nigdy dotąd. Musiało go coś przestraszyć jak byłam w szpitalu. Na spacerku spadł na niego suchy liść z drzewa..... Tak okropnie zaczął sie trząść że nie mógł zrobić kroku. Chował się za krzakami i drzewami nawet przed ludźmi których mijaliśmy. Teraz wcisnał się w kącik i za nic nie chce wyjść, a naprwdę nic się nie wydarzyło. Nic z tego by raczej nie wyszło, a Rexowi dołożyłabym jeszcze jeden stress - byłoby ze znowu ktoś go porzucił. Asiu! Ja już 3 lata szarpię się i biję z Matką Naturą o Staszka. Czasem jest gorzej niż BARDZO cieżko, ale gdyby nie zwierzątka to pewnie już byłabym pacjentem w psychiatryku. (wolę nie pisać co ja nieraz wyczyniam, bo nikt rozsądny by mnie już nigdy poważnie nie potraktował) Rok temu jak był taki kryzys jadąc autobusem do szpitala przeczytałam przez ramię jakiemuś pasażerowi w gazecie że raki (to ja)powinny sie otaczać figurkami i podobiznami kotów i delfinów.To ma chronić od zła. Uwierzyłabym wtedy we wszystko wiec uwierzyłąm i w to. Zaczęłam kupować koty i delfiny. Już jest niezła kolekcja. Kupowałam co miesiać przynajmniej 2. Zebrała się niezła kolekcja. No i prawie rok nie był w szpitalu. Różnie było ale szpital go ominął. Teraz na prośbę Staszka nie kupiłam przez 2 miesiace..... No i jest szpital. Dzisiaj był Staś taki fajny, wesoły i uśmiechnięty.... No ale dość zawracania Wam głowy. Pędzę znowu do Stasia :lol: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rexik tęskni za tatusiem. Stracił apetyt biedaczysko :( i zrobił się marudny. Ale i tak jest najprzeukochańszym stworzonkiem :angel: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No to teraz przyszło mi faktycznie pisać o dwójce dzieci :D :( Wcześniej nie pisałam bo o jednym dziecku aż się bałam pisać...... ale właśnie wróciłam ze szpitala (dzisiaj byłam 3 razy) i był fajny. Siedział na łóżku i machał nogami a jeszcze o 14 tylko leżał. Teraz BOHATER topika mój Pan i Władca [color=darkred][size=7][b]R E X[/b][/size][/color] Mnie się już płąkać chce nad tymi jego lekami. Nie wejdzie do łazienki jak pralka pracuje. Nie musi nawet hałasować, wystarczy ze zobaczy że w środku sie rusza. Jak wiruje to wieje nawet z przedpokoju. Wczoraj wzięłam go samego na spacer w rejony których nie zna. Czuł się baaaaardzo niepewnie, drgał przy KAŻDYM nowym dźwieku. Przysadził się żeby zrobić kupke. W tym akurat momencie ktoś otworzył drzwi od samochodu, tak normalnie, zwykły dźwiek. A Rexik tak podskoczył......... Tak strasznie zrobiło sie mi go żal... Jak wracaliśmy to już był spokojniejszy. Wiedział ze wraca do domu.... Ale miał dość wrażeń. Wieczorem już nie chciał wyjsć. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Aniu!!! Przeczytaj jeszcze raz :D Ty jesteś cudowna :angel: Pisałam o sobie :lol: To ja jestem taka paskudna jedza złośliwa. A co do ciekawych odzywek - mąz prowadził Gaspara na pejczu (króciutki) bo to był owczarek niem. mutant. Wyjątkowo duży. Zaczepiła go straż miejska - dlaczego pies nie ma kagańca? A mąż - a jak sie ma wysikać? Zostali na miejscu z rozdziawionymi dziobami a my poszliśmy dalej. A propo`s maż - właśnie dzisiaj o świcie wylądował w szpitalu :( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja jestem paskudna !!! Ja na trasie naszego łazikowania z psiakami trafia się jakiś typek co ich nie lubi (a znam tych okolicznych)to zaczynam przedstawienie...... Wtedy to nie Zorka i Rex tylko córeńka i syneczek. I rozmawiam z nimi na "cały regulator" żeby dobrze słyszał..... Ale się pienią !!!! UWIELBIAM to poprostu :D -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Owszem. Mówią. Ale nie brak i takich (może jest ich nawet więcej) którzy mówią coś ZUPEŁNIE innego i zapewniam cie że nie nadaje sie to do powtórzenia na forum :-? ale ...... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ileż to psiątko musiało przeżyć........................ Spał sobie na słonku na balkonie - trzasnęły drzwi od samochodu - już za nic nie wyjdzie na balkon W dzień strzelali przez 2 tygodnie, a dzienne spacerki były z tatusiem - teraz nie chce z tatusiem wogóle wychodzić W łazience zobaczył coś "nowego". Miskę pełną prania - bał się , nie wszedł nawet na mizianko W kuchni stało wiaderko z mopem - bał sie podejść nawet do michy, zrezygnował z jedzenia Wczoraj znowu był jakiś huk na ulicy, byliśmy w domu - tak się puścił do szafy że wderzył łebkiem w drzwi. Aż echo poszło. Na szczęście nie zrobił sobie krzywdy. Jak jesteśmy na spacerku i coś go wystraszy to wtedy dokładnie widać ze był długo na łańcuchu. Zaczyna biegać w kółko. Tak jakby dalej sie nie dało..... :D Chlebek z masełkiem też jakoś już nie wchodzi. Czaaaaaasem weźmie, ale z taką niechecią i wyrzutem w ślepach..... :lol: Czasem micha nie za bardzo smakuje, to poprostu nie je wcale. Wie że jutro będzie lepsze..... Ale to akurat mi wogóle nie przeszkadza. Zrozumiał ze głód już mu nie grozi :D Kupy już bliskie "ideału" :lol: Kreon już tylko 2x w tygodniu :wink: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No! masz szczęście że "PRAWIE" Żadna dwunożna istota nie jest tak kochana jak zwierzątka :D Ale może poza moim Staszkiem...... :oops: Jesteśmy po spacerku. Rexik wrzucił dzisiaj "trójkę" i urządził slalom między drzewami. Chyba w okolicy jest jakiś nowy pies. Rex na KAŻDYM drzewie zostawił dzisiaj "autograf", a ja przy okazji miałam dzisiaj niezła przebieżkę :lol: Dwa dni z rzędu mieliśmy w domu "fachowców". Przedwczoraj facio wieszał szafki w kuchni i Rexik przyjął go baaaardzo łaskawie. Szczeknął raz czy dwa żeby facet wiedział że są 2 psy. Ale wczoraj...... Wymieniałam (wreszcie udało się uciułać) okno. Rexio urządził szczekankowe piekło. Nie mógł sie zamknąć. Chłopaki razem z oknem chcieli uciekać :lol: Musiałam najpierw ich uspokoić żeby zająć sie psem :wink: Później okazało się ze wszyscy trzej mają po 2-3 psy. Myślę że albo z wiele było psich zapachów, albo nie spodobało mu sie że wnoszą do domu taką wieeeeeeeeeelką rzecz (drzwi balkonowe) :lol: , albo któryś sylwetką przypominał mu kogoś z przeszłości kto go krzywdził, kogoś z jego horroru. Zorka długi czas tak się zachowywałam na widok wysokich i bardzo chudych. Taką sylwetkę miał własnie jej oprawca. :evil: No to mamunia bierze się za sprzątanie po majstrach a zwierzątkowo z tatusiem razem śpi sobie na łóżeczku :P -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nasz Gaspar był bardzo słodkim psiakiem, ale to psiątko.... po tylu przejściach. To jest chodząca słodycz. NAJSŁODZY PSIAK JAKI KIEDYKOLWIEK U NAS BYŁ. Mogłabym go zagłaskać. Futerko ma jak z jedwabiu. Wogóle nie linieje. To jest poprostu chodząca doskonałość na 4 łapkach. :D :) :lol: :angel: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Fakt. Tylko solidny drink może w takiej sytuacji pomóc. Jeszczw wczoraj byłam cała w nerwach i zadręczałam psiaka swoją egoistyczną miłością. Dzisiaj obiadek. Mężuś już siedzi przy bufecie i trzyma się łyżki..... a rexik hop na krzesełko, mordeczka na blat, patrzy i czeka na swój talerz :lol: :D :angel: Szczeka już jak szalony. A to Reksio poranny :D [URL=http://img165.imageshack.us/my.php?image=porannyrex7fk.jpg][img]http://img165.imageshack.us/img165/9647/porannyrex7fk.th.jpg[/img][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Była dzisiaj burza. Taka sobie - ani słaba ani mocna. Wołam Rexia żeby utulić strach, a Rexia nie ma...... Szukanie - nie ma Ponieważ odwiedził nas znajomy wsiadłam na niego że mi psa wypuścił..... Oblatałam całą klatkę i osiedle w strugach deszczu. Byłam tak samo mokra od ulewy jak i od łez. Nie mogłam zrozumieć - przecież on nawet raz nie próbował sam wyjść..... Jak my wychodzimy to owszem, zawsze jest chetny, ale sam NIGDY... Burza coraz bardziej wali a moje wyobraźnia pracuje..... Wróciłam załamana, zaryczana, jeszcze raz objechałam i meża i kolegę. Przemokłam do bielizny. Otworzyłam szafę zeby wyjąć suche ciuchy a tam ........ Rexio :D -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Filunia spokojniejszy ale na maxa rywalizuje z Rexiuniem o mizianko. Narazie się nie biją :D Zorka znowu kiepsko... Przypływy i odpływy.... Cóż ja mogę zrobić?... Retoryczne pytanie. I trochę optymistyczniej - Rexiowe kupki już prawie normalne przy BARDZO ograniczonych dawkach Kreonu. Wygląda ze powodem zaburzeń funkcjonowania trzustki było zagłodzenie... Suchy chlebek już kłuje Rexia w ząbki. Nawet nie zauważa takiego poczęstunku. Poprostu gardzi takim czymś byle jakim :D Mój najukochańszy Promyczek!!! Zwariowałam na punkcie tego psiaka. I wiesz co? On sobie nikogo nie wybrał. On jest poprostu NASZ. :angel: Ten psiak to jest wszystko czego można od zwierzątka oczekiwać w jednym futrzanym ciałku. Jego można WYŁĄCZNIE uwielbiać :) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nieeeeeee. Wprawdzie Rexinka ma już rozmiary Zorki, ale dużo grubsze łapki. Rexiunia wygląda bardzo proporcjonalnie i oczywiście wyjątkowo przystojnie :D Jeszcze 5 cm obwodu NAPEWNO nie zaszkodzi ani jego zdrowiu ani urodzie :) Zorka ma łapki - zapałeczki i dlatego przy takich rozmiarach nie wygląda najzdrowiej. No i państwo pieskowie znowu rezydują na kanapie :D -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[b]O jejku !!!! :D Nasze Słonko o imieniu Rexik ma juz....................... [size=7]75 cm "w talii" !!!!!![/size] [/b] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ale się naszczekałem! Jestem zmęczony. Przytulę sie do mojej dziewczyny i sobie razem poodpoczywamy. [URL=http://imageshack.us][img]http://img97.imageshack.us/img97/5271/odpoczynekrexika5ap.jpg[/img][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ależ sie nam Rex rozszczekał :D N A R E S Z C I E !!! W jedzonku przebiera jak diabli. Ale mordunia stale roześmiana :-) Zajrzałam dzisiaj na 10 stronę. I znowu się poryczałam :-( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ludzie !!! Ręce opadają.... Może psiątka na wolność a takich skórkozjadów do tych boksów? Po 50-ciu!!! żeby nie było im za wygodnie :evilbat: Rysieńku! ściskam za ciebie kciuki. Oby ci sie udało tak jak Rexiowi. Cholera jasna!!! Dlaczego ja nie mam wiecej kasy i odrobinkę wiekszego mieszkania :cry: