Jump to content
Dogomania

elawiska

Members
  • Posts

    418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elawiska

  1. Na porannym spacerku spotkaliśmy znajomą psiarę. Kilka razy sie dopytywała czy to napewno ten sam Rex :-) Nie widziała go 2 miesiące. Kręciłą głową z niedowierzaniem :-). Ciężko jej było uwierzyć ze aż tak się zmienił.... Nie jestem do końca przekonana czy uwierzyła. :-))
  2. [quote name='elawiska']Chłopcy sobie rozmawiają [url=http://img213.imageshack.us/my.php?image=chopaki9hl.jpg] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2193/chopaki9hl.th.jpg[/IMG][/URL[/quote] Jak tatuś wróci to będzie miał ciepltką podusię i zagrzany fotelik [URL=http://img236.imageshack.us/my.php?image=rexdxi9bo.jpg][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/2995/rexdxi9bo.th.jpg[/IMG][/URL]
  3. [quote name='elawiska']część rodzinki odpoczywa [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/8228/towarzystwo2wd.jpg[/IMG][/URL][/quote] Chłopcy sobie rozmawiają [URL=http://img213.imageshack.us/my.php?image=chopaki9hl.jpg][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2193/chopaki9hl.th.jpg[/IMG][/URL
  4. część rodzinki odpoczywa [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/8228/towarzystwo2wd.jpg[/IMG][/URL]
  5. Aż mi ręce zdrętwiały tak ściskałam kciuki:-D
  6. :D Były różne :D Z jabłuszkiem, z wisienkami z kompotu i z ananaskiem Rexik nie pogardził jedynie pustym :D
  7. To jesteśmy umówieni. Dzwoniłąm do vecika. Dziewczynki, potrzebujemy Wasze kciuki we wtorek w samo południe :cry:
  8. Zupełnie jak mój Staś :D Tyle ze ten to kosteczką się nie zadowoli :D Dzisaj sobie zawinszował racuszki...... Rexik zdegustowany - takiego czegoś to on nie lubi :evil:
  9. Pójdziemy. Już zdecydowałam. Nie można trzymać tego w zawieszeniu. Może uda sie poprawić jej komfort zycia :) Ale i tak mnie boli..... A teraz fajniejsze rzeczy. Wracaliśmy sobie dzisiaj ze spacerku, wchodzimy w osiedle i Rexik zaczą sie szarpać, warczeć i szczekać. Przy jednym z samochodów stała facet. Wyglądało to tak jakby dopiero co wysiadł albo akurat miał wsiadać. Oglądał i opukiwał butem opony. Jak usłyszał i zobaczył Rexa to zwiał. Rex był na smyczy. Gdyby to był włąściciel to zapewne by mnie ochrzanił, a on zwiewał tak że bił sie pietami po tyłku. Wygląda na to ze Rexiczek przegonił potencjalnego złodzieja :D Gasparek też taki był. On znał wszystkich włąścicieli samochodów na osiedlu.. Jak z balkonu zobaczył ze "obcy" otwiera samochód to natychmiast wszczynał alarm. Szczekał ,wpadał do mieszkania i wołał na balkon zeby pokazać. Kiedys sąsiad dał kluczyki swojemu kuzynowi a Gaspar mu NIE POZWOLIŁ wsiąść do auta. Było smiechu co niemiara. Sąsiad miał sklep miesny - wiecie jak Gaguś miał potem dobrze :lol: Znał nawet kierowców którzy o swicie przychodzili zabrać wóz dostawczy. Jak zmieniał sie kierowca to sąsiad "musiał" :lol: nas zawiadamiać. Koty Ani zmywają a mój Filemonek mało zę zmywa odkurza to jeszcze pomaga mamuni uszyć rolety..... [URL=http://img231.imageshack.us/my.php?image=filekimaszyna13zo.jpg][img]http://img231.imageshack.us/img231/2097/filekimaszyna13zo.th.jpg[/img][/URL]
  10. No właśnie, same ALE i MOZE i zadnych pewników
  11. Coraz bardziej się martwię. Zoreczka smutna. Leży na kanapce, ma takie nieobecne ślepka. Tłukę sie z myślami czy nie wycofać się póki jeszcze czas..... Gdy wychodzimy na spacerek to jest taka radosna ale tylko przez chwilę. Kawałek pobiegnie i tyle. potem tylko sie załatwia i wraca do domku. Wogóle nie chce spacerować, a po powrocie chowa sie w łazience na swoim dywaniku w kącie :( Zdaję sobie sprawę że to staruszka, że któregoś ranka może już się nie obudzić, ale boję się żeby tym zabiegiem jeszcze nie skrócić jej życia. Oj ciocie, może macie jakiś doświadczenia w podobnych sytuacjach..... Chyba jeszcze nie pisałam skąd ma takie imię. Ten skórkozjad który ją dręczył nawet nie zauważył że to sunia i nazwał ją AZOR. Ona biedaczka nawet reagowała na to imię. Zaczęłam ją nazywać AZORKA jak zaczęła reagować to została ZORKA.... Moje słonko najsłodsze.. Muszę ją popieścić Ona tak lubi pieszczoty.. Rexik też trzyma sie dalej od niej, tak jakby nie chciał jej przeszkadzać...
  12. :bigcry: Ja już tak na zapas :cry: We wtorek albo w środę Zorka będzie miała operację :-? Jeden guzek zrobił się bolesny i trzeba usunąć. Biedactwo moje. Pogoda wredna, stawy ja bolą to chociaż ten jeden ból trzeba usunąć jak można jej ulżyc. Będzie miała tylko znieczulenie miejscowe bo starcze serdunio i mogłaby się nie obudzić :bigcry: Ja się już trzęsę..... Rexik zarabia na swoje utrzymanie :D Jest psem stróżującum. Nawert sobie ciocie nie wyobrażacie jaki jest czujny i z jakim zaangażowaniem pilnuje mieszkania. Spokojnie mogę wyjść i zostawić drzwi otwarte. Nie wpuszcza nawet osoby którą na codzień akceptuje i radośnie wita,jak nie ma nikogo w domu.
  13. Napewno byś chciała i napewno byś pokochała...... Z nim się nie da inaczej. On jest bardzo wdzięczny, przymilny i robi takie filuterne minki. Jest cudny!!! A że ma charakterek........ Ja i tak twierdzę że ludzie mają więcej wad 0X :evilbat: :evil:
  14. Nie zasypiam Aniu, tylko..... Mam wyrzuty sumienia. Tyle zwierzątkowego nieszczęścia wokół, ja nic nie mogę zrobić a w kółko wypisuję jaki to Rexio wspaniały. To nie jest w porządku :oops:
  15. :D Żebyś wiedziała ze terrorysta. Dzisiaj na porannym spacerku - kompletna ciemnica - ja patrzę pod nogi żeby sie nie wyłożyć, Zorka jak zwykle chadza swoimi drogami, a my oboje z Rexiem sobie drepczemy pomlutku już w kierunku domku. Nagle Rex oszalał. Dobrze że miał kolczatkę. Stanął dęba i zaczął potwornie ujadać......Ja wypatrzyłam jakąś sylwetkę niewielkiego psiaka ale nie mam pojecia jaki to pies. Sylwetka właściciela prawie niewidoczna... Zorka trochę z tym psiakiem pobrykała i wróciła. Wtedy Rex jej "powiedział" co myśli o takich dziewczynach które chodzą w krzaki z obcymi :lol: Napyskował na nią ile się dało. Na dobre zaczął bronić mieszkania. A jakjuż człowiek usiadzie to Rexio się kładze w pobliżu.... A jak sie tylko ruszy to Rex to natychmiast marszczy mordzie i pokazuje cudny wilczy uśmiech. I ludzik natychmiast siad :)
  16. No to rośnij Koksiku w szerokość!!! :wink: Rexik wczora dopadł dobermana. Nie nasza wina. Doberman był wolny, Rex na krótkiej smyczy. Sam wszedł Rexiowi w zęby. Na szczęście krew sie nie polała. Doberman szybciuto uznał przewage Rexa i położył sie brzuchem do góry. Rex stojąc nad nim jeszcze sobie zdrow sobie powarczał i odszedł.... Skąd w tym psiaku tyle siły..... Bo walka o terytorum to zapewne po ojcu. A jaki był po tym zwyciestwie szczesliwy :P cieszył sie całym sobą :D I dobra wiadomość - Już wie że jak tatuś sie zbliża do łóżka to MUSI baez dyskusji zejść. Schodzi ale.... :wink: idzie z drugiej strony, wypedza Zorkę i kładzie się na jej miejscu
  17. Kochać, to ja kocham WSZYSTKIE :wink:Mnie akurat to jest całkiem wszystko jedno co i jak wygląda. Ważne żeby COŚ sie plątało pod nogami i było futrzane i chciało mnie na swojego towarzysza :angel: :wink: No i preferuję wielorasowce. :lol: Ja tylko tak mówie głupim ludziom jak się czepiają że nasze są duże. Nie załapałaś ciociu :) Staś to sobie może uznawać albo i nie uznawać.Kiedyś tak mówił a teraz i tak kocha wszystkie które sie zakotwiczają u nas na krócej czy dłużej. A twój koksik to wcale nie jest taki mały :lol:
  18. a g......o ,ale szlag mnie trafia jak mi sie ktoś ładuje w gumiarach a NASZE życie. Poza tym dla Stasia pies = wilk. Inne to psopodobne, a ja zadzieram wysoko nos i małe mogłabym zadeptać :wink: Moje słonka wylegują sie na kanapce. WSZYSTKIE :angel: :angel: :angel: :angel:
  19. Rexik sobie wyprasza takie inwektywy :wink: !!! Tylko nie paskudne! :agrue: To są NAJPIĘKNIEJSZE wilcze ślepka conajmniej w całej Małopolsce !!! A piękne ślepko ma się już lepiej, ale dzisiaj jakiś cieżkawy dzień..... Moja cała rodzinka jakaś taka zaspana, tylko mamunia na chodzie. Ale to już tak jest - ja zawsze reaguje na pogodę odwrotnie niż normalni ludzie :) Aha !!!! Dzisiaj mi doniesiono ze niektóre ludziki w okolicy BARDZO nam współczują że MUSIMY się tak MECZYĆ z takimi dwoma dużymi psami.... A co w tym jest śmieszne? Ano to że najbardziej współczują tacy co sami mają MAŁE psy. No cóż , oni zapewne mają psiątka za karę, a my mamy bo BARDZO chcemy je mieć
  20. Z oczkiem bez zmian, ale u vetka nie byliśmy. Nie opuchło, nie zaczerwieniło się. Mamunia przemywa. Moze przejdzie. A jak nie to i tak chyba czeka nas rodzinna wyprawa bo Zorka znowu gorzej :cry: Moja słodka kochana staruszka :angel: Tatuś dzisiaj znowu pomylił psiaki. Na smyczkę wziął Zorkę. No to Rexik poszedł kontrolować klatkę schodową. Usiadł sobie PAN REX na 3 piętrze żaden pies nie mógł przejść. Nie ruszał sie z miejsca ale psy obdarzał takim "dźwięcznym uśmiechem" że wracały do domu. Ludzi i sunie przepuszczał merdając ogonkiem :D Na tatusiowe wołanie nie reagował. A mamunia nawet nie wyszła z mieszkania - przez uchylone drzwi zawołałam mojego syneczka i niemal w tej samej chwili moja uchachana mordunia zeszła po schodach. O rany jaki on kochany!!!
  21. :( Rexikowi łzawi oczko:-( Jak do rana nie przejdzie to znowu vet :x
  22. Mnie życie schodzi ma znoszeniu fochów moich i nie tylko moich futrzaków :D
  23. Ale numer. Podpisałam sobie fotkę porno i mnie pokarało :lol: Nie chciało się powiekszać Wczoraj udało mi sie pstryknąć Zorkę to się tak obraziła ze nawet w nocy do nas nie przyszła a rano musiałam ją WYCIĄGAĆ na spacerek [URL=http://img214.imageshack.us/my.php?image=zoreczka7mt.jpg][img]http://img214.imageshack.us/img214/2904/zoreczka7mt.th.jpg[/img][/URL]
  24. [URL=http://img218.imageshack.us/my.php?image=pimy7an.jpg][img]http://img218.imageshack.us/img218/1641/pimy7an.th.jpg[/img][/URL]
×
×
  • Create New...