elawiska
Members-
Posts
418 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elawiska
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Jak sobie z psiakami spacerujemy to mi tak jakoś oczy biegają niezależnie od siebie i ode mnie na boki. NAPEWNO nie młodzian. Jesteśmy już za starzy. Najchętniej to jakiś taki starowinka co stracił ukochanego własciciela i nie boi się psiaków. ASIUNIAPKU ! Lęki Rexiowi to zapewne nie miną. Ale staram się żeby wiedział że DO NAS może przed tymi lekami uciekać. Z Zorką mi sie udało. Jak spaceruje ze Staszkiem i usłyszy jakiś łomot to NATYCHMIAST zwrot i w nogi na domku do mamuni A jak spaceruje ze mną to i coś ją wystraszy to NIE ucieka bo jestem obok niej -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rexiunio zawsze przy wszystkim asystuje. Dzisiaj pomagał rozpakować zakupy. Uznał ze zapłata się należy :lol: Poczęstował sie sam nawet nie wiemy kiedy - 30 dkg szyneczki wiejskiej. Ale BAAAAAAArdzo porządny. Folię zostawił. W całości. Sprawdziłam dokładnie bo sie wystraszyłam zę połknął. Jeśli chodzi o Filemonka to całkowicie sie z Tobą zgadzam. Ale nie chcę brać żadnego na siłe. Jakiś napewno nas zaczaruje. Robi sie zimno..... Kastorek przyszedł sobie do nas jak było zimno, brzydko..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rexiunio zawsze przy wszystkim asystuje. Dzisiaj pomagał rozpakować zakupy. Uznał ze zapłata się należy :lol: Poczęstował sie sam nawet nie wiemy kiedy - 30 dkg szyneczki wiejskiej. Ale BAAAAAAArdzo porządny. Folię zostawił. W całości. Sprawdziłam dokładnie bo sie wystraszyłam zę połknął. Jeśli chodzi o Filemonka to całkowicie sie z Tobą zgadzam. Ale nie chcę brać żadnego na siłe. Jakiś napewno nas zaczaruje. Robi sie zimno..... Kastorek przyszedł sobie do nas jak było zimno, brzydko..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rexiulek dzisiaj znowu o 3.30 domagał się pieszczot...... O 4,30 iuż łazikowaliśmy sobie po osiedlu :D Ileż ten biedak musiał przejść :bigcry: , Ileż on w sobie ma lęków. Już nie strzelają, a on boi się nadal w dzień wychodzić. Trzeba go na siłe wyciągać z domu. Na domiar złego wczoraj na popołudniowyn spacerku zobaczył niewielkie ognisko..... ............. Trudno mi nawet opisać co się z nim działo. Paniczny lęk, przerażenie - ślepka wyszły prawie na wierzch - zaczął się trząść bardziej niż osika i paniczna ucieczka........... na szczęście do domu A w domu, jakby mu było tego jeszcze mało, wypadła mi z ręki łyżka. No to już nie mógł złapać zakrętu z kuchni :cry: BIEDACZYSKO Nawet na smaczne kąski nie mogłam go spowrotem zwabić chyba z pół godziny. Na balkon nadal boi się wychodzić. Jedno trzaśniecie drzwi do samochodu miesiac temu.... Nawet jak mu stawiam michę na balkonie to rezygnuje z jedzenia :-( Ale i tak jest naszym NAJPRZEUKOCHAŃSZYM< NAJSŁODSZYM> NAJDROŻSZYM PSIAKIEM To jest nasze [size=7] [b]C U D O[/b][/size] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jeszcze słówko o Filemonku. Przestał korzystać z kuwety. Załatwia swoje potzreby na dywaniku Zorki w łazience. Zorcia bardzo lubi sobie w samotności poleżeć koło brodzika, to połyżyłam dla niej dywanik. Modzele i reumatyzm... I co? Jak nie zimne płytki to mokry od filemonowych siuśków dywanik. Ręce mi już opadają, kiedy ten kocurek wróci do dawnej postaci? :cry: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj znowu spacerkują się z tatusiem :lol: Mamunia złapała jakigoś wiruska i ciut sie oszczędza ;-) [b]BAAAAAAAAAARDZO[/b] :multi: [b]BAAAAAAAAAAAAAARDZO[/b] się cieszę że Asiu wróciłaś :D :bigcry: Kastorek :bigcry: mój słodki :angel: męczył się prawie 2 doby. Już tak straszliwie wymiotował.....tak przeraźliwie płakał.... Nie chciałam dłużej - to mnie bolało tak samo jak Jego. Pomogłam :-( Czy będzie następny? Nie wykluczamy. Ale poczekamy co los przyniesie. Narazie wolałabym nie, jakiś czas...........A może jakiś przyjdzie sam tak jak i on. Może Kastorek jakiegoś przyśle tak jak Gasparek przysłał Rexika... Zorka nie jest zbyt "gościnna". Zachowuje się jak obrażona hrabina. Zawsze i na wszystko. Nieustannie coś jej przeszkadza. Nie chce jeść NIC poza suchym chlebem i herbatnikami. Dokarmiam ją na siłe przez cały dzień właściwie - na raty. Ona nie chce jeść a jest coraz grubsza. Jakiś czas brała sterydy- może dlatego..... Na jedno pomogły. Teraz jak już pisałam lekarz przebąkuje o białaczce... I co mam robić? Gdybym mogła dac jej mojej krwi..... Ale tak.... to mogę czekać tylko na rozwój sytuacji. Nie właduję sie w jakieś hiperkosztowne leczenie z wiadomych powodów. Już zostawiam w aptece co miesiać prawie 7 stówek, trójka "dzieciątek" w domu, osiedlowe kotki, zawsze trzeba coś - chociaż co drugi dzień - wynieść bezdomnym psiakom a sikorki też już pukają dzióbkami w szybę z pytaniem dlaczego jeszcze nie ma na balkonie słonecznika i słoninki... :fadein: No i sami też musimy coś jeść poza lekami :-) Filemonek po odejściu Kastorka jest bardzo niedobry. "Napada" na mnie. Gryzie i drapie. Jak tylko usiądę natychmiast się na mnie gdzieś gramoli i bardzo niegrzecznie domaga głaskania. Rano była na kanapie awantura na zęby i pazury = kto pierwszy na pieszczoty do mamuni. Filemon był bardzo bojowy. Do tego stopnia ze go wyrzuciłam z kanapy. Tak okładał psy ze bałam się aby któremuś nie wydrakał ślepka. Sama też nieźle przy okazji od niego oberwałam. Nie wiem jak to będzie z nim dalej ale nie widzę tego rózowo... A Rexik- :D nasze słonko, sama radość, zero problemów. Sama słodycz na czterech łapkach. Tak jakby wrócił nasz Gasparek. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nadal ronię łzy..... Wspominamy Go dużo. To był taki rozgadany futrzak-przytulanka. Cały czas wydawał różne dźwięki. Tego baardzo brakuje.... Kastorek niby też lubi się łasić i przytulać, ale to nie to. To jest kotek-milczek. poza tym tęskni za Kastorkiem. Nie może sobie miejsca znaleźć. Zaczął okrutnie psocić. Wciska sie i włazi tam gdzie jeszcze nigdy nie był. Taki mały szkodnik się z niego zrobił :-) Zorka coraz bardziej dokuczliwa i marudna. Jak to na starość :fadein: Jest jak na nią w dobrej formie. Chociaż o to nie muszę sie martwić. NARAZIE. A Rexik? To nasza radość.Ogonek już jest baaaaaaardzo przystojny. Mordeczka śmieje sie nieustannie. Te śmieszne uchole - już zdrowe - stoją pięknie "na baczność" a zagięte końcówki tak falnie się kiwają :D To jest UHAHANY UCHATY UCHOLUDEK :D :angel: Najsłodszy psiak w galaktyce. O 3 nad ranem zachciało mu się zabawy, to się przeprowadził z końca kanapy między nasze poduszki i zaczął nas podgryzać. Nie da mu sie odmówić.... Potem poszedł wyrzycić Zorkę z posłania, bo jej posłanie jest bliżej naszego wyrka. Oczywiście że mu sie udało. Jak zawsze. Ale Zorka nie poszła na jego posłanie tylko wypchnęła mnie z poduszki. Nieźle mnie wtresowała przez te prawie 10 lat. Coś ze mną "nie tak". Zwierzątka mi wchodzą na głowę. No i tak "wojujemy" z nimi wszystkimi już 3 godziny :oops: Dzisiaj tatuś był z nimi na spacerku. Długo. Właśnie wrócili :D Ja mieliśmy jakieś zwierzątko "od urodzenia" to zawsze było wychowywane. A te wszystkie znajdy, podrzutki, uratowne od niechybnej śmierci robią co chcą. Nie mogę , nie potrafię i nie chcę ich już dręczyć. Nie chcę ich już karać w ŻADEN sposób. A że pies podobno bardzo lubu coś zrobić dla tylko dla swojego pana..... One cały czas robią. Są z nami. I za to je UWIELBIAM. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ależ ten Rexiulek jest słodki !!! Już tyle zwierzątek przewinęło się przez moje ręce w ciągu wielu lat, ale Rexinek to jest naprawdę [size=7][b] K T O Ś[/b[/size]] Ten zafajdany świat na Rexika nie zasłużył !!!!!! W nocy odwiedził mnie Kastorek......... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Takie małe zwierzątko odeszło,a tyle pustego miejsca w domu..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
tak smutno..... po raz pierwszy od 15 lat nikt nie spał mi na głowie...... słyszałam że gdzieś płacze......... zimno mu.... chociaż pochowałam go w kocyku :lilangel: :bigcry: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj w południe odszedł od nas Kastorek...... :-( Jakby mało było dolegliwości wewnętrznych doszedł wylew.... Tak bardzo nam smutno.... Miał 15 lat -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Znowu w nocy bolało :( ale znacznie krócej. Aha! Wet mówił zeby spróbować ograniczyć kreon - 1 kapsułka co drugi dzień. Trzeci dzień kupy prawidłowe. Spacerki nadal śladem Zorki:-) Jak Zorka zostaje w tyle to Rexik czeka. Jak Zorka wyrwie do przodu to biegiem za nią. Teraz moi panowie dosypiają. Rexik z meżusiem i Filemonkiem na kanapie, Kastorek na monitorze, i zasłania mi 1/3 ekranu nóżką i ogonkiem. Zorka marudzi i wymusza czekiladę. Dość często sama wypiekam bułeczki i chleb. Ostatnio wczoraj. Rexik wywąchał i wykombinował jak sie otwiera szufladę :angel: W nocy się częstował. Zjadł 6 duzych bułek :fadein: Takie świeże, i teraz sie boje żeby go brzuszek nie bolał.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Oj! Próbowałam :wink: Na Zorkę znalazłam sposób. Wystarczy ją CAŁĄ nakrć no i koniecznie w łazience zgasić światło. Inaczej - NAPRAWDĘ jest gorzej niż BARDZO źle. Boję się o jej stare, schorowane serduszko :cry: Na chowania z powodu ze ktoś coś głośniej powiedział, coś spodło na podłogę albo ktoś strzelił drzwiami to już WOGÓLE nie zwracam uwagi. Musiałabym ją nieustannie "przepraszać". A w przypadku Rexiunia to grają emocje. Ja nadal widzę oczami mojej wyobraźni tego psiaka na ciężkim łańcuchu z żebrami które przebijają skórę......, te puste powywracane gary..... Chciałabym mu urządzić raj taki specjalnie dla niego żeby miał WSZYSTKO co chce, lubi i żeby nie było w nim miejsca dla żadnych chorób. Żeby już do końca swoich dni był najszczęśliwszym psiakiem we wszechświecie. Żeby nigdy nie cierpiał i żeby mógł odejść spokojnie sam, we śnie, bez bólu. Jak on taki bezradny, wystraszony ładuje sie POD posłanie, leży na twardej podłodze to mnie sie oczy natychmiast przesuwają na mokre miejsce :bigcry: O! nawet teraz jak to piszę.... A teraz jak jeszcze dołączył sie ból uszka...... Ale już jest lepiej. Dzisiaj przespał całą nockę. :) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Starsza pani błaga o wybaczenie :modla: :fadein: Poprawie się. Fakt. Pierwsze foto nowym aparatem, komputer po remonce i zniknął mi IrfanView. Musze znowu ściągnąć. Ale wazniejszy Rexik. Był w domku wet. Uszko trochę mniej boli ale jeszcze.....Paskudne zapalenie.Dostał antybiotyki. Biedaczysko. Strzelanina, uszko. Za dużo jak na tego jednego psiurka :cry: A to Rutka. Przyjaciółka Gaspara. Nie umiała bez niego żyć. Podążyła za nim na chmurkę 6 tygodni później [URL=http://imageshack.us][img]http://img325.imageshack.us/img325/1481/rutka1rz.png[/img][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
znikęła fotka Gaspara :( Wtykam jeszcze raz [URL=http://imageshack.us][img]http://img360.imageshack.us/img360/5442/gowa5ho.png[/img][/URL] Rexiulka w nocy bardzo bolało uszko. O 9,00 idziemy do weta. Nie może cierpieć. :( Nie mam pojęcia co sie stało. Nie spimy od 2,00 :roll: Nic nie robię w domu. :) Dalej strzelanina. Leżymy sobie oboje z Reksiulem w kąciku na Zorki poslaniu. schowani pod kocykiem i próbujemy to dziadostwo przetrwać. Zorka sie chowa w łazience. Rexik sie trzęsie a ja płaczę ze strachu żeby mi nie umarł na serduszko. Uspokajacze nie za wiele pomagają. Może dzisiaj wet wymyśli coś innego. Mój biedak najdroższy :fadein: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[URL=http://imageshack.us][img]http://img332.imageshack.us/img332/6827/rexwstrachu1md.jpg[/img][/URL] On się cały trzęsie :angel: a ja już nie wiem co mam robić, jak go uspokoić. Siedzę obok niego i płaczemy oboje -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Rexiulek tak potwornie boi się strzałów ze WOGÓLE nie chce wyjsć na spacer, a w domu chowa sie POD posłanie :( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Noooooooo!!! Odstawienie nabiału pomogło :D Rexik dzisiaj usadził piękną kupkę! Ale na śniadanko tylko chlebek z masełkiem posypany kreonem :fadein: Ogonek z dnia na dzień ładniejszy. Kasztanowe pasemko będzie chyba już do końca ogonka. Teraz właśnie oba wykorzystują rozłożoną kanapę i znowu śpią. Odpoczywają po śniadanku i spacerku. Kotki jeszcze nie. [URL=http://imageshack.us][img]http://img302.imageshack.us/img302/7015/kocurki001jpg28ab.jpg[/img][/URL] Kastorek sprawdza czy filemonek nie dostał na śniadanko smaczniejszych kąsków :lol: [URL=http://imageshack.us][img]http://img302.imageshack.us/img302/3583/rex0018wp.jpg[/img][/URL] Poranny uśmiech Rexa z przed ok. tygodnia A to -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Biedne moje słonko najsłodsze :( Już nie wie gdzie się schować, dokąd uciec..... Odpustowi idoci już są w akcji. 9 lat spędzam z Zoreczką w objęciach sylwestry na posadzce w łazience. Rexik wkręca się w ciasny kącik miedzy szafą , stołem i fotelem. Przed następnym sylwestrem bedę się chyba musiała sklonować :wink: Gasparek się nie bał. To był kawał psa. 74 cm w kłębie. Miałam bardzo zabiegany dzień, Rexik bardzo sie denerwuje jak zostaje w domu bez nas. Nawet posikuje biedak z nerwów :( Jutro modernizacje komputerka od południa.Rano jak zdążę to naklikam coś o Gasparku i strzelaninie a narazie......[URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/9382/gowa3tn.png[/img][/URL] To Gaspar Rexulkowi już zdjęć trochę natrzaskałam nową cyfróweczką ale jeszcze nie miałam czasu włożyć płytki do komputera :cry: Może jutro wieczorkiem...... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jak tam ślepko Koksika? Nie musi się zacząć bać. Gaspar się nie bał, Zorka zawsze. Turek też sie nie bał. Jak jeszcze żył Gaguś to było śmiesznie. Usłyszeli jakiś huk to Gaspar i Rutka na balkon drzeć koparki, a Zorka i Kastorek ogonki pod siebie i do najciemniejszych kątów........ -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Przytulankowe sylwestry to ja już mam od 9 lat z Zorką :-) Kupiłam sobie dzisiaj taką lepszą cyfróweczkę. BĘDZIE GALERIA REXIOWA i nie tylko :-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Za TAKIEGO psa nie dziekować ? To nawet nie do pomyślenia.. Dzisiaj spacerek poranny był z tatusiem. Teraz obaj odsypiają :D Ale wczoraj.......:-( W parafii odpust 14-go. Idioci już strzelają i :drinking: Rexik tak straszliwie się boi...... Wczoraj płakał ...... NAPRAWDĘ Leciały mu ogromne łzy i tak mocno sie przytulał.... A ja klęłam na tych skórkozjadów i płakałam razem z nim :bigcry: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[size=6][b]MATAGI !!![/b][/size] Dziękuję z czałego serca że pomogłaś zerwałaś Rexiowi łańcuch :iloveyou: Dzięki temu i Agnieszce my go mamy. Jeszcze nie jest z nami nawet miesiąc, a tak jakby tu był od zawsze :multi: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A mozna Rexa [b]NIE KOCHAĆ[/b] [size=3][color=red][b][size=24] ?[/size][/b][/color][/size] [color=green][b][size=7]W Y K L U C Z O N E !!![/size][/b][/color] On jest NAPRAWDĘ niezwykły :D Dzisiaj na porannym spacerku :angel: był baaaaaardzo grzeczny :D Tylko[b] 1 RAZ [/b]pociągnął. :fadein: Odcinamy Rexa od wszelkiego nabiału :roll: biedak :-( Znowu za rzadkie kupy :evil: Trzustka nabiału nie lubi. Zamiast serka z siemieniem "na futerko" będziemy do jedzonka dodawać garść surowych płatków owsianych. Jak Gaspar tracił sierść jako jeszcze młody psiak po silnym zatruciu to współpracujący z naszym wetem docent taką właśnie dał mi radę. Przywiózł taką wiedzę z jakichś praktyk w Szwecji dawno temu. Metoda okazała się w krótkim czasie BARDZO skuteczna :-) W temacie sierść :) - ogonek Rexia coraz ładniejszy :D Obrasta futerkiem po kawałku. Tak śmiesznie. Od nasady jest w takim kolorze jak reszta futra. Następny "pasek" to czarno-biały melanż z kasztanowym pasemkiem na wierzchu :D :D :D Reszta ogonka narazie obrasta głównie od spodu na biało. Jak podnosi do góry to istny punk :D :lol: :fadein: :wink: Zorka nie chce jeść Próbuję ją karmić z ręki, ale też niewiele udaje mi sie jej wepchnąć :cry: A jest coraz grubsza. Te szczuplutkie łapeczki niedługo jej nie uniosą :-( Po ostatnich badaniach wecik wygłosił okropny tekst. No to idziemy w kierunku białaczki............. Dobrze się zastanów..... pamiętaj że to starsza pani.... No i co ja mam robić .Ręce mi opadły :x Jeszcze do niego nie dzwoniłam............ Kastorek - narazie spokój :-) Filemon zły na Rexa ze nie chce z nim wojować. Nieustannie Rexia prowokuje :wink: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
elawiska replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Na porannym spacerze Rexuch zachowywał sie jak szczeniaczek :lol: Podskakiwał, podrzucał kamyki i patyki, gonił własny ogonek :D On jest taki pogodny i tak BARDZO ufny :angel: Takiego psa jest łatwo krzywdzić. Tylko dlatego chyba tego paskudnego babsztyla w Michałowie nie zagryzł :x Jak sobie przypominam od czego uciekł to wszystko się we mnie pieni :evilbat: Nóz sie w kieszeni otwiera.... Ale.... My nie jesteśmy dla niego chyba dobrymi opiekunami. Za wiele mu pozwalamy, a Rexik skwapliwie to wykorzystuje :wink: Wszystkie przewinienia mu odpuszczamy. Wczoraj porywał nam z ręki kanapki i co ? Nic. To było śmieszne :D Jak któreś się kręci koło lodówki natychmiast siada na środku kuchni, otwiera tą piękną paszczę i czeka z uśmiechem co mu wpadnie..... :fadein: Towarzyszy przy KAŻDYM posiłku. "Sępi" ile się da. I jak mu nie dać? Jak :modla: tymi wielkimi orzechowymi ślepiami z czarującym uśmiechem, podaje łapkę.... to mi się serce kroi w plasterki i......... oczywiście zawsze wyprosi. Muszę przyznać że mąż jest nieco odporny na te błagania, ale tylko troszeczkę :wink: