-
Posts
213 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia.sk8
-
[quote name='amikat'] Co gorsza - we wszystkich szkołach tresury - króluje łańcuszek i kolczatka - jako antidotum na wszelkie kłopoty....[/quote] Matra w dławiku chodzi od psiego przedszkola ( tak nam polecono) u nas jednak nie było żadnych demonstracji czy szarpania w sumie dławik po prostu był. Ja wole dławik niż kolce, może to dlatego że mam psa na tyle spokojnego ( nie ciągnie na smyczy z psami gryzie się ale sporadycznie) że to mi wystarcza z reguły dławik jest rozluźniony ma maksa. Jak Matra coś źle zrobi ( wyskoczy mi na jakiegoś psa czy nie daj Boże na człowieka) to jest jedno dwa ostre szarpnięcia i to kończy całą akcje.
-
[quote name='dunia77'] Mój pies też bywa agresywny ze strachu i chociaż u większości ludzi agresja w wykonaniu 7.5 kg szelciaka wywołuje co najwyżej śmiech, to i tak nad tym pracujemy, bo fajne to nie jest. Sprawianie psu bólu jako lekarstwo na agresję budzi moje powątpiewanie, bo większość psów jeszcze bardziej się w tym momencie rozjuszy.[/quote] To powiedz mi jeszcze jak nad tym pracujecie co robisz w chwili gdy twój pies się rzuca ?? U mnie po prostu pies był szarpnięty porządnie i jeśli jedno szarpnięcie nie poskutkowało to było następne aż pies się uspokoił + oczywiście jak najwięcej kontaktu z ludźmi przez których była głaskana dostawała smakołyki. Pierwsze efekty było widać pod koniec obozu. W przeciągu roku uspokoiła się do tego stopnia że takie wypady są rzadkie.
-
Zauważyłam jedno że większość osób wypowiadających się tutaj to osoby posiadające pieski ważące po 15 kg. Ja mam suke która waży 50 kg nie zawsze jest to ostoja spokoju i super zachowań. Były problemy z agresją na tle lękowym AM i pare osób z tego forum widziało co było rok temu a było tak źle że Matra potrafiła wyskoczyć do szkoleniowca i teraz pytanko co robicie w takiej chwili ?? Mówicie zły piesek "FE", grozicie mu paluszkiem, wyprowadzacie z placu ?? może inna kara jaka.
-
[quote name='Abi'] Profesjonalne szkolenie psow przypomina szkolenie zwierzat cyrkowych - szkoda....[/quote] Możesz rozwinąć dlaczego tak sądzisz ?? [quote name='Abi']Oczywiscie, przytrzymanie, posadzenie to tez "przemoc", ale osobiscie wolalabym by ktos zlapal mnie za ramie i powiedzial "tam nie idz", niz uderzyl przykladowo kablem... pierwsze nie boli...[/quote] Wiesz co jak ja byłam mniejsza to wolałam dostać w dupę niż dostać porządny opieprz słowny.
-
No witamy witamy a jak tam szczuras są jakieś problemy z zdrowiem ?? Ja u Tequili niedawno znalazłam guza byliśmy u weterynarza na szczęście okazał się to tłuszczak więc na razie zdecydowaliśmy się nic z tym nie robić bo jej to nie przeszkadza ani nie boli a po co ryzykować z narkozą. Ja jak wzięłam kobity to myślałam że będzie trzeba je długo oswajać a tu mile się zaskoczyłam bo dwie były od razu spokojne jedna trochę panikowała ale w przeciągu dwóch tygodni się uspokoiła i jest teraz największą pieszczochą po Bolsie zawsze ciekawska wszędzie jej pełno.
-
[quote name='Szczurosława']a Ty nie wiesz,że szczurki nie lubią żyć w pojedynkę?:mad:[/quote] On nie żyje w pojedynkę za towarzystwo ma 5 dziewczynek a żeby uprzedzić kolejne pytanie chłopak jest po kastracji :evil_lol: Bols jest z nami od miesiąca, a zaczęło się Tequili, Whisky i Malibu ( dziewczynki z interwencji) szybko okazało się że Tequila jest w ciąży a że był to chów wsobny wszyscy mówili żeby uśpić ślepy miot, urodziło się 8 maluchów mama jednak była tak zacięta że dopiero drugiego dnia udało mi się wyciągnąć maluchy a żeby nie było jej tak źle zostały 4 maluchy ( starałam się wybrać dziewczynki) wiedziałam że nawet jak nie znajdę im domów to będą mogły zostać u mnie. Młode podrosły ( na szczęście wszystkie dziewczynki) dwie szybko znalazły nowy dom jadana też już go miała ale dziewczyna zaczęła mieć wątpliwości czy to samiczka i chociaż wszyscy jej pisali że to na 100% dziewczyna ona miała wątpliwości więc wzięłam ją z powrotem miałam jej szukać domku ale w końcu została u mnie a jedna z założenia miała zostać tak więc dostały imiona Warka i Tatra i żyją z mamusią i dwiema ciotkami :) No a niedawno postanowiłam powiększyć stadko a że była dziewczyna która szukała domu dla samczyka a chętnych na niego nie było wzięłam go wykastrowałam i połączyłam z kobitami :) Ot taka krótka historia. A tu fotka mojego śpiącego stada pare dni po połączeniu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/133/ac873f5a6e311a76.jpg[/IMG][/URL] Od lewej Tatra kaptur aguti na jej tyłku leży Warka czarny kapturek, ten czarny łepek co patrzy w obiektyw to Malibu czarny berkshire oparta jest o Tequile też kapturek aguti dalej jest Whisky następny kaptur przytulona do Bolsa którego już poznaliście :)
-
[quote name='la_pegaza']Z przerażaniem obserwuję, że hodowca zostawia szczeniakom ogonki, a w nowym domu w wieku 3-4 miesięcy kopiuję się psu ogon :shake:[/quote] Ojj tak to jest coraz częstsze zjawisko. Często jest tak że ktoś kopiuje uszy a przy okazji ogon, znam dwa takie psiaki i chociaż nic im nie było to jednak jestem zdania że jak kopiować ogon to do 3 dnia po urodzeniu. PS. Marzena ty się tak zataiłaś pod tym nickiem że gdyby nie te twoje " brzydaki" to bym nie skapła się że to ty :)
-
A tu filmik z dzisiejszego szaleństwa z znajomymi : [url]http://www.wrzuta.pl/film/h1yWaNPdh5/matra_bono_i_garda_2[/url] I fotki Matry robione parę dni wcześniej: Sesja senna [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/134/070a96575fc84c80.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/93/9c8dda06c9e5e68d.jpg[/IMG][/URL] Matra z Bolsem: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/93/c087205be421f582.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/133/004d6b261acfcff1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/134/4fc38e40297d72be.jpg[/IMG][/URL]
-
A ja oczywiście nie potrzebnie panikowałam i zastanawiałam się co będzie w sylwka. Pies z relacji rodziców zachowywał się normalnie nie trząsł się nie piszczał nie sapał, leżała przy nich jak to zwykle robi jak mnie w domu nie ma. Zresztą jeszcze wczoraj po południu robiliśmy posłuszeństwo w tle wybuchy petard a Matra ładnie szła przy nodze na kontakcie. U nas dzisiaj jeszcze jakieś niedobitki wybuchają od czasu do czasu. A tak w ogóle to wszystkiego dobrego w nowym roku :multi:
-
[quote name='Szczurosława']śliczna sunia:loveu: na niektórych zdjęciach wygląda jakby cała czarna była;)[/quote] O tak mój pies ma zdolność zmieniania ubarwienia jak jest zima jest ciemniejsza pręgi zanikają i nie są już tak widoczne latem za to Matra staje się brązowa z blond pasemkami ( pręgi)
-
My też rano byliśmy na godzinnym spacerku w parku pies się wybiegał, po południu spacer na smyczy automatycznej ja z nią trochę pobiegam i wymęczę z oponą, wieczorem też spacer na smyczy. Jaki jest stosunek Matry do petard trudno powiedzieć jak teraz w tygodniu chodziliśmy na spacery i była spuszczona to co najwyżej łeb podniosła ale jak coś blisko pierdyknęło ( nad naszą głową ) to szrpła trochę ( ale to pewnie też dlatego że ja sama się wystraszyłam i aż głowę skuliłam) jednak po komendzie noga uspokoiła się i szła normalnie. Dzisiejszy poranny spacer też strzelali i to nawet głośno ale pies to olał i dalej biegał z nosem przy ziemi. W domu też nie ma paniki żeby się gdzieś chowała piszczala trzęsła się, więc jestem dobrej myśli. Ale tak jak ktoś pisał spacery proponuje na smyczy choćbym nie wiem jak za psa byliśmy pewni zawsze może się wystraszyć a o tragedie nie trudno chodzi po ulicach wiele gó... którym też różne pomysły przychodzą do głowy.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Basia.sk8 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
OOOO tak hasła typy czy miała już szczeniaki albo kiedy będzie miała to codzienność a jak mówię że nie bo nie ma papierów to z reguły słyszę że i co z tego ładna jest no i że suka raz powinna mieć młode bo zwariuje. U nas zresztą w okolicy co drugi pies to tatuś i co druga suka to mamusia oczywiście psy bez papierów a pojęcie rasowy = rodowodowy jest tu obce . -
[B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=6426"][COLOR=#00bb00][B]Vectra[/B][/COLOR][/URL]- [/B]masz super psiaki a CAO wymiata jest śliczny, mi się ta rasa ogromnie podoba ( kopiowana - chociaż pewnie jak bym miała ogromny teren i szukała psa strikte stróżującego to jak bym nie miała wyboru to i niekopiowany mógłby być. Niestety na razie mogę tylko o takim psie pomarzyć :(
-
[quote name='lutomskak']ja wiem ja wiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! juz o tym pisalam!!!!!! Vectra-moge odpowiedziec!? prosze! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Odpowiedz już padła chociaż nie wiem czy na pewno o to chodziło :)
-
[quote name='Monyka'] znam panią, która kupiła psa z pseudohodowli tylko dlatego, że chciała mieć pudla z ogonem, nieokaleczonego. A w rasowych hodowlach się przycina/ło [/quote] Zamiast kupować z psełdohodowli mogła umówić się z hodowcą by jednego szczeniaka nie kopiował.
-
[quote name='Monyka'] A co w sprawie ogona? W naturze wilki i psy go mają, więc wg tej zasady powinien zostać nietknięty :)[/quote] Mój pies ma nietknięty :eviltong: Ja żałuje że twórcy ras kopiowanych już nie żyją może oni by odpowiedzieli jaka była prawdziwa przyczyna kopiowania ogonów. No bo jedni mówią że psa polującym się przycina by się nie kaleczyły ale jest wiele ras myśliwskich którym się ogona nie kopiuje i też polują nie ponosząc przy tym obrażeń. Nie wiem jak to jest wiem jedynie że ogona u dobermana nie zniosę :)
-
[quote name='Monyka']widziałam takiego szczeniaka raz i wyglądał przygnębiająco z dwoma dziurami w głowie i bez ogona.[/quote] Matra jak była szczeniakiem ( wejdź se w jej galerie jest w podpisie) też miała łyse te uszy jednak jak dorosła to wszystko bardziej owłosiało. Co do tego że nie chciał się bawić hmmm u nas na przedszkolu kaukaz niekopiowany i uciekał przed wszystkimi szczeniakami a Matra bawiła się w najlepsze - co pies to inny charakter długość uszu i ogona nie mają tu nic do tego.
-
[quote name='Szczurosława'] ale Uzo brzegi miał jakby poprute,blizny nie były gładkie,równe z resztą ucha,tylko mocna zgrubiałe,niczym gruba lamówka doszyta aby ukryć rany[/quote] Wiem o co chodzi Matra też tak ma u nasady ucha ( tam gdzie chrząstka była najgrubsza ) U nas nie jest to przesadnie grube i tak jak pisałam jest tylko u nasady reszta jest ładnie "wykończona" skórka ładnie naciągnięta. Wiele zależy od weterynarza który wykonuje zabieg i od jego umiejętności .
-
[quote name='Monyka'] Ciągle mówicie o tym, że w naturze pies, wilk miały stojące uszy, ale owłosione i ochronione, natomiast, po ucięciu uszu np. Dog ma odsłonięty kanał słuchowy. I może mu mucha wlecieć. Albo kleszcz :lol:[/quote] Ale nie każdy pies który ma kopiowane uszy ma krótka sierść u Owczarków Środkowo Azjatyckich uszy są lepiej osłonięte niż u wilka:) Matrze wprawdzie jeszcze mucha ani kleszcz do ucha nie wpadła baa nawet jak w ziemi kopie a potrafi kopać długo i głęboko to też nie ma piaskownicy w uszach ( nie wiem jak to u dogów czy dobermanów wygląda, bo każda rasa inaczej jest kopiowana ale Matra potrafi sobie ucho tak jakby zatkać- nie wiem jak to opisać) ale jak wieje to pewnie przeciąg ma.
-
Apbt sól cofnij się o stronę a zobaczysz że nie nie tylko ty. Ale ja też jak pierwszy raz zastanawiałam się czy są zwierzęta z klapniętymi uszami to też pomyślałam że słoń ma klapnięte nie wiem czemu takie skojarzenie. To tak samo jak z tym pytaniem " Co pije krowa ?? 90 % ludzi odpowiada że mleko
-
Vectra- bo się nimi chłodzi w upalne dni. Zauważcie też że nawet zwierzęta żyjące pod ziemią np. krety też mają uszy stojące a przecież czy nie lepiej jak by miały klapciate nic by im nie wpadało do nich no ale natura stworzyła je z takimi uszami a nie innymi i chyba był w tym jakiś cel.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=12641"]Apbt_sól[/URL] widzisz nie jesteś sama z tym nieszczęsnym słoniem :) Monyka słon ma ucho stojące ucho klapnięte to takie którego przewód słuchowy jest zasłonięty
-
[quote name='Apbt_sól']Jedne maja na uszy inne łapy jeszcze inne na kark czy zad , i kopiowanie to chyba raczej nie ma tu nic wpolnego z tym iż pies lubi czy nie ...[/quote] No dokładnie. Matra na przykład panikuje jaj jej smycz pod ogon się zawinie :P A tu moja suka przed i po kopiowaniu : [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8a2948ef0ea1c2c6][IMG]http://images21.fotosik.pl/9/8a2948ef0ea1c2c6m.jpg[/IMG][/URL] To jest krótko po kopiowaniu kiedy jeszcze uszy były gołe nieowlosione.
-
[quote name='Szczurosława'] nie lubił ich dotykania i jskies dziwne w dotyku były:roll:[/quote] To że nie lubił ich dotykania nie znaczy że to właśnie z powodu kopiowania. moja siostra ma psa kundelka z klapciatymi uszami i wiele razy się zdarza się że przy głaskaniu piśnie ( uszy ma zdrowe) i nie lubi jak się go tam dotyka. Matre za to mogę tarmosić za te jej kikuty i nie ma żadnej reakcji.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=12363"]Szczurosława[/URL] na pewno ładniej by wyglądał w takich niż w klapniętych. Mi boksery się dużo bardziej podobają niekopiowane ( na prawde i to nie jest kwestia przyzwyczajenia a po prostu tego że na prawde mu do twarzy), rottweiler z ogonem też może być, doberman jeszcze z tymi klapniętymi uszami też by uszedł ale ogon .... masakra jak dla mnie.