Jump to content
Dogomania

Basia.sk8

Members
  • Posts

    213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia.sk8

  1. Ranuś a czy ktoś cię zmusza do tego żeby psu kolce ubrać. Przecież możesz powiedzieć że będziesz ćwiczyć w zwykłej obroży albo po prostu znaleźć inny ośrodek :)
  2. Po pierwsze nie wkładałabym kolczatki do jednego worka z dławikiem. Bo to dwie różne rzeczy i inaczej się ich używa. Matra od 3 miesiąca chodzi na dławiku i ja bym tego na zadną inną obroże nie zamieniła. Jeśli chodzi zaś o stosowanie kolczatki na szkoleniu. To jestem za jeśli ktoś zna się na jej używaniu wie kiedy jej użyć. Kolczatka jest do korygowania pewnych niedociągnięć przyśpieszenia psa ale takiego który już dane ćwiczenie zna. Tak więc używanie jej na lekcjach z PT jest moim zdaniem niepotrzebne. Moim zdaniem kolczatka jest dla osób profesjonalnie zajmujących się szkoleniem
  3. [quote name='marmara_19']wkurzaja mnie wszystkie psy, ktore do nas podchodza same bez przyzwolenia mojego niezaleznie od rasy , wielkosci i tego czy jestem z obydwoma swoimi czy tylko z jednym..[/quote] Nic dodać nic ująć. Ja jednak najbardziej nie lubię chodzić z psem po wsi. Nigdy nie wiadomo czy jakiś mądry właściciel nie zostawi otwartej bramy. Zresztą kiedyś miałam taki przypadek jak szliśmy z szwagrem z Matrą i jego miaszańcem. Przechodząc koło jednego ogrodzenia po którym zawsze lata dobermanka zauważyliśmy w ostatniej chwili że brama jest otwarta na oścież. Suka staneła w progu my nie mieliśmy już co się cofać więc pozostało albo dopuścićdo tego by psy się pogryzły albo jeszcze jakoś tego uniknąć. Jak suka wyleciała zrobiłam gwałtowny ruch do przodu tupłam i rykłam ( tu cenzura) suka automatycznie zwiała z powrotem za ogrodzenie. Adrenalina jednak jeszcze przez pół dalszego spaceru buzowała po żyłach. Tym bardziej że właścicielka zaraz po tym wyszła z domu jak gdyby nigdy nic i zamknęła bramę nawet słowem się nie odzywając.
  4. Mi się zdarza od czasu do czasu zostawić psa pod sklepem z reguły jest to wtedy jak wracam z spaceru i idę do żabki po cole. Wchodzę biorę płace wychodzę. A tak żeby normalnie iść na zakupy łazić po sklepie czy do poczty czy w jakie kolwiek inne miejsce to nie. Psa pod sklepem nie lubię zostawiać z dwuch powodów. Pierwszy to taki że po mimo wyglądu Matry zawsze znajdzie się ktoś chętny do głaskania a mój pies nie bardzo to lubi. A po drugie ( odnosi się to też do pierwszego Matra jak już ją na chwile zostawię jest przywiązana i w kagańcu a niektóre pieski latają bez smyczy a nie chce ryzykować jakiś ją zaatakuje.
  5. [quote name='molos']Basia.sk8, piszę po raz kolejny - to nie jest klasyczny kurs IPO - to jest cykl szkoleń na zasadzie seminarium. Powiedz mi w takim razie jaki jest sens płacić [B]250zł[/B] - [B]350zł[/B] (z psem) lub [B]200zł[/B] i [B]150zł[/B] (bez psa) za jeden weekend seminarium skoro nie zrobisz na drugi dzień po nim IPO i nie masz gwarancji, że jak wrócisz do domu to Twój pozorant załapie o co chodzi? [/quote] No tak to fakt ale po weekendowym seminarium nie mam zamiaru zdawać egzaminów więc jednak jest to coś innego. Poza tym jak sam dobrze wiesz w Polsce mało jest dobrych pozorantów i to że im ktoś powie jak mają pracować nie znaczy że będą umieli tak pracować może im brakować techniki umiejętności. I w tym momencie kasa w błoto bo co z tego że w weekend mój pies będzie dobrze gryzł jak przez miesiąc będzie nabierał złych nawyków.
  6. [quote name='molos'] "[B]Przewodnicy na kursie otrzymywać będą pakiet wiedzy merytorycznej w postaci teorii i praktyki, po czym przez miesiąc sami będą systematycznie pracować we wskazanym kierunku. Po miesiącu, na kolejnym spotkaniu postępy będą weryfikowane, poprawiane błędy i wyznaczane nowe etapy możliwe do wprowadzenia."[/B] i to co już pisałem w tym temacie wcześniej - jeśli pozorant, z którym uczestnik pracuje u siebie nie będzie rozumiał wybranej metodyki istnieje możliwość zabrania go jako wolnego słuchacza na zjazd aby dokładnie się z nią zapoznał :) [/quote] Aha czyli to ma wyglądać tak że w ciągu roku jest 8 spotkań za 960 zł i na nich przewodnik trochę poćwiczy pod okiem fachowca i dostanie wskazówki na następny miesiąc co ma robić z swoim pozorantem ( za co pewnie mu drugie tyle zapłaci) no a jak pozorant nie skuma o co chodzi to dodatkowo za niego 80 zł. Musze przyznać że mnie na to nie stać. A co jeśli mimo wszystko nasz pozorant ( czyli ten z którym będziemy ćwiczyć na codzień) nie będzie umiał się zastosować do tych metod i coś zepsuje zwracacie wtedy koszty za szkolenie ?? Osobiście uważam nawet jak na amatora w tej tematyce że to dość ryzykowny sposób prowadzenia kursu bo po mimo tego że Pan [FONT=Verdana][COLOR=Black][SIZE=2]Glogar jest świetnym pozorantem to nie będzie miał oka nad tym co robią pozoranci przez ten miesiąc.[/SIZE][/COLOR][/FONT]
  7. [quote name='darunia-puma'] shilla waży jakieś 34kg i ma 62cm w kłebie więc moglaby jeszcze zrzucic [/quote] Mi się wydaje że ta waga jest odpowiednia jak na jej wielkość ona jest taka w typie owczarka ( kurcze sory jeśli to jakaś konkretna rasa ale ja nie kojarze) więc chyba chudsza już być nie powinna.
  8. A Natussiaa jest wolontariuszką w schronisku w Chorzowie ?? Ja też mieszkam w Chorzowie ale wolontariuszką nie jestem jednak jak by Natussiaa potrzebowała towarzystwa na spacer z nim to z chęcią się wybiorę albo pomogę w inny sposób.
  9. [quote name='Blow'] ale sunia, jak mówisz, dopiero rozwija muskulaturę, z czego wnioskuję że jest młoda, więc wszystko przed nią;) A że jest drobniejszej sylwetki to swoją drogą:) [/quote] Matra już nie taka młoda bo ma prawie trzy lata. Ja nie chce żeby ona była masywna chce żeby mięśnie sobie wyrobiła i żeby była sprawniejsza i zwinniejsza, My troszkę robimy sportowego posłuszeństwa a tam masa nie jest zbytnio potrzebna im lżejszy pies tym lepiej :) darunia-puma Jak na moje oko to jest różnica między zdjęciem z września a tym aktualnym ( na którym wydaje się chudsza) ale moim zdaniem ona i na tym wrześniowym gruba nie była. A jakiej firmy karmę dajecie bo my mamy lighta z Acany ile jej dajecie i ile waży twoja suczka??
  10. [quote name='BeataSabra']Nie wiem czy wiesz ale ściągnięcie złapanie psa za obroże może być "komendą" do agresywnego zachowania?? Nigdy tego nie robie.[/quote] Tak to fakt ale.... ja zawsze wole swoją sukę mieć na napiętej smyczy przynajmniej na początku i obserwować jej reakcje bo jeśli ona zechce się rzucić to jak będzie poluzowana to te parę centymetrów luzu może zdecydować o tym czy dojdzie do walki.
  11. [quote name='madziasto4']1 Duży pies nie musi być agresorem, żeby uszkodzić małego psa. 2 Nie musi być też agresorem, żeby się zdenerwować na szczekanie i pomrukiwanie mojego psa na smyczy. ;) [/quote] Co do tego pierwszego to faktycznie duży pies może się tylko chcieć pobawić z małym i go nadepnie albo walnie łapą i może się stać krzywda, przez to właśnie Matra ma zakaz zabawy z małymi pieskami chyba że jest na smyczy. Z tym drugim też się muszę zgodzić Matra tak jak pisałam małe psy akceptuje i nie zwraca na nie uwagi nawet jak szczekają ale wszystko też ma swoje granice i niekiedy jak już mały jest na prawdę upierdliwy i leci za nami i szczeka i próbuje łapać to potrafi się odwinąć - na szczęście jednak nie zdarzyło się żeby Matra była luzem. Szkoda tylko że większość właścicieli małych psów nie wyznaje zasady że jak się mija z innym psem to swojego należy złapać ( tym bardziej jak jest agresywny) tylko idą sobie o nie zwracają uwagi co ich pociecha robi.
  12. [quote name='Rinuś'][I][B]Heh idę sobie z Brutusem na spacerek ( to było jakieś 20 min ,Brutus był spuszczony,bo na osiedlu przeważnie chodzi luzem) i widzę z daleka jak idzie kobieta z mężczyzną i mają jamnika na smyczy który już z daleka wieszał się na smyczy jak zobaczył Brutusa.Jak zbliżaliśmy się do siebie to kobieta do mnie powiedziała,że takie duże psy to się trzyma na smyczy i w kagańcu ,zaznacza,że Brutus nie podszedł do tego jamnika na 5 metrów..a ja do niej na to "a czyj pies się wiesza na smyczy i ujada?i czyj pies powinien mieć kaganiec?" :evil_lol: i poszłam :evil_lol: eehh Ci ludzie...[/B][/I][/quote] Ja miałam prawe identyczną sytuacje tyle że w moim przypadku małym pieskiem nie był jamnika a pekińczyka a mój pies szedł przy nodze na smyczy. Szliśmy z Matrą normalnie chodnikiem ( droga w stronę parku do którego chodzimy na spacery) przez ulice przechodzą na "nasz" chodnik dwie panie z pekińczykiem i z ryjem na mnie że taki pies powinien mieć kaganiec że jak tak można z tym że Matra nawet na kurdupla nie spojrzała a jej ujadał jak dziki. Powiedziałam babie że to jej pies chyba kaganiec powinien mieć bo to nie mój się żuca ale ona dalej ma jakieś ale więc stwierdziłam że nie ma co z idiotami dyskutować i poszłam. Jednak ciśnienie mi skoczyło nieźle. Rinuś szczerze powiedziawszy to ja też mam nerwy jak ktoś idzie z dużym psem i mija mnie nawet psa nie chwytając za obroże. Nigdy nie możesz mieć pewności że twój pies nie podleci może cię zawsze słuchać a kiedyś będzie moment że jednak podleci i co wtedy ?? Lepiej nie ryzykować.
  13. Pytam bo może to pomoże w znalezieniu nowego domu, ja chociaż bardzo bym chciała bo na punkcie szkolenia mam hopla i w przyszłości pewnie jakiś owczarek u mnie zawita ale póki mieszkam z rodzicami drugi pies nie przejdzie no i moja suka też drugiego psa w domu może nie zaakceptować.
  14. [quote name='Greven'] Powiedz - te szelki i obroża są domowej roboty, czy kupne? Możesz zamieścić jakieś zdjęcia?[/quote] Szelki jak i obroża są kupione Obroża jest firmy hofero 2,2kg o ile dobrze pamiętam [url]http://images33.fotosik.pl/72/c0698dec1a9a18b6.jpg[/url] A szelki kupione w pitmanie ( ci z hofero nie mieli takich rozmiarów) ważą chyba coś 6 kg [url]http://images28.fotosik.pl/108/7ed09dae6a4eccfe.jpg[/url] ( na tym zdjęciu szelki są jeszcze za ciasne ale już jest wszystko ok odesłałam im tą cześć która była za krótka oni zrobili nową i mi odesłali)
  15. [quote name='Kiłi'] A nawet wg moich upodobań troche przychuda;)[/quote] Wiem wiem już wile osób mających głównie cc bądź inne molosy w tym typie mówiło mi że ona i tak chudziutka jest że ma wcięcie :) No ale na spacerach większość osób gada że gryba po prostu szału idzie dostać. Obecnie pracujemy nad wyrabianiem mięśni Matra lata w obroży z obciążeniem i szelkach chcemy wyrzeźbić ładnie mięśnie ale też bez przesady nie chce z niech jakiegoś himena robić :)
  16. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=20029"]Martens[/URL] a możesz napisać jaki ten pies ma stosunek do innych psów i ludzi ?? Czy ktoś z nim tam w Chorzowie była na jakimś spacerku jak pies się zachowuje ??
  17. Jeśli pies się strasznie boi to ja polecam zaopatrzyć się coś na uspokojenie bądź na sen, innego wyjścia nie widzę. I wtedy i wy i pies będziecie spokojni, Wy bo będziecie mogli spokojnie balować a pies bo nie będzie się stresować tym całym hukiem za oknem.
  18. Ja mam CC sukę waży 50 kg i co wizyta u weta to słyszę inne opinie a to że troszkę za gruba a to że super wygląda, i to bardzo dziwne bo Matra nigdy powyżej 50 kg nie ważyła :) Od psiarzy też rożne opinie słyszę jedni ( głownie ci co rasy nie znają) mówią że gruba właściciele cc mówią że wszystko ok. Najbardziej mnie drażni jak niektórzy "znawcy" mówią mi że jest gruba i że ma za mało ruchu a to dość dziwne bo MAtra jest codziennie 3 godziny na jednym spacerze dziennie lata z obroża z obciążeniem, poza tym treningi ( szkolenie) więc krew mnie zalewa jak słysze że ma mało ruchu. Poza tym to czy pies jest gruby nie zawsze zależy od tego czy jest wybiegany i co je. Ja znam owczarka który jest chudziutki a co spacer to idzie na lince 1,5 metrowej spuszczany od czasu do czasu, Je dwa posiłki dziennie. A to Matra [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/5/c55e01392e3a20cf.jpg[/IMG][/URL]
  19. No to super wieści teraz niech szybciutko wraca go pełni sił.
  20. Dopiero teraz przeczytałam że z Furią coś się dzieje. Mam nadzieje że bedzie dobrze i szybko wróci do zdrówka jest młoda ma silny organizm na pewno to plus leki zdziałają cuda. Trzymam kciuki
  21. Agresywnie to jej się zdarzało reagować w sytuacjach gdy ktoś był natarczywy lub patrząc na nią cmokał przy tym się cofała. Ona to w ogóle skomplikowany przypadek :)
  22. A ja poważnie zastanawiam się nad rezygnacją z szkoły
  23. [quote name='Martens'] Ty masz dużą wiedzę na temat psiej psychiki, trafiłaś na wspaniałego szkoleniowca (który być może w innym przypadku odradziłby IPO, ale w Waszym konkretnym akurat uznał je za wskazane), na dobrego pozoranta. Nie zawsze jest tak dobrze - ktoś może mieć mniejszą wiedzę, trafić na gorsze szkolenie... [/quote] Z tą wiedzą to nie przesadzajmy jak ja zaczynałam z Matrą pracować to też zemnie geniusz nie był:) i dla mnie IPO to też była nowość. U nas było troszkę inaczej bo u Matry ta strachliwość przejawiła się dość wcześnie bo już na psim przedszkolu ( i to też nie wyglądało tak że pies się kulił na widok ludzi a po prostu nie chciała mieć z obcymi kontaktu odsuwała się nie chciała podejść). I właśnie wtedy zaproponowano nam szkolenie z elementami IPO. Poza tym Matra jak idziemy w tłumie ludzi to jej to zwisa nawet jak ktoś ją znienacka podrapie po głowie to jest spokojna ona nie lubi tylko jak ktoś się nietypowo zachowuje nietypowo chodzi bądź idzie bezpośrednio na mnie ( ale w końcu jest to rasa obronna która nieufność ma wpisaną więc to też muszę mieć na uwadze). Tak więc te dwa przypadki diametralnie się różnią. U nas nie przebiegało to tak dramatycznie jak u koleżanki. Ale co do tego że nie zawsze trafi się na odpowiedniego szkoleniowca się zgodzę. I przez to ja nie pisałam że polecam szkolenie z elementami IPO i nie pisałam liki że ma się na owe wybrać tylko napisałam co u nas przyniosło efekty.
  24. Ale IPO a obrona cywilna to dwie rożne dziedziny Na IPO pies nie uczy się atakowania człowieka a zdobywania szmatki klina czy rękawa. Matra jak byś zobaczyła ją na obronie to byś powiedziała że zje tego pozoranta w całości jak tylko go dopadnie a jej chodzi tylko o to co ma w ręce potem go olewa po obronie nasz pozorant może do nas spokojnie podejść i wytarmosić Matre za uchole. Pies poprzez taką zabawę zdobywa pewność siebie a jak jest pewny to nie musi reagować agresywnie ja tam uważam że to dobra metoda o ile znajdzie się odpowiedniego pozoranta. A co do tej drugiej metody to nie jest to przyjemne ale skuteczne osoba która mi to pokazała to bardzo dobry szkoleniowiec z wieloletnim doświadczeniem i wie co robi. Ale niech każdy robi jak chce Ja tylko mówię co u nas przyniosło najlepsze efekty a metod próbowałam różnych. Więc proszę nie mówić że coś jest złe koro się z tym nie miało do czynienia.
  25. [quote name='WŁADCZYNI']Lękliwego psa na obronę? Nie polecałabym.[/quote] Wiedziałam że ktoś to napisze. A możesz mi napisać dlaczego jest to nie najlepszy pomysł ?? U nas sprawdził on się doskonale pies zyskuje na pewności siebie poprzez zabawę z pozorantem i wygrywanie takich pojedynków. Matra bardzo to lubi i to jej pomogło, na początku była to tylko zabawa przeciąganie się szmatką głaskanie z czasem doszły pewne obciążenia typu bat pałka ( my poszliśmy trochę dalej stąd ta pałka i bat) i Matra ma to w du... liczy się tylko gryzak a jak widzi się z pozorantem to ma się posikać z szczęścia bardzo go lubi. My jeździmy też na obozy do Libora Helleporta czeskiego szkoleniowca tam oprócz obrony robiliśmy dość nietypowy socjal na silę czyli choćby pies nie wiem jak się bał czy zwiewał to miał siedzieć przy źródle strachu i tą metodę stosowałam i ona razem z obroną przyniosła najlepsze efekty przez tydzień obozu zrobiłam większe postępy niż przez miesiące pracy na zasadzie pracy małymi kroczkami.
×
×
  • Create New...