-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Ela_and_Krzys, bardzo dziekuję. To i tak bardzo duzo. kiwi, łatajcie swoje dziury, aż sie wczoraj za głowę złapałam, Wy tyle tych psów macie... Kinga, Ty też już dawałaś spore sumy i Tobi ejak każdemu ciężko. Przecież sobie poradzimy, nie dzis to jutro. ;) Nikt nie przypuszczał chyba ze takie bedzie to leczenie, rana wcale tak źle nie wyglądała. Cała czas sie dopytuję, czy ja czegoś nie zawaliłam, czy cos nie zaniedbałam. Ale weci mówią, ze nie, że to po prostu fatalne miejsce bo łokieć, że gdyby było gdziekolwiek indziej to już by było po kłopocie. Czasem zastanawiam sie, ze za te pieniadze przecież mozna by było pomóc tylu innym psom, po co leczyc jednego? A później patrzę na Linka, jak z ufnością patrzy, jak pozwala sie szyć bez narkozy, jak cierpliwie leży bez ruchu i godzinę. I jak sie cieszy w domu ze się go zawoła po imieniu, że go ktoś pogłaszcze, ze ktoś jemu przypnie smycz i weźmie na spacer, nawet tylko do ogrodu, to wiem, że WARTO. Wy tego nie widzicie, ale musicie mi uwierzyć.
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
I niech mi ktos powie ze Kazio nie jest duzy i piękny... :mad: -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
No bo ja chcę, zeby go wszyscy zobaczyli! -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[B]kiwi[/B], no ile mozna jesc to sniadanie...:mad: -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
kiwi, pospiesz sie z tymi zdjęciami... Kazek vel. Ares jest rewelacyjny. Najpierw troszkę sie poczeslaiśmy przez kraty, później poszliśmy na spacer. Taki najprawdziwszy. Kawałek drogą, później na łąkę, były krzaki do obsikiwania :cool1: Ciągnie sie na smyczy ale mozna sobie poradzić. Chyba nie przepada za innymi psami ale wolałam nie sprawdzac jak bardzo... Później z mar.gajko zaaplikowałyśmy Frontline. I zostawiłam kolege wkojcu... -
O tak, kołnierz to już zakładamy :cool1: Od wczoraj. Dostaliśmy go od pana w lecznicy, którego psiak już nie potrzebował. Tak po prostu. Ale niestety, była kolejna narkoza i kolejne gipsowanie. I znowu kilka godzin wlecznicy. Choc wczoraj wróciliśmy przed 22 :roll: Mam do zapłacenia 56 zł (gips, opatrunek, antybiotyk). Niestety, już nie mam z czego zakładać... Czy mogę prosić Was jeszcze o jakąś zrzutkę? Camara, możesz dokonać podliczenia?
-
Dzisiaj mija 10 miesięcy...
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
No to może się spotkamy? Bo ja tez się tamwybieram. Tak koło 18 jak tylko Linki nie wywinie znowu jakiegoś numeru w lecznicy. -
Oj, tak. Bo Aszot się potrafi tak wspaniale cieszyć. Tak nieśmiało, jakby sie wstydził że sie cieszy i z tego wstydu ucieka ale zaraz wraca i znowu się cieszy. Tak potrafi tylko pies który wie że moze być źle, który sie męczył i który ponownie zaczyna ufać i wierzyć. I dlatego zawsze będę miała psy ze schronisk, po przejściach.
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Mariolu, to się nazywa podlizywanie do kaukaza. A Ty masz go stanowczościa wziąć. Ale bardzo Ci dziękuje że o nim pamiętasz. I rób tak dalej. A pan Tomek mógł coś lepszego zaproponować... -
Kinga, wnosisz nowe spojrzenie! Dziękuje Ci za takie ujecie tego tematu. Tylko dalczego wcale nie jest mi lżej? :evil_lol: Te zniszczenia dalej wyglądają tak samo...
-
Aszot znowu dewastował. Wczoraj pojechałam z Lincolnem na zabieg, rodzice do lekarza, Aszot został zamknięty w domu (oka co do jednego sprawsziłam, czy zamknięte). Przyjeżdzamy, a 2 firanki naderwane, kwiatki na stole wywrócone, drzwi znowu podrapane (kawałek deseczki wygryzł...) ściana w nowym miejscu zdrapana... A on jeszcze sie cieszył, ze wróciliśmy... Te psy zaczynaja mnie dobijac :cool1:
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Mariolu, mogłabyś coś napisac o naszej gwieździe! Wiem, ze się kolegujecie :cool1: Znowu Camara sypneła sprawę. I że już wyskokami reaguje na Ciebie :evil_lol: -
Oj wierz mi Kinga, nawet nie chciałabyś wiedzieć jak ekstremalny...:shake: A teraz Linki sobie śpi... Bestia, po prostu śpi! :mad: A ja znowu dzis spędze pół dnia w lecznicy z nim. Czasem myslę, że on mi to specjalnie robi... Czy są chetni do rozczesywania Aszota? Tak go zaniedbałam, ze juz same kołtuny pod brzuszkiem ma...
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Ewa R, (30zł) dziękujemy za wpłatę. Twoja na dobry początek :loveu: Byłam umówiona z panem na dzisiaj. Ale wczoraj rano telefonowała jego żona, ze nie mogą w środę i czy można przyjechać albo we wtorek (wczoraj) albo w czwartek. Umówiłam sie z nimi na sobote po poludniu bo za sugestia Agnieszki zdecydowałam, ze najpierw ja pojadę do nich i zobaczę na miejscu warunki (kojec, podwórko, drugiego psa itd). A w sobote ma przyjechac cała rodzina do hotelu zeby się zapoznać z Kaziem. Dzis kupuję Frontline i na odrobaczenie i jadę do niego. Po południu. -
Aaa, zaczynam rozumieć liczebnosć Twojego stada. Jednym słowem: ekipa wykwalifikowanych pracowników. I to prawie nieodpłatnie... (koszt jedzenia, opieki medycznej, czas na szkolenie) Irmo, Ty to się umiesz ustawic! To jest psychologia sukcesu.
-
Linki ma założony gips. Podobno 6 kg, nie mógł się wybudzić po narkozie, operacja była po 20, gipsowanie trwało długo, do domu wróciliśmy po 24... Rana podobno ziarnicuje, nie jest źle. Gips miał za zadani eusztywnic łapę na tyle, zeby staw łokciowy nie wychodził na zewnatrz, żeby skóra miała szansę się zrosnąć. Napisałąm że gips miał takie zadanie... Linki go zżarł! :angryy: Przywiozłam leżącego psa, który nawet oczu nie miał siły podnieś, napoiłam go ze strzykawki, o wpół do pierwszej sie położyłam padnięta, a o 5.30 gips był wygryziony, a Linkus szczęśliwy, łapa zgięta... Myślałam że go ukatrupię. Nawrzeszczałam na niego, ze jak mógł itd. A on cały czas machał ogonem... Tylko Aszot uciekł. Nie miałam szansy jechac przed pracą na potórne gipsowanie. Owinęłam te całe szczątki gipsu ręcznikiem w takiej pozycji zeby łapa była jak najbardziej wyprostowana. Zabandażowałam kilkomabandazami i dopiero po pracy pojedziemy. Wet mówił, że Linkowi kilka dni zajmie nauczenie się chodzenia w tym gipsie. Juz dziś nei mogłam za nim nadążyć po schodach, tak skakał... Rokowania: Jak Będzie miał szczeście to za 2 tygodnie sie zagoi. Jak bedzie miał pecha to za 4-6 tygodni... :razz: (chyba ma pecha bo zzarł ten gips...) Niepokojące: staw jest lekko zainfekowany. Ale to mozna leczyć. Zapłaciłam za zabieg i gips 109 zł (a raczej tyle mam długu w lecznicy...)
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[B]ewatr[/B], [B]agusiazet[/B], bardzo dziękujemy :loveu: -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Tak tez Kinga zrobimy. Duży i mały. Wybijemy jego całe życie zewnętrzne. A za 2 dni pozbędziemy sie jego zycia wewnętrznego: systematycznie i skutecznie. -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Ładnie Mariola opisałas to, że Ci życie miłe i jeszcze do kojca po niego nie wejdziesz :evil_lol: A ja na dzień dobry sie wepchałam. On nie gryzie (na razie przynajmniej), nie toleruje kagańca (radzę nie próbować, widziałam próbę ubierania...). Szarpie jak cholera, ciągnie gdzie chce i jest wszystkim zainteresowany. Innych psów lepiej żeby nie było w poblizu, jak są w kojcu to go nie interesują. Tylko te biegające :roll: Jak go sie szarpnie raz czy dwa porządnie to przez chwilę jest lepiej, ładnie idzie a później znów zaczyna ciągnać. Szpilki przy jego wyprowadzaniu odpadają... -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]O deklarowane wpłaty proszę na nr konta AFN (pozwoliłam sobie skopiować) z [U]dopiskiem Kaukaz Ares vel Kazek[/U]:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [U][COLOR=black][FONT=Verdana]Numer konta:[/FONT][/COLOR][/U] [SIZE=3]31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 [/SIZE] [SIZE=3]MultiBank[/SIZE] [SIZE=3]Dorota Romaniuk[/SIZE] [SIZE=3]Karabeli 4 m 97[/SIZE] [SIZE=3]01-313 Warszawa[/SIZE][COLOR=black][FONT=Verdana] nr konta dla przelewów z zagranicy BREXPLPWMUL31114020170000490205270923 [/FONT][/COLOR] -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Mariolu, ja tą wage powtarzam po wiadomościach ze schroniska. Nie umię szacować na oko. Może i wazy mniej... Nawet jak nie mam tego sprawdzić. Możliwe że mniej wazy. Może pan Tomek mógłby się wypowiedzieć co do wagi? Tak czy inaczej frontline muszę kupic bo po nim autostrady suną. Tylko na razie na niego nie ma rzadnych wpłat, ja nie mam z czego założyć a już na kredyt leczę Lincolna. No i następne w kolejności sa szczepienia... Mariolu, czy byłaś z nim na spacerze? :evil_lol: -
No tak, grunt to dobrze wychować :p