-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Eee tam od razu zjeść! On jest dobrze karmiony, wcale nie głoduje żeby jakieś psy jeść, nawet takie przytulaśne jak Fuks. Ale fakt, dał wczoraj niezły popis. Muszę sie za niego wziąć bo on zaczyna korzystać z tego, że jest chory i dobrobyt źle na niego wpływa... A z łapą. Co ja mogę napisać. Wygląda źle. Podobno ziarnicuje (mam nadzieję, ja tego nie widzę tylko jakąś taką miazgę z szwami. Śmierdzi (podobno nie rana tylko opatrunki w których od razu rozwijaja sie bakterie. Wczoraj miał załozony cieńszy opatrunek żeby był dostęp powietrza i ni ezostała zaklejona lepcem, tylko bandażem. Niby fajnie. Ale juz po 2 godzinach wszystko przemokło i leje się. On próbuje to wylizywać (nie dostaje). Dziś na spacerze Aszot próbował mu też to wylizać (pomoc cierpiącemu koledze). Podobnie jak ja musicie uwierzyć wetom, że to się goi...
-
Hienek mixkaukaza z Łodzi zostaje w domku tymczasowym na zawsze :)
Kasie replied to simbik's topic in Już w nowym domu
ewatr, widzisz, u mnie psy mają tak źle że przez okno muszą uciekać... Aż mi ich zal :evil_lol: -
Hienek mixkaukaza z Łodzi zostaje w domku tymczasowym na zawsze :)
Kasie replied to simbik's topic in Już w nowym domu
Jaki pierwszy?! U mnie najpierw Aszot skakał z I piętra z okna z pokoju. A później Lincoln z okna z łazienki. Ja też już wszystkie okna i drzwi balkonowe zamykam :p -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, ze szybko dojdzie do siebie... Bo od środy mógłby być już w swoim domu ze swoimi ludźmi. -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Mariolu, a jakiś mail do Ciebie moge dostać? Żeby Ci zdjecia przesłać. -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
A ja dalej twierdzę, że pech. Lincoln nie zdrowieje, teraz Kaziu chory... -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
I wszystko by było pięknie. Ale jest do bani! Kaziu jest chory... W sobote pojechałam z nim do szczepienia. Owszem, miał biegunke ale myslałam, ze to po zmianie jedzenia poschronisku jeszcze. Ale i gorączka była: ponad 40 stopni i zaczerwienione gardło. Dostał antybiotyk, lakcid, pyralginum. No i miało być lepiej. A wczoraj dzwoni mar.gajko ze temperatura nadal jest wysoka, ze zaczął kichać jeszcze że nadal biegunka... Dzis go nie wezme do weta bo nie mam kiedy :shake: Dopiero jutro jak Camara weźmie Linka to powinnam zdążyć. W sobotę byli zainteresowani nim państwo, wszystko ok, ludzie sympatyczni, Kazio juz właściwie ma dom bo są zdecydowani na niego. Tylko zeby wyzdrowaił... Mieli go wziac w środę po południu. U nich leczenie (codziennie lub nawet co drugi dzień wizyta u weta jest na razie niemożliwa) wiec nie mogę dać chorego psa. Ja chyba jestem pechowa dla tych psów... -
No, dzis poniedziałek czyli jestem. Linkuś :mad: rozwalił juz 2 kołnierze ale dał sobie spokój z gipsem, traktuje go jako integralną całosć swojego futerkowatego ciała. Nawet go nie liże. Natomiast skutecznie wali nim o wszystko po drodze (mam juz 2 siniaki na nodze). On nie zauważa że jest chory. Atakuje inne psy gdy na niego krzywo popatrzą, warczy na Aszota gdy przychodzi pora miski domowej, pierwszy jest w kolejce po smakusia, pierwszy w kolejce na spacer. Co do łapy... Nie mam siły. To już 3 tydzień jak codziennei jesteśmy w lecznicy i codziennie coś. Jak dla mnie rana wygląda paskudnie ale już nie widac tej kości. Wszystko jest opuchniete i czerwone ale podobno zaczyna sie zrastać :crazyeye: Jak oni to widzą to ja nie wiem... Na całej ranie i wokół niej nie ma gipsu, zakładamy tylko opatrunek z gazików i zaklejamy lepcem to "okienko". Pytałam o antybiogram. Na razie nei ma sensu, psiak nie ma temperatury, ten zapach paskudny to od tego że pomimo zabezpieczeń płyn dostaje sie do gipsu ale sama rana nie jest podobno zakażona. Chyba, ja już sama nie wiem. Ogólnie, zawsze słyszę: wygląda brzydko ale nie jest źle. Bardzo dziekuje za wszystkie wpłaty. Nadal jesteśmy zadłużeni i to na ponad 200 zł (Camara mam kolejne rachunki) i chyba by sie przydało znowu sorkoseryl kupić...
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Wczoraj na AFN wpłynęły jeszcze pieniadze od [B]agusiazet, Mania-m, Marta K[/B] Suma wpłat na niego: 170 zł Wydatki (jeszcze bez opłat hotelu): 181 zł Bardzo dziękuje -
O jak ja lubię Wasze poczucie humoru :lol: Przepraszam, wolę Lincoln niz trabant albo Wigry 3... Może juz się przyzwyczaiłam? Co do lecznicy, to co mogłam to założyłam. Obecnie już jestem dłużna 66 zł i nie mam z czego załozyc a do wypłaty ponad 10 dni.. Wcale mnie nie uspokaja stwierdzenie weta: nic sie nie dzieje... 253,77 tyle ma Linki długu...
-
Wczoraj Aszot wywinął nam kolejny numer. Jest bardzo zazdrosny o mój czas jaki spędzam z Lincolnem. Wczoraj wieczorem juz spóźniona wpadłam do domu, dopadłam jakąś szczotke i czeszę Linka bo zaraz jedziemy do weta na zmianę opatrunku a w tym kołnierzu to strasznie mu sie mierzwi sierść. A Aszot sie wpycha między nas, traca mnie, szczeka, żeby jego zauważyć. Owszem, pogłaskałam ale szybko i juz biegne a właściwie wlekę Linka do samochodu. Pojechałam a później mi mama opowiada, że jak tylko wyszłam, to wydawało jej się ze wołam. I otworzyła drzwi, Aszot ją popchnał i pobiegł za mna. Bramę wjazdową zostawiłam otwartą bo Aszot miał byc w domu... Więc mama o kulach biegnie za nim. A on chodnikiem pobiegł za moim samochodem... Podobno biegł aż za zakręt. Ale sie zatrzymał. I taki bardzo zrezygnowany, ze spuszczonym łebkiem wracał...:-( Później wzięłam go na długi spacer, taki ponad godzinę. Ja po prostu nie mam dla niego czasu a on chce byc zauwazony. Nie wystarcza mu, że mama jest z nim cały czas, ze ona go głaszcze, karmi. Tylko czeka na mnie. Biedny...
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiwi']pocieszajace jest to ze niezaleznie ile zjada pan tomek w hotelu liczy tyle samo ;)[/quote] A ja myślałam, ze pan Tomek jada w domu :roll: a nie w hotelu... I dobrze, ze liczy zawsze tyle samo, bo jak by np Pan Tomek miał czasem większy apetyt i zjadł więcej a później policzył więcej za swoich pensjonariuszy coby podreperowac budżet, to byłoby niesprawiedliwe. Czy ktoś był wczoraj u Kazia vel. Aresa? [B]Bardzo dziękujemy za wpłaty na niego[/B]. Bo uzbierała psina 170 zł. Czyli jest na opłacenie hotelu za pierwszy tydzień i na szczepienie ;) Jak tylko będę miała konkretne sumy na rachunkach, to zaraz je tutaj wstawię. Na razie mam tylko rachunek na 101 zł za frontline i odrobaczenie. I na 80 zł za wykup ze schroniska i chipowanie. W sobotę po poludniu ma przyjechac pan zainteresowany naszą kruszynką. Wczoraj byliśmy u niego w domu z Camarą, oglądnełyśmy podwórko, kojec, przedw szystkim ogrodzenie i pana :evil_lol: No i jesteśmy umówienie na sobotę. Zobaczymy... -
Trudno bedzie z tą kastarcją... Bo one są obojniakami, czyli samiec i samica w jednym. A zapłodnienie krzyżowe rzeczywiscie jest, aby były "lepsze geny", ale jak nie ma partnera to i tak sobie poradzi... A co do Lincolna. Chłopak chodzi w kołnierzu, gips nie pogryziony ale połamany. Bo on sie podpiera na tej łapie, tłucze nią i gips pęka. Podobno to i tak nie do uniknięcia. A 12 rolek mu założyli i tak. Więc chodzi z tym popękanym bo i tak troche trzyma łape. Rana podobno wygląda tak sobie, nadal brzydko pachnie. Wczoraj miał odkażane i zmiane opatrunku przez to okienko w gipsie. Ja dałam plame bo lecznica była czynna do 20 a ja myślałam ze do 21. No i przyjechałam juz na dużur, czyli dodatkowa opłata. I jeszcze lekarz musiał na mnie czekac... No i za opatrunek i antybiotyk zapłaciłam 10 zł... Oj wyrozumiali oni są :roll: Jak już było po wszystkim mówię do Linkiego: chodź, a on pozycja kołami do góry i czeka na głaskanie. No i dopiero jak łaskawie został wygłaskany i wydrapany we wszystkich możliwych miejscach to się podniósł i wyszedł z lecznicy.
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Oj kombinuj ciotka [B]AgaG[/B], kombinuj. A [B]Agnieszko P[/B], jutro przyjeżdża 1 sunia a druga ma zostac u mnie na noc :eviltong: Niedoinformowana jesteś... -
Jasne, ze jedna ręką wazę a drugą na dogo :evil_lol: Nawet sobie komputer do laboratorium wzięłam :eviltong: Bo ja doświadczenia na zwierzętach robię... A ze ślimak nie kręgowiec to nawet jak zaniedbam, to nie trzeba pozwolenia komisji etycznej zeby eksperymentować. Ale nie zaniedbuje, jedna reka karmię :evil_lol: Mariola a na Pajut auważaj, bo żaby to już kręgowce, na zabicie trzeba miec pozwolenie. Pajut napisał takowe?
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Aga, to przelicz ile do adopcji idzie i też Ci wyjdzie ho ho ho :evil_lol: Tylko nie sumój finansów :razz: Ja jak wczoraj zobaczyłam ta ilosc rottków w hotelu to zaniemówiłam. Wyglądało to jak psy przygotowywane do walki: kojec za kojcem z rotkiem... -
Bo ja jadam a co ważniejsze Lincoln też jada. I Aszot (choc ten by nie musiał ;) ) Mariola, mało masz swoich psów? To co Ci się żalic będę. Ale jak już wiesz to dobrze :cool1: Wszystko moge przesłac, ale dopiero jutro. Teraz muszę isć popracowac (wazyć ślimaki... Fuj, są takie śliskie. I muszę je umyć...)
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Albo Panią... Bo on chyba kobiety woli. Dzięki Pluciarz.