Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. Na co mi ten migdałek? Nie wiem... Ja go nie potrzebuję. Lincolna tez nie! Wczoraj swinia jedna zjadł zupe! i poprawił kiełbasą, prawie kilogram! I nawet ni ema biegunki. Gdzie on to pomieści! I jeszcze sie oblizywał jak na niego wrzeszczałam. Myślicie ze to ma jakiś związek z tym migdałkiem? Katcherine, jak dawno Cie tu nie było! Co u Ciebie?
  2. Niestety, nawet po usunięciu gałki bez przerzutów. Lamia, nikt też nie wiedział o takich badaniach, po prostu na bierzaco się dowiadujemy. On miał robione USG gałki ocznej, tam niebyło przerzutów widocznych? Podobno należy jeszcze zrobić rtg aby była widoczna kość sitowa. Ja usłyszałam taką informacje więc ją przekazuję.
  3. Na wyleczenie nie ma szans. To tylko pytanie jak długo jeszcze pozyje. Czerniaki mają rokowania nijakie...
  4. Więc ja uzyskałam bardzo podobne informacje: Jeżeli jest czerniak a nie ma nacieków na kość sitową to operować jak najszybciej. Jeżeli są nacieki to po prostu zostawić i nie ruszać nawet. Niestety, czerniak może pęknąć i nastepuje wylanie oka (chyba nic nie przekręciłam...) ale i tak nie warto ryzykować przy naciekach na kość sitową.
  5. Rozmawiałam z Tomkiem, wszystko w porządku. Choć Ataman jest apatyczny ale to moze też ze względu na upał. Głównie lezy w ogrodzie w cieniu, to co dostaje do jedzenia to zjada. Wchodzi już do domu ale głównie sprawdza co tam jest po czym wychodzi do ogrodu. Tomek twierdzi że tęskni i to po nim widać. Ale że to normalne i tego sie spodziewaliśmy. Mam nadzieje, ze się przyzwyczai...
  6. Ja sie tego psa w końcu pozbędę. No bo on nie moze byc zdrowy. On po prostu musi być chory. Łapa niby się juz wygoiła choć jest jeszcze cos co sie kieszonką zowie ale podobno i to zarośnie. Dalej leczymy te jego łapy, miedzy palcami i na to cały czas dostaje leki. I jeszcze nos. Ale mało tego! Linki musi być operowany. A dlaczego? Bo mu MIGDAŁEK WYPADŁ! Dlaczego? Nikt nie ma pojęcia, takie rzeczy sie nie zdarzają. Czyli Linkiemu na pewno sie przytrafi. No i ten migdałek wisi mu w gardle a on próbuje go ciagle zwymiotować. Wyobraźcie sobie taka diagnostykę: wet zagląda do gardła i mówi: chłopie a co ty masz w tym gardle! Więc ja od razu NOWOTWÓR! A wet: skad, migdałek wypadł! Nie wiedziałam, czy on zartuje, czy co... A jednak wypadł i teraz się bombela... A czyj jest Lincoln? Kingi!
  7. Pojechał między Opole a Wrocław. Daleko... Jaasia ale wiesz ze ja taka jestem, sama tego doswiadczyłaś ;) Jak sie trzymasz? Masz nowego lokatora, puchategi i mruczącego?
  8. Mieszaniec jakiejkolwiek rasy nie jest psem rasowym i nie mogą byc za niego pobierane opłaty jak za psa rasowego. Jeśli Stella nie ma tatułażu to jest kundlem. Czy w regulaminie adopcji jest wymieniona kwota jaką siepłaci? Czy tez jest dobrowolna stawka? Napiszcie jak dzis mineła adopcja.
  9. Nareszcie ma zajęcie: pilnuje! I bardzo dobrze. Ale śliczny to on jest. Widzę, że Wam bardzo asystuje.
  10. Camara, Ty wredoto! Ja nie płakałam, ja katar miałam tylko! Ano pojechał... Chciałam znaleźć coś w tym Panu, coś co by nie pozwoliło wydać psa. Ale niestety, nic :shake: Przyjechał kawał drogi. Ataman go zaatakował. Sam wytłumaczył psa, ze bronił swojego i miał do tego prawo. Zabraliśmy go na spacer. Pojeździłam z nimi samochodem (tez sugestia nowego pana zeby mu sie samochód nie kojarzył ze go wsadzaja i wywożą. Więc wiele razy wsiadałam i wysiadałam. Az pojechali. Ataman był smutny. Ale na stacji benzynowej wpałaszował sernik. W nowym domu zlokalizował bude w ogrodzi i sie w niej zakamuflował. Teraz ma do polnowania prawie dwa ha terenu, wszystko ogrodzone. Jest jedynym psem. Będzie w domu kiedy tylko bedzie miał na to ochotę. Pan miał juz wczesniej kaukaza i wie co i jak. No i będą zdjecia z nowego domu, Tomek mi obiecał. Myślicie że dobrze zrobiłam?
  11. Eee ta, owce w bieszczadach to nie to co owce na podhalu! No i ja na podhalu miałabym większa szanse ja spotkać przecież. A Bieszczady daleko... Mojamisia, a sprawdziłaś czy Fela umie pływać? Bo jak nie to musisz jej kapok sprezentować :evil_lol:
  12. A tak poza finansami to jak ma sie Igor? Czy coś sie zmienia z tym okiem? Nie wyłapałam ale lamia czy była mowa o przerzutach na kość sitową gałki ocznej?
  13. No proszę: Warszawianka i na POLKU mówi! Brawo! Wczoraj wyniosłam Hefrena na piętro do domu. I wiecie ze wcale nie był zachwycony? Poleżał te kilka godzin ale jak tylko go zniosłam to ucekł do swojego ogrodu, ułozył sie wygodnie i jeknał az. Od razu widać, gdzie psu najlepiej. Gorzej chodzi, częściej sie przewraca. Cały czas dostaje przeciwbólowy lek, glukozamine i witaminy. Ze skory zniknęłuy juz te chrostki, sierść odrasta. Tylko to chodzenie...
  14. Gratulacje dla Foresta! I oby to był prawdziwy Happy End. Kinga zapomiała dodać, ze jeszcze pomiędzy handlowaniem Forestem skracała spodnie i pomniejszała kamizelkę. Kinga, a nogawki Ci chociaż równie wyszły? Żeby nie było tak jak onegdaj z tym tankowaniem samochodu: jak myślisz o psach to zaczynasz być jak blondynka z dowcipów :evil_lol:
  15. Kiwi, nie próbowaliśmy. Jest stosunkowo drogi. A u niego rokowania są kiepskie przez to, ze to jest uszkodzenie nerwów czy ucisk na nerwy więc leki typowo nakostne i nastawowe niekoniecznie muszą działać. Dostaje przeciwbólowe. Bo ucisk nerwowy można by było jedynie usunąć operacyjnie. Raz lepiej raz gorzej chodzi, różnie to bywa. Ale zaczyna być tak zabawnie zadziorny, wszystko go interesuje wiec chyba bardzo nie cierpi. A wczoraj była znowu kąpiel. Hefren już wie, że łazienka to miejsce mało fajne. Ale na polu sie tego nie spodziewał. Aż sie przewrócił biedak jak go zaczęłam polewać wodą. A ze jeszcze był przywiązany to nie mógł uciec. Po kąpieli próbował sie wytarzać ale nie moze sie przewrócic przez plecy więc wstał, fuknął z dwa razy i poszedł spać pod orzecha. A mama biegała żeby go przykryc bo sie pies przeziębi... Na 32 Celsjusza z całą pewnością sie przyziebi...
  16. Szukamy, nawet jest jeden potencjalnie bardzo chetny... Tylko mi jest smutno... Sami wiecie jak to jest...
  17. Ja tez moge sprawdzić jesli potrzeba Mój tel: 501 037 312
  18. Karina, nie kracz... Wiesz jak ciezko? On tyle już u mnie był...
  19. Matko kochana, co Wy z tymi psami wyprawiacie! Fela miała jechac na hale, owce wypasać a Wy ją nad morze! :mad: Następna Kinga, bernardynke nad morzem trzyma i tłumaczy jej ze powinna być bardziej ruchliwa i ludzi spod lawin wykopywac. A biedny pies nawet nie wie co to lawina! A czy Fela wie chociaż jak owca wygląda i do czego służy?
  20. I bardzo się cieszę ze wreszcie Kazio ma jakies zajecie. A niech pilnuje ;) Jemu tam nic sie nie dzieje. Tylko mam nadzieje ze sie cieszył na Wasz widok choć troche? Ja również czekam na zdjecia,
  21. samogłow, BARDZO DZIĘKUJE za odstapienie pierwszej nagrody! Bo to o mie chodzi jak nic! :loveu: A czy j awogóle o kaukazach mogę miec? Tych do adopcji? I Ataman i sunia z krakowskiego schronu i ciagle jakieś nowe są... Więc np z 3 psy? Jak to wygląda i co mam dostarczyc?
  22. No ogłaszany jest chyba wszędzie: na allegro, psich portalach dzieki dogomaniaczkom. Na Śląsku w gazecie, na podhalu w gazecie... Owszem pytają o niego, mam telefony ale nic na pewno. Jest fajna kobieta która jeszcze się namyśla i facet spod Wrocławia też niezdecydowany. I tyle.
  23. Dzięki Kinga :mad: Popatrz jak mnie koleżanko szanowna stresujesz: jak tylko dzwonisz to od razu wyobrażam sobie że coś się stało! No i od razu pomyślałam, ze się Igorowi pogorszyło. A że mało co słyszałam a to co słyszałam to było "niedobrze" więc juz do mnie wiecej niedocierało. Kinga, ja dla Ciebie na potłuczenie się narażałam a Ty mni ewyśmiewasz :placz:
×
×
  • Create New...